Dodaj do ulubionych

proszę o rady jogging :)

12.12.08, 21:41
Dziewczyny, pogoda jak na grudzień wiosenna i tak sobie pomyślałam, żeby jutro
z rana reanimować moje bieganie wink biegałam wcześniej z córką w wózku, trochę
bolały mnie kolana, więc były to raczej marszobiegi. potem złapałam zapalenie
oskrzeli i w listopadzie dałam sobie spokój. macie jakieś rady jak mam teraz
zacząć?
Obserwuj wątek
    • 2122joan Re: proszę o rady jogging :) 13.12.08, 04:05
      Czesc Maleniki ja tez znow zaczelam biegac (7 dni) wczesniej przed
      ciaza (ta ostatnia) biegalam 11 miesiecy 5 dni w tygodniu 40 minut
      robilam tak na oko 3,5km.Po czym cwiczylam ciezarkami jakies 20
      minut.Jak zaczac???Zalezy o co ci chodzi,bo ja zaczynam zawsze od
      rozgrzewki dobrej jakies 15 minut.A na poczatek biegania to 20 minut
      ci powinno wystarczyc.Co 2-gi dzien tak przez dwa tygodnie i
      zwiekszac az dojdziesz do tych 40 minut.Ja narazie biegam 25
      minut.I zaczynam robic ta cala slawna 6Webera (ale wszystko mnie
      boli).Pamietaj zawsze o dobrej zozgrzewce szczegolnie zwroc uwage na
      nogi,KOLANA dobrze rozgrzej moze dlatego bola.Rozgrzanie
      przygotowuje do cwiczen bez tego to raczej wszystko boli i gorzej
      sie biega.
      • beniusia79 Re: jesli masz ogolnie problemy z kolanami 13.12.08, 14:12
        to proponuje inny rodzaj sportu. mowilas lekarzowi o swoim
        problemie? moze zle biegalas? moze bez rozgrzewki? ja biegam od 2
        lat z corka w wozku i nigdy nie mialam problemow. a buty masz
        dobre? na buty do biegania warto troche zainwestowac...
        • maleninki Re: jesli masz ogolnie problemy z kolanami 13.12.08, 16:03
          już biegałam wcześniej kilka lat, jakoś teraz nie mogę wziąć się w garść. buty
          mam new balance-raczej dobre. z kolanami nie miałam nigdy problemów, ale to było
          20kg temu sad dziś było krótko-10minut, ale jutro pobiegnę znowu wink
          • beniusia79 Re: 13.12.08, 16:47
            mozliwe, ze to problemy z klanami masz przez te dodtakowe
            kilogramy. moze zacznij do marszobiegu? ja tak po porodzie
            zaczynalam...
            • maleninki Re: 13.12.08, 20:52
              biegam 2 minuty, potem 4 minuty marszu i tak 5 razy smile mam nadzieję, że się
              rozkręcę smile
              • 2122joan Re: 15.12.08, 00:25
                Mnie kolana i kostki zawsze bola (nie zaleznie od tego ile waze) jak
                po przerwie wracam do biegania.Moze musisz przecierpiec ten
                pierwszy miesiac pozniej powinno przestac bolec. -
                ---------------------------------------------------------------------
                Pewnie nie jedna sie ze mna nie zgodzi ale tepo twojego rozkrecania
                wolniutkie.Ja tam zawsze szlam na zywiol 20 minut biegania co drugi
                dzien cwiczenia w miedzy czasie i w ciagu trzech tygodni biegalam
                juz 40 minut 5 dni w tygodniu.Z takim :2 min biegu ,4 marszu (tak
                biegalam bedac w ciazy)rozkrecaniem to do wiosny ledwo bedziesz
                biegac.Niewiem mi sie wydaje to jakos za wolno rozumiem jakbts byla
                3 miesiace po porodzie ale 7 mozesz sobie pozwolic na troszke
                wiecej...Prosze mnie nie zlinczowac.Pozdrawiam.
                • 2122joan Re: CD 15.12.08, 00:27
                  Moze jakas muzyczka rozkrecila by cie troche,jakies techno ,dance
                  niewiem cos energizujacego .Zawsze fajniej sie biega i jakos tak
                  magicznie sil ma sie wiecej.
                  • maleninki Re: CD 15.12.08, 09:53
                    wink w październiku poszłam na żywioł i biegałam na maksa - kolana mnie tak
                    bolały, że potem cały dzień ledwo łaziłam, co mnie mocno zniechęciło, bo nie
                    miałam siły zajmować się domem i dzieckiem sad schemat biegania ułożyła mi
                    instruktorki fitnes, ale stosuję go elastycznie - po 3 dniach, poczułam, że mogę
                    więcej, zatem może nie będzie tak źle do wiosny-
                    • 2122joan Re: CD 16.12.08, 15:29
                      No moze nie kazdemu sluzy "na zywiol",mnie to tylko 2-3 dni dolaly
                      nie dluzej.Mam trojke dzieciaczkow to bylo ciezko te pare pierwszych
                      dni moj M sprzatal i gotowal.Ale teraz juz o niebo lepiej.A ty
                      cwiczysz tez czy tylko biegasz????Dobrze jakbys cwiczyla
                      np.calanetics czy cos innego.Powodzenia.
                      • 2122joan Re: CD 16.12.08, 15:32
                        O wlasnie dla mnie wielka motywacja sa wakacje (Floryda Miami) na
                        ktore lece w lutym.Przeciez tak jak teraz w bikini sie nie
                        pokaze.Moze nastaw sie ze np.musze schudnac bo przeciez wesele
                        kuzynki X w maju...
                      • 2122joan Re: CD 16.12.08, 15:41
                        2122joan napisała:

                        > No moze nie kazdemu sluzy "na zywiol",mnie to tylko 2-3 dni dolaly
                        Mialo byc BOLALY
                        • maleninki Re: CD 16.12.08, 16:43
                          big_grin
                          cały czas mam motywację-wystarczy jak spojrzę na zdjęcie sprzed ciąży smile oprócz
                          biegania od 3 tygodni znów ćwiczę regularnie 2 razy w tygodniu pilates i raz w
                          tygodniu chodzę na basen (aquaaerobik) pod okiem instruktorki. to ona mi
                          powiedziała, że przy opiece nad dzieckiem i domem, i regularnym wysiłku
                          fizycznym to dieta 1000 kcal jest ciut za uboga sad
                          ja nie jestem osobą cierpliwą, więc na początku też chciałam rzucić się na
                          żywioł-zresztą wszystko lubię tak robić smile ale po ciąży miałam chorą tarczycę i
                          chyba to tak mnie osłabiło..

                          • beniusia79 Re: i dobrze ci instruktorka powiedziala 16.12.08, 17:46
                            zbyt uboga dieta moze doprowadzic do tego, ze spadek wagi sie
                            zatrzyma i nie bedziesz umiala przez to schudnac, o spustoszeniu
                            organizmu nie wspomne. jedz normalnie, unikaj slodyczy, cwicz tyle
                            co teraz efekty beda niedlugo widoczne wink
                            • maleninki Re: i dobrze ci instruktorka powiedziala 16.12.08, 21:57
                              najgorsze, że ja na tej diecie wcale nie chudnę sad jak tylko wracam do
                              normalnego jedzenia od razu mam skok 1 kg w 1 tydzień sad dlatego szukam pomocy
                              u dietetyka... zdaję sobie sprawę, że zmniejszenie kaloryczności diety nie
                              wyjdzie mi na zdrowie.
                              • 2122joan Re: i dobrze ci instruktorka powiedziala 16.12.08, 22:09
                                Ja nawet jak po drugiej ciazy schudlam 13kilo!!! nawet jednego dnia
                                sie nie odchudzalam.Jadlam co 3 godziny np.rano sniadanie jakas
                                kanapeczka jajko ,ser pozniej za 3Hjablko,banan+jogurt,obiad duzo
                                warzyw,ryz miesko czy ryba na podwieczorek cos slodkiego+kawka kolo
                                17 ostatni posilek.O 20 bieganie cwiczenia po21:30 salatka z
                                tunczyka czy cokolwieg co ma duzo bialka()tylko nie duzo) woda.A
                                chudlam tak 1Kg na tydzien dla mnie to bylo w sam raz bo jak sie
                                szybko chudnie to nie zaladnie cialko pozniej wyglada.Moim zdaniem
                                powinnas cwiczyc cos lekkiego codziennnie przez jakies 40 minut i
                                dodatkowo biegac mysle ze to dopiero przynioslo by ci efekty.Tak
                                naprawde mi sie wydaje to tylko dzieki temu mozna schudnac trwale bo
                                jak bedziesz za malo jesc i nie wystarczajaco cwiczyc .Czeka cie
                                tylko efekt jojo.
                                • beniusia79 Re: przeciez dziewczyna pisze, ze cwiczy.... 17.12.08, 07:11
                                  ja polecam poranne bieganie, np. po kawie i lekkim sniadaniu-
                                  biegajac rano najszybciej schudniesz.
                                  • 2122joan Re: przeciez dziewczyna pisze, ze cwiczy.... 17.12.08, 14:40
                                    No tak najlepiej biegac rano,super start dnia.Ale jesli ma sie
                                    dziecko(ja 3) i nie masz z kim zostawic jedyna opcja wtedy jest
                                    bieganie wieczorem.Zreszta efekty z wieczornego biegania sa tez
                                    bardzo dobre.
                                    • beniusia79 Re: moje dziecko biega ze mna :) 17.12.08, 15:16
                                      ja czesto mam tak, ze i wieczorem nie mam z kim malej zostawic.
                                      dlatego tez, od 2 lat, czyli odkad skonczyla pol roku, biegam z
                                      nia. ona siedzi w wozku a ja sobie biegne. od niedawna chodzi tez
                                      ze mna na silownie.
                                      • maleninki Re: moje dziecko biega ze mna :) 17.12.08, 20:29
                                        ja biegałam z córką w gondoli smile teraz jak jeździ spacerówką przodem do kierunku
                                        jazdy, to mi wyje, więc truchtam sobie o 6 rano, kiedy jeszcze słodko śpi i
                                        mąż, i dziecko smile jakoś mam więcej energii po takim porannym wysiłku-pewnie
                                        endorfinki działają big_grin
                                        Beniusia i co Twoja córa robi na siłowni, kiedy ćwiczysz? w Wawie był kiedyś
                                        klub fitnes dla mam z małymi dziećmi, ale coś zawiesili działalność.
                                        • beniusia79 Re: "cwiczy" ze mna 17.12.08, 21:40
                                          na ogol chodze na kursy, wiec zostawiam ja z mezem w domu. czasem
                                          jednak bywa tak, ze maz pracuje do pozna lub jest na wyjezdzie wiec
                                          idziemy razem i cwicze wtedy tylko na przyrzadach. ona tez wtedy
                                          niby cwiczy, jest bardzo podekscytowana i cieszy sie, gdy moze ze
                                          mna isc. bierzemy wtedy zabawki, jedzenie i idziemy. musze na nia
                                          bardzo uwazac zeby gdzies paluchow nie wciskala. chodze z nia na
                                          silownie w godzinach, kiedy jest w miare pusto. dluzej niz 50 minut
                                          nie wytrzyma, ale to zawsze cos wink
                                          • maleninki Re: "cwiczy" ze mna 18.12.08, 11:01
                                            fajnie zdrowy styl życia wyssany z mlekiem mamy big_grin
                                            moja jest malutka, ale jak ćwiczę przy niej w domu, to ma niezły ubaw. uwielbia
                                            wchodzić mi na brzuch i 'pomagać' przy brzuszkach wink najbardziej jednak śmieszy
                                            ją jak tata, próbuje kręcić się na hula hop, a niezbyt mu się to udaje big_grin
                                            • 2122joan Re: "cwiczy" ze mna 18.12.08, 16:40
                                              Ja cwicze wieczorem bo to dla mnie relaks wybiegnac samej z
                                              domu,pocwiczyc tez samej jakos tak po calym dniu z dzieciakami lubie
                                              tak sama pobyc.W ciagu dnia napewno nie znalazla bym czasu na
                                              cwiczenia.Mam wtedy raczej inne typy cwiczen np.z mopem.Mam inna
                                              sytuacje niz wy z jednym dzieckiem mozna jeszcze sie tak bawic.A moj
                                              maz wychodzi z domku do pracy o 5 rano ,wiec ranne bieganie
                                              odpada.Mi jakos ogolnie ten uklad wieczorny bardziej odpowiada
                                              przynajmiej mnie nie ciagnie do podrzerania wieczornego przed TV.No
                                              moze jakby tutaj gdzie mieszkam byly by silownie z opieka nad
                                              dziecmi to bym chodzila.Wiem ze sa tu takie ale raczej dla tych
                                              bogatych z Manhatanu drogie pewnie jak fiks...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka