Witam,
Właściwie nie mam zadnego problemu - tylko tak chciałam napisać wszystkim
oczekującym na SWOJE dzieciaczki, ze jestem z nimi myslami, choc ich nie
znam

Jestem od ponad roku mama dwóch wspaniałych chłopców i powiem tylko
tyle - cierpliwie czakajcie, ale jednoczesnie nie przerażajcie się "pierwszym
telefonem" i tym, ze dzieci bedą miałay jakies wady. Patryczek miał 3,7 lat
jak do nas trafił i prawie nic nie mówil..po 2 tygodniach gadał jak najety!
Brakowało mu bodźca i bliskiego kontaktu.Teraz uwielbia smoki i dinozaury i
jest wspaniały

Dawidek miał 2 latka i bardzo silna chorobe sieroca -
pamietam pierwsze noce-jak dziecko wedrowało po łóżku szukajac czegos
twardego, zeby móc uderzyc głowka...Teraz jak sie lekko uderzy biegnie i każe
sie przytulac i kochac
To tyle, moze tez napiszecie o swoich dzieciaczkach?
Ściskam wszystkich