Dodaj do ulubionych

oj te zakupy na allegro

18.09.09, 18:31
Kupilam jakis czas temu sweterko-płaszczyk cudo z opisu nowy. Dzis
go dostałam , owszem widać nowy z metkami, ale śmierdzi
lumpeksem.Sprzedawca nawet go nie wywietrzył ani wyprał tylko
wyperfumował go żeby zabić zapach smrodu lumpeksowego , ale odniósł
przeciwny skutek bo sweter śmierdzi okropnie. Co robić dziewczyny?
Chce zostawić ten sweter, ale kurcze troszke czuje się oszukana,a z
drugiej strony, przecież jakby kobitka napisała sweter nowy ale z
lumpeksu to chyba nikt by jej go nie kupił.Jak pozbyć się tego
zapachu. Kurcze za 200 zł kupiłam sobie sweter z lumpeksu sad(
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 18:46
      No jak nowy z metkami to wiesz...
      Kupiłaś nowy, tak jak to napisano na aukcji więc w tym przypadku
      jest ok.
      Możesz zawsze wystawić negatywa ale wtedy licz się z tym, że i ty
      dostaniesz smile
      Możesz próbować zwrócić, a nóż przyjmie zwrot, by nie mieć
      problemów.
      Jeżeli chcesz go mieć, trudno, nie możesz nic zrobić, bo i co.
      Oprócz negatywa.

      Szczerze to trochę mnie denerwują negatywy jakie nie raz czytam.
      Ciuszek kiepskiej jakości ale nikt nie pofatygował się, by napisać
      do sprzedającego z prośbą o zwrot. Tylko wali od razu negatywa, że
      kiepski. Jak taki kiepski to trzeba reklamację złożyć i już.
      Ja przyjęłabym taką reklamację i zwrot bez żadnych problemów.
    • mefiko Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 18:50
      Raczej sprzedający miałby problem żeby rzecz z metkami uprać...
      Ja nie widzę tu wielkiego problemu, upierz go ręcznie i po sprawie.
      • monikaa13 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 18:53
        No właśnie jak miał go uprać big_grin Wtedy ciuch byłby nowy, wyprany ale
        bez metek, co pewnie spowodowałoby obniżenie ceny.
      • constanta Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 18:53
        Metka przypieta agrafką , tak wiec z wypraniem nie było by
        problemu.Może rzeczywiscie robie problem, wypiore i bedzie ok , ale
        czuje troszke taki niesmak
        • paliwodaj Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 20:53
          za 200 zl , sweterek z zapachem , ...tez czulabym niesmak
        • pomme Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:27
          ja miałam to samo, kupiłam nową rzecz za w sumie niewielka kasę i
          przyszła nowa, ale śmierdziała lumpeksem. Niby mogłam się spodziewać,
          bo niska cena zawsze budzi moje wątpliwości, ale z drugiej strony
          wolałabym być uprzedzona, że to z second hand. negatywa nie dałam ale
          więcej tam nie kupię
          • lucka6 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:41
            no ja bym się wkurzyła, bo to już jest naciąganie. Nowy to nowy, a nie z
            lumpeksu, za tyle pieniędzy też bym czuła niesmak...
            no i pewnie bym odesłała, chyba że czujesz ze za takie pieniądze warto było i
            sweter rzeczywiście fajny
            • monikaa13 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:45
              No ale sweter był nowy! To nie ulega wątpliwości. Często w
              lumpeksach można dostać nowe rzeczy z metką więc sprzedawca nie
              kłamał.
              Pewnie niesmak pozostaje ale postawcie się w roli sprzedającego,
              który z was napisałby, że rzecz nowa ale z lumpeksu big_grin
            • patrice7 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:52
              200 zl za sweter??
              Hm interweniowaabym u sprzedawcy
          • kaliaa Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:44
            rozumiem Twoje rozgorycznie
            ja niegdy nie kupowalam uzywanych ubranek na allegro, ostatnio sie
            skusilam i kupilam ok 10 rzeczy od roznych sprzedawacow
            (detalicznych!) i moze ze 2 rzeczy nie smierdzialy lumpem! cara
            rzezzta byla ewidentnie ze szmateksow!
            Zla jestem bo jakbym chciala rzeczy z lumpka to tam bym je zakupila,
            a kupujac na allegro naiwnie wierzylam ze kupuje po jakichs
            dzieciach...
            echh wiecej nie kupie nic uzywanego i juz.
            • patrice7 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:55
              rozumiem Twoje rozgorycznie
              ja niegdy nie kupowalam uzywanych ubranek na allegro, ostatnio sie
              skusilam i kupilam ok 10 rzeczy od roznych sprzedawacow
              (detalicznych!) i moze ze 2 rzeczy nie smierdzialy lumpem! cara
              rzezzta byla ewidentnie ze szmateksow!
              Zla jestem bo jakbym chciala rzeczy z lumpka to tam bym je zakupila,

              A czym wedlug Ciebie odzoiez uzywana sprzedawana w lumpeksie rozni sie od tej na
              allego??

              kaliaa napisała:
              a kupujac na allegro naiwnie wierzylam ze kupuje po jakichś
              dzieciach...
              A po kim jak nie po dzieciach kupilas? Po psach?
              Co za idiotyzm.
              • kroliczyca80 Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 23:21
                Oj, nie rozumiesz? "Po dzieciach" = jakaś mama (jak ja czy Ty)
                kupiła swojemu dziekcu nową rzecz, dziecko pochodziło, szybko
                wyrosło, mama uprała i wystawiła na allegro. "Lumpeks" =jakaś mama
                polska, niemiecka, angielska czy jeszcze inna kupiła swojemu dziecku
                5 lat temu ubranie, dziecko pochodziło, ona przekazała je dalej,
                pochodziło jeszcze trochę innych dzieci, trafiło do miejscowego
                odpowiednika PCK, wykupiła je jakaś sieć lumpeksów, odkaziła
                śmierdzącymi płynami, wstawiła do sklepu pełnego innych szmat, jakaś
                osoba (niekoniecznie mama, raczej nie-mama) kupiła je okazyjnie i
                wystawiła na allegro jako "ubranko po swoim dziecku".
                Nie dostrzegasz róznicy? Pewnie, że to nie reguła, ale myślę że
                kalii o to chodziło.
    • mamusiamartusia Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 21:53
      Wylicytowałam szlafroczek dla synka. było napisane, że używany. Nie przejęłam
      się tym zbytnio. Nieraz kupiłam fajną rzecz w lumpeksie, ubranka po swoim synku
      oddaję i nikt się nie brzydzi. Są wyprane, zadbane itp. Wszystko byłoby fajnie
      ale.... zadzwonił pan, że ....szlafrok zgubił i nie może znaleźć. Zamiast Lorda
      Vadera (chyba tak się gość nazywał) zaproponował Batmana.
      Przyszedł wczoraj, śmierdzący lumpeksem. Nie jest zniszczony ale...
      jak można naszykować towar do sprzedaży po czym go zgubić???Nie było innych
      licytujących więc nikt nie dał więcej.
      Poza tym jak już raz nawalił to przynajmniej mógł się postarać. W końcu to ja
      robię jemu grzeczność. szlafroków były ze cztery strony- żadnej łaski mi nie robi.
      Niby głupstwo, kilkanaście złotych, dziecku się podoba a niesmak pozostał.
    • wszystko_gra Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 22:08
      a kontaktowałaś się ze sprzedawcą? może da się to jakoś wyjaśnić? chociaż, na
      Twoim miejscu to by mnie chyba szlag trafił, bo można wszystko tylko należy o
      tym uprzedzić.
    • mamusiamartusia Re: oj te zakupy na allegro 18.09.09, 22:53
      Niestety oprócz innych przypadłości zdrowotnych dopadła mnie starcza demencja. Na all wskutek niedomówień z rodzinką przelałam dwukrotnie pieniądze temu samemu sprzedawcy. Poprosiłam o zwrot kilka dni temu. Miały być dzisiaj i nie ma. Jutro znowu zadzwonię. Sprzedawca wystawił pozytywny komentarz zaraz po mojej (pierwszej) wpłacie na konto. Ja czekam...
      Rany ale numer.
    • koza_w_rajtuzach Re: oj te zakupy na allegro 19.09.09, 10:35
      nic dziwnego, że czujesz niesmak, bo sporo zabuliłaś za ten sweterko-płaszczyk,
      a sprzedający pewnie nie zapłacił za niego więcej niż 30 zł. Uważam jednak, że
      sprzedający jest tutaj jak najbardziej w porządku. Przecież kupiłaś nową rzecz,
      z metkami. Pewnie lepiej byś się czuła myśląc, że nie jest to ubranie wygrzebane
      z lumpeksu, no ale cóż.. ja jednak uważam, że sprzedający był w porządku. Pewnie
      niejedna osoba jakby zobaczyła taki wypasiony sweterek w lumpeksie (może pochwal
      się co to za ubranie, bo jestem ciekawa) kupiłaby go tylko po to, żeby sprzedać
      na all, bo wiedziała, że może na tym zarobić dość dobrze. Mi w to nie chciałoby
      się akurat bawić, choć zarobienie ponad stówy na sweterku na pewno jest rzeczą
      bardzo kuszącą.
    • malowanka06 Re: oj te zakupy na allegro 19.09.09, 10:57
      Moim zdaniem sprzedawca jest jak najbardziej w porządku.W końcu masz
      nowy sweter.A że smierdzi?Wypierzesz i nic nie będzie czuć.Przecież
      i tak byś go wyprała.
      Jedynie świadomość że za 200 zł masz coś co sama mogłaś znaleźć za
      np 30 boli.
      Znam parę osób na allegro co wyszukuje rzeczy w lumpach a potem je
      sprzedaje.Life is brutal a to ich zarobek.Czasami piorą wcześniej i
      piszą że po swoich dzieciach.A czy z lumpka czy "po
      dzieciach"sprzedawcy i tak używane i tak musi się wyprać.

      Też mnie ciekawi to cudo, pochwal się sweterkiemsmile
      • pomme Re: oj te zakupy na allegro 19.09.09, 15:34
        rozumiem ze nie widzisz różnicy nowy ze sklepu i nowy z lumpeksu?
        i z tego co piszesz nie powiedzenie całej prawdy nie jest kłamstwem.
        jeżeli kupuje towar w sprzedaży wysyłkowej to domagam się rzetelnego
        opisu zgodnie ze stanem faktycznym a nie półprawd.
        • kroliczyca80 Re: oj te zakupy na allegro 19.09.09, 20:39
          Ale jakich półprawd??? Nowy z metkami = nowy z metkami. Żaden
          sprzedawca (na allegro i nie tylko) nie spowiada się klientom, skąd
          wziął towar. Hurtownia, lumpek czy osiedlowy bazarek - jego sprawa.
          Co innego, gdy ktoś ma założoną dg, wtedy wiadomo że musi
          udokumentować skąd bierze towar (i też nie klientom, tylko
          odpowiednim organom). Ale osoba prywatna, która sprzedaje raz na
          jakiś czas, jak znajdzie okazję? Bez przesady.
          Tak na marginesie - też by mnie diabli wzięli, że zapłaciłam 200 zł
          zamiast np. 20, ale kupując telewizor również mam świadomość, że
          sprzedawca sam kupił go taniej (czasem duuużo taniej). Tak to się
          toczywink
          A zapach? Cóż, pewnie że niemiło, ale to już ryzyko zakupów na
          allegro. W sklepie zobaczysz, pomacasz, powąchasz, a przez net to
          tylko fotkawink
    • kropkaa Re: oj te zakupy na allegro 20.09.09, 15:31
      Dziewczyny, mnie się wydaje, że rzecz NOWA ma metki przytwierdzone
      fabrycznie - jakimś plastikowym drucikiem czy jakoś tak, że nie da
      się (a przynajmniej jest bardzo trudno) tego zdjąć bez śladu. Czy
      przypięcie metki agrafką to jest to samo? Chyba nie. I nie świadczy,
      że rzecz jest nowa, choć to zależy też od materiału, czasem może być
      nie widać. Są sklepy, np. Tatuum, że metki są na agrafki, ale to
      raczej wyjątek. W przeważającej większości tak przyczepiają, że nie
      da się tak po prostu "zdjąć".
      • kroliczyca80 Re: oj te zakupy na allegro 20.09.09, 16:04
        Nie taki wyjątek. O ile pamiętam, to agrafki ma też Solar i inne
        marki z wyższej półki. Cena 200 zł za sweterek sugeruje, że mógł
        mieć agrafkęwink
    • constanta Re: oj te zakupy na allegro 21.09.09, 12:13
      Dzieki dziewczyny za odpowiedzi smile)) Napisałam do sprzedawcy, ale
      spodziewałam się jej odpowiedzi, ze z lumpeksem nie miał nic
      wspólnego a perfumy , bo lezał u niej w szafie i widocznie nasiąknął
      tym zapachem.Pani stwierdziła,że może od pudełka poczty-polskiej
      dostał takiego zapachu hmmm trudno zostawiam tą sprawe , nowy jest
      z metką jest a że śmierdzi , oddałam go już do czyszczenia
      chemicznego , nawet kobitka w pralni mi powiedziała ,że to zapach
      lumpeksu, mam nadzieje ze zapach zejdzie szybko smile))
    • maciekb74 Re: oj te zakupy na allegro 01.10.09, 13:56
      Kiedyś na allegro kupiłem tusze do drukarki, były o połowę tańsze(w sklepie
      płacę 50 zł szt.na allegro 25 zł -potrzebuję 4szt.) i miały być oryginalne.
      Wziąłem po 2 sztuki z koloru. Po otrzymaniu przesyłki, rzuciłem w "kąt", by
      oczekiwały na swój moment. Nadszedł czas na wymianę, okazało się, że zamiast
      niebieskiego w środku jest zielony atrament z opisem cyan( czyli niebieski).
      Pozostałe kolory były zaczarowane, ponieważ ile bym nie drukował, zawsze
      pozostawały pełne. Szkoda,że drukował się tylko zielony kolor.
    • jagodziana Re: oj te zakupy na allegro 02.10.09, 12:24
      kupuje glownie nowe rzeczy na allegro, ale zawsze tak przeanalizuje,
      prześledze ze jeszcze sie nie naciełam. Warto np sprawdzać co ktos
      sprzedawał i kupował. Raz natknełam sie na to że dziewczyna kupila
      cos za 7 zł a za jakis czas sprzedawała cos za 100 zł jakoby kupione
      w jakiejś galerii, no i nagminnie kupowała torby firmowe sklepowe -
      dla mnie szok bo nie wiedziałam ze to ktos kupuje i woreczki
      przeciwkurzowe na buty i torby. Poźniej były przy jej torebkach
      tezkupionych w salonach firmowych. . Jejciu !!!! Ale swoja droga
      jaka kreatywność i zaangażowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka