anoga
01.11.09, 22:52
Jestem od wielu lat klientką na Allegro, ale takiej transakcji nigdy
wcześniej nie miałam. Kupiłam buty od super sprzedawcy, co
poprzedzone było wcześniejszą wymianą maili. Buty dotarły, ale
okazało się, że są za duże. Napisałam, że nie chcę zwracać, ale
chętnie wymienię na inny fason. Otrzymałam odpowiedż, że nie ma
możliwości wymiany, ani na inny fason, ani nawet na inny rozmiar w
tym samym fasonie. O zwrocie też mowy nie ma. Pani poinformowała
mnie, że przyjmują tylko zwroty towaru z ukrytymi wadami.
Przejrzałam stronę z aukcją i w miejscu, gdzie jest mowa o zwrotach
w ciągu 10 dni nie ma żadnej informacji o konieczności zapoznania
się z regulaminem sklepu, co napisał mi sprzedawca w odpowiedzi.
Jeśli zwroty są uwzględniane tylko i wyłącznie z powodu wad towaru
to należałoby o tym klienta poinformować przed dokonaniem zakupów.
Zakończyłam ten temat dzisiaj rano i stwierdziłam, że dam sobie z
tym spokój....trudno, może komuś je odsprzedam. Jakież było moje
zdziwienie, kiedy wieczorem odebrałam maila od pani, która
poinformowała mnie, że obejrzała sobie wszystkie moje transakcje na
Allegro i zasugerowała, że są nielegalne, a sprzedawców nazwała
paserami. Dodatkowo napisała, że jeśli miałabym kontrolę z US to
zapłaciłabym grzywnę, a towar zostałby zarekwirowany. Sama nie moge
w to uwierzyć?! Ten sprzedawca to jakiś internetowy "agent Tomek".
aż strach się bać. Nie wiem co mam z tym zrobić, ale chyba nie mogę
tak zostawić tej sprawy? Co sądzicie?