Dodaj do ulubionych

świnka, fretka czy nic?

26.03.10, 21:22
zastanawiam się nad zakupem małego zwierzaka dla córki (6,5lat)
podobają mi się świnki takie "poczochrane" kudłate. Fajne są też fretki.Nie
wiem na co się zdecydować, z którym zwierzakiem jest lepszy kontakt (jeśli w
ogóle można o tym mówić..), który jest mniej problematyczny i bardziej
przyjazny dla dziecka?

Dzięki z góry za rady i komentarze miłośników lub/i szczęśliwych posiadaczy
takich zwierzaków smile
Obserwuj wątek
    • thaures Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 21:30
      Nie potrafię nic powiedzieć o zwierzętach, które wymieniłaś- ale moje dzieci od
      roku są właścicielami królika. Królik zdecydowanie faworyzuje młodszego syna,nie
      ucieka, da się głaskać, nieraz jak się go woła to przyjdzie ( ale to nie wiem
      czy nie przypadek). Niestety- żadne z tych zwierząt nigdy nie będzie zachowywało
      się jak pies.
      • myszwkropki Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 21:40
        Świnki ani fretki nie miałam, ale fretka chyba dość brzydko
        pachnie... Polecam szynszylę - jest naprawdę bezproblemowa, milutka,
        mięciutkasmile Nasz zwierzak zdecydowanie rozpoznaje swoją panią (moją
        najstarszą córkę), przytula się do niej, u mnie na rękach nie bardzo
        chce siedzieć, chociaż da się pogłaskać. Oczywiście kontakt nie jest
        taki jak z kotem czy psem.
        • estelka1 Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:03
          Ja też zdecydowanie polecam szynszyle. Sama ich nie hoduję, bo moja
          kocianka w zupełności mi wystarczy i kocham ją miłością absolutną smile
          Moja przyjaciółka ma 3 szynszyle i jeden z nich jest "mój" smile to
          znaczy jest mi przypisany i mogę go w każdej chwili (chociaż tak
          naprawdę niekoniecznie, bo cała rodzina jest w nich zakochana) go
          zabrać. Naprawdę fajne, komunikatywne i towarzyskie zwierzątka. I co
          ciekawe, naprawdę rozpoznają ludzi. Ja z racji 200 km odległości od
          przyjaciółki, bywam u niej średnio 2 razy w roku, ale i tak
          zwierzaki mnie poznają. Polecam je naprawdę. ALE KOTY BARDZIEJ smile
      • czar_bajry Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 23:39
        Fretki śmierdzą nawet te wykastrowane.
        Ja polecam kotasmile
    • dzika41 Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 21:36
      Hmmm jakby to powiedzieć....

      Fretki śmierdzą. Mają swoją mooooooocno specyficzną woń, jak dla mnie nie do
      zaakceptowania. Zapach często rozsiewają gdy się wystraszą zdenerwują.
      Szczególnie intensywnie 'pachną' samiczki w trakcie rujki.
      Podobno można im wycinać gruczoły wytwarzające subst. zapachową ale spotkałam
      się ze sprzecznymi danymi na ten temat.

      Fretka to taki wieczny szczeniak big_grin szkoda tylko że pachnie tak a nie inaczej...


      Świnka morska, od niej 'capi' wink gdy za rzadko ma zmienianą ściółkę w klatce.
      Są to niesamowicie towarzyskie zwierzaki. Trzeba pamiętać że jeśli nie będzie
      mieć się czasu na zabawę ze świnką to należy zapewnić jej partnera/kę do zabawy.

      Polecam świnkę morską. Swego czasu miałam jedną, miał na imię 'Urban' big_grin
      Cudny łobuz był z niego smile
      • kosher_ninja Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 21:56
        > Świnka morska, od niej 'capi' wink gdy za rzadko ma zmienianą ściółkę w klatce.
        > Są to niesamowicie towarzyskie zwierzaki. Trzeba pamiętać że jeśli nie będzie
        > mieć się czasu na zabawę ze świnką to należy zapewnić jej partnera/kę do zabaw
        > y.
        >

        Ściółkę trzeba sprzątać często wszystkim zwierzętom, bo sikają i robią kupy.
        Jedynie chyba szynszyla jest pod tym względem trochę inna (wiem z tego, co
        słyszałam, bo sama nie miałam nigdy), bo żywi się też innym jedzeniem i mało pije.
        A jeśli chodzi o partnera czy partnerkę... Dwie świnki płci żeńskiej pewnie będą
        się dogadywać (chociaz nie wiem), dwie męskiej mogą się bić, a płci różnej...
        Takie miałam, niestety. Przez długi czas posiadałam tylko świniaka mężczyznę i
        było nam całkiem fajnie. Niestety, rodzina obdarzyła mnie kobietą (bo on taki
        samotny!) i wtedy znienawidziłam świnki. Albo permanentne bzykanie, albo ciąża i
        połóg (a wtedy izolacja świniaka, bo idealnym ojcem to on nie był).

        Najbardziej polecałabym szczura. Są bardzo czyste, inteligentne i komunikatywne.
        Tylko szczura faceta, a nie szczurzycę.
    • kiwukiwu Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 21:53
      jeszcze jedno ważne dla mnie pytanie: czy któreś z tych zwierzaków załatwia
      swoje potrzeby w wyznaczonym, swoim kącie czy jak biega po mieszkaniu to będę
      zbierać te wszystkie bobki po całym mieszkaniu jak po króliku (kiedyś mieliśmy
      królika i właśnie ze względu na te bobki nigdy więcej)
      • kosher_ninja Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:00
        Świnka wolno latająca załatwia się w jednym upatrzonym miejscu, ale nie
        polecałabym raczej wolnego wybiegu smile (śmierdzi to okrutnie) W dużej klatce
        załatwiać się będzie tak jak inne gryzonie - w upatrzonym kącie. Gryzoni nie
        radziłabym puszczać wolno po mieszkaniu bez nadzoru, bo jak sama nazwa wskazuje
        - lubią gryźć. Szczególnie kable.
        • estelka1 Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:07
          Szynszyle wyrzucają z siebie milion bobków na sekundę wink i wszędzie
          gdzie tylko postawią łapki... a raczej dupkę smile Taka ich drobna
          wada. Nie mniej nie jest to jakoś specjalnie śmierdząca sprawa i
          mnie osobiście jakoś nie przeraża.
          • myszwkropki Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:34
            Zgadza się, z tym , że powiedziałabym, że te bobki w ogóle nie
            śmierdzą, a poza tym są suche i dość twarde, a co za tym idzie,
            łatwe do sprzątania. No, chyba, że zwierz ma biegunkę.
    • spacey1 Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:17
      Niedawno stanęłam przed tym samym dylematem i po namyśle oraz wielu rozmowach z
      osobami posiadającymi różne gryzonie zdecydowaliśmy sie na dwa szczurki.
      Konkretnie są to dziewczynki - Florka i Luśka. O świnkach usłyszałam, że są mało
      kontaktowe, w zasadzie chodzą, jedzą, piją, wypróżniają się i śpią. Większośc
      ludzi, także pracowników sklepów zoo polecała szczury jako towarzyskie i
      inteligentne zwierzęta. Nasze zwierzaki są u nas dopiero 3 tygodnie, w fazie
      oswajania na razie, ale są słodkie. Tylko te ogony...
    • berdebul Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 22:59
      Kiwukiwu zwierzątko kupujesz dla siebie, nie dla córki. Córka jest zbyt mała by być w pełni odpowiedzialna za zwierzątko.
      Nie ma zwierząt nie problematycznych. Każdy z wymienionych zwierzaków daje się fajnie szkolić (clicker training), można mieć z nimi fajny kontakt.
      Jeżeli świnka to rasowa, taka z zoologicznego zwykle jest nieszczęśliwym zwierzątkiem, zestresowanym przebywaniem w sklepie, zdarza się kupić samiczkę w ciąży bo ktoś z opiekunów nie umiał rozpoznać płci.
      Fretki mają dosyć specyficzną woń, nie są gryzoniami (tak samo króliki to nie gryzonie jak ktoś wyżej pisał) to rodzina łasicowatych. Drapieżniki, potrafią bardzo mocno gryźć, puszczone wolno szaleją i wymagają dużo uwagi.
    • najma78 Re: świnka, fretka czy nic? 26.03.10, 23:11
      Mamy psa labradora, bardzo lagodny i przyjazny, swinki rasa coronet, dlugowlose
      - pare, mlode rodza sie srednio co 3 m-ce, kota i kury i rybki w akwarium i
      stawku. Tak jak napisala poprzedniczka, tobie przypadnie zajmowanie sie
      zwierzetami, jesli jestes w stanie ok. dla dzieci to fajna sprawa.
    • yenna_m Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 08:11
      kota polecam

      bardziej interaktywny, pieknie okazuje przywiazanie a w dodatku jest o wiele
      czysciej niz w przypadku zwierzaka "klatkowego". I nie smierdzi.
    • zawsze_wolna_nilka Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 09:00
      Fretki są bardzo charakterne, nadają się raczej dla nastolatka, niż
      małego dziecka, często gryzą, potrzebują dużo ruchu i włażą w każdą
      rurę, przesmyk, tunel, nogawki, rękawy. Zdarza im się pogryźć rzeczy.

      My mamy myszoskoczki, dwie panienki- ale one nie są maskotkami do
      przytulania, choć czasem pozwalają się wziąć na ręce. Są czyste, nie
      maja przykrego zapachu (zasługa ściółki chłonacej typu pigwa), ale
      ja nimi się zajmuję. No i mamy je z przypadku, jakaś mama kupił
      dziecięciu parkę myszoskoczków i potem rozdawała potomstwo, ogólnie
      nie jestem zwolenniczką kupowania zwierzątek dla dziecka.

      Polecam kota.
    • zawsze_wolna_nilka Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 09:03
      Ach, zapomniałam- dziecko ucieszy się też z chomika zhu zhu petswink
    • reszka2 Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 09:27
      My jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch myszoskoczków. Są
      przezabawne, ciche, dość szybko sie oswajaja.
      Dla mnie istotne były dwie rzeczy. Po pierwsze - nie śmierdzą - to
      zwierzątka pochodzenia pustynnego, mało sikają, więc ściółke
      zmieniamy co dwa tygodnie, naprawdę częściej nie trzeba, a nawet
      jest to odradzane, bo one dobrze się czują w swoim zapachu. Po
      drugie - moje dzieci - megaalergicy, nie reagują alergia na ich
      obecnośc, nic im sie nie dzieje, zresztą myszoskoczki tak sa
      opisywane na forach - że nie alergizują.Z zasady nie wierze w
      niealergizujące zwierzaki, no może poza rybkami, ale jak na razie to
      prawda.
      Lubia kopac, więc trochę bałagania dookoła, ale nie jest to duży
      problem - klatka stoi w płytkim pudełku i się nie smieci na podłogę.
      • zuzik30 Re: świnka! 27.03.10, 10:16
        Kocham mojego knura, jest słodki, czyściutki, uwielbia się przytulać
        i cicho pokwikiwać.Nie gryzie. Kiedy chce się załatwić zaczyna się
        wiercić. Jest spokojny, nie ucieka, nie gryzie kabli. Idealne
        zwierzątko dla dziecka!
        • gabrielle76 Re: świnka! 27.03.10, 10:34
          ja tez polecam świnke smile uwielbiam świneczki, to takie malutkie pieski, moje
          dzieci maja 2 świnki, obie poczochrane wink długo zyja , sa czyste, nie hałasuja,
          nie obgryzaja kabli, sa strasznymi pieszczochami smile
          • gabrielle76 mozna świnke adoptowac !!!! 27.03.10, 10:39
            www.swinkimorskie.eu/forum/ sama adoptowałam swineczkę z tego forum,
            jest 200 swinek do adoptowania z pseudohodowli, my nasz adoptowaliśmy w
            sierpniu, świneczka jest przemiła, mysle ze warto uratowac zwierzatko niz kupić
            w sklepie
    • inguszetia_2006 Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 10:32
      Witam,
      Świnie są cudowne. Mam dwa prośki. Kupiłam jedną córce na urodziny,
      potem dokupiłam drugą. Mruczą, piszczą, śpią na kolanach jak kotywink
      Bardzo je kocham, obie;-P Są niekłopotliwe. Załatwiają się w rogu
      klatki, więc wsadziłam im kuwetki i wymieniam systematycznie żwirek
      w tych miejscach. Moje świnie biegają po pokoju, bo zostawiamy
      otwartą klatkę i nic nie gryzą. Przybiegają do mnie i liżą mnie po
      palcach. Jasna sprawa, że nie z miłosci, tylko węszą, czy nie mam
      czegoś do jedzeniawink
      Pzdr.
      Inguszetia
    • jowita771 Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 10:53
      Nie miałam ani jednego ani drugiego, ale miałam dość blisko do czynienia z cudzą
      fretką i nigdy więcej. Smród jak cholera. To jest jednak zwierzę mięsożerne i
      inny zapach wydziela niż roślinożerna świnka. I nie chodzi tu o zapach
      nieczyszczonej klatki, tylko zapach samego zwierzaka. Miłe to, ale jak wzięłam
      na ręce, to potem waliłam niemiłosiernie. Ja bym brała świnkę albo szynszylę z
      takich małych zwierzaków.
    • ariana1 Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 11:13
      My mamy już trzecią świnkę morską. To znaczy trzecią w kolejności a
      nie razem. I muszę ci powiedzieć, że każda była inna. Miały różne
      charaktery i zachowania, całkiem jak ludzie. Ta ostatnia, którą mamy
      teraz jest najbardziej "ludzka" z nich wszystkich. Łagodna,
      przywiązana do nas, wdzięczna, lubi być głaskana, biega przy nodze
      jak piesek, kwiczy jak tylko nas usłyszy. Jest ciekawska, ruchliwa,
      chodzi po domu, ale na załatwianie wchodzi do klatki, nie brudzi po
      kątach (tamte brudziły). Świnka jest bardzo czystym zwierzakiem;
      czyści sobie pyszczek i futerko, załatwia się w jednym miejscu
      klatki, ale i tak od czasu do czasu trzeba ją wykąpać. Klatkę
      czyszczę średnio 2 razy na tydzień i nic nie śmierdzi. Polecam
      świnkę! Jest niekłopotliwa w utrzymaniu, towarzyska, uwielbia
      dzieci. My mamy rozetkową, normalnie ze sklepu i nie jest wcale
      zestresowana. Jak chcesz ją do siebie przywiązać, to trzeba brać
      młodą, ok. 5,6 tygodniową świnkę.
      • uczula nie kupuj - adoptuj 27.03.10, 16:24

        nie napedzaj pseudochodowli.
        bo prawdziwy hodowca nie odda swinki do sklepu, gdzie sa trzymane
        wszystkie razem, czesto nie maja wody, sciolka zmieniana roznie a i z
        jedzeniem roznie bywa i tak naprawde nie wiadomo co dostaniesz - moze
        ci sie trafic swinka-chlopiec, jak i swinka-niespodzianka( w ciazy)

        polecam www.swinkimorskie.eu/forum/index.php
        i dzial adopcje...
        biorac z tamtad swinke masz pewnosc, ze :
        -jest zdrowa (nie wydaja chorych swinek, swinki przechodza
        kwarantanne)
        -napewno jest albo samiczka, albo samczykiem.
        - w razie choroby - doradza gdzie i do kogo sie udac, nie kazdy
        weterynarz potrafi WYLECZYC chora swinke, bo leczyc to kazdy potrafi

        podobnie jest zreszta z innymi zwierzetami...
        no i ...swinke oni ODDAJA - do dobrego domu, stad cala procedura
        adopcji.

        nie kupuj w sklepie...
    • mrs.solis Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 16:21
      Kiedys bylam zakochana we fretkach dopoki nie zobaczylam jak sraja i
      jak to smierdzi. Odradzam. POza tym ma bardzo ostre zeby i moze
      dotkliwie pogryzc. Gdybym miala sie zdecydowac na jakiegos zwierzaka
      to chyba bylaby to szynszyla. Sa niesamowite w dotyku, jak sie je
      hoduje nie wiem,ale pewnie podobnie jak swinki czy kroliki.
      • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 16:31

        kazdy gryzon jest inny

        bylaby ostrozna ze stwierdzeniem ze "pewnie podobnie jak swinki czy
        kroliki."

        tak samo mozna by powiedziec o psach i kotach smile tez podobne prawda?
        tez ssaki smile
        • berdebul Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 16:52
          Jedno ALE - w wątku jest mowa o gryzoniach (chomiki, szynszyle, świnki morskie), królikach czyli zajęczakach - to NIE są gryzonie.
          Oraz o fretce czyli udomowionym tchórzu ->rząd drapieżnych.

          Btw wszystkie wymienione tu zwierzątka to ssakismile
          • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 18:08
            berdebul - oczywiscie masz racje smilesmile
    • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 16:36
      kiwukiwu - jeszcze jedno
      tak naprawe, osobiscie uwazam, ze zwierzatko dziecko moze "dostac"
      jak ma przynajmniej 12 lat...
      wczesniej - do zwierze zdecydowanie dla doroslego i raczej trzeba
      chronic przed dziecmi, ktore z ciekawosci, nieuwagi moga mu zrobic
      krzywde.
      to tak, na marginesie, oczywiscie trzeba sie liczyc z faktem, ze cala
      opieka nad zwierzeciem spadnie na rodzicow.

      5,6 lat - szczerze - odpusc sobie na razie kupno zwierzatka "dla
      dziecka"
      zdecydowanie.
      zwierze bedzie tylko cierpiec - chyba ze ty bedziesz o nie dbac i
      pilnowac by zwierzatku nie stala sie krzywda.

      poczytaj na forum o swinkach smilewiele osob pisze, ze " nie odda swinki
      do domu z malymi dziecmi"
      no i polecam watek:
      www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=17&t=3710
      • landora Re: świnka, fretka czy nic? 30.03.10, 01:42
        Bez przesady, zależy od dzieci. Ja się wychowywałam ze zwierzętami, w wieku 4
        lat odchowywałam swoje własne kociątko odrzucone przez matkę, miałam świnki,
        chomiki i gekony i jakoś nigdy żadnego nie zabiłam.
    • cherry.coke Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 17:50
      Z tego towarzystwa wyeliminowalabym fretke. To fajne zwierzaki, ale potrafia byc
      nieopanowane i niestety podsmiarduja (same zwierzatka, niezaleznie od higieny).
      Swinki i szynszyle sa fajne, lagodne i towarzyskie - nie ma co sie spodziewac
      interakcji na poziomie psa czy kota, ale zwlaszcza mloda swinka potrafi sie
      naprawde przywiazac do opiekunow.
      • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 27.03.10, 18:10
        no to ja jeszcze polece pare watkow z w/w forum - ku przestrodze...

        www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=11&t=2637&p=110336&hilit=oskar#p110336


        nie ma to jak dzieci w domu...
        www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=26&t=4266
        www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=17&t=4258&start=10
        nooo smile
        • zaba_i_kijanka Re: świnka, fretka czy nic? 28.03.10, 16:21
          Jeśli chodzi o wiek dzieka to moim zdaniem tródno określić czy może
          mieć zwierzątko czy nie, raczej trzeba znać swoje dzieko.
          My kupilośmy świnkę w okolicy 4 urodzin synka, od początku bardzo
          chętnie opiekował się świnką a właściwie uczył się tej opieki od
          nas, do tej pory to my rodzice wymieniamy wióry w klatce ale młody
          dba o to by woda była pilnuje żeby zawsze miał jedzenie, oczywiście
          prosi nas o marchewkę czy sałate dla zwierzaka i my w opiece
          pomagamy, ale cieszy nas to że traktuje opiekę jako coś normalnego a
          nie przymus i nauczył się odpiwdzialności
          Dodam że świnka mieszka z nami prawie dwa lata i ma się bardzo
          dobrze, więc nie można każdego 4,5 czy 6 latka mierzyć jedną miarą
          Nasza świnka bardzo lubi przyciski od pilotów i słuchawek
          telefonicznych, kabli nie rusza
          • penelopa40 Re: świnka, fretka czy nic? 29.03.10, 11:28
            ja mam szczurki, kiedyś była jedna, teraz są dwie szczurzyczki,
            uwielbiamy je, inteligentne, mądre, i przesłodkie, towarzyskie,
            czyste, mają specyficzny zapach, ale mnie akurat ten nie
            przeszkadza, w przeciwieństwie do zapachu kota i psa....
            mieszkają w klatkach (każda ma swoją), ale są wypuszczane w pokoju
            (akurat taki pokój bez kabli), lub w salonie na kanapie, na
            tapczanie, wtedy pod nadzorem, mają swoje kocyki do gryzienia,
            podróżują na ramieniu pani/pana, są ciekawskie, bawią się razem,
            choć czasami się czubia i zabierają sobie przysmaki... dobrze znoszą
            podroże samochodem... najbardziej lubię patrzeć jak się myja, albo
            śpia tak na boku, jak pies, wołane przybiegają, zwłaszcza jedna, ta
            uwielbia głaskanie, pieszczoty, zamyka wtedy oczy i wygina
            głowkę ....
            pierwsza rzecz jak wracam z pracy lecę się przywitać ze szczurkami
            kotów nie lubimy, zresztą ja mam alergię na kota, psa trzeba
            wyprowadzać na spacer, koleżanki mojego dziecka mają myszki, świnki,
            szczyra jedna miała, myslę że nie ma idealnego zwierzecia, co tam
            komu pasuje i co lubi tzreba kupić...
    • nerri Re: świnka, fretka czy nic? 30.03.10, 01:41
      Świnki i króliki sa towarzyskie i nadaja sie dla takiego małego
      dziecka.
      Szynszyl zdecydowanie nadaje się dla starszego dziecka!
      Miałam i świnkę i ma teraz szynszyle...te drugie futrzaki nie
      usiedzą w miejscu nawet sekundywink

      Szynszyl ma troche taki "koci" charakter.Da sie pogłaskać,jeśli on
      tego chce.Inaczej nici z tego.
      Mam dwa szyszory(teraz 4,dwa maluchy do sprzedania niedługowink ).
      Charakterne i wymagające zwierzątka.Muszą sie wybiegać poza
      klatką,uwielbiają kable,więc koniecznie trzeba je zabezpieczyć. Są
      szybkie i skoczne,bardzo łagodne,nie ugryzą(przynajmniej te
      moje).Wybredne,nie zjedzą byle czego.
      Plus...ich futro nie uczula i nie śmierdzą tak jak np świnkasmile
      • joana.com Re: świnka, fretka czy nic? 30.03.10, 23:55
        Miałam dokładnie taki sam dylemat. Chciałam kupić synowi jakieś
        zwierzątko, skłaniałam się do fretki, dopóki nie zobaczyłam na necie
        paru filmików co te zwierzaki potrafią zrobić w domuwink
        Dlatego kupiłam świnkę morską. Super zwierzątko, mądre, ale musiałam
        ją po 2 miesiącach oddać siostrze, bo córka mi coś zaczęła poważnie
        szwankować odkąd świnka pojawiła się w domu. Chyba jest uczulona,
        chociaż nie wiem na pewno, ale wolałam ją odizolować.
      • berdebul Re: świnka, fretka czy nic? 31.03.10, 16:25
        nerri napisała:


        > Mam dwa szyszory(teraz 4,dwa maluchy do sprzedania niedługowink ).

        Rodowodowe, czy pseudohodowla?
      • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 31.03.10, 18:58
        swinka smierdzi tylko wtedy gdy nie jest wlasciwie pielegnowana - to
        tak na marginesie...
    • anawa99 Re: świnka, fretka czy nic? 31.03.10, 08:20
      Zdecydowanie świnka, naprawdę inteligentny i czysty zwierzak, w
      przeciwieństwie do chomików żyje dłużej, śpi w nocy, a nie w dzień i
      wydaje zabawne dźwięki. Moment zakupu zwierzaka zależy od dziecka -
      bywa, że 6-latek jest bardziej odpowiedzialny niż 12-latka. Niektóre
      dzieci nigdy nie będą w stanie dobrze opiekować sie zwierzakiem.
    • taka.ja.prawko Re: świnka, fretka czy nic? 31.03.10, 10:50
      Hej. Moja córa ma parkę świnek morskich, są boskie, żadnego problemu z nimi nie
      ma.Samiczka( blondynka) będzie miała nie długo małe świnki.Roboty przy nich tyle
      że trzeba codziennie klatkę wysprzątać dać świeżej wody i nakarmić....pozdrawiam
      • uczula Re: świnka, fretka czy nic? 31.03.10, 19:04
        jak ja lubie takie opisy...
        super smile
        nastepna mala pseudohodowla sie w domu robi ;/
        a pozniej swineczki oczywiscie do sklepu....gdzie jako karme maja
        ziarno a siana tylko co kot naplakal...
        jasne.. ciekawe czy odroznisz wsrod malych samce i samiczki... i czy
        wiesz, ze swinki sa dojrzale plciowo juz w wieku 3 tygodni...
        coz smile


        swinke to najlepiej kupic juz noworodkowi, bo przeciez to takie
        nieproblemowe zwierze, a jak sie znudzi to zawsze mozna powiedziec "
        no to chyba alergia..."

        podtrzymuje swoje zdanie - 12 latki i nie wczesniej, wczesniej tylko
        pod opieka rodzicow.
    • ariana1 świnka 31.03.10, 17:32
      Świnka morska NIE śmierdzi. Jest jednym z bardziej czystych zwierząt
      które znam. Czyści się sama a załatwia się w jednym miejscu w swojej
      klatce. Dzięki temu wyrzucam tylko zabrudzony żwirek w tym jednym
      miejscu a średnio dwa razy na tydzień wymieniam w całej klatce i
      myję ją. I NIC nie śmierdzi. No chyba że ktoś sprząta klatkę raz na
      miesiąc, to nie dziwię się, że mu śmierdzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka