Dodaj do ulubionych

Szwindel przy kasie w markecie.

04.12.10, 22:00
ale jestem zła.
Robiłam dzisiaj zakupy w Carrefourze. W domu zerknęłam na rachunek i okazało sie , że miałam naliczoną tę samą rzecz 3 razy. Kupowałam tortille za 10,59 1 paczkę a mam naliczoną 3 razy sad Czyli, że przerobili mnie na ponad 20zł.
CZy Wy sprawdzacie swoje rachunki z marketu za każdym razem jak odchodzicie od kasy???

W głowie mi sie to nie mieści, bo przecież teraz już nie mam szans na reklamacje, a nie wyobrazam sobie "analizowania" rachunku po odejsciu od kasysad

I jestem zła bo córka mówiła, ze dziwna ta kasa i Pani przy kasie bo Ona jakaś taka zła a wyświetlacz skierowany w Jej stronę. Moja córka zawsze zerka na wyświetlacz bo zgaduje ile ostatecznie zapłacimy.

Mieliście takie doświadczenia ?
Obserwuj wątek
    • dominis2005 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:04
      pewnie maja monitoring i jak sie uprzesz to idz i kaz wlaczyc nagranie na ktorym bedzie widoczne ze kasowala 1 produkt a na rach masz 3 sztuki tego. albo jesli pamietasz kasjerke to idz do sklepu, kup cos i stan do tej samej kasy.... patrz uwaznie i sprawdz rach przy kasie i wtedy kaz sprawdzic ten poprzedni tez. kilka osob dalo ich juz do rzecznika praw konsumenckich...
      • aleks2539 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:08
        Nie miałam takiej sytuacji, ale zawsze sprawdzam rachunki. I mimo, że jestem na zakupach często sama z dwójką dzieciaków po prostu po skasowaniu i zaplaceniu daje synkowi jakieś ciacho co by mi nie zwiał a sama lecę z góry na dół i analizuję paragon.
      • sylki Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:13
        Mój mąż zawsze sprawdza rachunek i od pewnego czasu w małym tesco chcą go przyciąć np na ziemniakach, on bierze nie myte a kasuja go za myte, które oczywiscie sa drozsze. Któregoś dnia tak się wkurzył, że zaczął pani zwracać uwagę na głos, wezwał również kierownika.
        Pech chciał, że za każdym razem była to ta sama kasjerka.
        Trzeba zawsze sprawdzać rachunki, tak samo jak i datę ważności.
    • gosjana Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:08
      Wiem, że tak kasjerzy robią, nie od dzisiaj !!
      zawsze jak robię zakupy staram się każdą nabijaną rzecz kontrolować, obserwując wyświetlacz.
      Kilka takich operacji i kasjerka ma darmowe zakupy na Święta, Polak potrafi smile
      • perspektywa13 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:17
        Też zawsze sprawdzam paragon, bo niestety nie raz mnie "naciągnęli". Stoję jak głupia lub mnie przy kasie i przeglądam. Często też patrzę na wyświetlacz. Męża niestety nie mogę nauczyć , no i często przychodzi "okrojony". Jeśli masz czas, to z tym monitoringiem niezły pomysł. Byłam świadkiem jak przyszła babka i twierdziła, że kasjerka jej nie wydała 5 zł. Ta zadzwoniła na monitoring i poprosiła sprawdzić.To akurat było w realu.
        • ewcikm Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:24
          Prawie zawsze sprawdzam. Zdarzyło mi się kilka razy interweniować, kasjerka od razu uznawała i w punkcie obsługi dostawałam zwrot. Zdarzyły mi się też pomyłki kasjerek w drugą stronę i wtedy też reagowałam.wink A jedna z kasjerek mi powiedziała, że towar ... mogę sobie wziąć, ona nie jest właścicicielką sklepu, więc doplaciłam.wink
        • bunkowa Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 14:47
          Ja sama miałam zakupy gdzie kasjerka nie wydała mi 50 zł. Wiedziałam, że wcześniej w portfelu miałam tylko banknot 100zł a zakupy robiłam nieduże i wydano mi resztę do 50. Zwrócilam kasjerce uwagę. Usłyszałam, że to niemożliwe bo ona ma nabite, że dałam jej 50 ale jeśli się upieram to mogę prosić o sprawdzenie salda kasy przez skarbiec (stwierdziła, że nad kasą nie ma monitoringu). Poprosiłam o to. Trwało jakieś pół godziny ale dostałam zwrot.
      • marychna31 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 22:20
        gosjana napisała:

        > Wiem, że tak kasjerzy robią, nie od dzisiaj !!
        > zawsze jak robię zakupy staram się każdą nabijaną rzecz kontrolować, obserwują
        > c wyświetlacz.
        > Kilka takich operacji i kasjerka ma darmowe zakupy na Święta, Polak potrafi smile

        No jeszcze chyba w życiu czegoś głupszego nie czytałam...
    • ak2 kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 04.12.10, 22:23
      myślicie, ze każda kasa jest monitorowana?
      Muszę zabrać córkę bo ona ma niezła pamięć wzrokową i duża szansa, że zapamiętała kasjerkę. Ja raczej nie pamiętam sad
      Poza tym jak już wspomniałam sama córka w trakcie zakupów mówila mi po cichu, że jakoś dziwnie bo nie widzi dobrze wyswietlacza i że ta Pani jakas zła bo nie patrzy na nas, nie powiedziała dzień dobry itd. Ja wtedy odpowiedziałam dziecku, ż emoże Pani jest zmeczona i nie ma ochoty ani obowiazku usmiechac sie...
      • jowitka345 Re: idz koniecznie! 04.12.10, 22:37
        ja czesto robie zakupy w carrefourze i w 90 na 100 przypadków albo cena sie nie zgadza albo cos własnie kilka razy policzyli..... zawsze sie upominam nawet o kilka groszy i zawsze patrza na mnie jak na debila, ze sie upominam o 10 gr, ale jakby mi te 10 gr brakowalo do rachunku to by mi napewno towaru nie wydali i tak im zawsze odpalam na koniec.
      • sinceramente Re: kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 04.12.10, 22:40
        Ta kasjerka pewnie była zmęczona, albo i wykończona. Jest okres przedświąteczny, one tam siedzą godzinami i własnych myśli nie słyszą, a co dopiero pikania skanera po którym mogą się zorientować, że coś sie zdublowało.

        Jeśli jakiś towar nabije się kilka razy na kasę, choć rzecz była jedna, to kasjerka NIC Z TEGO NIE MA. Nie może wziąć do swojej kieszeni tych pieniędzy za dwie tortille, bo komputer na koniec dnia jej policzy wszystkie pieniądze, które powinna mieć w kasie, nadzór kasowy przeliczy jej ile faktycznie ma pieniędzy w kasetce, i jeśli coś się nie zgadza (obojętnie w którą stronę) to potrącają jej to z pensji. Gdyby wzięła z kasy pieniądze za dodatkowo skasowane tortille, to brakowałoby jej w kasetce co najmniej 20 zł. I co za interes, że ona teraz je weźmie, a potem jej potrącą?
        • marta2202 Re: kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 04.12.10, 22:55
          No cóż twoim obowiazkiem i interesem było sprawdzenie rachunku lub patrzenie na wyświetlacz. JA zawsze to kontroluję bo kasjerzy to też ludzie! a czytnik moze dwa albo i więcej razy sczytać kod nie raz mi sie to zdarzyło, ale kasjerka zawsze poprawiała.
          Co do róznicy cen też czasem sie zdarza ale oddają bez problemu, ja robie zakupy głównie w Carrefour.
          • aaangel Re: kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 04.12.10, 23:33
            Zawsze sprawdzam od kiedy zaczęłam oglądać rachunki po przyjeździe do domu. Bardzo często mi się to zdarzało i teraz zawsze sprawdzam po odejściu od kasy ale jeszcze stojąc przy niej. Często jest błąd i co z tego że mnie przeproszą jak musze iść po zwrot do punktu obsługi i odstać swojesad. Natomiast mężowi się nigdy nie chce sprawdzać i często za dużo płaci.
        • piotrog Re: kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 05.12.10, 11:21
          sinceramente
          <<Gdyby wzięła z kasy pieniądze za dodatkowo skasowane tortille, to
          brakowałoby jej w kasetce co najmniej 20 zł. I co za interes, że ona teraz je
          weźmie, a potem jej potrącą >>


          Z tego co wiem, to jeśli kasjerce w carrefourze nie zgadza się kwota zaksięgowana ze stanem kasy o więcej niż 10 zł (niezależnie czy na plus czy na minus), to nie dostaje premii. A jak pomyli się tak po raz drugi, to wylatuje z pracy. Więc jak czytam na forum, że kasjerka zarobiła dwie dychy na święta, to aż żal mi tych, co takie głupoty piszą.
          Kasjerka z tego nie ma nic, jeśli na kasie ma nabite więcej, niż faktycznie sprzedano. A dla marketu takie 20 zl to w żaden zysk, bo a) ze wszystkiego musi się rozliczyć i prędzej czy później będzie się tłumaczyć z różnic w stanach magazynowych (włącznie z ewentualną kontrolą z US) i b) za jednym niezadowolonym kolejnych 20 NIE PRZYJDZIE na zakupy i pójdzie do konkurencji.
          Dlatego przestańcie patrzeć na kasjerki w marketach jak na oszustki, które na każdym artykule chcą was orżnąć. Usiądź sobie jedna z drugą na osiem godzin słuchania PIP!, PIP!, PIP!, PIP!, monotonnie kasując tysiące artykułów, obsługując setki ludzi, nieuprzejmych dla ciebie w większości, obracając tysiącami złotych - wiedząc że na koniec musi się zgadzać co do grosza, że ochrona gapi się na ciebie non stop na monitoringu. A to wszystko za psie pieniądze. I na koniec zostajesz oskarżona o kradzież 20 zł.
          Z drugiej strony - skoro pani przy kasowaniu SWOICH zakupów (mniemam, że jedynych w ciągu dnia) nie zauważyła, że tortille nabite zostały trzy razy, to dlaczego pretensje ma do kasjerki, dla której to był któryś-tam-setny klient? Pomyłki zdarzają się każdemu, zwłaszcza przy wykonywaniu monotonnych i powtarzalnych czynności.
        • ylunia78 Re: kurczę, chyba pójdę tam jutro:-) 05.12.10, 22:38
          sinceramente napisała:

          > Jeśli jakiś towar nabije się kilka razy na kasę, choć rzecz była jedna, to kasj
          > erka NIC Z TEGO NIE MA.
          Gdyby wzięła z kasy pieniądze za dodatkowo skasowane tortille, to
          > brakowałoby jej w kasetce co najmniej 20 zł. I co za interes, że ona teraz je
          > weźmie, a potem jej potrącą?
          >


          ok rozumiem zmęczenie i może rozdrażnienie kasjerki.Nie chodzi o to pewnie nawet,że ona nie jest w stanie wziąć tych 20zł,ale to są"NASZE"pieniądze,więc czy ona je weźmie do kieszeni czy nie,raczej mnie nie obchodzi,tylko o to,że mnie w jakikolwiek sposób"okantowała"na dwie dychy....
    • iberka Re: Szwindel przy kasie w markecie. 04.12.10, 23:55
      niestety tak jest w wielu marketach, patrzę na czytnik chociaż nie zawsze jest to możliwe w 100% więc po odejściu od kasy sprawdzam rachunek nawet ten najdłuższy. Wolę wszystko wyjasniać od razu, bo po wyjściu z marketu już nie mam szans

      iza
      • kaboom78 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 01:05
        Zawsze sprawdzam paragony. Dwukrotnie zdażyły mi się zawyżone rachunki, ale nie wynikały z błędu czy złej woli kasjerki. Po prostu cena podana na półce był niższa w porównaniu z tą wybitą przez kod kreskowy. I w obu przypadku były to zabawki oraz róznica w kwocie około 50 pln. W obu rzypadkach reklamacja została uwzględniona, z tym że w carefourze zwrócono mi całość, natomiast w Auchan różnicę w cenie.
        Szcególnie należy uważać teraz w czasie świątecznych zakupów, gdyż towar na półkach jest pomieszany i dokładnie trzeba porównywac kod na zabawce i na półce, ponieważ to jest podstawą do reklamacji.
        • klaipio Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 21:41
          Jak idę na zakupy to po to żeby je zrobić, a nie żeby porównywać kody na produktach. Jeżeli opis na kartce z ceną dotyczy tego produktu to kody mnie nie interesują. W niektórych supermarketach tak zamydlają oczy że kody się nie zgadzają, ale nas-klientów to nie powinno obchodzić. Wystarczy ich postraszyć kodeksem cywilnym i oddają różnicę smile
    • tzka Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 01:06
      Sprawdzam rachunki za kazdym razem od wielu lat. Naprawde czesto zdarzaja sie pomylki. Kasjerka tez czlowiek i moze miec gorszy dzien. Jednak znacznie czesciej trafiaja sie pomylki z roznicami cen - te na polce sa inne, niz te z kodu, juz przy kasie. Kiedys naliczono mi ponad 60 zl za zgrzewke wody mineralnej. To byl moj rekord, jesli chodzi o zwroty po sprawdzeniu rachunku. Kasjerka policzyla mi 6 razy kwote calej zgrzewki. A wtedy byla nawet promocja na te wode w dodatku - 4 zamiast 6 liczyli. Niezle bym poplynela (nomen omen) na tej promocji, gdybym nie zauwazyla.
      • katka761 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 10:25
        ta woda to w kaufland była????? ja miałam to samo smile

        ja sprawdzam paragony - w kaufland nagminnie jest różnica między ceną na półce a ceną zczytaną na kasie za śmietankę do kawy w dużym pojemniczku.
        • tzka Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 21:01
          W Carrefour Express. W Kauflandzie jeszcze mi kasy nie oddawali. smile Ale bylam kilka razy zaledwie.
    • kropkaa Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 02:27
      ZAWSZE sprawdzam. I często coś jest nie halo, dziwnie nigdy w moją stronę. A jak nie sprawdzę, to na bank tracę. Czasem niestety, mimo, że jest pomyłka, nie mam ochoty lecieć z wypchanym wózkiem przez pół ch, stać w kolejce i czekać, aż ktoś pójdzie, sprawdzi, wróci, zrobi xero paragonu, jeszcze w międzyczasie zadzwoni do kierownika działu i odpowie na pytania trzech klientów. Najdziwniejszym do tej pory przypadkiem było w ub. roku, w okresie przedświątecznym właśnie, naliczenie mi w Carrfourze, na zwykłej kasie, szampana Dorato. W środku rachunku. Do tej pory nie wiem, jak to było możliwe, zwłaszcza, że zawsze twierdzą, że nie ma możliwości płacić za alkohol nie na stoisku alkholowym.
      Największe chamstwo - Bomi w Klifie, ale to muszę opisać w osobnym wątku.
      • silje78 Re: bomi 05.12.10, 11:19
        w bomi to norma, że ceny na półce są inne od tych przy kasie. jak tylko wykryję jakąś niezgodnośc to idę do punktu obsługi i za każdym razem dostaję zwrot różnicy. robię tam dość często zakupy, ale w niewielkiej ilości. w 9 na 10 przypadków jest różnica w cenie jakiegoś produktu. idę nawet wtedy gdy jest różnica kilku groszy.
        • dziub_dziubasek Re: bomi 05.12.10, 12:53
          Bomi to jakaś porażka ogolnie jest. Na Bukowińskiej obsługa rusza się jak smoła, kolejki są zawsze (a w pobliskim supersamie nawet jak jest kolejka to wszystko idzie bardzo sprawnie), a poza tym albo produkty się nie wbijają na kasę, albo mają zupełnie inne ceny niż na pólce....
      • krypteia Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 19:04
        Odpowiadasz na:
        kropkaa napisała:

        >
        > do tej pory przypadkiem było w ub. roku, w okresie przedświątecznym właśnie, n
        > aliczenie mi w Carrfourze, na zwykłej kasie, szampana Dorato. W środku rachunku
        > . Do tej pory nie wiem, jak to było możliwe, zwłaszcza, że zawsze twierdzą, że
        > nie ma możliwości płacić za alkohol nie na stoisku alkholowym.

        a nie kupowałaś wtedy parówek Winerek delikatesowych firmy Zimbo? Takich w podwójnym opakowaniu? oprócz zwykłego kodu kreskowego mają taki dodatkowy z napisem "dobre, bo polskie" czy jakoś tak. Kasjerka przez pomyłkę może wczytać ten dodatkowy kod, który dziwnym trafem identyfikuje się w marketach jako szampan Dorato
        • kropkaa Re: Szwindel przy kasie w markecie. 06.12.10, 01:10
          > a nie kupowałaś wtedy parówek Winerek delikatesowych firmy Zimbo?
          Eee, raczej nie. Ale po roku czasu wyjasniłaś mi potencjalne rozwiązaniesmile
    • nglka Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 02:34
      Miałam taką sytuację kilkakrotnie Zawsze sprawdzam rachunek przy kasie mimo, że kasowana jest już następna osoba.
      Sprawdzam produkt po produkcie, choć z reguły rachunek to tasiemiec. Robię tak od chwili, gdy kupiłam 5 kg jabłek - po 50 zł za 1 kg wink Na moje szczęście kupowałam tylko jabłka i "coś", więc suma była nie do ogarnięcia wink Najlepsze, że baby w kasie ZUPEŁNIE to nie zdziwiło, gdy podała mi kwotę do zapłaty big_grin
      • jagodasoft2 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 07:46
        Zawsze sprawdzam paragony zaraz po odejściu od kasy, to juz dla mnie taki sam obowiazek jak samo zapłacenie. Z doświadczenia 8 na 10 zakupów w większych sklepach kończy sie reklamacją z powodu złego naliczenia cen
        • gosiapal Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 08:52
          miałam taką sytuacje w tesco, dokładniej mąż miał.
          kupił jedno opakowanie, na paragonie miał trzy.
          on oczywiscie nie zauważył, ja sprawdziłam paragon w domu i zauważyłam.
          następnego dnia zadzwoniłam do sklepu i zapytałam co mam zrobić.
          otrzymalam info, zeby zgłosić sie od obsługi klienta- nad kasami sa kamerty, nagrania sa trzymane max 7 dni ale trzeba jak najszybciej przyjechac.
          pojechalam i dostałam zwrot pieniedzy.
          • andzia84 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 10:44
            staram się zawsze sprawdzać, jak nie mam czasu to przeglądam tylko te kwoty wyższe z rachunku np. pow 10 zł za sztukę i też kiedyś mi się zdarzyło kilo cebuli za 999 zł i też pani nie była zdziwona smile
    • kropkacom Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 10:40
      Kasjerka też człowiek. Trzeba sprawdzać rachunki. Dla marketu nie jest dobra żadna pomyłka. Czy in plus czy in minus. Na inwentaryzacji wszystko wyjdzie i musi się zgadzać.
    • lambswool Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 10:50
      A ja nigdy nie sprawdzam ale po przeczytaniu Waszych uwag na pewno teraz zacznę...
      • agulka04 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 11:07
        Stara się sprawdzać bo w Carrefourze często jest inna cena na kasie niż na półce lae trudno zapamiętać co ile kosztowało.

        W zeszłym roku w lato (w upały) cena piwa była o kilka groszy wyższa na kasie niż na półce. Mąż kupował tylko 1 piwo więc zauważył. Poszedł po te kilka groszy i powiedział, żeby sobie ceną zmienili. Jeszcze przez kilka dni kupowlaiśmy ekpserymentalnie wink to piwo i za każdym razem była ta sama sytuacja. Przy ilości piwa, jaka była sprzedawana w upał w srodku ośiedla to kwota im się nazbierała.

        Jeżeli chodzi o podwójne nabicie to rzeczywiście należy iśc do punktu obsługi klienta i tam sprawdzają to na monitorungu.
        • agus-ka Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 11:24
          Najczęściej kupuję w Auchan. Nie zdarzyło mi się, zeby doliczono mi coś czego nie kupiłam, ale różnice w cenie czasami sie zdarzają. Pewnie nie wszystkie wyłapuję, ale kilka mi się udało i nigdy nie robiono problemu ze zwrotem różnicy.
          Za to za czasów Geanta miałam sytuację, ze kupowałam ryż i ryż z soczewicą w bardzo podobnych pudełkach. Ten drugi oczywiście był dużo droższy. Kasjerka się pomyliła i policzyła mi całałośc jako droższy. Dopiero w domu się zorientowałam, zadzwoniłam do sklepu, a na drugi dzień bez problemu zwrócono mi roznicę.
    • niesia22 Re: Carrfour- miałam to samo... 05.12.10, 11:53
      tyle że zamiast 3 policzono mi 33 mleka, pojechałam na drugi dzień i reklamowałam, z łaski uznali bo już krzyczałam żeby remanent robili....
      • ana_w_welonie Re: Carrfour- miałam to samo... 05.12.10, 14:39
        Ja byłam kasjerką i też sie czasem myliłam. Kiedyś policzyłam dziewczynie 32 budynie zamiast 2. I wcale się nie zorientowałam, ona też. Dopiero w domu zobaczyła rachunek i przyszła z reklamacją. Oczywiście reklamacja została uznana smile Różnie to bywa, kasjerka to też człowiek i zawsze się może pomylic dlatego należy zawsze sprawdzac rachunki
        • clonek13 Re: Carrfour- miałam to samo... 05.12.10, 16:00
          od razu od kasy odchodzac sprawdzam rachunek chociaz tak pobieznie, bo nieraz juz policzyli mi za cos kilkakrotnie,albo nie wbilo promocji jak bralam 3 sztuki w cenie 2 lub inne takie,,,,moze po prostu takie czule te czytniki, i zczytuje nieraz np 2 razy? nie wiem..ale zawsze sie upominam, zaraz przy kasie jak na bok odejde ,a jak nie to wracam z domu lub parkingu i ide do obslugi klienta
    • ak2 Byłam i ZaŁaTwIłAm :-) 05.12.10, 18:37
      Dzisiaj rano zadzwoniłam do BOK w Carrefourze i opowiedziałam jaki mam problem z rachunkiem. Pani nie robiła żadnych problemów, powiedziała, ze powinnam przyjechać z rachunkiem i tortillą.
      Pojechałam po południu i dostałam zwrot pieniedzy za 2 opakowania, zle naliczone przez kasjerke.
      Bardzo dziękuję wszystkim za opinie, własne doświadczenia i komentarze.
      Pozdrawiam.
    • malpa513 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 21:09
      tak, ja zawsze sprawdzam rachunek jeszcze przy kasie, nieraz było cos źle naliczone
    • aga_tka81 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 21:25
      Sprawdzam rachunek pobieżnie po odejściu od kasy czy wszystko mniej więcej się zgadza i czy coś nie nabite kilka razy. Sprawdzam po to, bo wiem, że to ludzka rzecz się pomylić i nabić kilka razy (nie specjalnie), nie chce płacić wyższych rachunków więc od razu sprawdzam
      • ylunia78 Re: Szwindel przy kasie w markecie. 05.12.10, 22:47
        no tak.....szwindelek jak się patrzy w wieeelu marketach
        Ostatnio,ja "stara handlara"dałam się nabrać,własnie w Carrefourze.Pełno powystawianych suszarek,takich zwykłych,jebina cena 13,99.SUPER CENA.Pomyslalam:niemożliwe,za tanio.Chodzę,oglądam,no nic nie znalazłam.OK biorę.Przy kasie zapomniałam patrzeć jak babka nalicza i coś mi się za drogo wydało.Okazało się,że za suszarkę policzyła mi 40zł.Mówię,że jest napisane,że 13,99,ona nie wie,mam pójśc do informacji.Poszłam jeszcze zobaczyć raz tą "promocję"Wołam babkę z obsługi,a ona mi ,że zmieniają towar na półkach,że to cena od ciastek.Zdębiałam,poszłam do informacji,mówie jk było a koleś,że za "takie"sytuacje oni nie zwracają kasy,Rozwalił mnie na łopatki tym tekstem.Nie miałam siły się kłócić,bo lada moment spodziewałam sie gości w domu i musiałam uciekać.Ale ....kanał po prostu.Robią nas w balona na każdym krokusad
    • coronella Ale...powiedzcie mi 06.12.10, 06:42
      w jaki sposób kasjerka ma na tym zarabiać?
      Jej się musi zgadzać stan w kasie, tyle ile nabiła na kase, tyle musi mieć wpłacone. Przeciez nie liczą towaru w sklepie!
      I jak- kasjerka nabije 3 tortille, Ty wzięłaś jedną, więc ona idzie na hale i bierze te zapłacone dwie?
      Mnie również wiele razy chcieli oszukać, ale zawsze zastanawia mnie wtedy- jaką korzyść ma z tego kasjerka?
    • nellyssima Re: Szwindel przy kasie w markecie. 06.12.10, 09:30
      Generalnie nie sprawdzam, bo zawsze w biegu jestem, raz zdarzyło mi się zwrócić uwagę, bo czosnek policzono mi za 100 zł za kilogram. To był najdrozszy czosnek w historii smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka