zostałam zaproszona wraz z mężem na rocznicę komunii, po której będzie tzw. impreza w gronie rodzinnym, a teraz pytanie: czy w ogóle wypada przyjść z pustymi rękami, czy wypada jednak coś kupić, a jeśli tak to co (bombonierka np.)?, pytam się bo dotychczas nie spotkałam się z wyprawianiem rocznicy, a może to jakaś nowa moda; za moich czasów po prostu szło się do kościoła (komunista

i rodzice), a potem normalnie do domu, z góry dziękuję za info