Dodaj do ulubionych

pierwsze sztućce - jakie?

21.06.13, 16:39
planuję kupić małemu jego pierwszy zestaw łyżka + widelec, a widziałam w sklepie dwa rodzaje: zwykłe, proste, i takie jakby skręcone (wygięte). Co polecacie z waszego doświadczenia? I czy jest sens kupować talerzyk z przyssawką do blatu, czy od razu zwykły, bez przyssawki?
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: pierwsze sztućce - jakie? 21.06.13, 17:58
      Zwykle metalowe takie jak nasze dorosle tylko ze dzieciece. Czyli mniejsze nic te dla doroslych np takie z IKEI allegro.pl/ikea-sztucce-dla-dzieci-fabler-lyzeczka-metalowe-i3334397916.html
      Zadne plastikowe, zadne wyginane, zadne cudawianki.
      Moja 2 dzieci wychowana na tych sztuccach z IKEI odkad zaczeli sami jesc czyli przed roczkiem jakos albo nawet i wczesniej od 10 m-ca jakos tak.


      Talerzyki z przyssawka mialam i sie nie sprawdzily (dostalam)
      Ciagle sie odklejala ta przyssawka, nie trzymala.
      Kup zwykla miseczke plastikowa dla dzieci albo talerzyk plastikowy dla dzieci z obrazkami i wsio.
    • budzik11 Re: pierwsze sztućce - jakie? 21.06.13, 18:33
      U nas nie sprawdziły się te wygięte sztućce. Dzieci wolały zwykłe, proste, chociaż mniejsze niż normalne, plastikowe sztućce.
      Miseczka z przyssawką też się nie sprawdziła, bo na etapie początków samodzielnego jedzenia (niemowlaki) dzieci siedziały jeszcze w krzesełku do karmienia, które miało blat z jakąś "drewnianą" okleiną, która nie była na tyle gładka, żeby się dobrze cokolwiek przyssało. Do stołu przysysało się dobrze, ale dzieci były za małe, żeby przy nim siedzieć.
    • mama_kotula Re: pierwsze sztućce - jakie? 21.06.13, 20:31
      Nie kupowałam specjalnych sztućców, młodej (18m) obojętne czy je małym czy dużym widelcem, małą czy dużą łyżką, czy używa małego czy dużego noża do smarowania kanapki.
      Więc używa naszych. I je z normalnych talerzy, jak wszyscy.
    • eliszka25 Re: pierwsze sztućce - jakie? 22.06.13, 04:33
      sztucce najlepiej metalowe i zadnych wyginanych. cos mnie pogielo i kupilam te wygiete, zeby dziecku sie lepiej jadlo tongue_out. porazka totalna, dzieciak nie wiedzial, co z tym zrobic. dostal do zabawy. plastikowe mialam tylko lyzeczki, takie calkiem malutkie, do pierwszych prob jedzenia. komplet sztuccow z plastiku sie nie sprawdza. lyzki jeszcze jako tako, ale widelce od razu byly rozmemlane na plasko, tak ze nic nie dalo sie na to nadziac. dlatego sztucce tylko metalowe i normalne, proste.

      miseczki z przyssawka nie mialam, ale u nas sprawdzil sie talerzyk-termos, w ktory wlewa sie wode do srodka. uzywalam go do odgrzewania zupek - wystarczylo wlac goraca wode w talerzyk, wylozyc do niego jedzenie, kilka razy zamieszac i jedzenie bylo odpowiednio cieple, a na dodatek nie styglo przez caly czas jedzenia. ta ostatnia wlasciwosc najbardziej przydala sie, kiedy chlopaki zaczynali jesc samodzielnie i zjedzenie obiadu trwalo srednio pol godziny. dobrze jest, zeby miska/talerzyk miala pod spodem krazek z silikonu, wtedy dziecku nie "ucieka" przy jedzeniu.
    • camel_3d normalne.... 22.06.13, 20:03
      kupiel takie dziecinne i nawet jedne takie lekko przekrzywione, zeby dzecko latwo do buzi wkladalo jedzenie. a i tak najlepiej mlody poslugiwal sie zwyklym wdelem..taki mniejszym i zwykla lyzka...
      • mama_mili Re: normalne.... 24.06.13, 01:31
        moja je widelczykiem do ciasta

        miseczkę z przyssawką mieliśmy i polecamy, przydawała się, bo blat w krzesełku plastikowy był i ładnie się przyssawało
    • mw144 Re: pierwsze sztućce - jakie? 24.06.13, 13:52
      Z doświadczenia to mogę polecić zwykłe sztućce i talerze z domowej zastawy.
      • osiek2 Re: pierwsze sztućce - jakie? 24.06.13, 16:48
        My dostaliśmy dla dziecka na chrzest masę sztućców (jakaś taka moda chyba wtedy była XD). Były i te wygięte i plastikowe i metalowe. I te niby specjalne dla dziecka w ogóle się nie sprawdziły - nie chciało nimi jeść. Wybrało takie i w sumie od początku posługiwało się nimi bardzo ładnie (zdolne po mamie wink, teraz normalnymi je razem z nami.
    • levoonia Re: pierwsze sztućce - jakie? 24.06.13, 23:42
      u nas sprawdzają się te z wmf-u. dobrze wyważone, zgrabne, akurat dla małych rączek. no i w tym komplecie duża łyżka ma odpowiednią głębokość. pod tym względem ikea to porażka...

      wmfsklep.pl/sztucce-dzieci-lustige-reise-4szt-p-670.html
    • mamanatalki170811 Re: pierwsze sztućce - jakie? 27.06.13, 14:37
      Oj te sztućce. Czlowiek się głowił jakie kupić, bo tu są takie, a tam takie. Proste, wygięte, kolorowe, plastikowe, plastikowo-metalowe. Za nim kupiliśmy te ok, były dwa komplety. Jedne całe plastikowe, a drugie pół na pół. Jedne i drugie porażka. W tych plastikowych złamał się ząbek od widelca (porażka), a te drugie pękały ( znanej firmy). W końcu te matelowe się sprawdziły, jest tam też nóz, ale jeszcze poczeka. Poza tym są super, to z serii bon ton dla dzieci. Polecam, może są dla wiekszych, ale wg mnie są wspaniałe.
      • fantomka44 Re: pierwsze sztućce - jakie? 28.06.13, 11:09
        IKEA KALAS
    • ciufciowy Re: pierwsze sztućce - jakie? 28.06.13, 12:27
      Normalne, metalowe sztućce z kolorowymi końcówkami. U nas tego typu sztućce sprawdziły się świetnie, dzieci nie miały problemu, żeby z nich korzystać smile

      ---

      www.ciufcia.pl

      Edukacyjne zabawy dla dzieci
      • agacia_28 Re: pierwsze sztućce - jakie? 01.07.13, 13:31
        Hej, u nas sprawdziły się plastikowe zwykle sztućce, jest tego masa. Jeśli chodzi o miskę lub talerzyk z przyssawką, tez polecam, ja mam takie z Tommee I tieppee, jest taka mata magiczna, a do tego pasują wszystkie naczynia z tej firmy. Polecam gorąco.
    • arica7 Re: pierwsze sztućce - jakie? 02.07.13, 15:58
      Ja też nie polecam wygiętych sztućców. Lepiej kupić od razu 'normalne' w sensie proste. My na początku karmiliśmy córkę łyżeczką plastikową z Aventu, o taką - www.dziecko.eu/sztucce-dla-niemowlat/1021-moje-pierwsze-sztucce-avent.html, a potem kupiliśmy sztućce metalowe, z grubą rączką, żeby się dziecku dobrze trzymało, o takie: www.bibabu.pl/sztucce-zoo-pszczolka.html. A jeśli chodzi o miseczkę, to mieliśmy najpierw na przyssawkę, coś takiego allegro.pl/tommee-tippee-magiczna-mata-z-przyssawka-i3363979654.html ale z miseczką.
      Ale jakoś bez szału. Miseczka plastikowa, szybko się 'zużyła', a przy mocniejszym rzucie córki o ziemię pękła smile Teraz mamy zestaw z melaminy (dokupiony do sztućców z pszczółką smile bo wyczytałam gdzieś że to jest twardszy materiał, że nie pęka i nie rysuje się jak się nożem coś kroi i rzeczywiście tak jest.
      • jagoodka_85 Re: pierwsze sztućce - jakie? 22.11.13, 11:46
        O, my też mamy takie sztućce SKIP HOP, a do tego zestaw talerzyk i miseczka, tyle że z biedronką smile Są super! I też kupowałam w sklepie Bibabu, bo to jedyny w Krakowie, który ma SKIP HOP. Naczynia myje w zmywarce bez problemu, sztućce zresztą też. Jak córka podrośnie to planuję jej dokupić do tego zestawu bidon, ale najpierw musi nauczyć się pić przez słomkę. Plastikowe sztućce nam się szybko złamały, te metalowe są dużo lepsze!
    • grajfrutt Re: pierwsze sztućce - jakie? 22.11.13, 15:10
      Proste, zwykłe dziecięce, metalowe albo plastikowe, ja akurat mam z ikei i metalowe i plastikowe, na początku syn jadł tylko plastikowymi, później wolał metalowe, a teraz znowu sobie wybiera smile Talerzyk z przyssawką miałam, nie sprawdził się, syn zawsze chciał sprawdzić co jest pod miską, i odrywał z taką siłą, że obiad był wszędzie... Wolałam zwykłe miseczki czy talerzyki, na początku plastikowe bo jednak czasem lądowały na podłodze. Ale wszystko zawsze starałam się kupić jak najzwyklejsze, podobne do tych "dorosłych"
    • sunlife44 Re: pierwsze sztućce - jakie? 12.12.13, 20:47
      nasz maluch miał na samym początku plastikową łyżeczkę i widelec ale były do niczego. nie umiał tym jeść. dałam mu metalowy widelec deserowy z kompletu - jest dużo mniejszy od zwykłego. I do tego zupę jadł małą łyżeczką. jeśli chodzi o talerzyk to kupiłam mu zwykły plastikowy dla dzieci i małą plastikową miseczkę na zupę.
    • kasiap0585 Re: pierwsze sztućce - jakie? 12.12.13, 22:34
      Co do sztućców to na te skręcone namawiał mnie brat. Jego dzieci takimi jadły i twierdził, że takimi dorosłymi dziecko sobie nie poradzi. Ale ja jestem innego zdania. Od razu dałam córce normalne proste. Talerzyk plastikowy (bez przyssawki) to dla mnie totalna porażka. Córka sięgając po kawałek marchewki nadgarstkiem przechylała go. Dałam jej taki raz i od razu przeszłam na ciężkie ceramiczne talerze, których my używamy. Nawet nie dygną jak mała pałaszuje obiad. Miskę z przyssawką mam jedną i nawet się sprawdza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka