Cześć dziewczyny i chłopaki

dorwałam się do netu nareszcie i ciężko nadrobić zaległości

)
po pierwsze gratulacje i życzenia samych słonecznych dni dla naszych
jubilatów!! dwulatków i roczniaków. no i witamy serdecznie nowych rodziców i
ich pociechy

u nas bez zmian czyli Jasiek na szczęście zdrowy ale nadal nie gada.
ogranicza się do kilku słów ale perfekcyjnie wszystko tłumaczy gestami

)
strasznie śmieszny jest

nie chce skubaniec jeść i osiągnął zawrotną wagę
ponad 11 kg

nadal kanapki sa niejadalne, wędlinka czy serek to największy
wróg Jasia. najbardziej gustuje w hamburgrach, frytkach,pizzy,plackach
ziemniaczanych i coca-coli, czego oczywiście mu nie dajemy więc uznał
widocznie, że nie będzie jadł wogóle

ostatnio niechcący zafundowałam mu
mała traumę opowiadając przez parę wieczorów bajkę o czerwonym kapturku co
spowodowało codzienne pobudki o godz 4 z zanoszeniem sie i wrzaskami . po
kilku dniach jasiek "wytłumaczył mi" , że w pokoju jest wilk... cholera jasna
nie mam pojęcia jakie mu bajki opowiadać bo jak nie wilk to zła czarownica,
olbrzym co pożera dzieci albo jakieś inne baboki. a jas domaga się
przynajmniej kilku bajek co wieczór, biegnie pędem do łóżka na komendę
bajka , przykrywa się kołderką słucha i zasypia. no i co robić? musiałam
zawiezć go do mojej mamy , która ma huskiego i wytłumaczyc , że to jest wilk
i że wilk jest fajny i jaś lubi wilki

)) na razie spokój. rozumie skubaniec
wszysko jest przekochany i nawet zapominam , że nie gada bo świetnie się ze
wszystkimi dogaduje. zaliczyliśmy też kilka wypadków, rozwalona wystającymi
zębami cała dolna warga, rozbity nos i zdarte czoło, wszędzie skubaniec
wejdzie, wszystko musi zobaczyć. nadal namiętnie ogląda krecika, lubi bawic
się malutkimi ludzikami, wogóle ludziki to teraz hit. ludzi sobie chodza
wsiadaja do samochodu, rozmawiają, dają buziaki piją , jedza i ci tylko.
zniepokojących rzeczy to to , że często ma podpuchnięte oczy, nie wiem może
alergia znowu, podejrzewałam nerki ale nie. zauważyłam za to rzecz
niesamowitą- bez różnicy czy janek je czy nie to i tak w tym samym tempie
(czytaj zółwim) przybiera na wadze

jest dość wysoki, ma jakieś 90 cm
wzrostu. no i tyle.
za tydzień z hakiem kończy dwa latka... jak ten czas leci! czasami trudno
uwierzyć, że był taki maleńki. chyba nie jestem w stanie wyobrazić sobie
teraz dziecka które waży 700 czy 800 gram a przecież jasiek taki był...
ciekawa jestem co u was? napiszcie!
buziaki i uściski
basia i jaś