makoja
07.12.17, 12:56
Kupiłam przedmiot w tygodniu darmowej dostawy, który nie został wysłany. Po przepychankach ze sprzedającym dostałam zwrot kosztu towaru. I tak się zastanawiam, bo z jednej strony ok - tyle zapłaciłam, ale z drugiej sprzedający dostał przecież koszt wysyłki - 8,60 ( to akurat 50% wartości towaru). I mam pytanie do sprzedających - jak nie wysłaliście towaru przez inpost - to allegro żądało zwrotu tej kwoty?
A może jednak trafiłam na cwaniaczka, który wystawił atrakcyjny cenowo towar, sporo "sprzedał" , nic nie wysłał i zarobił po 8,60 od transakcji ?
Oczywiście sprzedawca twierdzi że wysłał towar , ale zaginął i zgubił też potwierdzenie nadania.