Witajcie dziewczyny , prosze was o mała pomoc
Jako miłośniczka ciucholandów, w tym roku po wychowawczym
planuje rozkrecic mały własny biznes

i ponieważ zdobyłam nieco funduszy
zastanawiam sie nad ciucholandem dziecięcym
zmieniam mieszkanie i byłby to ciucholand w niwielkiej podwarszawskej
miejscowości/miasteczku - 5 tys.mieszk, choć nie ukrywam że jeśli wypali to
drugi otworzyłabym w Warszawie. Ciucholand byłby raczej dla dzeci bo w tej
miescowości już 3 dla dorosłych sa i funkcjonuja od lat, dla dzeci nie ma
wcale a powstaja nowe osiedla wiec jest szansa na klientów.
Ale do rzeczy, prosze was ślicznie o napisanie mi jaki ciucholand powinien
być zeby był atrakcyjnym

po za oczywiscie cena...ale zakładam że wiele
wolałoby markowe rzeczy już przesortowane i powieszone na wieszkach kolorami,
rozmiarami może zestawami i ciut droższe niż skotłowane w koszach badziewie z
perełkami?
sama nie wiem....
jak powinien być urządzony? czy jakiś kącik z zabawkami dla dzeci? w czasie
gdy dzieci sie bawia mama spokojnie szuka? zakłądam że było by czysto i
pachniało by jakimś przyjemnym zapachem
czy dobrym pomyslem jest połaczenie ciucholandu z innymi rzeczami?
no własnie...
Ja planuje po za ubrankami dla dzieci używanymi, sprzedawać tam własną nową
kolekcje sukienek, spódnic i torebek z lnu i bawełny, wykonczone bawełniana
koronka i malowane ręcznie, zajmowałay by jeden wieszak.
Sklep planuje pomalować w jasnych, pastelowych kolorach, jakies wróżki, ważki
i motyle - może motywy z Alicji w Krainie czarów

na ścianach-była by to
też reklama malarstwa ściennego do pokoi dzieciecych, na miejscu można by
było zamawiac.
Podobnie meble (w których wisiały by ciuchy) były by to stare
malowane meble, w jakies przecierki i wzorki, też do pokoi dziecinnych, do
tego małe drewniane dekoracje: aniołki, ozdobne wieszaczki do
dziecinnych szaf, itp. -wszystko do zamówienia lub kupienia na miejscu.
Co jeszcze...na ściane wisialoby kilka obrazków o podobnej tematyce tez na
sprzedaż i portrety dziecięce ze zdjęc znajomej na zamówienie,
to właściwie był by ciucholando-galeria

z ubrankami i orginalnymi
dekoracjami pokoi dzieciecych...i słojem cukierków na ladzie dla klientów na
osłodę życia

galeria ale bez zadęcia, taka raczej domowo - garderobiana,
wszystko w użytku nie jako eksponaty.
I teraz pytanie czy podobałby sie wam taki sklep, zakładając ze ubranka
używane były by w cenach na sztuki 5-10zł kurtki i kombinezony troche drożej
ok 15-20zł? co jakiś czas wyprzedaże...ogólnie ceny by nie przekraczały 40zł
za kg. chociaż sprzedaz chce prowadzic na sztuki.
nie wiem jeszcze jakie ceny miały by ubranka szyte przeze mnie, to zalezy od
cen tkanin.
I czy warto robic tez jego wersje internetową? kupowałybyście takie rzeczy w
internecie? jak musiałby wyglądac taki sklep żebyście chciały zamawiac przez
internet?
Piszcie , krytykujcie

może mi pomożecie
Pozdrawiam serdecznie