kasia.w
31.01.05, 22:27
właśnie spędziłam weekend wybierając (oglądając) wózki....
I jedyne co zostało to ból głowy....
Moja dzidzia rodzi się za miesiąc (5.03),mam nadzieję że w marcu zacznie się
już wiosna więc nie ma potrzeby kupować gloębokiego wózka ale z drugiej
strony mając na uwadzę wygodę i zdrowie (kręgosłup) dzidzi wózek głębki byłby
wskazany.
Niestety stwierdzam że wózki tzw wielofunkcyjne mają wiele mankamentów:
są dośc ciężkie,
duże po złożeniu,
jak gondola jest ok to spacerówka toporna,
nie jestem do końca przekonana do skretnych osi kół których nie można
zablokować- miałam spacerówkę z takimi kołami (5 lat temu) i był problem z
prowadzeniem wózka po nierównościach- nie wspominając już o spacerze po
lesie...
Tak więc jestem w rozterce...
Czy kupić na początek zwykły wózek głęboki na dużych kołach (liczę że powożę
w nim dzidzie ze 4,5 msc.
Czy szukać spacerówki z rozkładanym na płasko oparciem (wszystkie które
ogladałam mają niewielki kont nachylenia) i darować sobie głęboki wózek.
Czy któraś z WAS ma też taki mętlik w głowie?
A może kupiłyście już wózek i "naprowadzicie" mnie na trop...
Pozdrawiam