Little People ? fajne?

03.10.05, 12:17
Kupiłam Aleksandrowi Miasteczko, czy coś o tej nazwie. Dość duzy zestaw. Ja
bardziej ucieszyłam się z tych klocków niz onsad. Jemu wystarczy pudło po
zabawkach do zabawy! Ma co prawda 1,5 ale myślałam że już mu to podejdzie. A
tu kichaaa. I teraz myslę co mu kupować? Klockami bawi się w ten sposób, że
gdy ja cos zbuduję on to od razu rozwala! Żaden klocek nie ma prawa być
połączony z innym! Ma już też FP Pop Onz, ten stoliczek grający, i te klocki
każe sobie łączyć a potem je rozłącza. Czy to normalne?
Chciałabym kupić mu ale później (Mikołaj albo Gwiazdka)jak już będzie starszy
coś z serii Little People ale nie wiem czy warto. Bo ja wydaję masę kasy na
zabawki a on i tak woli pudełko albo butelkę. Ręce czasem opadają
    • gemmavera Re: Little People ? fajne? 03.10.05, 12:23
      Zabawki z serii Little People są według mnie naprawdę świetne. smile) Tyle że moje
      dziecko zainteresowało się nimi tak naprawdę dopiero niedawno - blisko drugich
      urodzin. Starsza też bardzo chętnie się bawi, a ma już 4,5 roku. Daj swojemu
      synowi trochę czasu - niedługo z pewnością odkryje uroki zabawy w udawanie. smile
    • ajkija Re: Little People ? fajne? 03.10.05, 12:41
      Hej,
      U mnie było podobnie. Zawsze się wpisuje w wątkach, gdzie emamy zachwalają farmę
      LP, że moje dziecko farma nie interesuje wink. Bo przecież wszystkie dzieci mają
      inny gust i upodobania i to co się podoba statystycznie 90/100 niekoniecznie
      musi podpasować Twojemu maluchowi. Ogólnie mamy trzy zestawy - farmę, zoo i
      jakiś z samochodami, ale nie pamiętam jaki i wszystkie czekają jeszcze na swój
      czas - może nastąpi smile. Ja już się generalnie wyleczyłam z kupowania i
      "zamawiania" drogich zabawek, bo wszystko co wybierałam starannie i kosztowało
      sporo, interesowało go albo wcale albo 30 sekund w sumie. Ale dobrze się na
      Allegro sprzedawało smile)
      Radzę z całego serca: daruj sobie drogie zakupy. U nas przez ostatnie pół roku
      hitem jest plastikowa koparka za 11 zł. Syn trochę się pobawił ciastoliną,
      trochę klockami, ale okazało się, że to przejściowe zainteresowanie. Koparkę
      zabiera nawet do kąpieli i czasem z nią sypia.
      • leigh4 Re: Little People ? fajne? 03.10.05, 15:45
        Daj małemu czassmile A że bawi się klockami w rozłączanie i w burzenie, to jak
        najbardziej normalnesmile)Mój jest o trzy miesiące starszy i chociaż umie już sam
        budować, to i tak największą frajdę mu sprawia, gdy może rozwalić moją misterną
        budowlę. Wiesz, z tymi zabawkami to chyba trochę za dużo oczekujemy od nich i
        od naszych dzieciaczków-ja już nauczyłam się, że na wszystko przychodzi czas i
        że czasem trzeba po prostu poczekać.
        A klocki pop onz, moim zdaniem, tak naprawdę cieszą dopiero dwu-trzylatka. Mój
        synek ma prawie dwa i dopiero od niedawna zaczyna się nimi interesować, za to
        córka znajomych, lat trzy i pół nie może się od nich oderwać i robi jakieś
        dziwne piramidy-łańcuchy.
        Na little people też jeszcze przyjdzie czas, gdy mały zacznie bawić się
        w "odgrywanie" sytuacji.
        Acha, z moich doświadczeń wynika jedno: choćby nie wiem, jak fajna była
        zabawka, dzieci najchętniej się nią bawi, gdy bawi się razem z namismile)I tak
        ponoć do trzech lat...Pewnie dlatego wolą rozwalać gdy budujemy z nimi niż
        budować samemu, he, he...
    • pia_ Re: Little People ? fajne? 03.10.05, 12:50
      To się nazywa kolejny etap rozwoju, nie znam wiele 1,5 roczniaków, które
      umiałyby sie "prawidłowo" bawić klockami. Moja córa bawiła się farmą i pociągiem
      z tej serii, ale były to zabawy dosyć krótkie - teraz oba zestawy schowałam na
      jakiś czas, bo juz się trochę znudziły. Młoda jak miała ok 20 miesięcy zaczęła
      się interesować klockami na tyle, że bawiło ją ich łączenie ze sobą - teraz ma
      2-latka i szaleje za swoimi Lego Duplo. Swoją drogą to przewiduję, że najlepsza
      zabawa zabawkami z serii Little People będzie wtedy kiedy mała skończy 3-latka.
      Te zabawki się nie zmarnują na 100%, bo dzieciak wcześniej czy później się nimi
      zainteresuje.
Pełna wersja