Dodaj do ulubionych

Nowe auto - czy wartko kupowac?

13.03.06, 14:18
Mamy wlasnie 9letnia auto i odlozone pieniadze. W sumie moglibysmy kupic nowe
z promocji z zeszlego rocznika. Czy to jest inwestycja dobra? Bedzie to dla
nas taki wysilek, bo mocno uszczuplimy oszczednosci, ale z drugiej strony na
np. 9 lat spokoj z autem. Jestem ciekawa waszych opinii. Dlaczego
zdecydowaly/by/scie sie na nowe auto, albo dlaczego nie?
Obserwuj wątek
    • hanka_79 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 14:22
      Zdecydowałabym się, bo miałabym z głowy naprawy na kilka lat.

      Nie zdecydowałabym się, bo nowe auto w ciągu dwóch lat traci bardzo dużo na
      wartości i jeśli byłabym pewna, że używane auto jest bezwypadkowe, to jednak
      wolałabym takie 2-3 letnie- jest już duuuużo tańsze, niż z salonu.

      A jaka marka Was interesuje?
    • martyna2606 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:21
      My kupiliśmy nowe auto ale tylko dlatego że mamy firme i można było odpisać vat,
      z auto jesteśmy zadowoleni ale dużo spadło na wartosci jak byśmy chcieli
      sprzedac mamy nissana almere pozdrawiam
    • lajlah Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:25
      My kupujemy nowe auta, ale dlatego, że bardzo duzo jeździmy i używane
      musielibyśmy sprzedawać po roku, ze względu na stan licznika. A tak wymieniamy
      co cztery, pięć lat na następne.
      Cóż, plus jest taki, że jest nowe, zero na liczniku, na gwarancji i przez te
      cztery, pieć lat żadnych napraw.
      Minus, to rzeczywiscie bardzo traci na wartosci.
    • karolcia111 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:33
      jak najbardziej nowe. promocja z zeszłego rocznika -my tak kupiliśmy zawsze
      taniej a nowe autosmile Problemy tylko taki ze wyjeżdzając z salonu od razu traci
      na wartości..
    • szymanka Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:33
      nie bo
      - jak juz napisano bardzo dużo traci na wartości przez pierwsze 2-3 lata
      - zwykle bardzo drogie przeglądy w autoryzowanych serwisach a niestety konieczne
      - za tę cenę możecie mieć uzywane auto o klasę lepsze a sprowadzone z zachodu o
      dwie klasy smile

      a już absolutnie nie jeżeli mielibyście brać na nie kredyt

      tak jeżeli
      - masz sporo pieniędzy i nie masz innych wydatków a pomnażać kasy (inwestować)
      nie masz ochoty
      - lubisz nowe, nie wyobrażasz sobie jeździć po kimś
      - chcesz błysnąć przed znajomymi
    • be.em Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:38
      miałam sobie Twingo kilkuletnie i się psuło
      kupiłam sobie ibize z salonu i płaciłam ratę + przegląd + każdą pierdołę co się
      zepsuła (tak, tak nowe auta też się psują) musiałąm w serwisie pod groźbą
      utraty gwarancji, ale reasumując: lepsze nowe niż staresmile)
    • aalex7 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 15:41
      dodatkowym argumentem za jest kwestia bezpieczeństwa - po wypadu (gdy życie
      uratowały nam pasy, poduszki powietrzne, wzmocnienia karoserii itd- facet
      ścinał sobie zakręt) nie oszczędzam na samochodzie - obowiązkowo wszystkie
      możliwe zabepieczenia i nie tylko pasazera z przodu ale przede wszystkim mojego
      dziecka - nawet jężeli miałoby to się odbyc kosztem kredytu - dodatkowo mżą
      bardzo dużo korzytsa z auta a ja chcę spać spokojnie, pozd
    • goo11 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 16:13
      Myślę, że nie warto.W końcu to tylko blacha.My byliśmy w takiej sytuacji pae m-
      cy temu.Albo kredyt(Silnik jaki wybrał mąż 1,9 i do tego diesel)Albo
      używany.Mój mąż szukał długo w końcu się udało.Kupiliśmy roczny samochód, z
      najlepszym silnikiem,klimą itp.No i nie spłacamy co miesiąc 1000zł ratsmileA auto
      prawie nowe.
    • edorka1 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 16:36
      Warto nowe.
      Mamy opla kupionego własnie na przełomie roku z poprzedniego rocznika.
      Jeździmy intensywnie 8 rok bez żadnej niemal naprawy, nie licząc wymiany tłumika i linki od sprzęgła - obie wymiany na początku tego roku. A tak nic - dosłownie nic, żadnych napraw. No i dla mnie kwestia bezpieczeństwa jest nadrzędna - nie wyobrażam sobie kupna sprowadzonego z zachodu auta po stłuczce...Kto wie co i jak w takim aucie jest wyklepane i wymienione...A co do tego spadku wartości - no cóż faktycznie jest to minus sad, ale cóż, jakiś minus być musi.
    • burza4 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 16:47
      gdyby nie vat, to bym na pewno nowego nie kupowała.
      Fakt, niby gwarancja, niby nowe... tylko że w ciągu 2 lat stracilo na wartości
      ok. 15 tys. to raz, dwa - że za każdą pierdułkę trzeba płacić jak za zboże w
      autoryzowanym serwisie. Mój ostatni PODSTAWOWY przegląd kosztował 700 zł!!! a
      raptem wymienili olej, filtry i wycieraczki. Mimo że samochód nowy - miałam
      kilka razy problem z hamulcami, a w autoryzowanym warsztacie tak sprawdzili
      hamulce, że samochód nie przeszedł badań technicznych!

      poprzednio miałam używane - 3-4 letnie - i szczerze mówiąc WTEDY miałam święty
      spokój i tanią eksploatację, bo te same rzeczy w zwykłym warsztacie są
      kilkukrotnie tańsze a w nowym jest się skazanym na przepłacanie.

      Natomiast nie rozumiem po co jeździć 9 lat nowym? nie lepiej sprzedać zanim
      zacznie się konieczność pakowania większych kwot w remonty? samochody używane
      zmienialam po 2-3 latach i największe koszty to była wymiana klocków
      hamulcowych.
    • kasik751 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 17:01
      Z ekonomicznego punktu widzenia nowe auto jest bez sensu, wlasnie ze wzgledu na
      utrate wartosci zupelnie nieproporcjonalna do jego zuzycia.
      Ale wszystko co nowe traci na wartosci po opuszczeniu sklepu (no moze oprocz
      nieruchomosci smile)- tyle ze samochody sa drogie.
      Ja wlasnie sprzedaje takie "nowe" auto po 2,5 roku ze smiesznym przebiegiem i
      ten kto je kupi bedzie mial szczescie - ledwo uzywany samochod w stanie
      idealnym za dobra cene smile
      Ale jesli chodzi o naprawy nowego samochodu to mam inne zdanie niz
      przedmowczynie. Moj samochod sie w ogole przez 2,5 roku nie psul, nie mial
      zadnej, najmniejszej nawet usterki, a nawet gdyby mial, to ze wzgledu na
      gwaracje nie placilabym za naprawe.
      2 przeglady ktore mialam do tej pory nie kosztowaly majatku, a na pewno
      wielokrotnie mniej niz naprawianie uzywanych samochodow, ktore mialam wczesniej.
      Ja bym jako mankament jesli chodzi o eksploatacje nowego samochodu raczej
      zwrocila uwage na drogie ubezpieczenie- nawet jesli jest to pakiet.

      Podsumowujac - jesli nie jest Cie ten wydatek nie zrujnuje to pewnie, ze lepsze
      nowe niz stare, ale jesli to wielki problem, to nie ma co sie zarzynac, lepiej
      sie rozejrzec za jakims pewnym 2-3 latkiem.
    • ola055 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 17:36
      No ale jezeli sie kupuje male auto 3 letnie co 3 lata, wydaje sie zalozmy
      3x24tys i sprzedaje sie je za 3x12tys, czyli traci przez 9 lat 36tysiecy. A na
      przyklad kupujac teraz kompaktowe auto za 50tys i sprzedajac za te 9 lat traci
      sie np. 40tys. Przy autach uzywanych trafia sie na wymiany ekspoloatacyjne
      akurat (akumulator, wydech, hamulce...) nie ma znizek na ubezpieczeniu.
      Wlasciwie nie wiem, czy nie wychodzi na jedno, tyle zysku, ze wydatki sa
      rozlozone w czasie...
    • edytkus Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 18:35
      co kto lubi, ja mam uraz do uzywanych rzeczy wiec nasze auta tez sa kupowane nowe, to ze traca na
      wartosci nie ma zadnego znaczenia, mozna kupic trzyletnie i automatycznie uzywac to auto trzy lata
      mniej nie wiedzac co sie z nim wczesniej dzialo (jak dla mnie troche jest podejrzane dlaczego ktos
      sprzedaje dwuletnie auto z ktorym wg sprzedajacego jest wszystko w porzadku, oczywiscie wylaczajac
      "wymieniaczy aut"). Moje obecne auto ma dwa lata, nigdy nie bylo naprawiane, regularnie jest
      poddawane przegladom i ogolnie dbam o nie z zamiarem "zajezdzenia" po wielu latach. Tak wiec jesli
      ktos kupuje auto z mysla o dlugoletnim uzywaniu moim zdaneim powinien myslec o aucie nowym
      (auta nowe ale z konca minionego roku traca na wartosci jeszcze bardziej, w koncu liczy sie rocznik a
      nie miesiac).
      • kasik751 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 20:43
        (jak dla mnie troche jest pode
        > jrzane dlaczego ktos
        > sprzedaje dwuletnie auto z ktorym wg sprzedajacego jest wszystko w porzadku,
        oc
        > zywiscie wylaczajac
        > "wymieniaczy aut").

        Bo doszlam do wniosku, ze wole wieksze, szybsze i bezpieczniejsze smile) Serio.

        Sluszna uwaga ola055 - wydatki sa inaczej rozlozone w czasie, ale tez wiele
        zalezy od tego o jakim samochodzie rozmawiamy. Jesli kupujesz 2 letnie auto z
        malym przebiegiem i samochod ten jako nowy kosztowal 120 tys a Ty placisz dajmy
        na to 65 tys (sytuacja autentyczna) to jakby tego w czasie nie rozlozyc oplaca
        sie dwulatek. Przy samochodach za 30 czy 40 tys zupelnie inne kwoty wchodza w
        rachube.
        Dlatego trzeba indywidualnie rozwazyc sprawe pod katem konkretnej marki i
        modelu. Sa marki i modele uniwersalne i zawsze w cenie np. volkswagen golf albo
        honda civic, a sa takie, ktore po 9 latach o ile dojezdza moga nie wzbudzac
        entuzjazmu kupujacych np. ... nie powiem, bo jeszcze sie ktos obrazi smile)
        Ja wole nowe - przyznaje.
        I przyznam szczerze, ze dopoki nowego nie kupilam, tez twierdzilam zawziecie,
        ze to bez sensu, bo sie nie oplaca smile)
        Wiec jesli Was stac bierzcie jakiegos fajnego japonczyka albo innego niemczyka
        i wio smile
        • szymanka Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 13.03.06, 21:27
          Kasik a jakie autko chcesz sprzedać i za ile? jesli to nie tajemnica
          a jesli tajemnica to napisz na priv smile
          • kasik751 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 14.03.06, 10:21
            Szymanko powiem tylko, ze japonskie i nie z tych najmniejszych. Powiem tez, ze
            cala watacha znajomych ostrzyla sobie na nie zeby od dnia, kiedy je kupilam, bo
            madrzejsi ode mnie przewidzieli, ze nie bede go zajezdzac do smierci, jak sie
            zarzekalam smile))))
    • jaque Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 14.03.06, 14:01
      Kupiliśmy nowe, bo kompletnie się nie znamy na samochodach, nie mamy znajomych,
      którzy się znają, nie wspomnę o jakimś zaufanym mechaniku. Chciałam mieć
      pewność, że nic się nie będzie psuło, a jeśli nawet, to sprawę załatwi
      trzyletnia gwarancja. I tak jest - samochód ma ponad rok i nic sie nie dzieje.
      Przegląd wcale nie jest aż tak drogi, ubezpieczenie też nie (koleżanka za swój
      kilkuletni samochód podobnej klasy zapłaciła u tego samego ubezpieczyciela
      kilkaset złotych więcej).
      Oczywiście utrata wartości jest znaczna, ale święty spokój był dla mnie ważniejszy.
    • minkapinka Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 14.03.06, 14:25
      ola055 napisała:

      > Mamy wlasnie 9letnia auto i odlozone pieniadze. W sumie moglibysmy kupic nowe
      > z promocji z zeszlego rocznika. Czy to jest inwestycja dobra?
      Nie jest to dobra inwestycja. bo nowy samochód traci duzo na wartosci. O
      samochodzie trudno mówic jako o inwestycji. Lepiej kupic nowsze auto uzywane.
    • dorotadu Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 14.03.06, 16:03
      my właśnie wymieniliśmy naszą wiekową honde na rocznego fiata stilo - kupiony
      okazyjnie (jakies 8 tys mniej niz takie same na giełdzie) - fanaberia kobitki
      która co roku zmienia auto - jeszcze na półrocznej gwarancji serwisowany w
      salonie fiata gdzie pracuje nasz kolega
    • iw1978 Re: Nowe auto - czy wartko kupowac? 15.03.06, 12:20
      Nie. Przeglądy gwarancyjne w serwisach kosztują forunę. Podobnie ubezpieczenie.Do tego dochodzi szybki spadek wartości. Ideałem byłoby znaleźć samochód używany, dwuletni lub trzyletni z pełną dokumentacją serwisową. Wiesz wtedy, co było w nim już zrobione i kiedy, a, co za tym idzie, wiesz, czego się spodziewać. Znajomi kupili w ten sposób samochód siedmioletni ( pierwszy właściciel, serwisowany w jednym, autoryzowanym serwisie), jeżdżą nim już cztery lata i żadnych niespodzianek nie było. Napraw samochód oczywiście wymagał, ale było to związane wyłącznie z jego eksploatacją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka