buty bartek, bata, jaś...

17.08.06, 22:10
No właśnie, które? Ja początkująca mama "buciana". W tej chwili mamy na
stópkach pierwsze buty - ni to sandałki, ni to trzewiki - bartki. Jesteśmy
zadowoleni. Ale czy butki innych firm też są dobre? Może są takie same? Może
polecicie dobre - wygodne, miękkie, nieprzemakalne buty na zimę dla
półtoraroczniaka. Czy lepiej wydać ok 150 zł na zimowe bartki?
Pozdrawiam - Paulina
    • carminam Re: buty bartek, bata, jaś... 17.08.06, 23:57
      Moja corka ma ok.2,5 roku i przetestowalam juz : bartki, Bata, Gufo, guliana,
      Next, woskar, Chicco i jakies włoskiesmile
      Chicco (wiosenne i adidasy) - fajne ale te skorzane jakies takie sztywne
      wszystkie byly
      Gufo (jesienne) - za duzo maja syntetykow, srednio twale
      Guliana (wiosenne) - delikatna i cienka skora, szybko sie zdarly i stracily
      fason chcoc na poczatku wygladaly bardzo OK
      Next - mielismy tylko sandalki byly ok
      woskar - balerinki kupione na 1 okazje nowe za 9zł na allegro jako 2 lub 3
      gatunek, zaskoczyly mnie bardzo, cale skorzane, minimalnie tylko wylana
      kropeczk kleju przy podeszwie, jak na ta cene rewelacja chyba porzadniejsze od
      guliany i gufo
      Bata - trzewiki za kostke, cale skorzane byly bardzo fajne polecam choc nie
      kazdy model maja udany, najlepiej mierzyc i dokladnie ogladac jak leza na
      nozce, przystepne ceny.
      Bartek - kilka par na rozne pory roku, teraz kupilam trzewiki wysokie na
      jesien, w zeszlym roku zimowe i wiosenne, wykonanie bez zarzutu, polecam jak
      najbardziej, zmimowe sie super sprawdzily (corka miala 1,5 roku) ja najbardziej
      lubie modele z wysoka guma na noskach bo moja corka strasznie je zdziera
      (wlecze nogiwink). w zeszlym roku mielismy zimowe skorzane w tym roku raczej z
      membrana - mala wchodzi w kazda kaluze niestety.

      Gdybym miala wieksze fundusze na buciki (powyzej 120-150zl jednorazowo)
      kupowala bym Ecco lub Naturino, Geox, Reima zwlaszcza te zimowe z membrana
      (rzeczywiscie sa wodoodporne). Sama sie zastanawiam czy na zime jednak nie
      zainwestowac w 100% wodoodporne...
      dla dziecka 1,5 roczku jesli masz jakies ograniczenia fifnasowe to nie warto,
      moja corka w tym wieku duzo jezdzila jeszcze w wozku, i nie szalala tak w
      sniegu i blocie wiec te skorzane nigdy nam nie przemiekly.
      Na allegro pojawiaja sie Bartki nowe zimowe z poprzednich kolekcji po ok.120

      Ps. mnie przeraza tempo rosniecia takich malych nozek, corce od konca maja do
      polowy lipca noga urosla o pelen numer i wszystkie buciki zrobily sie za male,
      chodzila w sandalkach bez piety i palcow wiec nie zauwazylismy, zrobilo sie
      chlodniej i okazalo sie ze nie mamy zadnych kompletnie butow poza sandalkami z
      wystajacym paluchemwink)
      • beata_78 Re: buty bartek, bata, jaś... 18.08.06, 13:00
        Ja kupuje buty BATA, cena o.k około 59 - 79 zł, jakośc również dobra. Jestem
        bardzo zadowolona.

        Pozdrawiam,
        Beata
      • ana119 Re: buty bartek, bata, jaś... 18.08.06, 13:32
        sprawdziłam na swoim dziecku i potwierdzam za carminam:
        -w tym wieku maluch zimą dużo nie chodzi po dworzu bo głównie jest w wózku i
        na "pół godziny dziennego dreptania" nie warto kupować drogich butków zimowych
        -miałam sandałki Guliany i szybko się porozciągały i straciły kolory
        -ze skórzanych trzewiczków Baty byłam b. zadowolona bo lekkie, nóżka dobrze się
        trzymała, wkładało się je szybko i zapięcie na rzepa tez nie puszczało. cena
        przystępna. jeśli nie upoluję Bartka za rozsądną cenę to w tym roku tez takich
        poszukam
    • jusi82 Re: buty bartek, bata, jaś... 21.08.06, 12:38
      bartek!!!!!!!!!!!
      są super! my mieliśmy wysokie trzewiki i sandałki.
      jak poszliśmy do lekarza od stawów biodrowych to był zachwycony - dokładnie
      oglądał - jak powiedziałam cenę to jej mina zrzedła, ale jak ma później mieć
      coś nie tak, to wolę dołożyć parę złotych, ale fakt lekko nie jest.
      teraz musimy kupić znowu coś na jesień - już się boję, ale jestem na bartki
      zdecydowana.
Pełna wersja