Jak w temacie.
Pustka w głowie.
Chciałam zamówić jej kwiaty przez posłańca - widzimy się codziennie, ale
wiecie - żeby przywiózł jej do pracy, żeby wszyscy widzieli - zupełnie jak na
filmach.

Już oczyma wyobraźni widzę jak puchnie z dumy i ma temat do rozmów na kilka
miesięcy.

))