sloneczko2812
25.01.08, 21:50
Kupujecie coś w nich?jeśli tak to co najczęściej oprócz ubranek
dziecięcych?Mieszkam w małym mieście około 60 tys mieszkańców a
takich sklepów jest tu ze 100 jak nie więcej. W centrum handlowym i
butikach brakuje klientów, można na palcach policzyć kto wchodził i
wychodził, a w takich ciucholandiach klienci walą drzwiami i oknami.
Ludzie kupują oprócz zwykłych ubrań bieliznę, biustonosze, majtki,
skarpetki, czapki, pościel itp. Sama z tych wymienionych rzeczy nic
bym nie kupiła choć przyznam się, że uzalezniłam się od tych sklepów
i raz w tygodniu muszę coś hurtem kupić, dla dziecka ubranka a dla
mnie, spodnie, bluzki, nawet mężowi coś zawsze kupię i jest
zadowolony (choć on sam do takich sklepów nie chodzi). Raz kupiłam
fajne buty, kozaczki, nowe z metką, za 12 zł, a w sklepie raz, że
takich nigdzie nie ma, a dwa, że pewnie kosztowałyby sporo. No i to
moje nowe uzależnienie. A sklepy z nową odzieżą pogrążają się w
klęsce, to samo tyczy się bazarów, gdzie wszystko to made in china i
to za niemałe pieniądze. Zresztą kilka lat temu kupowałam na
bazarach i było do pierwszego prania. A te rzeczy ze szmatexu mam
wrażenie, że nigdy się nie zniszczą i nie znudzą i są niepowtarzalne.
Zaglądacie tam czasami?