Dodaj do ulubionych

sandałki bartka-reklamacja

16.07.08, 12:47
Może ktoś mi pomoże co moę zrobić po umyciu butów rozpadły się i nie
uznzno mi reklamacji czy coś mogę jeszcze z tym zrobić? gdzie się
udać
Obserwuj wątek
    • kostruszka Re: sandałki bartka-reklamacja 16.07.08, 13:00
      Hmm, walczyłam w zeszłym roku z bartkiem w sprawie reklamacji sandałków, które
      po deszczu zafarbowały mojej córce stopy na wsciekły turkus. Odpisano mi, ze
      sandałów się nie moczy, bo to nie kalosze (sic!) i też nie uznano ani reklamacji
      ani odwołania.
      Oczywiscie mozesz udać sie do rzeczoznawcy, który wystawi Ci fachową opinię na
      temat stanu butów, ale nie wiem, czy gra jest warta świeczki, bo koszt duży, a
      skutek niepewny.
      Ja wtedy odpuściłam, a w tym roku kupiłam córce geoxy - rewelka, nawet po praniu
      w pralce wyglądają jak nowe.
      • iwek33 Re: sandałki bartka-reklamacja 17.07.08, 08:37
        A mojemu starszemu synowi wczoraj rozwaliły się Geoxy. Wściekła
        jestem, bo za dwa dni wyjazd, więc nic już nie zdążę z nimi zrobić,
        muszę dzisiaj kupić nowe buty sad Młodszy gania od maja w Bartkach i
        nic się nie stało, butki sprawują się super. Widać jak się trafi...
        ja myślałam, ze Geoxy takie niezniszczalne, a tu jednak klapasad
    • net79 Re: sandałki bartka-reklamacja 16.07.08, 13:05
      zależy w jaki sposób je umyłaś, producent zabezpieczając się wzuca do kartonu,
      przypina do buta obojętnie - instrukcję czyszczenia, zazwyczaj na qrewsko małej
      kartce, jeśli postąpiłaś zgodnie z instrukcją i się rozpadło, odwołuj się, jeśli
      napisałaś, ża namoczyłaś w wodzie, albo wrzuciłaś do pralki - cokolwiek, to
      odmowa była zasadna ... jeśli nie powypisywałaś takich bzdur idź do sklepu,
      zajrzyj jak powinno się to robić zgodnie z zaleceniami producenta i napisz, że
      tak dokładnie było, ale ich rzeczoznawca zawsze może uznać, że oszukujesz...
    • volta2 Re: sandałki bartka-reklamacja 16.07.08, 15:11
      mojemu dziecku rozpadły się sandałki(nie pamiętam, czy oba, ale
      chyba tak) po łazikowaniu po mokrej trawie - pojechali do dziadków
      na działkę a ja nie dałam kaloszy.
      buty rozpadły się wzdłuż, czyli podeszwa odkleiła się od górnych
      pasków. też miałam reklamować, były kupione bezpośrednio w bartku on
      line, ich firmowym sklepie, ale konieczność wysyłki, zapłaty za nią
      i niepewność uzyskania pozytywnego dla mnie wyniku(czyli sklejenia
      ponownego lub wymiany/zwrotu) spowodowała, że się wycofałam.

      zaniosłam do szewca, ten za 15 zeta skleił buicki bardzo porządnie i
      dziecko biegło w nich do końca wakacji, a nawet we wrześniu.
      butów nie miałam 2 dni, w tym czasie kupiłam synowi nr większe w
      posezonowej cenie(był 10 sierpnia chyba) i ma je na ten rok.

      nie piszesz, czy rozeszły się też w podeszwie, czy jeszcze jakoś
      inaczej?
    • i.kola111 Re: sandałki bartka-reklamacja 17.07.08, 19:20
      Ja 2 lata temu reklamowałam bartki z tego samego powodu -zafarbiły
      stope po kontakcie z mokrą trawą farby przez dwa dni nie mogłam
      synkowi zmyc ze stóp reklamacje uznali bez problemu buty oddałam w
      sklepie za tydzień po rozpatrzeniu reklamacji oddali mi pieniądze (
      ekspedientka przy zpisywaniu protokołu reklamacyjnego pytała czy
      wole wymiane na nowe czy zwrot kasy) od tego czasu kupuje tylko
      geoxy czyszcze je pianką do skóry ale sandały tego roku prałam w
      pralce już dwa razy i nic się nie stało wyglądają dalej jak nowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka