Dodaj do ulubionych

jakie polecacie szelki do chodzenia???

30.06.09, 10:06
Chce kupi cswojemu 1,5 rocznemu synkowi szelki by strasznie biega, niennadazam
za bnim latac, nie chce chodzic za razke, widzialam kiedys jak jedna pani
miala super takie szelki, nie trzeba vbyc ciagle zgarbionym by trzymac
dziecko.moze sa jakies na allegro.patrzylam i nie wiem co wybrac, bardzo
rposze polecice jakies. dziekuje bardzo.
Obserwuj wątek
    • 71sonia Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 30.06.09, 11:04
      smile nie polecam, moje dziecko nie chciało w tym chodzić. Zakup z gatunku tych
      niby super fajny pomysł tylko w praktyce...
      • edzia_79 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 01.07.09, 09:18
        tez nie polecam.
        mialam zwykle z markeru,chyba babyono.
        uzywalam tylko 2 dni bo potem corka sama zaczela chodzic.
        dobrze ze kosztowaly groszy bo wogole sie nie przydaly.
        • gosia244 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 09:50
          moje dziecko juz chodzi i to bardzo dobrze a wlasciwie biega, tylko nie nadazam
          nad nim biegac, musze go ciagle trzymac za bluzke, bo za raczke nie che, wiadomo
          ze jak biegnie nogi mu sie placza, dlatego pomyslalam o takich szelkaach by miec
          go zawsze blisko siebie jak pieska(przepraszam za wyrazenie), to taki niesformy
          urwis, ucieka wszedzie gdzie sie da.
          • sinceramente Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 10:41
            Ale to przecież dobrze, że chce samodzielnie chodzić! W domu, w parku itp. niech
            chodzi sobie sam, jak upadnie to trudno, upadać też musi się nauczyć.
            Musi się też nauczyć, że na ulicy i w ruchliwych miejscach musi chodzić za rękę
            z kimś starszym i koniec.
    • zosienta Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 13:56
      Również nie polecam. Mój synek jak zrozumiał, że w szelkach
      przewracanie się nie boli, to się na nich uwieszał non-stop, porażka.

      • tedesca1 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 18:49
        moim zdaniem najlepiej kup zwykłe szelki, np. babyono - dostępne w
        każdym sklepie- i zobaczysz. jest to koszt ok 14zł, a może akurat
        się sprawdzą. mój synek też biega, jeśli jesteśmy w takim miejscu,
        że mogę go spokojnie "puścić" (np. w parku) to łazi sobie sam, ale
        tam gdzie nie jest zbyt bezpiecznie, np muszę wyjść na osiedle do
        sklepu, zakładam szelki i po kłopocie, nie ucieka, mam go przy
        sobie, nie uwiesza mi się na szelkach, nie używałam ich do nauki
        chodzenia, spróbowałam dopiero gdy już chodził. a za rękę nie ma
        mowy żeby szedł i żadne teksty typu "trzeba mu tłumaczyć.." nie
        pomogą, mogę tłumaczyć i tłumaczyć, on nie rozumie jeszcze w wogóle
        to zazwyczaj nie ma czasu słuchać moich tłumaczeń,
        także jeśli wydatek 14zł nie będzie dla Ciebie jakąs straszną stratą
        jeśli szelki się nie przyjmą to kup i spróbuj, jesli nie to mogą się
        przydać np do krzesełka
        • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 19:51
          a może takie dla piesków, ze smyczą od razu. Kaganiec tez się
          przyda, bo niedługo zacznie mówić.
          • tedesca1 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 02.07.09, 23:36
            widać durna jesteś skoro pojechałaś takim tekstem
            • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 20:15
              Durne to jest trzymanie dziecka na smyczy!
              • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 20:42
                Nie, durne to są twoje teksty!
                Nie pierwszy raz zresztą ...
                • yvon-nee Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 21:05
                  Anyx27
                  Porównywanie dziecka prowadzanego na szelkach do psa na smyczy jest
                  chyba nieco niestosowne. Być może Twoje dziecko jest uległe,
                  posłuszne i nie ma generalnie problemu z prowadzaniem go za rękę.
                  Moje natomiast prędzej dałoby sobie tą rękę wyrwać niż pozwolić się
                  za nią prowadzić, dlatego czasami dla jego własnego BEZPIECZEŃSTWA
                  prowadzę do na szelkach. Nie w parku, na placu zabaw czy na trawie,
                  ale np. przy ruchliwej ulicy. Robię to sporadycznie, bo moje dziecko
                  tego nie lubi, ale zdarza mi się i bynajmniej nie czuję się jakbym
                  psa wyprowadzała!
                  A szelki mam zwykłe, nie pamiętam firmy, kupione w Smyku.
                  • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 23:35
                    yvon-nee napisała:

                    > Anyx27
                    > Porównywanie dziecka prowadzanego na szelkach do psa na smyczy
                    jest
                    > chyba nieco niestosowne.

                    A dlaczego niestosowne, skoro pieski te zchodża w szelkach?

                    Być może Twoje dziecko jest uległe,
                    > posłuszne i nie ma generalnie problemu z prowadzaniem go za rękę.

                    Teraz ma już 4.5 roku, ale wcześniej wcale ani uległa, ani posłuszna
                    nie była. Nigdy natomiast nie przyszło mi do głowy, żeby dziecko
                    prowadzić na smyczy, o przepraszam, w szelkach.


                    > i bynajmniej nie czuję się jakbym
                    > psa wyprowadzała!

                    ty może się tak nie czujesz, ale nie wiesz, czy twoje dziecko,
                    któremu za kilka lat opowiesz o tym, nie bedzie miało przypadkim
                    innego odczucia.

                    Jakoś mało jest takich rodziców, którzy dzieci uwiązują do
                    czegokolwiek, podczas, gdy niesformych dzieci jest sporo. Czyli
                    jednak można sobie poradzić inaczej. ale po co , skoro mozna iść na
                    łatwiznę.

                    I mozesz mi wytłumaczyć, w jaki sposób takie chodzenie na szelkach
                    ma nauczyć dziecka posłuszeństwa i chodzenia za rękę?
                • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 23:28
                  carpediem30 napisał:

                  > Nie, durne to są twoje teksty!
                  > Nie pierwszy raz zresztą ...

                  no, jesli dla kogoś prowadzenie dziecka na smyczy jest normalne,
                  tylko dlatego, ze rodzic nie potrafi sobie z nim poradzić, to
                  dyskusja sensu nie ma.
                  • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 23:44
                    Przesadnie widać, że dla ciebie teksty o kupieniu dziecku kagańca bo niedługo zacznie mówić są normalne i faktycznie dyskusja z tobą sensu nie ma... Najgorsze jest to, że zamiast przemilczeć pewne rzeczy po takim popisie (nie mówiąc już o wycofaniu się) ty szczekasz coraz głośniej... Żałosne big_grin Oczywiście nie dzieci na smyczy "uwiązane" dla ich bezpieczeństwa, ani nawet nie ludzie korzystający z pomocy MOPS-u, ale ty i twój sposób wypowiedzi sad
                    Przepraszam jeśli cię uraziłam, ale kiedy przeczytam czasem twoją wypowiedź to nóż się w kieszeni otwiera sad
                    Pamiętaj, że milczenie jest złotem smile
                    • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 00:42
                      carpediem30 napisał:

                      > Przesadnie widać, że dla ciebie teksty o kupieniu dziecku kagańca
                      bo niedługo z
                      > acznie mówić są normalne i faktycznie dyskusja z tobą sensu nie
                      ma...

                      rozumiem, że słowo "ironia" nie mieści sie w twoim słowniku. ja nie
                      wiem, co przychodzi do głowy rodzicom, którzy prowadzają dzieci w
                      szelkach. domyślam się tylko, że gdy dziecko zaczyna mówić, a potem
                      pyskować, to lepiej zamieść problem pod dywan i dziecko uciszyć np.
                      kagańcem, niż NAUCZYĆ odpowiedniego komunikowania się z innymi.

                      > Przepraszam jeśli cię uraziłam, ale kiedy przeczytam czasem twoją
                      wypowiedź to
                      > nóż się w kieszeni otwiera sad
                      > Pamiętaj, że milczenie jest złotem smile

                      Tak, lepiej milczeć i udawać, że pewne kwestie nie istnieją.

                      Dla mnie prowadzanie dziecka na smyczy nie jest normalne, tak samo,
                      jak pasożytowanie przez zdrowe osoby (czyt. pobieranie zasiłku).
                      Podkreślam dotyczy to osób zdrowych.
                      • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 01:31
                        Idź spać dziewczyno, nie rób hałasu bo naprawdę mało inteligentna jesteś.
                        Próbuję Ci tu powiedzieć, że możesz myśleć co chcesz bo masz do tego święte prawo, ale w upublicznianiu takich durnych sądów hamuj się bo możesz kogoś zwyczajnie urazić a wręcz obrazić.
                        Zrozum, że na świecie są różni ludzie, różne dzieci i różne sytuacje i mierzenie ludzi swoją miarką jako jedyną słuszną po prostu nie przystoi. Prowadzenie dziecka na smyczy jest zupełnie normalne w pewnych sytuacjach kiedy chodzi o jego bezpieczeństwo, np. ruchliwa ulica, lotnisko kiedy mamy ręce zajęte bagażem itp., tak samo normalne jest korzystanie z MOPSU przez zdrowe osoby w PEWNYCH SYTUACJACH. Wyobraź sobie, że chociażby mojemu bratu urodziły się trojaczki, które od początku wymagały intensywnej rehabilitacji. Mając jeszcze rok starszego synka w domu ciężko im było poradzić sobie z urzędniczych pensji dlatego zmuszeni byli parokrotnie korzystać z pomocy MOPSU chociażby ostatnio jak wszystkie dzieci na raz poszły do szkoły i dostali pomoc w zakupie podręczników. Wybacz, ale nie mogli wtedy rzucić dzieci i zająć się rozkręcaniem dochodowego biznesu handlując np. Nextem, żeby tylko nie pasożytować w twoim mniemaniu. Myślę również, że mieliby Ci co nieco więcej do powiedzenia chociaż na pewno już nie tak dyplomatycznie.
                        Jestem pewna, że nadal nie zrozumiałaś mojego przekazu, ale cóż jaśniej już nie mogę big_grin Dlatego również idę na odpoczyneksmile
                        • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 02:20
                          carpediem30 napisał:

                          > Wyobraź sobie, że chociażby mojemu bratu urodziły się trojaczki,
                          które
                          > od początku wymagały intensywnej rehabilitacji. Mając jeszcze rok
                          starszego sy
                          > nka w domu ciężko im było poradzić sobie z urzędniczych pensji
                          dlatego zmuszeni
                          > byli
                          parokrotnie korzystać z pomocy MOPSU chociażby ostatnio
                          jak wszystkie dzi
                          > eci na raz poszły do szkoły i dostali pomoc w zakupie
                          podręczników. Wybacz, ale
                          > nie mogli wtedy rzucić dzieci i zająć się rozkręcaniem dochodowego
                          biznesu han
                          > dlując np. Nextem, żeby tylko nie pasożytować w twoim mniemaniu.
                          Myślę również,
                          > że mieliby Ci co nieco więcej do powiedzenia chociaż na pewno już
                          nie tak dypl
                          > omatycznie.
                          > Jestem pewna, że nadal nie zrozumiałaś mojego przekazu, ale cóż
                          jaśniej już nie
                          > mogę big_grin Dlatego również idę na odpoczyneksmile

                          no proszę ZMUSZENI BYLI. A kto ich do tego zmusił? pewnie pani z
                          MOPSU siłą im zasiłek do łapy wpychała. To trzeba się do pracy
                          wziąć, jak nie wystarcza na życie. A jak pensja nie odpowiada, to
                          zmienić pracę lub pracować więcej. Chorzy moga, to dlaczego zdrowi
                          nie???
                          Dlaczego ja musze pracować , zeby moje dziecko wszystko miało, a
                          ktoś inny ma mnie okradać i dostawać choćby podręczniki dla dzieci
                          za darmo? ja sama pracuję na swoje potrzeby, a jak mi mało, to
                          pracuję więcej.
                          Jasne, ze sytuacje sa rózne - ja np. jestem przewlekle chora i na
                          leki wydaję ponad 1500pln miesięcznie, ale nie pasożytuje, bo wstyd
                          by mi było! mam jeszcze w miarę zdrowe ręce i przynajmniej w domu
                          moge pracować, bo na etat juz nie. Jasne, że mogłabym wychodzić z
                          założenia, że jestem chora, to mi się należy, ale póki mam jeszcze
                          siłę, to byłoby mi WSTYD okradać innych, bo na pewno sa bardziej
                          chorzy ludzie, którzy pracowac nie mogą i którym pieniądze te
                          bardziej się należą. Nie rozumiem i nie zrozumiem młodych, zdrowych
                          ludzi, którym pracowac się nie chce, a wyciągać rękę po kasę już tak.
                          • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 07:49

                            anyx27 napisała:


                            >
                            > no proszę ZMUSZENI BYLI. A kto ich do tego zmusił? pewnie pani z
                            > MOPSU siłą im zasiłek do łapy wpychała. To trzeba się do pracy
                            > wziąć, jak nie wystarcza na życie. A jak pensja nie odpowiada, to
                            > zmienić pracę lub pracować więcej. Chorzy moga, to dlaczego zdrowi
                            > nie???
                            > Dlaczego ja musze pracować , zeby moje dziecko wszystko miało, a
                            > ktoś inny ma mnie okradać i dostawać choćby podręczniki dla dzieci
                            > za darmo? ja sama pracuję na swoje potrzeby, a jak mi mało, to
                            > pracuję więcej.
                            > Jasne, ze sytuacje sa rózne - ja np. jestem przewlekle chora i na
                            > leki wydaję ponad 1500pln miesięcznie, ale nie pasożytuje, bo wstyd
                            > by mi było! mam jeszcze w miarę zdrowe ręce i przynajmniej w domu
                            > moge pracować, bo na etat juz nie. Jasne, że mogłabym wychodzić z
                            > założenia, że jestem chora, to mi się należy, ale póki mam jeszcze
                            > siłę, to byłoby mi WSTYD okradać innych, bo na pewno sa bardziej
                            > chorzy ludzie, którzy pracowac nie mogą i którym pieniądze te
                            > bardziej się należą. Nie rozumiem i nie zrozumiem młodych, zdrowych
                            > ludzi, którym pracowac się nie chce, a wyciągać rękę po kasę już tak.

                            Kto ich zmusił? Wyobraź sobie, że sytuacja ich zmusiła bo mając 4 maleńkich dzieci w tym troje wcześniaków wymagających rehabilitacji tylko jedno z nich mogło "wziąść się do pracy", ale mimo tego, że pracował na kilku etatach po 12 godz. dziennie nie starczało im na wszystkie potrzeby dzieci.

                            A chora to Ty jesteś co najwyżej na umyśle co niestety każdy zauważy, bo ludzie naprawdę chorzy wykazują się empatią dla cudzego nieszczęścia
                            I proszę skończ już bo każda twoja wypowiedź jest coraz bardziej żałosna. Dziwię się, że jeszcze nie przekonałaś się, że nie wszystko w życiu jest czarne albo białe. Świadczy to tylko o twoim egoistycznym sposobie bycia i myslenia (o ile w ogóle myślisz przed wypowiedzią).
    • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 03.07.09, 23:58
      Cześć ja mam w domu zbuntowaną trzylatkę i szelki Babyono. Kupiłam je dawno temu
      jak zaczynaliśmy historię z karmieniem i wysokim krzesełkiem (brak w komplecie z
      krzesełkiem szelek, mała próbowała górą wychodzić). MOja córa to też zbuntowany
      rozbójnik, za rączkę nie będzie chodzić, by tylko biegała i uciekała z wózka. W
      maju przestałam wozić ją w wózku, staramy się coraz więcej samodzielnie chodzić
      bo od września przedszkole. I na początku na każdy spacer długi czy krótki
      zakładałam jej szelki, tak to na nią podziałało ze teraz nie nakładam jej szelek
      a przez większość spaceru albo trzyma mnie za rękę albo idzie bardzo blisko
      mnie, zawsze jak przechodzimy przez ulicę albo jedzie samochód bierze mnie za
      rączkę.
      Jak zaczęłam nakładać szelki to też się bałam reakcji otoczenia jak to tak
      ograniczać wolność dziecku, na szczęście nie spotkałam się z takimi reakcjami że
      jak to dziecko jak psa na smyczy, tylko udręczone matki i babcie pytały się skąd
      mam szelki. Ja jestem zadowolona z moich szelek za 14 złotych mam je już 2,5
      roku i są super nie zamieniłabym ich na inne.
      • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 00:45
        No właśnie o tym mówię. Trzylatka w wózku i na szelkach. Rozumiem,
        ze córcia jest niepełnosprawna (chora) , tak? Bo to jedyne dla mnie
        wytłumaczenie takiej sytuacji. A tekst, że "staramy się coraz więcej
        samodzielnie chodzić bo od września przedszkole" jest totalnie
        rozwalający. Zawsze wydawało mi się, ze dziecko uczy się
        samodzielnie chodzić w wieku ok. 1 roku, a tu proszę niespodzianka.
        • szymama Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 09:33
          hm...dziwne opinie jakies macie. Nie mieszkam w PL, tu gdzie
          mieszkam NORMA sa dzieciaczki w szelkach prowadzane. Tak jest
          bezieczniej, jesli dziecko chce chodzic a nie siedziec w wozku. Nie
          wyrwie sie tak szybko jak prowadzane za raczke. Trzymanie dziecka za
          raczke, zwlaszcza malego, jest niezgodne z fizjologia. Trzymasz
          raczke dziecka zbyt wysoko do jego wzrostu co powoduje niedkorwienie
          reki, moze powodowac odretwienia a takze bol. Sprobuj sama sacerowac
          godzine czy dwie z reke podniesiona ku gorze.
          Polecam szelki. Ja uzywame ich teraz przy drugim dziecku, dziecko ma
          wolne raczki, moze sobie dotykac czego chce a ja zawsze wiem, ze
          jest ze mna bezpieczne. Jak sobie chce pobiegac, przyspeiszam kroku
          i podazam za nim.
          Firmy nie moge polecic, bo nie wiem co w PL jest dostepne.
          Pozdrawiam
        • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 09:47
          Moja córka nie jest wcale chora jest jak najbardziej zdrowa i dlatego jest wózek
          i szelki ( a raczej były przejściowo), ponieważ najzwyczajniej w świecie jak
          jestem obładowana zakupami nie jestem w stanie za nią biegać ,a niestety u mnie
          spacery przeważnie są biegane a nie chodzone, a nie tak jak u ciebie, pewnie
          se do parku jedziecie samchodzikiem. My mieszkamy trochę na uboczu mojego
          małego miasteczka i do jedynego placu zabaw (przedszkolnegoa )jest 2 kilometry w
          jedną stronę i dziecko też się męczy czasem.
          • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 11:19
            pchelka831 napisała:

            > Moja córka nie jest wcale chora jest jak najbardziej zdrowa i
            dlatego jest wóze
            > k
            > i szelki ( a raczej były przejściowo), ponieważ najzwyczajniej w
            świecie jak
            > jestem obładowana zakupami nie jestem w stanie za nią biegać ,a
            niestety u mnie
            > spacery przeważnie są biegane a nie chodzone, a nie tak jak u
            ciebie, pewnie
            > se do parku jedziecie samchodzikiem. My mieszkamy trochę na uboczu
            mojego
            > małego miasteczka i do jedynego placu zabaw (przedszkolnegoa )jest
            2 kilometry
            > w
            > jedną stronę i dziecko też się męczy czasem.

            Samochodem jeździmy tylko w dalsze trasy (i to wtedy, gdy jest mąż,
            bo ja prawka nie mam), a ja z racji choroby, musze dużo chodzić i
            spacerujemy bardzo dużo - i na place zabaw i do sklepu i na
            wycieczki. Kiedy córcia miała 1.5 roku pozbyliśmy się wózka, szelek
            tez nie mieliśmy. o ile jestem w stanie zrozumiec argumenty, które
            padły post wcześniej - ze fizjologia, że ciągnięcie małego dziecka
            za rękę itd, to nie jestem w stanie zrozumieć powodów, dla których
            duża 3-letnia dziewczyna chodzi uwiązana. Przecież to jest dziecko,
            z którym już się mozna dogadać. Moja córka też biega, nie chodzi
            spokojnie.
            • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 12:36
              Wiesz żeby u twoich znajomych zginęło dziecko, bo wpadło pod samochód to myślę
              że też byś używała szelek. Czy ja napisałam że długo używałam szelek, napisałam
              że to było przejściowe tak około 2-3 tygodnie , dosłownie kilka wyjść w
              zatłoczone miejsca, a nie non stop, a argument o fizjologi dla mnie był tak
              oczywisty, że zapomniałam o tym napisać.A jeśli chodzi o choroby to ja muszę
              mieć wózek niekoniecznie do tego żeby mała w nim jechała , tylko dlatego żeby
              gdzieś zapakować zakupy i mała miała zajęcie bo uwielbia go pchać, a ja nie
              musiałam tego tachać wszystkiego na plecach, a jak mała się zmęczy to jej na
              rękach dodatkowo bo mi niestety wysiadły plecy i non stop bolą a lekarze nie
              wiedzą o co chodzi , podobno stara kontuzja daje o sobie znać.
              • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 14:43
                pchelka831 napisała:

                Czy ja napisałam że długo używałam szelek, napisałam
                > że to było przejściowe tak około 2-3 tygodnie , dosłownie kilka
                wyjść w
                > zatłoczone miejsca,

                to całkiem juz nie rozumiem. co takie się działo przez te 2-3tyg, że
                musiałaś uzywac szelek, a ani wczesniej, ani później już nie?

                > a jak mała się zmęczy to jej na
                > rękach dodatkowo bo mi niestety wysiadły plecy i non stop bolą a
                lekarze nie
                > wiedzą o co chodzi , podobno stara kontuzja daje o sobie znać.


                to 3-letnie dziecko nie jest w stanie chodzić samo, tylko trzeba je
                nosić? nie mówię oczywiście o wycieczkach wielokilometrowych.
                • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 15:15
                  Bo wcześniej był używany wózek, czyli jak rozrabiała była wsadzana do wózka ,a
                  później córcia zmądrzała i już tak nie zwiewa ,nauczyła się iść blisko mnie i
                  nie wybiegać na ulicę.
                  No właśnie wielokilometrowe wycieczki, u nas właśnie takie są spacery, minimum
                  4-6 kilometrów ale nie dziennie tylko 2 godzinny space + szaleństwo z
                  dzieciakami,a dziecko nie śpiące w dzień i myślę że nogi po takim szaleństwie
                  mogą boleć, w tej chwili awaryjnie biorę z sobą na takie wyprawy nosidło.
                • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 15:21

                  anyx27 napisała:

                  > pchelka831 napisała:
                  >


                  >
                  > > a jak mała się zmęczy to jej na
                  > > rękach dodatkowo bo mi niestety wysiadły plecy i non stop bolą a
                  > lekarze nie
                  > > wiedzą o co chodzi , podobno stara kontuzja daje o sobie znać.
                  >
                  >
                  > to 3-letnie dziecko nie jest w stanie chodzić samo, tylko trzeba je
                  > nosić? nie mówię oczywiście o wycieczkach wielokilometrowych.


                  Tak, trzyletnie dziecko kiedy jest zmęczone to nie jest w stanie chodzić
                  samo i czasem trzeba je ponieść ...
                  Jakże trudno to zrozumieć prawda Anyx ? big_grin
                  • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 17:03
                    carpediem30 napisał:

                    >
                    > anyx27 napisała:
                    >
                    > > pchelka831 napisała:
                    > >
                    >
                    >
                    > >
                    > > > a jak mała się zmęczy to jej na
                    > > > rękach dodatkowo bo mi niestety wysiadły plecy i non stop bolą
                    a
                    > > lekarze nie
                    > > > wiedzą o co chodzi , podobno stara kontuzja daje o sobie znać.
                    > >
                    > >
                    > > to 3-letnie dziecko nie jest w stanie chodzić samo, tylko trzeba
                    je
                    > > nosić? nie mówię oczywiście o wycieczkach wielokilometrowych.
                    >
                    >
                    > Tak, trzyletnie dziecko kiedy jest zmęczone to nie jest w
                    stanie chodzić
                    > samo i czasem trzeba je ponieść ...
                    > Jakże trudno to zrozumieć prawda Anyx ? big_grin

                    jesli dziecko w takim wieku trzeba nosić na rękach, bo się męczy, w
                    czsie spacerów, czy też wypraw na plac zabaw lub do sklepu, to
                    należy iść do lekarza. Oczywiscie w czasie dłuższych
                    wycieczek,dziecko ma prawo się zmęczyć. Wtedy mozna odpocząć i iść
                    dalej. Nie byłabym w stanie, chocby ze względu na stan zdrowia,
                    nosić tak dużego dziecka. na szczęście takiej potrzeby nie było
                    nigdy, bo moje dziecko nauczone jest chodzenia - od kiedy zaczęła
                    chodzić, wózek używany był jedynie do robienia zakupów.
                    • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 19:16
                      Jednak ja myślę ze to ty powinnaś iść się leczyć do ....., a nie moje dziecko, z
                      nią jak najbardziej wszystko w porządku
                      • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 22:05
                        pchelka831 napisała:

                        > Jednak ja myślę ze to ty powinnaś iść się leczyć do ....., a nie
                        moje dziecko,
                        > z
                        > nią jak najbardziej wszystko w porządku

                        Jeśli 3 -letnie dziecko tak szybko się męczy, to ja bym na pewno
                        tego nie bagatelizowała.


                        • yvon-nee Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 23:14
                          Anyx - odnoszę wrażenie, że brak Ci szacunku dla innych ludzi i ich
                          przekonań, sposobu na życie czy wychowanie dziecka. Kim Ty jesteś
                          albo za kogo się uważasz, że masz patent na prawdę jedyną i
                          słuszną?! Twoje dziecko chodziło w wieku kilkunastu miesięcy, szło
                          przy Tobie, nie używało wózka czy szelek - ŚWIETNIE, ale dlaczego
                          innych krytykujesz, że u nich nieco inaczej to przebiegało?! Czy
                          ludzie używający szelek w jakiś sposób krzywdzą swoje dzieci, czy
                          wożąc je w wózku lub nosząc gdy się zmęczą hamują ich rozwój?! W
                          istocie trudno mi zrozumieć co i komu próbujesz udowodnić. Gratuluję
                          Ci wspaniałej córki, świetnie płatnej pracy i ogólnie cudownej
                          egzystencji , zycząc Ci jednocześnie nieco pokory i szacunku dla
                          innych osób, ich przekonań i sposobu na życie, bo chyba zapomniałaś,
                          że inne nie znaczy gorsze!
                          A być może kolejne Twoje; mniej idealne, dziecko zweryfikuje Twoje
                          poglądy, bo świat nie jest czarno - biały jak Ci się wydaje, bywają
                          też rózne odcienie szarości.
                          • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 05.07.09, 12:16
                            yvon-nee napisała:

                            Czy
                            > ludzie używający szelek w jakiś sposób krzywdzą swoje dzieci, czy
                            > wożąc je w wózku lub nosząc gdy się zmęczą hamują ich rozwój?!

                            jak najbardziej! robienie z dziecka kaleki dla mnie jest
                            krzywdzace. Nie dziwię się , że potem kilkulatki trzeba nosić, bo
                            wyją, że nóżki je bolą. Skoro rodzice ich tego uczą. A jeśli
                            dziecko "samo z siebie" szybko się męczy, to jest to problem
                            medyczny i należy sprawdzić, czy nie ma to podłoża organicznego.

                            Gratuluję
                            > Ci wspaniałej córki, świetnie płatnej pracy i ogólnie cudownej
                            > egzystencji , zycząc Ci jednocześnie nieco pokory i szacunku dla
                            > innych osób,

                            Dziekuję, córcię ma wspaniałą, to fakt. Pracę mam taką, a nie inną z
                            konieczności i to, ze dobrze zarabiam wytnika tylko z tego, że
                            pracuję 12h na dobę 7 dni w tygodniu.

                            Zaniki mięśni i problemy z oddychaniem nie pozwalają na cudowną
                            egzystencje, chocbym nie wiem, jak się starała.

                            A być może kolejne Twoje; mniej idealne, dziecko zweryfikuje Twoje
                            > poglądy, bo świat nie jest czarno - biały jak Ci się wydaje,
                            bywają
                            > też rózne odcienie szarości.

                            Nie będę mieć drugiego dziecka, nad czym szczerze ubolewam.




                            • asiula1306 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 05.07.09, 13:09
                              A ja się akurat zgadzam z anyx, dla mnie takie prowadzenie dziecka jest dla
                              niego upokarzające, moj synek jest bardzo zywym dzieckiem, też się wyrywał, nie
                              chciał chodzić za rękę ale przecież można dziecko tego nauczyć,synek nie
                              korzysta z wozka od ponad roku(w tej chwili ma trzy lata), nie powiem kosztowało
                              mnie to parę dni nerwow ale nauczył się chodzic za rączkę nawet na dłuższe
                              spacery, czasami marudził żeby wziąć go na ręce(ja wtedy nie mogłam go dźwigać
                              bo zdarzały mi się plamienia- początek drugiej ciąży),odpoczeliśmy wtedy chwilę
                              i dalej w drogę, z czasem przestał prosić na rączki a nawet jak mu się zdarzyło
                              to wystarczyło powiedziec że mamusia nie może i nie było sprawy, teraz kiedy idę
                              z wozkiem idzie trzymając się wozka, a co dzieci wybiegających na ulicę to
                              widziałam parę razy-mamusia gapi się w wystawę i nie patrzy na dziecko
                            • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 05.07.09, 16:57

                              anyx27 napisała:

                              >
                              > Dziekuję, córcię ma wspaniałą, to fakt. Pracę mam taką, a nie inną z
                              > konieczności i to, ze dobrze zarabiam wytnika tylko z tego, że
                              > pracuję 12h na dobę 7 dni w tygodniu.


                              >
                              > Nie będę mieć drugiego dziecka, nad czym szczerze ubolewam.
                              >
                              >
                              Widzisz, nie przekonasz się więc co to znaczy mieć czwórkę maleńkich dzieci..
                              Być może wtedy okazałoby się, że twoje wysokie teraz zarobki zupełnie nie
                              wystarczyłyby na wszystkie ich potrzeby wink I co wtedy??? Zważywszy, że już
                              teraz pracujesz 12h na dobę 7 dni w tygodniu, a doba nie jest z gumy może sama
                              musiałabyś skorzystać z pomocy MOPS-u ? ha,ha...
                              Jak to dobrze, że nie masz takich problemów big_grin big_grin big_grin
                              • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 10:26
                                carpediem30 napisał:
                                > Widzisz, nie przekonasz się więc co to znaczy mieć czwórkę
                                maleńkich dzieci..
                                > Być może wtedy okazałoby się, że twoje wysokie teraz zarobki
                                zupełnie nie
                                > wystarczyłyby na wszystkie ich potrzeby wink I co wtedy???
                                Zważywszy, że już
                                > teraz pracujesz 12h na dobę 7 dni w tygodniu, a doba nie jest z
                                gumy może sama
                                > musiałabyś skorzystać z pomocy MOPS-u ? ha,ha...
                                > Jak to dobrze, że nie masz takich problemów big_grin big_grin big_grin

                                po pierwsze, mam męża, który jest odpowiedzialny i równie pracowity
                                i o nasze zarobki na szczęście martwić się nie musisz tongue_out mój mąż ma
                                takie samo zdanie na temat socjalu jak ja. a z racji zawodu ma
                                kontakt codzienie z takimi, co to im się NALEŻY.

                                po drugie, jeśli na coś mnie nie stać, to sobie tego nie funduję tongue_out
                                i jest to 1 z kilku powodów, dla którego czwórki dzieci mieć nie
                                będę tongue_out
                                • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 16:17
                                  anyx27 napisała:

                                  >
                                  > po pierwsze, mam męża, który jest odpowiedzialny i równie pracowity
                                  > i o nasze zarobki na szczęście martwić się nie musisz tongue_out mój mąż ma
                                  > takie samo zdanie na temat socjalu jak ja. a z racji zawodu ma
                                  > kontakt codzienie z takimi, co to im się NALEŻY.
                                  >
                                  > po drugie, jeśli na coś mnie nie stać, to sobie tego nie funduję tongue_out
                                  > i jest to 1 z kilku powodów, dla którego czwórki dzieci mieć nie
                                  > będę tongue_out


                                  Ło jesu, jednak na jedno dziecko się zdecydowałaś, a co by to było jakby się
                                  okazało, że to od razu są czworaczki ? wink Ale, nieee, Twój odpowiedzialny
                                  mąż na pewno nie wcisnął wtedy guzika z napisem x4 big_grin Ewentualnie zgodnie z
                                  twoją złotą zasadą, że nie fundujesz sobie jeżeli cię nie stać zostawiłabyś
                                  nadmiar w szpitalu, żeby tylko broń boże nikt Cię nie posądził, że okradasz
                                  państwo big_grin
                                  Chorobę też na pewno wybrałaś taką, na którą Cię stać, w innym przypadku
                                  powiedziałabyś do niej: idź sobie, za drogo mnie kosztujesz... big_grin
                                  Ale ty jesteś głupia dziewczyno.....sad
                                  Moja córka powiedziałaby Ci jeszcze: nie pokazuj języka bo Ci krowa nasika smile
                                  • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 16:32
                                    carpediem30 napisał:

                                    anyx27 napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > po pierwsze, mam męża, który jest odpowiedzialny i równie
                                    pracowity
                                    > > i o nasze zarobki na szczęście martwić się nie musisz tongue_out mój mąż
                                    ma
                                    > > takie samo zdanie na temat socjalu jak ja. a z racji zawodu ma
                                    > > kontakt codzienie z takimi, co to im się NALEŻY.
                                    > >
                                    > > po drugie, jeśli na coś mnie nie stać, to sobie tego nie
                                    funduję tongue_out
                                    > > i jest to 1 z kilku powodów, dla którego czwórki dzieci mieć nie
                                    > > będę tongue_out
                                    >
                                    >
                                    > Ło jesu, jednak na jedno dziecko się zdecydowałaś, a co by to było
                                    jakby się
                                    > okazało, że to od razu są czworaczki ? wink Ale, nieee, Twój
                                    odpowiedzialny

                                    > ]
                                    > mąż na pewno nie wcisnął wtedy guzika z napisem x4 big_grin Ewentualnie
                                    zgodnie z
                                    > twoją złotą zasadą, że nie fundujesz sobie jeżeli cię nie stać
                                    zostawiłabyś
                                    > nadmiar w szpitalu, żeby tylko broń boże nikt Cię nie posądził, że
                                    okradasz
                                    > państwo big_grin
                                    > Chorobę też na pewno wybrałaś taką, na którą Cię stać, w innym
                                    przypadku
                                    > powiedziałabyś do niej: idź sobie, za drogo mnie kosztujesz... big_grin
                                    > Ale ty jesteś głupia dziewczyno.....sad
                                    > Moja córka powiedziałaby Ci jeszcze: nie pokazuj języka bo Ci
                                    krowa nasika smile


                                    Po pierwsze raczej rzadko rodza się czworaczki, a po drugie, jesli
                                    już takowe pojawiłyby się na świecie, to na pewno bym ich nie
                                    oddała, tylko robiłabym wszystko, zeby niczego im nie brakło.
                                    Tak samo, jak teraz zarabiamy na moje leczenie i musimy więcej
                                    pracowac, tak i wypadku wiekszej liczby dzieci, zrobilibysmy to
                                    samo.

                                    Ja rozumiem sytuacje, w której oboje rodzice pracują, ile mogą, a
                                    mimo to, im na coś nie wystarcza. Ale nie rozumiem sytuacji, gdy
                                    ktoś nie pracuje, bo nie i wyciąga łapę po zasiłek.

                                    Naprawdę nie dostrzegasz tej różnicy?


                                    > Ale ty jesteś głupia dziewczyno.....sad
                                    > Moja córka powiedziałaby Ci jeszcze: nie pokazuj języka bo Ci
                                    krowa nasika smile


                                    no ja się nie dziwię, ze twoje dziecko jest takie niekulturalne,
                                    skoro przykład bierze od ciebie tongue_out tongue_out tongue_out




                                    • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 16:44

                                      anyx27 napisała:
                                      > Po pierwsze raczej rzadko rodzą się czworaczki,

                                      Rzadko, ale się zdarzają. Podałam Ci konkretny przykład z mojej rodziny, a ty
                                      dalej wrzucasz wszystko do jednego worka i epatujesz teoriami, że Cię okradają
                                      nic nie robiąc


                                      to na pewno bym ich nie
                                      > oddała, tylko robiłabym wszystko, zeby niczego im nie brakło.
                                      > Tak samo, jak teraz zarabiamy na moje leczenie i musimy więcej
                                      > pracowac, tak i wypadku wiekszej liczby dzieci, zrobilibysmy to
                                      > samo.

                                      Próbowałam Cię już wcześniej uświadomić, że możliwości człowieka są ograniczone,
                                      doba nie jest z gumy, a spać też trzeba

                                      > Ja rozumiem sytuacje, w której oboje rodzice pracują, ile mogą, a
                                      > mimo to, im na coś nie wystarcza. Ale nie rozumiem sytuacji, gdy
                                      > ktoś nie pracuje, bo nie i wyciąga łapę po zasiłek.

                                      Ja rozumiem, że Ty i Twój mąż prosto z porodówki pobieglibyście mnożyć pieniądze
                                      a dziećmi zająłby się kto?

                                      > Naprawdę nie dostrzegasz tej różnicy?


                                      W tym konkretnym przypadku nie dostrzegam...
                                      Ale myślę, że ty sama nie potrafisz odróżnić dobra od zła



                                      • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 17:29
                                        carpediem30 napisał:

                                        > Ja rozumiem, że Ty i Twój mąż prosto z porodówki pobieglibyście
                                        mnożyć pieniądz
                                        > e
                                        > a dziećmi zająłby się kto?

                                        rozumiem, że ludzie sa różni, ale nie słyszałam jeszcze, żeby facet
                                        rodził dzieci i musial gdziekolwiek z porodówki biegać. dla twojej
                                        wiadomości, tydzień po cc wróciłam na dzienne studia i do pracy.
                                        • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 18:53

                                          anyx27 napisała:

                                          >
                                          > rozumiem, że ludzie sa różni, ale nie słyszałam jeszcze, żeby facet
                                          > rodził dzieci i musial gdziekolwiek z porodówki biegać.

                                          Nie słyszałaś o porodach rodzinnych? No cóż... istnieją od dawna smile


                                          dla twojej
                                          > wiadomości, tydzień po cc wróciłam na dzienne studia i do pracy.

                                          Ja już dawno zauważyłam, że ty super heros jesteś i w tym przepracowaniu
                                          upatruję przyczynę, że taka sflustrowana już jesteś i klapki Ci na oczy opadły
                                          do tego stopnia, że nie widzisz już nic oprócz czubka własnego nosa i do głowy
                                          Ci nie przyjdzie, że ktoś może być inny i mieć inne priorytety.
                                          • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 19:33
                                            carpediem30 napisał:

                                            > Nie słyszałaś o porodach rodzinnych? No cóż... istnieją od dawna smile

                                            owszem, słyszałam, ale o tym, żeby facet przechodził połóg i nie
                                            mógł od razu z tej porodówki iść do pracy , to już tongue_out

                                            > Ja już dawno zauważyłam, że ty super heros jesteś i w tym
                                            przepracowaniu
                                            > upatruję przyczynę, że taka sflustrowana już jesteś i klapki Ci na
                                            oczy opadły
                                            > do tego stopnia, że nie widzisz już nic oprócz czubka własnego
                                            nosa i do głowy
                                            > Ci nie przyjdzie, że ktoś może być inny i mieć inne priorytety.

                                            ja sfrustrowana? chyba pomyliłaś adres. oczywiście, ze każdy ma
                                            swoje priorytety smile


                                            • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 19:43

                                              anyx27 napisała:

                                              > carpediem30 napisał:
                                              >
                                              > > Nie słyszałaś o porodach rodzinnych? No cóż... istnieją od dawna smile
                                              >
                                              > owszem, słyszałam, ale o tym, żeby facet przechodził połóg i nie
                                              > mógł od razu z tej porodówki iść do pracy , to już tongue_out


                                              Ha, ha, ha big_grin
                                              Jesteś boska big_grin No, słodka idiotka po prostu wink
                                              • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 20:38
                                                carpediem30 napisał:

                                                >
                                                > anyx27 napisała:
                                                >
                                                > > carpediem30 napisał:
                                                > >
                                                > > > Nie słyszałaś o porodach rodzinnych? No cóż... istnieją od
                                                dawna smile
                                                > >
                                                > > owszem, słyszałam, ale o tym, żeby facet przechodził połóg i nie
                                                > > mógł od razu z tej porodówki iść do pracy , to już tongue_out
                                                >
                                                >
                                                > Ha, ha, ha big_grin
                                                > Jesteś boska big_grin No, słodka idiotka po prostu wink

                                                ale to ty napisałaś, ze facet nie moze od razu z porodówki biec do
                                                pracy. nie pomyliłam sie piszac, ze brak ci kultury. nazywanie mnie
                                                idiotka o tym własnie najlepiej świadczy!
                                                • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 20:47

                                                  Przecież ty się nigdy nie mylisz big_grin Sama wszystko wiesz najlepiej big_grin Jesteś alfą
                                                  i omegą big_grin Więc już nawet nie śmiem negować big_grin
                                                  Tylko już się gubisz w zeznaniach złotko i dlatego to tak śmiesznie wychodzibig_grin
                                                  Dobra niech Ci będzie jestem dzisiaj niekulturalna, ale to dlatego że nie znoszę
                                                  głupoty sad A za wszelkie idiotki szczerze przepraszam tylko nie pisz już nic
                                                  więcej smile
                        • pchelka831 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 04.07.09, 23:43
                          Koniec już tej paplaniny nie na temat, autorka wątku się pytała o szelki. Dla
                          mnie to była super sprawa, bardzo dużo umęczonych i zestresowanych matek
                          przytaknie ci i uzna to za dobry pomysł tylko jedna wariatka uzna cię za wyrodną
                          matkę , która znęca się nad dzieckiem i prowadza jak psa.
                          • yvon-nee Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 05.07.09, 20:42
                            Anyx, a czy przypadkiem krzywdzeniem dziecka nie jest nie
                            poświęcanie mu czasu? No bo skoro pracujesz 12 godzin na dobę, 7 dni
                            w tygodniu to kiedy znajdujesz czas na wychowywanie dziecka?!
                            Choroby współczuję i życzę dużo zdrowia!
                            • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 10:37
                              yvon-nee napisała:

                              > Anyx, a czy przypadkiem krzywdzeniem dziecka nie jest nie
                              > poświęcanie mu czasu? No bo skoro pracujesz 12 godzin na dobę, 7
                              dni
                              > w tygodniu to kiedy znajdujesz czas na wychowywanie dziecka?!

                              A ile według ciebie czasu należy poświęcić dziecku dziennie, żeby
                              było dobrze? ja pracuję mniej więcej w godz. 8-16 i 21-2. a ponieważ
                              pracuję w domu, to nie ma problemu z tym, żeby się od pracy oderwać
                              itd. mpoja córcia jest duża, chodzi do przedszkola i uwierz mi, ze
                              spedzam z nią wiecej czasu, niż niejdena pracująca 8h mama. a to
                              wlasnie z tego powodu, ze sama ustalam sobie godziny pracy. i jesli
                              czegos nie zrobie wdzien, to nadrabiam w nocy wink poza tym mój mąż
                              chodzi do pracy tylko 4 razy w tyg - 2 razy na nocki, wiec nie ma
                              go wtedy, jak Julka spi, i 2 razy tylko na dniówki, wieć mała ma też
                              tatę w domu przez całe dnie. w sumie przez 5 dni w tyg. oboje
                              jesteśmy w domu od rana do wieczora, więc to chyba nie tak źle ? wink
                              do tego 2 razy w tygodniu przyjeżdża moja babcia (Julki prababcia)
                              i się nią zajmuje, a w weekendy Jula jeździ do mojej mamy i tam
                              śpi. Moje dziecko bardzo protestuje, że jest tak krótko w
                              przedszkolu i tak dłuigo z rodzicami w domu, bo jak mówi "lubi
                              bawić się sama, a nie ma na to czasu" wink raz w miesiącu mamy oboje
                              4 dni wolnego po rząd - żadnej pracy, telefonów. najczęściej wtedy
                              gdzieś jedziemy ijestesmy TYLKO dla naszego dziecka.
                              Z doświadczenia wiem, że pracujacy na etat rodzice w tygodniu nie
                              mają na nic czasu, a w weekend (szczególnie kobiety) nadrabiają
                              pranie, sprzątanie, zakupy itd. więc dla dzieci dużo czasu nie
                              zostaje. ja te wszystkie czynności porządkowe wykonuje w tygodniu,
                              do południa, gdy mojego dziecka nie ma w domu.
                              • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 16:32
                                Cóż za idealne warunki rozwoju ma ta twoja córka, no, no.. Gratuluję i już się
                                boję bo za chwilę strzelisz teorię, że ludzie pracujący na etatach zaniedbują
                                swoje dzieciwink
                                Niestety myślę, że to nie wystarczy bo matka o takich radykalnych poglądach jak
                                ty, egoistyczna, nietolerancyjna i nie wykazująca szacunku dla innych ludzi
                                niewiele dobrego może nauczyć swoje dziecko, chyba tylko tyle jak przetrwać
                                samemu nie oglądając się na nikogo, ewentualnie jak szukać okazji kogo by tu
                                naciągnąć aby samemu można było wieść wygodne życie, dobrze że zawsze się ktoś
                                znajdzie, choćby Plus GSM sad
                                • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 17:35
                                  carpediem30 napisał:

                                  > Niestety myślę, że to nie wystarczy bo matka o takich radykalnych
                                  poglądach jak
                                  > ty, egoistyczna, nietolerancyjna i nie wykazująca szacunku dla
                                  innych ludzi
                                  > niewiele dobrego może nauczyć swoje dziecko, chyba tylko tyle jak
                                  przetrwać
                                  > samemu nie oglądając się na nikogo, ewentualnie jak szukać okazji
                                  kogo by tu
                                  > naciągnąć aby samemu można było wieść wygodne życie, dobrze że
                                  zawsze się ktoś
                                  > znajdzie, choćby Plus GSM sad

                                  taka jesteś mądra, to powiedz mi jak ty pomagasz ludziom? bo ja po
                                  pierwsze robię określonej grupie osób ZA DARMO badania (jedno
                                  badanie kosztuje 150pln), po drugie ZA DARMO oddaję nowe ciuszki, po
                                  3cie ZA DARMO oddaję część swoich leków, po 4te co miesiąc wpłacam
                                  określoną sumę pieniążków dla dwójki chorych dzieci, a po 5te ZA
                                  DARMO pracuję w pewnym stowrzyszeniu, które pomaga chorym osobom.
                                  Więcej niestety nie mam możliwości zrobić, ale jeśli uważasz, ze na
                                  tym polega egoizm, nietolerancja, oszukiwanie itd, to gratuluję smile

                                  • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 19:16
                                    anyx27 napisała:

                                    >
                                    > taka jesteś mądra, to powiedz mi jak ty pomagasz ludziom? bo ja po
                                    > pierwsze robię określonej grupie osób ZA DARMO badania (jedno
                                    > badanie kosztuje 150pln), po drugie ZA DARMO oddaję nowe ciuszki, po
                                    > 3cie ZA DARMO oddaję część swoich leków, po 4te co miesiąc wpłacam
                                    > określoną sumę pieniążków dla dwójki chorych dzieci, a po 5te ZA
                                    > DARMO pracuję w pewnym stowrzyszeniu, które pomaga chorym osobom.
                                    > Więcej niestety nie mam możliwości zrobić, ale jeśli uważasz, ze na
                                    > tym polega egoizm, nietolerancja, oszukiwanie itd, to gratuluję smile
                                    >


                                    No to mnie teraz zadziwiłaś... Taki z ciebie filantrop, a nie potrafisz wykazać
                                    zrozumienia dla czyjejś złej sytuacji materialnej wynikłej z faktu, że urodziło
                                    im się 3 wcześniaczków wymagających kosztownej rehabilitacji i twierdzisz, a
                                    potem bronisz do upadłego poglądu "Dlaczego ja musze pracować , zeby moje
                                    dziecko wszystko miało, a
                                    ktoś inny ma mnie okradać i dostawać choćby podręczniki dla dzieci
                                    za darmo? "
                                    Hmmm.... No to ja gratuluję, choć sama już nie wiem czego sad
                                    • anyx27 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 19:35
                                      carpediem30 napisał:
                                      > No to mnie teraz zadziwiłaś... Taki z ciebie filantrop, a nie
                                      potrafisz wykazać
                                      > zrozumienia dla czyjejś złej sytuacji materialnej wynikłej z
                                      faktu, że urodziło
                                      > im się 3 wcześniaczków wymagających kosztownej rehabilitacji i
                                      twierdzisz, a
                                      > potem bronisz do upadłego poglądu "Dlaczego ja musze pracować ,
                                      zeby moje
                                      > dziecko wszystko miało, a
                                      > ktoś inny ma mnie okradać i dostawać choćby podręczniki dla dzieci
                                      > za darmo? "
                                      > Hmmm.... No to ja gratuluję, choć sama już nie wiem czego sad

                                      dalej nie widzisz róznicy między wczesniakami, które wymagaja
                                      nakładów finansowych i mają oboje pracujących rodziców, a dziećmi,
                                      których rodzicom nie chce się pracować, bo po co, skoro i tak
                                      dostana wszystko za darmo (np. wspomniane podręczniki)?
                                      • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 19:41
                                        anyx27 napisała:


                                        >
                                        > dalej nie widzisz róznicy między wczesniakami, które wymagaja
                                        > nakładów finansowych i mają oboje pracujących rodziców, a dziećmi,
                                        > których rodzicom nie chce się pracować, bo po co, skoro i tak
                                        > dostana wszystko za darmo (np. wspomniane podręczniki)?


                                        Ha, ha big_grin Może ty sędzią powinnaś być? Jedynym sprawiedliwym? big_grin

                                        Dawno już nie miałam takiego ubawu jak przy tym wątku smile
                                        • kalina886 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 21:10
                                          Dziewczyny jaka pięka dyskusja NA POZIOMIE. Naprawdę aż miło
                                          poczytać jak wyżywają się w necie matki i żony.
                                          Do tematu. Ja też bym w życiu nie kupiła dziecku szelek bo dziecko
                                          to człowiek, a nie zwierzak. Ale co kto sobie tam ze swoim własnym
                                          dzieckiem wyczynia to już jego sprawa.
                                          • carpediem30 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 21:57
                                            Tematem było JAKIE szelki, a nie CZY w ogóle szelki.
                                            Moje dzieci też szelek nie używały co nie oznacza, iż uważam że nie wolno ich
                                            dziecku kupić bo się z niego robi zwierzaka....
                                            Ludzie, więcej tolerancji.. Każda matka najlepiej zna swoje dziecko i najlepiej
                                            wie jak zapewnić mu bezpieczeństwo i raczej krzywdy mu nie zrobi tylko dlatego,
                                            że kupi mu np. szelki wink
                                        • tedesca1 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 07.07.09, 00:01
                                          dobrze, że Anyx napisałaś tu wszystkim jaką to pomoc niesiesz innym, gratulujemy, kto wie może nawet przygotujemy Ci dyplom, mam nadzieję, że ta pomoc jest naprawdę przydatna, bo te mądrości, które wypisałaś tutaj, przydadzą się tylko do zapchania forum no i do poczytania rozbrajającej dyskusji, właśnie z pasją prześledziłam cały wątek i nie powiem, było się z czego pośmiać. ale jak słusznie zauważyła Carpediem wiele jest rozbieżności w Twoich historiach, tu jaka to z Ciebie super matka, ile to czasu poświęcasz dziecku (bo inne mamy akurat nadrabiają zaległości w praniu itd), a tu nagle się okazuje, że tydzień po porodzie już wróciłaś na studia dzienne i do pracy noo to rzeczywiście w tym okresie napewno dużo czasu spędziłaś z dzieckiem, no chyba, że zabierałaś je na wykłady, pewnie i wiedzę jakąś wchłonęło ogromną w tym czasie, edukacja od pieluchy, tylko pozazdrościć.
                                          rzeczywiście jesteś the best, wszystko wiesz, wiesz nawet co i kiedy robią inne matki, co komu się należy, komu się nie należy..
                                          alfa i omega
                                          czy od dzisiaj mamy się do Ciebie zwracać per PANI? czy może wszystkowiedząca?
    • mamgabi Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 21:54
      Kilka dni temu w mojej miejscowości 5 latka wpadła pod samochód.
      Stała z mamą na przejściu, była przez nią trzymana za rękę i w
      pewnym momencie wyrwała się jej z rąk. Nadjeżdżający samochód
      zdążył zahamować i tylko potrącił. Leży w szpitalu w poważnym stanie.

      Tydzień temu moje dziecko (2.5) rzuciło w sklepie laufrada i
      wybiegło pędem przed sklep. Ledwo go dogoniłam. Od tego czasu tylko
      wybieram się na zakupy wózkiem.

      Każda mama najlepiej zna swoje dziecko. A dzieci bywają rózne.
      Bezpieczeństwo ich jest przecież najwazniejsze.
      Jeżeli uważasz, że potrzebujesz szelek Kup je. Uwagami innych się
      nie przejmuj.
      • kalina886 Re: jakie polecacie szelki do chodzenia??? 06.07.09, 22:02
        tzn że mama powinna tą 5-latkę trzymać w szelkach.
        A może wpadła pod samochód bo rodzice zamiast jej tłumaczyć, uczyć
        posłuszeństwa itd. wkładali ją w szelki i szli na łatwizne?
    • wszystko_gra tak myslałam.. 07.07.09, 00:04
      że na tyle postów w wątku o proste i konkretne pytanie musiała
      wywiązać się jakaś pyskówka wink I nie zawiodłam się, jak zwykle.Tyle
      rajfurzenia a meritum poszło się "trzaskać". Wakacje- ludzie się
      nudzą?
      • wszystko_gra Re: tak myslałam.. 07.07.09, 00:10
        A wracając do tematu- my szelek nie mieliśmy. Dzieciaczki za rączki
        prowadzaliśmy ( i do tej pory tak jest) no i jakoś się (póki co
        odpukać) nie "rwały" i stają jak żona Lota na komendę wink jak sie
        zmęczyły podczas długich spacerów- nasze dzieci maja to do siebie,
        że tuptają dzislnie kilka kilometrów a potem nagle "padaja"- to
        braliśmy na ręce, na barana- chociaż oboje mamy kręgosłupy raczej
        nie najsprawniejsze. Na dalekie wyprawy były nosidła (góry) i
        parasolki ( teren w miarę prosty wink). Teraz są już duże więc jak
        sie zmęczą to jedną tata bierze a drugą ja. I wędrujemy dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka