Dodaj do ulubionych

Bank żąda zwrotu

09.09.05, 15:35
Na początku tego roku bank spółdzielczy przez pomyłkę przelał na moje konto
kwotę 380 zł. Ja nie wiedząc o tym, wyciągnęłam swoje środki z konta. Taką
kwotą moja siostra czasami zailała mi konto, więc nie zwróciłam uwagi. Po
jakimś czasie bank przysłał mi informacje o tym,że dwukrotnie przelał na moje
konto powyższą kwotę i prosi o jej zwrot. Mój mąż robi czasami przelewy w
tymże banku i widocznie pracownik puścił ten przelew dwa razy. Teraz bank
domaga się zwrotu a ja nie mam skąd tych pieniędzy wziąć. Czytałam kiedyś
artykuł, że w takim przypadku należy napisac oświadczenie, że pieniądze nie
miały na celu mojego wzbogacenia się a zostały spożytkowane na bieżące
potrzeby i "życie".
Według mnie to pomyłka pracownika banku i powinien on ponieść konsekwencje,
ja nie mam skąd wziać tych pieniędzy. Co mam zrobić? Będę wdzięczna za Wasze
opinie i porady.
Obserwuj wątek
    • m_o_k_o Re: Bank żąda zwrotu 10.09.05, 13:35
      Powinnaś pieniadze zwrócić:
      ale poczytaj sobie to:www.accadia.pl/doc/Art01.doc
      • eni7.08 Re: Bank żąda zwrotu 11.09.05, 19:16
        Mi bank przelał na konto od pewnej firmy jako zapłatę za fakturę 3000 euro
        zamiast 3000zł smile fajna to była pomyłka, ale niestety upomnieli się o swoje sad
    • zuzannanatalia Re: Bank żąda zwrotu 12.09.05, 12:33
      pomyłka pracownika? owszem i może powinien ponieść konsekwencje
      ale ty dostałas pieniądze, które ani nie były Twoje ani Ci sie nie należały i
      wydaje mi się, że powinnaś poczuć się w obowiązku zwrotu!!! Rany, ludzie!!!
      Naprawdę, tu wchodzą w grę elementarne zasady uczciwości, czasami mam wrażenie,
      w tym kraju, zanikające, niestety.
      • mamisio Do zuzannanatalia 12.09.05, 13:20
        Wiesz co ja uważam sie za uczciwego człowieka, natomiast nie zorientowałam sie
        że te pieniądze zostały pomyłkowo przelane, bo moja siostra często zasilała mi
        konto różnymi kwotami. Po prostu wyciagnęłam pieniądze i wydałam. Gdybym miała
        świadomość że należą one do banku zwróciłabym natychmiast.
        I jeszcze jedno, kiedyś pracowałam w księgowości w pewnej firmie, bank tej
        firmy przelał pieniądze na konto osoby prywatnej w wysokości 50 000 zł za jakąś
        tam fakturę, ja wystawiłam dyspozycje przelewu i wpisałam błędny numer konta i
        wiesz co? Ta soba nie chciała słyszec o jakimkolwiek zwrocie, wkońcu ustąpiła
        ale bank jako odszkodowanie wypłacił jej połowę tej kwoty, którą ja potem
        spłacałam. Więc nie mów mi, że pracownik nie powinien ponosić konsekwencji,
        moja wina byłaby wówczas gdybym wpisała błędny numer odbiorcy a nie dlatego że
        dwukrotnie kliknęłam do wypłaty.
        • mamisio I jeszcze jedno 12.09.05, 13:23
          moja sytuacja miała miejsce 14 stycznia tego roku, a bank przysłał mi
          informacje o tym 30. marca, kurde zorientowali sie po 2,5 miesiacu?
          • zuzannanatalia Re: I jeszcze jedno 12.09.05, 14:54
            ale całosc okolicznosci towarzyszacych nie powinna miec wplywu na to co Ty na
            ten temat uwazasz, owszem, mozna sie wkurzyc bo dawno, nie wiedzieli, dlugo
            czekali, glupi pracownik a i tak to jest ciagle cos co dostalas omylkowo!Cos co
            nie jest Twoje i Ci sie nie nalezy!
            i nie pisze, ze powinni nie karac pracownika , powinni, jak najbardziej ale nie
            w ten sposob
            naprawde uwazasz, ze w zwiazku z tym wszystkim te pieniadze Ci sie naleza??????
            o raaaajusad
            • mamisio Zuzannonatalio oczywiście 12.09.05, 16:18
              że nie uważam że pieniądze mi się należą, tylko wkurzyłam się, że doszli do
              tego po prawie trzech miesiącach, czy nie robią bilansu na koniec każdego
              miesiąca?
              I wiesz, ja jestem teraz w trudnej sytuacji, firma mojego męża upadła, małe
              dziecko, gdybym wiedziała.. i wkurza mnie postawa banku, bo ma postawę
              roszczeniową.. a wypadałoby poprosić i przeprosić za zastniałą pomyłkę. To bank
              nie zadziałał z należytą staranością.
              • zuzannanatalia Re: Zuzannonatalio oczywiście 13.09.05, 09:17
                to moze poc prostu poinformuj bank, ze nie masz teraz pieniedzy i zeby
                rozlozyli Ci to na raty?
                bedac bankiem i dajac ciala powini sie na to zgodzic

                pozdrawiam,
    • dosiamamafilipa Re: Bank żąda zwrotu 12.09.05, 19:17
      wiesz
      u mojego meza w pracy byla podobna sytuacja bank wyplacil podwojnie trzynastki
      wszystkim pracownikom, rzeczywiscie niektorzy sie nie zorietowali pisemko
      dostali po pol roku z prosba o zwrot badz o kontakt z bankiem w celu rozlozenia
      tego na dogodne raty, ale z innego zrodla wiem ze bank dostal juz
      odszkodaowanie bo byl ubezpieczony na takie sytuacje, wiec w tym momencie bank
      jest do przodu.
      pzdr.
      dorota
    • mieszkowamama Re: Bank żąda zwrotu 13.09.05, 16:05
      To stań Kochana po drugiej stronie. Ja pracuję przy udzielaniu kredytów. I
      pewnego pięknego dnia źle przyjęłam wpłatę, bagatela 78 zł. Zadzwoniłam do
      klienta i poprosiłam, aby dopłacił. Wcale nie musiał, to ja się pomyliłam. Ja w
      międzyczasie zapłaciłam ze swego portfela. Przyszedł za parę dni. Zdziwił się,
      kiedy powiedziałam, że dziwię się, iż wrócił.
      Ja wiem, o co Ci chodzi, nie masz skąd zwrócić, ale jakby nie patrzeć,
      rozpuściłaś nieswoją kasę.
      Życzę powodzenia w rozwiązaniu sprawy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka