mamisio
09.09.05, 15:35
Na początku tego roku bank spółdzielczy przez pomyłkę przelał na moje konto
kwotę 380 zł. Ja nie wiedząc o tym, wyciągnęłam swoje środki z konta. Taką
kwotą moja siostra czasami zailała mi konto, więc nie zwróciłam uwagi. Po
jakimś czasie bank przysłał mi informacje o tym,że dwukrotnie przelał na moje
konto powyższą kwotę i prosi o jej zwrot. Mój mąż robi czasami przelewy w
tymże banku i widocznie pracownik puścił ten przelew dwa razy. Teraz bank
domaga się zwrotu a ja nie mam skąd tych pieniędzy wziąć. Czytałam kiedyś
artykuł, że w takim przypadku należy napisac oświadczenie, że pieniądze nie
miały na celu mojego wzbogacenia się a zostały spożytkowane na bieżące
potrzeby i "życie".
Według mnie to pomyłka pracownika banku i powinien on ponieść konsekwencje,
ja nie mam skąd wziać tych pieniędzy. Co mam zrobić? Będę wdzięczna za Wasze
opinie i porady.