Dodaj do ulubionych

POMOCY - spadek beta hcg

27.10.09, 22:06
Witam
Piszę bo nie wiem co mam zrobić. Otóż , w marcu 2009 r. miałam poronienie
zatrzymane. Pół roku walki udało się i znów jestem w ciąży. Cieszyłam się do
dziś bowiem zrobiłam dziś badania BETA –hcg i wynik jest 2550,00 mlU/ml a
10dni wcześniej był 2903,2 mlU/ml. Poszłam prywatnie na usg ok. godziny 19 i
okazało się ze nie ma echa płodu, beta spada – dostałam skierowanie do
szpitala na wyłyżeczkowanie . Wróciłam do domu siedzę i płaczę . Co mam
robić?.Pęcherzyk ciążowy jest 9 mm, zarodek 5 mm. Ostatnią @ miałam
09.09.2009r. może któraś z Was też miała podobna sytuację ? Będę wdzięczna za
każdą podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: Natchniuza Re: POMOCY - spadek beta hcg IP: *.stk.vectranet.pl 27.10.09, 23:15
      Przykro mi, ale jesli nie ma echa plodu, beta spada, to juz sie nic nie da
      poradzic. Radze szybko zglosic sie do szpitala na zabieg, zeby uniknac powaznych
      komplikacji.
      • kotkowa Re: POMOCY - spadek beta hcg 28.10.09, 08:14
        Cos tu sie nie zgadza - jak nie ma echa plodu, to nie moze byc
        zarodka, bo to to samo. Pusty pecherzyk oznacza wlasnie brak zarodka
        w srodku. Moim zdaniem koniecznie zbadaj bete jeszcze raz, zanim
        wybierzesz sie na lyzeczkowanie. Przy takiej becie czesto nie widac
        jeszcze zarodka, nie wiem, ktory to tydzien, ale u mnie na poczatku
        7 tc nie bylo widac, albo lekarz nie byl pewien, wczesniej nic nie
        bylo widac, a ciaza wcale nie jest mlodsza. W 8/9 wszystko juz bylo
        pieknie. Jednak jesli beta spada, to faktycznie nie sa dobre
        wiadomosci. Powtorz badanie, jest jeszcze nadzieja na blad
        laboratorium.
        • zabcia35 Re: POMOCY - spadek beta hcg 28.10.09, 08:31
          Strasznie mi przykro...
          Ja miałam podobną sytuację,ale przy niższej becie.Najpierw urosła a
          potem zaczeła spadać.Po kilku dniach samoistnie straciłam ciążę,
          zaczeło się krwawienie i nie wymagałam łyzeczkowania.Była to tzw
          ciąża biochemiczna,która niestety zdarza się czesto.Przyczyna w 90%
          to jakaś powazna wada genetczna zarodka i natura sama robi selekcje.
          Poniewaz u mnie taka ciąża powtórzyła sie 4krotnie zlecono mi
          badanie kariotypu mojego i meza, oraz wszystkie badania hormonow i
          immunologiczne.
          Przytulam Cie i jestem z Tobą.Wiem co teraz czujesz,ale na
          pocieszenie powiem Ci, ze w moich bad wszystko wyszło dobrze i nie
          wiadomo czemu tak sie stało.
          Obecnie jestem w 29 tygodniu zdrowej ciąży czego Tobie zycze z
          całego serca
    • serpentynka850 Re: POMOCY - spadek beta hcg 28.10.09, 16:46
      Witaj. doskonale rozumiem , co czujesz , bo ja przechodziłam przez to samo w grudniu. Miałam identyczną sytuację. Zgłosiłam się do szpitala , tam jeszcze leżałam 2 dni , bo lekaże na 100 % chcieli się upewnić , że ciąża się nie rozwija a potem miałam zabieg. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś - zgłoś się do szpitala. Lekarze napewno zrobią wszystko zanim wykonają zabieg. Mialam szczęscie - trafiłam do szpitala w Siemianowicach i pobyt tam pomógł mi też psychicznie , lekarze mieli czas ,żeby ze mną porozmawiac i wytłumaczyć. Chociaż się nie znamy - ściskam cie mocno i życzę wiele siły.
    • Gość: sylkrz Re: POMOCY - spadek beta hcg IP: *.promontel.net.pl 07.11.09, 12:44
      jestem już w domu po zabiegu, straszne . Myślałam że tym razem się
      uda ale niestety .To już drugi aniołek tego roku, który zasnął
      którego nie zobaczę. Jest mi strasznie smutno .... .Płacze dzień i
      noc i nie mogę się pozbierać.Czy istnieje sprawiedliwość? ja już
      sama nie wiem .
      dziękuję za podpowiedzi
      • zabcia35 Re: POMOCY - spadek beta hcg 07.11.09, 13:18
        Kochana nie ma sprawiedliwości.Ileż ja napisałam postów w poczuciu
        krzywdy z powodu 5 moich aniołków.Ile zalu wylałam, nawet nie chce
        się do tego dokopać na forum.
        Ból, zal, gniew, bezsilność znam te uczucia doskonale.
        Doczekasz sie, zobaczysz,tak jak ja wkoncu sie doczekałam.Nie
        będziesz być moze miała w sobie tego entuzjazmu na widok 2 kresek,
        ani tyle wiary, ze wszystko będzie dobrze,ale wtedy własnie będzie
        dobrze.Moze tak jak ja pomyslisz szkoda ze już nie umiem tak szalec
        z radości na widok pozytywnego testu, nie mam ochoty obmyslać jak
        powiadomić męża, rodzinę? Powiesz zwyczajnie: jestem w ciąży.
        Ale zdasz sobie wtedy sprawe jeszcze bardziej, choc jestem pewna ze
        dziś jest podobnie, jak wielkim cudem jest kazde dziecko które się
        rodzi.
        Niewiem co Ci napisać by podnieśc Cię na duchu, bo wiem, ze nie ma
        takich słow, które pomogą.
        Wiedz, ze jest nas tutaj wiele z podobnym ciężarem, wiedz, ze po
        dniach chudych przychodzą te na które czekamy, nawet jesli dziś
        wydaje się to nierealne.
        Ja straciłam nadzieje, a dziś jestem w 30tygodniu
        Jestem Z Tobą.To wszystko co mogę.I wiem co czujesz, bo to znam.
        I wyrzuć z siebie cały ból i gniew który czujesz jesli bedzie Ci
        lzej.Mnie było lzej.
        Bardzo czekam na Twój watek o szczesliwym finale kolejnego cyklu
        starań...BARDZO, BARDZO BARDZO.
        Przytulam Cię i mysle o Tobie najcieplej jak tylko potrafię...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka