Dodaj do ulubionych

mój przypadek

21.11.09, 23:57
Cześć dziewczyny, moja córka ważyła po urodzeniu 2300g a pomimo tego
nacieli mnie, co było totalnie nietrafione, niepotrzebne, co też
usłyszałam od 3 lekarzy. I stąd moje dalsze problemy związane z
krzywo zszytym kroczem. Na wizycie u jednego gina usłyszałam że mam
krzywy usmiech między nogami. Spojrzał tam i stwierdził, że w skali
od 1-5 ocenia to zszycie na 1 z plusem. Czułam się strasznie jak to
mówił, to było przykre. Długo potem płakałam. Dodatkowo porobiły mi
sie takie jakby bąbelki na zszyciu wygladające jak krostkisad. Gin
powiedział że to przez to, że musieli mi mało delikatnie wyrywać
szwy przy ściaganiu. Wyglada to mało estetycznie. Czy któraś z was
tak miała?
Obserwuj wątek
    • diabel.pl Re: mój przypadek 22.11.09, 02:18
      mysle ze niema czym sie przejmowac gorzej by bylo jak bys byla zszywana w
      widocznym mniejscu np.na brzuchu i by brzydko zszyli,bys miala przechlapane do
      konca zycia bys brzucha nie pokazywala
      • martabg Re: mój przypadek 22.11.09, 10:33
        Niech więc się kobieta cieszy, całe szczęście że nie mamy pipek na
        czole.
        Co to za różnica?
        Dyskomfort pozostaje dyskomfortem.

        Ktoś spartaczył robotę, przyznało to wielu lekarzy. Narządy rodne to
        nie tylko "urządzenia do rodzenia dzieci", to ważna część naszego
        ciała, nasza kobiecość, coś, co przynajmniej jakaś część kobiet
        pokazuje swoim partnerom.

        Ja mam spieprzoną bliznę po cc. I małe dla mnie pocieszenie, że jest
        schowana pod bielizną. Ja wiem, jak ona wygląda, mąż też wie, super
        się z tym nie czuję.

        Autorce pierwszego postu nie poradzę nic, bo nie wiem.
        Ale nie uważam, że nie ma prawa narzekać tylko z tego powodu, że
        problem ma w majtkach a nie na twarzy.
    • emma_euro_emma Re: mój przypadek 22.11.09, 16:45
      Oj, współczuję. Też bym się wkurzyła na Twoim miejscu.
      Zapytaj w aptece o taką maść na blizny. Ja używałam chyba takiej na bazie
      cebuli, ale nie pamiętam nazwy. Śmierdziała troszkę, ale po systematycznym
      stosowaniu po chyba ok. miesiącu blizna była tak jakby mniej "wypukła" i mniej
      wyczuwalna. Używałam jej zaraz po zdjęciu szwów, więc nie wiem, jak zadziała po
      jakimś czasie, jak blizna nie jest już taka świeża (kiedy rodziłaś?). W każdym
      razie nie zaszkodzi spróbować. Może teraz są jakieś lepsze, efektywniejsze?
      • biotka Re: mój przypadek 22.11.09, 19:03
        Na bliznę można stosować np.: contractubes (to zdaje się żel),
        no-scar, a ta maść na bazie cebuli to cepan. Na pewno działają też na starsze
        blizny, tylko trzeba długo i systematycznie smarować. Mam nadzieję, że coś pomoże.
    • zebra12 Jak to krzywo? 22.11.09, 19:20
      Przecież nacięcia nie robi się od linijki! Zawsze jest w tą czy w
      tamtą krzywo. To wszystko się wygoi. Lepiej, że nacięli, niz gdybys
      miała pęknąć - to dopiero jest szrama. Cóż, ze małe dziecko, ale
      główka dziecka donoszonego mała nie jest. Smaruj sobie bliznę, jak
      radzą dziewczyny i obejrzyj ja za pół roku, a teraz sobie nie
      zawracaj tym głowy.
    • lilith76 Re: mój przypadek 22.11.09, 21:43
      Lekarze spaprali sprawę - w szpitalu bo postąpili rutynowo, a ten na wizycie
      okazał się niezwykle subtelny (te same informacje można tak przekazać, że nie
      wchodzi się na czyjeś naruszone poczucie kobiecości) uncertain
      Jeśli dobrze się zagoi, nie będzie dawać odczucia dyskomfortu ani uprzykrzać
      życia intymnego, to ja bym sprawę olała. To nie konkurs piękności.
    • mamusia79 Re: mój przypadek 23.11.09, 18:02
      a czy któryś z tych 3 lekarzy Ci coś doradził???? bo chyba na krytyce się nie
      skończyło? oni widzieli to powinni doradzić, my możemy jedynie pożałować....
      nie tylko waga dziecka jest przyczyną nacięcia, jak dziecko zegnie rączkę i
      wychodzi główka z łokciem to chyba nikt nie patrzy na wagę dziecka...
      • mamasi Re: mój przypadek 24.11.09, 11:30
        Znam osobe która miała podobna sytuację.Pół roku po porodzie przy
        stosowaniu maści - nie pamiętam nazwy - blizna wyrównała się,
        wygładziła.Znajomej zaproponowali plastykę krocza, ale nie znam
        szczegółów.Kiedy urodziłaś? ja sama byłam po porodzie bardzo
        porozrywana i moja blizna po roku wygladała dopiero ok.Teraz w ogóle
        jej nie czujęsmile
        • iwonagos Re: mój przypadek 25.11.09, 17:39
          moja urodziła sie 3 mce temu z waga 2400 i mialam dosc duze naciecie. polozna mowila, ze musi byc, bo porod byl nagle w 36 tc, blyskawiczny, miesnie nie przygotowane do porodu, wiec gdyby nie naciecie niezle bym popekala. nie wnikam juz czy miala racje czy nie. byl to moj pierwszy poro sn, a w ogole drugi, pierwsze dziecko cc. nie wiem, czy jest dobrze, czy zle. blizna jest, nie taka tragiczna. troche jeszcze ciagnie. tak wlasciwie nie mam czsau o tym myslec, bo mala niezle w kosc daje no i czeka mnie w najblizszym czasie inna operacja w wyniku ktorej blizna moze byc wiekszym problemem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka