Cześć dziewczyny, moja córka ważyła po urodzeniu 2300g a pomimo tego
nacieli mnie, co było totalnie nietrafione, niepotrzebne, co też
usłyszałam od 3 lekarzy. I stąd moje dalsze problemy związane z
krzywo zszytym kroczem. Na wizycie u jednego gina usłyszałam że mam
krzywy usmiech między nogami. Spojrzał tam i stwierdził, że w skali
od 1-5 ocenia to zszycie na 1 z plusem. Czułam się strasznie jak to
mówił, to było przykre. Długo potem płakałam. Dodatkowo porobiły mi
sie takie jakby bąbelki na zszyciu wygladające jak krostki

. Gin
powiedział że to przez to, że musieli mi mało delikatnie wyrywać
szwy przy ściaganiu. Wyglada to mało estetycznie. Czy któraś z was
tak miała?