Jestem tu nowa na tym forum,wcześniej dużo się udzielałam na forum dla
starających się.Staraliśmy się z mężem o maleństwo 1,5roku.Przez ten czas
przeszłam wiele nerwów,dołków,badań,stymulację,a nawet laparotomię.Dwa m-ce po
operacji udało nam się zajść w ciążę

jestem przeszczęśliwa.Ale i
wystraszona.Martwię się czy nie będzie komplikacji lub zagrożenie,bo w
zasadzie rana pooperacyjna raczej nie jest jeszcze do końca wygojona.Ponadto
mam kamicę w obu nerkach i codziennie modlę się,żeby nie mieć kolki
nerkowej,która jest dla mnie dużym zagrożeniem.Obecnie jestem w 3tyg.
29grudnia jadę na kontrole i wtedy lekarz założy kartę ciąży,przez 10dni
brałam duphaston,w niedzielę się kończy i mam odstawić.Czy mój okruszek
poradzi sobie sam???Czy mogę być spokojna?Co powinno mnie zaniepokoić po
odstawieniu duphastonu?