Dodaj do ulubionych

Pośmiejmy się!

07.02.04, 13:11
Cześć!
Choć ten wątek w założeniu przeznaczony był dla mam w ciąży z problemami, dla
mam zestresowanych, którym cały świat każe leżeć i jednocześnie odwracać
sobie czymś uwage od problemu z ciążą, a nikt nie mówi, jak robic to
skutecznie, moga z niego korzystać wszyscy oczywiście, zwłaszcza w kwestii
ubogacania go!
Zacznę ja:
Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez
kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU:
"Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy
go stuknąłem."
"Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem."
"Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu."
"Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po
czym zniknął."
"Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie
pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji."
"Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując
wypadek."
"Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości."
"Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony."
"Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą
buzią."
"Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę.
Spojrzałem na zegarek - była 7:05."
"Wracając do domu skręciłem omyłkowo we wjazd do innego domu i uderzyłem w
drzewo, którego u mnie w tym miejscu nie ma."
"W szybkim tempie zbliżał się do mnie słup telegraficzny. Zaczęłam jechać
zygzakiem, ale i tak słup trafił mnie, uszkadzając chłodnicę."
"Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy
straciłem panowanie nad kierownicą."
"Jeszcze zanim na niego najechałem, byłem czemuś przekonany, że ten staruszek
nie dotrze na drugą stronę ulicy."
"Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem
ten pan gruchnął na dach mojego samochodu."
"Ten chłopak na drodze był jednocześnie wszędzie i nigdzie. Musiałem wiele
razy skręcać, zanim w niego trafiłem."
"Niewidzialny pojazd pojawił się znikąd, zderzył się ze mną i zniknął bez
śladu."
"Przejeździłem 40 lat i ze zmęczenia zasnąłem za kierownicą."
"Z początku powiedziałem policji, że nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem
kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę."
"Na skrzyżowaniu niespodziewanie dostałem ataku daltonizmu."
"Moje auto jechało normalnie prosto przed siebie, co na zakręcie zazwyczaj
doprowadza do opuszczenia szosy."
"Zjechałem stromą uliczką do tyłu, przewróciłem murek i uszkodziłem pawilon.
Nie mogłem sobie po prostu przypomnieć, gdzie jest pedał hamulca."
"Jakiś pieszy nagle zszedł z chodnika i bez słowa zniknął pod moim
samochodem."

Dokładajcie się tutaj, anegdoty rodzinne, dobre dowcipy, i inne wesołe
historie wysoce pożądane!
Bawmy sie dobrze!
Obserwuj wątek
    • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 07.02.04, 14:04
      "Kasjerka sprzedaje bilety do kina i różnego rodzaju smakołyki. Mężczyzna
      kupuje bilet na kryminał.
      - Może kupi pan orzeszki? - proponuje kobieta.
      - Nie, dziękuję.
      - A paluszki?
      - Też dziękuję.
      - To może chociaż dropsy?
      - Nic nie chcę, już mówiłem!
      Mężczyzna odchodzi od kasy. Niepocieszona kobieta wystawia głowę przez okienko
      i woła:
      - A mordercą jest szofer, ty sknerusie!"
    • kasiacs :) 07.02.04, 16:40
      Swietne ubawilam sie setnie smile
    • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 07.02.04, 19:37
      Jednym z ulubionych akcentów kapitana Stelmacha w studium wojskowym
      Politechniki Warszawskiej był o powiedzenie:"A buty to się wam mają świecić jak
      psu co?"Na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwała"Jaja".Raz kapitan z
      dumą popatrzył w dół i ku ogromnej radości kompanii dodał:"Albo jak moje".
    • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 07.02.04, 19:44
      "Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:-
      You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.Widząc brak kontaktu mówi piła,
      piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie -
      You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.- Oooh, ball? - pyta
      sprzedawca - You need to buy a ball?- Yes - cieszy się facet, ball, piła -
      teraz patrz mi na usta - łańcuchowa."

      Wyciąg z protokołu sporządzonego przez oficera śledczego:"W parku znaleziono
      zwłoki kobiety, na których stwierdziłem szereg ran kłutych: dwie rany średnicy
      2 złotych, trzy rany średnicy 1 zł i cztery rany średnicy 50 gr. Razem dziewięć
      ran kłutych na łączną kwotę 9 zł".
    • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 07.02.04, 19:49
      Teraz jeden z moich ulubionych kawałków, robi furorę, mimo, że już długo "błąka
      się" po świecie":
      Fragmenty nowego slownika idiomow angielskich:
      1. Fall out of the penis = Wypasc z interesu
      2. Highway to Hell = Autostrada na Hel
      3. Never Ending Story = Bardzo Dlugie Zaslony
      4. To fuck onself off like a janitor on Corpus Christi Day =odpieprzyc
      sie jak stroz w Boze Cialo
      5. Don't make a village = nie rob wiochy
      6. Shit is going around me = g* mnie to obchodzi
      7. He was in Warsaw = byl, wojne widzial
      8. I tower you = wierze Ci
      9. Don't tear yourself = nie drzyj sie
      10.Glasgow = Szklo poszlo
      11.I'll animal it to you = zwierze Ci sie
      12.I thank you from the mountain = dziekuje z gory
      13.I feel a train to you = czuje do Ciebie pociag
      14.Go out on people = wyjsc na ludzi
      15.It's after birds = juz po ptokach
      16.Without small garden = bez ogrodek
      17.I'm from Beeftown = Jestem z Wolomina
      18.Village killed by desks = wioska zabita dechami
      19.Uniwersal Pregnancy Law = Prawo Powszechnego Ciazenia
      20.I see in boat = Widzew Lodz
      21.Brain tire fire = zapalenie opon mozgowych
      22.To go to the second page of the street = przejsc na druga strone
      ulicy
      23.Do you divide my sentence? = czy podzielasz moje zdanie?
      24.Heritage of prices = spadek cen
      25.To make the profit on time = zyskac na czasie
      26.Railway on you! = kolej na Ciebie!
      27.To divorce the facts = rozwodzic sie nad faktami
      28.Can you throw me up? = mozesz mnie podrzucic?
      29.My girlfriend is very expensive to me = moja dziewczyna jest mi
      bardzo droga
      30.Day, memory is flying...- Dzien, wspomnienie lata...
      31.Post him shoping = wyslac go na zakupy
      32.Garden School Band = Zespol Szkol Ogrodniczych
      33.Little business of movement = kiosk ruchu
      34.Fugitive of circumstances = zbieg okolicznosci
      35.Tom divided their lottery coupon = Tom podzielil ich los
      36.Coffee on the table = kawa na lawe
      37.First from the shore = pierwszy z brzegu
      38.Coin paintings = obrazy Moneta
      39.Serious music concert = koncert muzyki powaznej
    • contraria Re: Pośmiejmy się! 07.02.04, 20:15
      Hej! w sumie dobrze, ze tych dowcipow nie jest az tak duzo, bo chyba
      urodzilabym malucha ze smiechu! ostatnio kolega przyslal mi to, co ponizej:
      Etapy cyklicznego rodzicielstwa

      Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie twoje życie. Ale i twój
      stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem.

      TWOJE UBRANIA
      I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odkąd lekarz
      potwierdził, że jesteś w ciąży
      II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da
      III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje

      IMIĘ DLA DZIECKA
      I-sze dziecko - przeglądasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion
      sprawdzając jak to brzmi
      II-gie dziecko - ktoś powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce,więc
      możesz to być ty
      III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz
      palcem, to będzie.

      WYPRAWKA
      I-sze dziecko - pierzesz świeżo kupione ubranka, dobierasz kolorami i
      starannie układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu
      II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka są czyste i wyrzucasz tylko
      te z najciemniejszymi plamami
      III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć różowych
      śpioszków?

      ZMARTWIENIA
      I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie,
      skrzywienie) bierzesz dziecko na ręce
      II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki grożą obudzeniem
      pierworodnego
      III-cie dziecko - uczysz starsze huśtania kołyską

      AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU
      I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt i terapię grupową
      dla prawidłowego rozwoju.
      II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt.
      III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej

      OPIEKUNKA
      I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunką, dzwonisz
      do domu 5 razy.
      II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniałaś zostawić opiekunce
      numer, pod którym będziesz osiągalna.
      III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko jeżeli
      zaistnieje konieczność wezwania pogotowia.

      W DOMU
      I-sze dziecko - spędzasz większą część dnia wpatrując się w dziecko.
      II-gie dziecko - spędzasz większą część dnia patrząc czy twoje starsze
      dziecko nie robi krzywdy młodszemu.
      III-cie dziecko - spędzasz większą część dnia chowając się przed
      dziećmi.

      -------------------------------------------------------

      Pozrdawiam cieplo
    • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 08.02.04, 11:14
      Autentyczne! (moje)
      Osoby skeczu: moja córka Ania, lat jakieś 4, syn Marek, 5 lat więcej, czyli
      ok.9. (jestem z wykształcenia filologiem, co byc może nie jest w tej scence bez
      znaczenia)
      Marek (podnosząc do góry nogę w mokrej skarpetce): Mamaaaaa!!!! W d e p n e ł
      e m w siki kota!!!!!
      Anka: Nie mówi się "wdepnełem", tylko "w d e p ł e m"!
    • jola.wie :-(( 09.02.04, 09:31
      przykro mi, że tak mało z nas chce się śmiać, albo nic śmiesznego nam się nie
      nasuwa, czym można by się podzielić?! Był niedawno taki wątek: zabawne historie
      porodowe, czy jakoś tak, ale też się specjalnie nie rozwinął, choć były w nim
      naprawdę ciekawe historie. większośc z nas jest porodem zestresowana,
      powinnyśmy się na to rzucić, żeby się odstresować. No cóż, ja nie daję za
      wygraną (choćby i po to, żeby utrzymac ten wątek na pierwszej stronie):

      "Związek szachistów nękany wątpliwościami, czy posługują się poprawną
      polszczyzną, napisał do prof. Miodka list z zapytaniem, czy w swojej
      terminologii moga używać określenia "szachuje", czy tak jest poprawnie.
      Prof. Miodek odpisał, że owszem, nie widzi specjalnych uchybień w poprawności,
      niemniej jednak uprzejmiej byłoby używać zwrotu: "Ciszej, panowie!""
      • foe1 Rewelacja 09.02.04, 10:01
        Sorry Jola, akurat nic mi nie przychodzi do glowy-ale przy tych opisach z
        kolejnymi dziecmi plakalam ze smiechu przed komputeremsmile))))
        Wyslalam mezowi i tesciom- rodzicom trojki dziecismile

        REWELACJA!!!!smile)))

        Jak znajde cos smiesznego , to na pewno wpiszesmile
    • annda14 Re: Pośmiejmy się! 09.02.04, 11:53
      Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się
      drugiemu.
      - Wiesz... Nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go
      do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience.
      Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, że tak późno wracam.
      - Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam drzwiami,
      tupię nogami, wpadam do pokoju, klepie ją w tyłek i mówie: "Co powiesz na
      numerek ?". A ona zawsze udaje, że śpi...

    • lisiczka_76 Ze specjalna dedykacja dla Joli.wie 09.02.04, 14:25
      Wklejam dla Was ze strony radiowej Trojki zapisy audycji Kevina, polecam do
      posluchania, posmiania sie i pocwiczenia angiuelskiego: ok. 9.17

      Dzieci – Children
      Słoneczko, będziesz tatusiem – Honey, you are going to be a Dad
      Czy kiedykolwiek chciałeś być ojcem? Czemu pytam? Bo będziesz – Have you ever
      wanted to be a father? Why am I asking? Because you will be
      Kochanie, jestem w ciąży – Darling, I am pregnant

      Pewnego dnia, nauczycielka obserwowała dzieci podczas rysowania rysunków. Od
      czasu do czasu zerkała na arcydzieła podopiecznych. Podeszła do pewnej małej
      dziewczynki, bardzo skupionej nad swoim rysunkiem i zaciekawiona spytała, co ta
      akurat rysuje. „Rysuję Pana Boga” - odpowiedziała dumnie dziewczynka.
      Nauczycielka zastanowiła się przez chwilę i powiedziała - „Przecież nikt nie
      wie jak Pan Bóg wygląda.” Na to mała, bez wahania, nie odrywając wzroku od
      swojego arcydzieła, odparła – „Za chwilę wszyscy będą wiedzieli jak tylko
      skończę ten rysunek”.

      A teacher was observing her classroom of children while they were drawing. She
      would occasionally walk around to see each child's artwork.. As she got to one
      little girl who was working diligently, she asked what the drawing was. The
      girl replied
      - “I'm drawing God.” The teacher paused and said – “but no one knows what God
      looks like.” Without hesitating, or looking up from her drawing the girl
      replied - “Everyone will know in a minute as soon as I finish this drawing”.

      Siwe włosy – Grey hairs
      Pampersy – Nappies
      Smoczek – Dummy
      Wózek – Pram
      Łóżeczko dla dziecka – Cot

      Pewnego dnia mała dziewczynka siedziała i obserwowała swoją matkę podczas gdy
      ta zmywała naczynia. Nagle zauważyła, że Jej matka ma kilka siwych włosów na
      głowie. Patrzyła na nie i spytała z ciekawością - „Mamo, czemu niektóre z
      Twoich włosów są siwe?” Mama zastanowiła się przez chwilę i powiedziała - „Jest
      tak: za każdym razem kiedy robisz coś, co powoduje, że płaczę lub jestem
      zdenerwowana, jeden z moich włosów siwieje.” Mała dziewczynka pomyślała o tym,
      co jej mama właśnie powiedziała i spytała z większą ciekawością - „W takim
      razie, czemu to jest tak, że wszystkie włosy babci są siwe?”.

      One day a little girl was sitting and watching her mother do the dishes at the
      kitchen sink. She suddenly noticed that her mother had a few white hairs on her
      head. She looked at her mother and inquisitively asked - “Why are some of your
      hairs white, Mom?” Her mother replied - “Well, every time that you do something
      wrong and make me cry or unhappy, one of my hairs turns white.” The little

      bez tytułu
      Ty jesteś bliżej drzwi, Ty idź – You are closer to the door, you go
      Moja kolej była wczoraj, teraz jest kolej na Ciebie, kochana moja najsłodsza –
      It was my turn yesterday, now it’s your turn, my sweetness
      Czy nie słyszysz jak Twoje dziecko płacze? – Can’t you hear your baby crying?

      Trzylatek poszedł razem z ojcem, aby zobaczyć małe kociątka. Powróciwszy do
      domu, jednym tchem poinformował matkę, że widział dwa kotki i dwie kocice.
      Matka więc spytała - „Skąd wiesz?”. „Tatuś je podniósł i spojrzał pod spód i
      myślę, że to jest wydrukowane na ich pupach”

      A three-year-old went with his Dad to see a litter of kittens. Upon returning
      home, he breathlessly informed his mother that there were two boy kittens and
      two girl kittens. “How did you know?” - his mother asked. “Daddy picked them up
      and looked underneath” - he
      Koszmar – Nightmare
      Grzeczny chłopiec Kevin, masz cukiereczka – Good boy Kevin, here is a sweet for
      you.
      Ty niegrzeczny chłopcze!!! Nie dostaniesz puddingu po obiedzie dzisiaj!!!! –
      Kevin, you are a bad boy, no pudding for you tonight after dinner!

      Przez kilka tygodni, sześciolatek ciągle opowiadał nauczycielce o dziecku,
      którego jego mama oczekiwała. Pewnego dnia, pozwoliła, żeby chłopiec mógł
      dotknąć Jej brzucha i poczuć ruchy dziecka. Następnego dnia malec nawet nie
      wspomniał nauczycielce o dziecku . W końcu, nauczycielka spytała - „Jak jest z
      Twoim przyszłym bratem lub przyszłą siostrą?” Tommy wybuchł płaczem i
      powiedział - “Myślę, że mama go zjadła!!!!”.

      For weeks, a six-year old boy kept telling his first-grade teacher about the
      baby brother or sister that was expected at his house. One day the mother
      allowed the boy to feel the movements of the unborn child. The next day he said
      nothing to his teacher about the baby. The teacher finally asked the boy -
      “Tommy, what has become of that baby brother or sister you were expecting at
      home?” Tommy burst into tears and confessed - “I think Mommy ate it!”


      Kieszonkowe – Pocket-money
      Pieniądze nie rosną na drzewach, wiesz? – Money doesn’t grow on trees, you
      know?
      Wiesz, kiedy byłem w Twoim wieku, nie potrzebowałem komputerów i telefonów
      komórkowych – You know, when I was your age, I didn’t need komputers and mobile
      telephones

      Nauczycielka dyskutowała ze swoimi pięcioletnimi i sześcioletnimi uczniami na
      temat dziesięciu przykazań. Wytłumaczywszy przykazanie „Czcij ojca swego i
      matkę swoją” spytała młodą grupę - „Czy jest przykazanie, które pokazuje Nam
      jak mamy traktować naszych braci i siostry?” Na co mały chłopiec bez wahania
      odpowiedział - “Nie zabijaj”.

      A teacher was discussing the Ten Commandments with her five and six year olds.
      After explaining the commandment to "honour thy Father and thy mother," she
      asked - “Is there a commandment that teaches us how to treat our brothers and
      sisters?” Without hesitating one little boy answered - “Thou shall not kill”.


      Tongue Twisters 1
      “Betty Botter had some butter, „But”, she said, “this butter’s bitter”. “If I
      bake this bitter butter, it would make my batter bitter, But a bit of better
      butter, - that would make my batter better”. So she bought a bit of butter,
      Better than her bitter butter, and she baked it in her batter, And the batter
      was not bitter, so it was better that Betty Botter bought a bit of better
      butter.”

      "A big black bug bit a big black bear and made the big black bear bleed
      blood.” – Jakiś duży czarny robak ugryzł dużego czarnego niedźwiedzia i
      spowodował, że duży czarny niedźwiedź krwawił.


      Tongue Twisters 2
      “A tutor who tooted a flute, tried to tutor two tooters to toot, said the two
      to thier tutor, „Is it harder to toot, or to tutor two tooters to toot”. –
      Chodzi o nauczyciela, który umiał grać na flecie. Pewnego dnia starał się
      nauczyć dwóch studentów grać na flecie tak, jak on. Ale pewnego dnia jego
      studenci spytali go, czy jest łatwiej grać na flecie czy jest łatwiej uczyć
      grać na flecie takich dwóch jak my.

      „A noisy noise annoys an oyster.” – Hałaśliwy hałas denerwuje małżę.

      „Which witch wished a wicked witch a wicked wish?” – Która czarownica życzyła
      innej okrutnej czarownicy okrutnego życzenia?

      "It’s not the cough that carries you off, but the coffin threy carry you off
      in.” – To nie jest kaszel, który jest powodem, że odejdziesz z tego świata,
      tylko trumna w którym jesteś wynoszony!


      Tongue Twisters 3
      “Whether the weather be fine, or whether the weather be not, Whether the
      weather be cold, or whether the weather be hot, we’ll weather the weather,
      whether we like it or not.” – Czy pogoda będzie fajna, czy będzie pogoda nie za
      bardzo, czy pogoda będzie zimna, czy będzie pogoda gorąca, wytrzy
      • lisiczka_76 kont. 09.02.04, 14:30
        "Ucieknieta" koncoweczka

        czy będzie pogoda gorąca, wytrzymamy tę pogodę [niezależnie od tego] czy lubimy
        ja czy też nie.

        “If one doctor doctors another doctor, does the doctor who doctors the doctor
        doctor the doctor the way the doctor he is doctoring doctors? Or does he doctor
        the doctor, the way the doctor who doctors doctors?” – Jeśli jeden lekarz
        wyleczy drugiego, czy ten lekarz, który wyleczy lekarza, wyleczy lekarza tak
        jak lekarz, który wyleczy lekarzy? Czy ten lekarz wyleczy lekarza, w sposób, w
        jaki ten drugi lekarz wyleczy lekarzy?

        wiecej pod adresem:
        www.radio.com.pl/trojka/kevin/
    • foe1 Re: Pośmiejmy się! 11.02.04, 11:31
      Małżeństwo zapisało się do szkoły rodzenia. Aby uświadomić mężowi jak ciąża
      utrudnia kobiecie ruchy, instruktor przyczepił mu do brzucha worek z piaskiem.
      Mąż stoi sobie i mówi że wszystko w porządku, nie jest mu źle.
      Wtedy instruktor upuszcza pióro i prosi mężczyznę aby je podniósł.
      - Znaczy chce pan abym podniósł to pióro tak jakbym był w ciąży, w taki sposób,
      w jaki zrobiłaby to moja żona?
      - Dokładnie - odpowiada instruktor.
      Mąż odwraca się do żony i mówi:
      - Kochanie możesz podnieść mi to pióro?
    • contraria Re: Pośmiejmy się! 11.02.04, 13:17
      Kilka dowcipow o rodzajach seksu

      SEKS GŁOŚNY
      Żona skarży się psychoterapeucie:
      - Mam wielki problem,doktorze. Za każdym razem, gdy jesteśmy w
      Łóżku i mąż dochodzi do szczytu, wydaje rozdzierający uszy okrzyk.
      - Ależ to zupełnie naturalne, droga pani odpowiedział
      lekarz - ja w tym nie widzę żadnego problemu.
      - Ale ja widzę - bo to mnie budzi!

      SEKS CICHY
      Zniechęcony bezbarwnym życiem erotycznym mąż mówi w Łóżku do żony:
      - Dlaczego nigdy mi nie mówisz, kiedy masz orgazm?
      Żona, rzucając mu obojętne spojrzenie, odpowiada:
      - Bo cię nigdy wtedy nie ma w domu

      SEKS W ROCZNICĘ ŚLUBU
      W 40 rocznice lubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż wrzeszczy:
      - Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: Tu leży moja Żona
      zimna jak zawsze!
      - W porządku - odpowiada Żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci postawie
      nagrobek z napisem: Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!

      SEKS W GOSPODARSTWIE DOMOWYM
      - Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział mąż
      wychodząc spod prysznica. - Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby
      sąsiedzi, gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik?
      - Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona.

      SEKS UNIEMOŻLIWIONY
      Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego
      męskość zahaczyła o cos i oderwała się od reszty ciała.
      Lekarz zapewnił go, ze współczesna medycyna może
      przywrócić mu sprawność, ale ubezpieczenie nie
      pokryje kosztu operacji, uważając ją za kosmetyczną.
      Koszt ten wynosiłby $ 3500 za małego, $ 6 500 za redniego i $ 14 000 za
      dużego.
      Mężczyzna był pewien, ze chciałby średniego lub dużego, ale lekarz
      nalegał, by omówił sprawę ze swoja Żoną. Mężczyzna
      zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwości wyboru.
      Gdy lekarz ponownie wszedł do pokoju, zastał
      pacjenta w stanie kompletnej rozpaczy.
      - Co zatem postanowiliście? - zapytał.
      - Ona wolałaby przebudować kuchnię.

    • zofia78 Re: Pośmiejmy się! 11.02.04, 19:31
      trochę kawałów, świetny pomysł.
      Pozdrowionka, aha mam świetną relację z USG, jak ktoś zainteresowany mogę
      przysłać na pryw.

      > > Mamusiu, mogę ciasteczko?
      > > - Dobrze, ale umyj rączki.
      > > - Ale ja nie mam rączek!
      > > - Nie ma rączek, nie ma ciasteczek!!!
      > >
      > > - Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał,
      obmacywał...
      > > - To trzeba było uciekać, synku!
      > > - W szpilkach???... po żwirze???
      > >
      > > Pani w szkole kazała napisać wypracowanie ze
      słowem "prawdopodobnie".
      > > Jaś napisał:
      > > "Ojciec wziął gazetę i poszedł do kibla. Prawdopodobnie
      będzie
      > > srał bo czytać nie umie"
      > >
      > > Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
      > > Ż: Piłeś?
      > > M: No coś ty, ani kropelki.
      > > Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj
      się. Piłeś?
      > > M: Nie piłem.
      > > Ż: Powiedz Gibraltar.
      > > M: Piłem.
      > >
      > > Mały mol po raz pierwszy wypuścił się w samotny lot po
      pokoju.
      > > Wyleciał z szafy, zrobił rundkę i wrócił na płaszczyk.
      > > Stary mol zapytał:
      > > - I jak poszło?
      > > - Chyba ok. Wszyscy klaskali...
      > >
      > > Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
      > > - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po
      drzewach?
      > > Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale
      > > jak siostrę znam, to może być Jezus.
      > >
      > > W szkole:
      > > - Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór
      polski?- pyta
      > > nauczyciel
      > > - Nie wiem.
      > > - A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
      > > - Nie pamiętam
      > > - To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
      > > - Ja kaloryfer naprawiam.
      > >
      > > Płynie ślepy i jednoręki łódką przez Atlantyk.
      > > Jednoręki wiosłuje jak może ale przyszła fala i porwała mu
      wiosło
      > > więc krzyknął:
      > > - No to k***a dopłyneliśmy!
      > > Ślepy wysiadł...
      > >
      > > Lord wchodzi do domu i na środku pokoju widzi kupe!
      > > Woła:
      > > - Janie!
      > > A Jan:
      > > - Ja też nie!
      > >
      > > Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku
      > > autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi:
      > > -Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
      > > - No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje
      imieniny...
      > >
      > > Blondynka wsiadając do windy zauważa drugą blondynkę i pyta:
      > > - Na drugie?
      > > A ta jej odpowiada:
      > > - Beata
      > >
      > > - Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki.
      > > Jeszcze tam ogłuchniesz!
      > > - Nie, dziekuję, już jadłam...
      > >
      > > Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
      > > - Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
      > > - A warzywo? - pyta kelner
      > > - Och, dla niego to samo co dla mnie...
      > >
      > > - Mamo, mamo, mam już 16 lat, czy mogę zacząć nosić stanik?
      > > - Nie zawracaj mamie głowy, Jasiu.
      > >
      > > Idą dwie blondynki brzegiem rzeki. Zatrzymuje je policjant.
      > > - Dowody proszę!
      > > Chlup, chlup...
      >
      >
      >

      • fenka Re: Pośmiejmy się! 12.02.04, 09:22
        Zofio,
        REWELACJA!
        smile
        • jola.wie Re: Pośmiejmy się! 12.02.04, 09:32
          " Zapiski z murów "
          Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mięć zębów.
          Bądź biseksualistą, w ten sposób podwajasz swoje szanse.
          Bezdomni do domu.
          Popieramy głodujących w Etiopii.
          Czym chata bogata, tym goście wymiotują.
          Dawka większa niż życie.
          Dożyłki - święto narkomanów.
          Tydzień na działce - audycja dla narkomanów.
          Dupta co chceta - Owsik.
          Kaszanka polskim kawiorem.
          Kto miał dziś stosunek niech się uśmiechnie.
          Mam straszny pociąg - konduktor.
          Nie pisać po murach! Dzielnicowy.
          Serce nie sadysta, kiedyś przestanie bić.
          Sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę.



          • zofia78 Re: Pośmiejmy się! 12.02.04, 10:00
            Autentyk z Dziwnowa X lat temu na murze "Hans Kloss był żydem"
            A czy sprośne dowcipy też przysyłać bo mam ich sporo?
            • jola.wie Re: Zofia 78 14.02.04, 11:38
              Wprawdzie nie ma tu cenzury, ale..... bo ja wiem zresztą?
              Nie brałam takich zawierających wulgaryzmy dowcipów pod uwagę (choć mam ich
              całkiem sporo), bo:
              1. żeby kogos nie urazić
              2. żeby kogoś nie zrazic do wątku
              3. żeby się nikomu nic złego nie stało (mogą popękać brzuchy, bo niektóre z
              dowcipów są naprawdę dobre)

              Chociaż z drugiej strony każdy ma dostęp do watku i każdy może tu napisać co
              chce.....

              Fajnie było znaleźć coś na temat ciąży i macierzyństwa, pożądane są tez
              prawdziwe historie, bo to nieczęsto się spotyka na stronach z humorem (mozna
              się potem rozweselać w szpitalu)

              Dzięki za wszelki wkład, można się nieźle pośmiać... smile)))
          • zofia78 Coś o równouprawnieniu 12.02.04, 10:04
            PODANIE O ZEZWOLENIE WYJSCIA WIECZORNEGO Z KUMPLAMI

            Nazwisko meza:

            Zabiegam o zezwolenie od kompetentnego autorytetu wyjscia z moimi kolegami
            podczas okresu ponizszego :


            Godzina LIMITOWANA
            Data: Godzina wyjscia:
            powrotu:

            W przypadku uzyskania zezwolenia, przysiegam na moj honor przebywac tylko w
            miejscach okreslonych ponizej i w godzinach wymienionych. Obiecuje nie podrywac
            zadnej kobiety. Obiecuje nie rozmawiac z zadna inna kobieta, niz wymienione
            ponizej. Nie wylacze mojej komorki pod zadnym pretekstem. Bede spozywac ilosci
            alkoholu zezwolonego, w przypadku przekroczenia ilosci przewidzianych, najpierw
            zadzwonie po taksowke, a zaraz po tym, do mojej zony z prosba o zezwolenie
            dodatkowe. Zgadzam sie ze, nawet gdy takie zezwolenie otrzymam, moja zona
            rezerwuje sobie prawo do nieodzywania sie i mi zrobienia piekla z zycia przez
            nastepny tydzien.


            Alkohol zezwolony(jednostki)
            Piwo : Wino :
            Inne : Ogolem:



            Miejsca autoryzowane



            Kobiety z ktorymi mozna rozmawiac
            (np. kelnerki)

            WAZNE – WOLNA KLAUZULA TOPLES :
            Niezaleznie od osob plci zenskiej wymienionych w powyzszym zezwoleniu,
            zabrania sie imperatywnie kontaktow z kobietami golymi lub toples . Zlamanie
            warunkow tej klauzuli pociaga za soba natychmiastowe i bez okresu wymowienia
            zerwanie naszego zwiazku.

            Deklaruje byc swiadomym tego, kto rzadzi w domu. Jestem swiadomy, ze to nocne
            wyjscie z moimi kolegami bedzie mnie kosztowalo fortune w kwiatach i
            prezentach. Moja zona rezerwuje sobie prawo uzywania mojej karty kredytowej
            jako rekompensaty. Oprocz tego obiecuje zabrac ja na koncert/sztuke jaka ona
            sobie wybierze, jesli moje spoznienie bedzie wieksze niz jedna minuta po
            limitowanej godzinie powrotu.
            Po moim powrocie obiecuje robic siku tylko do toalety. Obiecuje uwazac, by nie
            obudzic mojej zony i by jej nie wdmuchiwac moich alkoholicznych wyziewow w
            szyje. Obiecuje nie zachowywac sie jak pijak.

            Deklaruje, ze przy mojej nedznej opinii (nic porownywalnego z opinia mojej
            zony), wszystkie informacje zawarte w powyzszym podaniu sa zgodne z prawda.

            Podpis – Maz:


            Podanie: Zezwolono: Odrzucono: :

            Powyzsza decyzja jest ostateczna. Jezeli podanie zostalo rozpatrzone
            pozytywnie, odciac kupon i nosic przy sobie na stale.
            ……………………………………………………………………………………………………………
            Pozwolenie na nocne wyjscie mojego meza na okres :
            Data: Godz. wyjscia :
            Godz. powrotu:

            Podpis – Zona:


            Dla żony:

            Podanie o zezwolenie wyjscia nocnego z kolezankami

            Nazwisko zony :

            WYCHODZE Z KOLEZANKAMI

            PODPIS (wlasny)……………………
    • kaczusia81 Re: Pośmiejmy się! 12.02.04, 11:40
      Jak odróznic gatunki niedzwiedzia? (metoda praktyczna):

      Najpierw trzeba znalezc niedzwiedzia, podejsc do niego po cichutku i
      kopnac go w jaja, oczywiscie z calej sily.

      Nastepnie spierdalamy.

      I teraz:
      - jesli spierdalamy a niedzwiedz nie goni nas, to jest to mis pluszowy
      - jesli spierdalamy na drzewo a niedzwiedz wchodzi za nami, to jest to
      niedzwiedz brunatny.
      - jesli spierdalamy na drzewo a niedzwiedz zaczyna nim trzasc tak, ze
      spadamy w jego lapska, to jest to niedzwiedz Grizzly
      - jesli spierdalamy na drzewo a niedzwiedz wspina sie za nami i wpieprza
      liscie, to jest to mis koala
      - jesli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedzwiedz polarny...


    • kaczusia81 Re: Pośmiejmy się! 12.02.04, 12:28
      > Idzie prezes firmy ulicą, nagle odzywa się do niego żebrak:
      > - Dzień dobry panie prezesie!
      > - Dzień dobry. Pan mnie zna?
      > - Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
      > Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
      > - Dzień dobry, panie prezesie.
      > - Pan mnie zna?
      > - Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
      > Prezes firmy idzie dalej i widzi kolejnego żebraka, szperającego w
      > śmietniku.
      > - Dzień dobry, panie prezesie!
      > - Pana też zwolniłem?
      > - Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch.
      >
      > Na drodze doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów kierow
      anych
      > przez kobiety.
      > - Ty idiotko! Chyba jesteś ślepa!
      > - Ja? Ślepa? Przecież trafiłam w sam środek!
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka