Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z raną po nacięciu

26.02.10, 20:22
Obejrzałam kilka filmów pokazujących jak się robi nacięcie krocza, jestem przerażona bo mysłałam że to jakies małe nacięcie na zewnątrz a wygląda to jakby ktoś za przeproszeniem "wypatroszył kurczaka", gigantyczna dziura, poprzecinane mięsnie. Teraz juz się nie dziwię skąd sie wzieły opowieści o wieloletnich bólach przy współżyciu.
Mam jeszcze pytania w temacie, czy po takim nacięciu zakłada się jakiś opatrunek na ranę, czy ona bardzo krwawi po szyciu? Czy zostaje po tym widoczna blizna? Mi juz niestety jedna blizna przerosła i do dzis fatalnie wygląda, tym bardziej nie wyobrażam jej sobie w takim miejscu.
Obserwuj wątek
    • skiterka Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 26.02.10, 20:42
      Aż tak źle z tym nacięciem to nie jest =) Jeżeli cięcie wykonane jest dobrze, a
      następnie dobrze zszyte to nie boli przy współżyciu. Opatrunku się nie zakłada,
      wręcz przeciwnie powinno się krocze "wietrzyć", rana po zszyciu nie krwawi.
      Blizna zależy od starań osoby zszywającej =) Krocze goi się ok.6 tygodni i w tym
      czasie nie należy siadać na naciętym pośladku, często się podmywać i zawsze
      osuszać. Przede wszystkim dbać o higienę, a wtedy wszystko goi się prawidłowo.
      • kasiak37 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 26.02.10, 21:01
        3 x bylam nacinana,ostatni raz na moja prosbe,wrecz blaganie.Za kazdym razem
        rana goila sie super,moglam siadac bez problemow.
      • a_lex Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 26.02.10, 22:33
        skiterka napisała:

        w tym
        > czasie nie należy siadać na naciętym pośladku, często się podmywać i zawsze
        > osuszać.

        to i pośladek nacinają?? chyba przesadziłaś smile
        • skiterka Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 27.02.10, 20:40
          Cięcie musi biec w kierunku któregoś z pośladków, bo centralne nacięcie u nas w
          Polsce raczej nie jest wykonywane.
          • a_lex Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 27.02.10, 22:14
            no ok, ale pośladka się nie tnie smile
            więc z siadaniem nie ma problemu.
            • easy_martolina84 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 16:30
              No wlasnie jest problem z siadaniem.Zawsze szycie idzie bardziej lewo albo
              bardziej w prawo i wtedy siada sie na tym połdupku ktory jest całysmile
    • mika_p Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 26.02.10, 22:05
      To tylko mięsnie i tylko kilka cm.
      Miałam nacięcie 2 razy, za każdym razem została blizna ledwo wyczuwalna,
      mniejsza od opuszka palca. Nie wiem, czy widoczna, nie mam strusiej szyi, żeby
      sprawdzić smile

      Co do krwawienia rany, trudno by było cokolwiek zauwazyć, bo od razu po wyjściu
      łozyska krwawi zwijająca się macica. Bardzo. A jak sytuacja macicy jest pod
      kontrolą podpasek, to rana po nacięciu krocza jest już na niezłym poziomie gojenia.

      Nacięcie miłe nie ejst, fajnie by było go uniknąć, ale nie ma co demonizować.
    • mama-008 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 27.02.10, 22:10
      czytajac post az mnie moja rana zaczeła pobolewacwink a mialam cięcie 2lata temuwink
      u mnie chyba kiepsko poszło bo niby bylam nacieta bezbolesnie(nie wiedzialam
      nawet w ktorym momencie mnie nacieto), co prawda szybko dosżłam do siebie po
      porodzie i smigałam na drugi dzien, ale aktualnie problem przy wspolzyciu
      pozostał niestetysad tyle w temacie...
      nastepna ciaza i poród tylko ccsmile
    • magdakingaklara Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 27.02.10, 22:44
      jak czytam to, to ciesze sie ze mialam cc ufff
      • iskierka40 [...] 28.02.10, 17:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 17:38
          iskierka40 napisała:

          >
          > magdakingaklara napisała:
          >
          > > jak czytam to, to ciesze sie ze mialam cc ufff
          >
          > ja tak samo...

          Chcecie powiedzieć, że głęboka rana na brzuchu jest lepsza od paru
          szwów w kroczu???
          no chyba przesadzacie uncertain
          • bweiher Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 09:19
            kavainca napisała:


            >
            > Chcecie powiedzieć, że głęboka rana na brzuchu jest lepsza od paru
            > szwów w kroczu???
            > no chyba przesadzacie uncertain
            >


            Pewnie że nie jest.Miałam nacinane krocze przy sn a drugi poród byl
            cc i o nieeeebo lepiej wspominam połóg po sn niż cc.Ale ten kto nie
            ma porównania jak może porównywać?
            • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 09:39
              No faktycznie nie mam porównania, ale z jakiegoś powodu całą ciąże
              modliłam się, żeby urodzić sn.
              • bweiher kavainca 01.03.10, 10:09
                Ja nie o Tobie,bo mądrze gadasz.Cięcie krocza to pryszcz w
                porównaniu do rozciętego brzucha.Ani kichnąć ani pierdnąć
                pożądnie.smiać sie nie idzie,ryczeć też nie-bo trzeba się potem
                wysmarkać a to napina mieśnie brzucha,które przecież są rozcięte.
                A przy nacięciu krocza to tylko przez pare pierwszych dni siedzieć
                pożądnie nie można ale to tylko do czasu zdjęcia szwów.
                • kavainca Re: kavainca 01.03.10, 10:37
                  a, to spoko smile
                  fakt, że pierwsze zrobienie (sorry) kupy jest dość traumatyczne, ale
                  to tylko blokada psychiczna. Jak głowę wyłączyć, to da radę smile
                  Nacięcie było skalpelem (jak czytam o tych nozyczkach, to brrrr).
                  Szwy miałam rozpuszczalne - zeszły po tygodniu smile Fakt - kosci
                  miednicy były obolałe, jakby mnie przeleciało stado nosorożców, ale
                  to też po kilku dniach mija. Oczywiście są wyjątki, ale wydaje mi
                  się, ze SN nawet z nacięciem, to generalnie mały pikuś smile w
                  porównaniu z cc.
                  • magdakingaklara Re: kavainca 02.03.10, 14:14
                    moze i po sn szybciej sie wstaje ale pozniejsze problemy z
                    siusianie, siadaniem i chodzenie w okraku jakos mnie nie przekonuja
                    ale ja nie mam porownania bo mialam tylko cc ale super ja znioslam
                    ze po 6 dniach wrocilam do pracy i nie mialam zadnych problemow z
                    sikaniem itp a porownuje to do wypowiedzi moich kolezanek ktore
                    rodzily sn i jednak dalej przystaje przy swoim ze ciesze sie ze
                    mialam cc bo bardzo rewelacyjnie ja przeszlam

                    ---
                    http://s9.suwaczek.com/200906185180.png
                    • veaaaa Re: kavainca 03.03.10, 21:40
                      Moje nacięcie było tragicznie bolesne, nie bylo czasu dac znieczulenia bo
                      maleńka juz pchała sie na świat , cieli mnie wielkimi nozyczkami , mąż prawie
                      zemdlał jak zobaczył ''sikającą'' krew z mojego krocza... Niestety naciecie nie
                      bylo dosc wystaczajace i córcia można powiedziec powiekszyla je o około 2
                      centymetrow, więc... nie powiem malo brakowało a chyba cała bym pękła smile z
                      gojeniem tez nie było za ciekawie,w sumie wszystko szło okey, ale ból zniknął
                      dopiero 2 tygodnie temu.
                    • memphis90 Re: kavainca 04.03.10, 19:45
                      > moze i po sn szybciej sie wstaje ale pozniejsze problemy z
                      > siusianie, siadaniem i chodzenie w okraku jakos mnie nie
                      przekonuja
                      Ja jakoś nie miałam żadnych problemów z siusianiem, siadaniem czy
                      chodzeniem "w okraku"- cokolwiek to znaczy...
                      • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 20:52
                        ja tez nie mialam problemow ze wstaniem po znieczuleniu i bole
                        brzucha przy kichaniu, pierdzeniu
                • magdakingaklara Re: kavainca 02.03.10, 14:25
                  Z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac ze jakis patałach robił skoro
                  nawet kichnac ani nic nie moglas zrobic, wogole pierwszy raz slysze
                  ze przy cc nie mozna kichnac, piernac i napinac brzuch ja nie mialam
                  wogole zadnych takich problemow a polog u mnie trwal oko 3 tyg.
                  jedyne co moge stwierdzic to przez pierwsze dwa dni nie mozna sie
                  wyprostowac bo ma sie wrazenie ze szwy na brzuchu puszcza ale to
                  tylko glupie wrazenie.
                  Ale nadal uwazam ze cc jest najlepsze na swiecie i wogole jak
                  pomysle o kilku godzinach stekaniu, jekaniu i bolach to wole ciesze
                  sie ze mialam to cc i jak bede miec drugie dziecko to tez bylo cc i
                  nikt i nic mnie nie przekonac ze sn jest lepsze ale to moja skromne
                  zdanie
                  http://s9.suwaczek.com/200906185180.png
                  • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 08:09
                    > Ale nadal uwazam ze cc jest najlepsze na swiecie i wogole jak
                    > pomysle o kilku godzinach stekaniu, jekaniu i bolach to wole
                    ciesze
                    może najlepsze na swiecie dla Ciebie, co do Twojego dziecka, nie
                    jestem przekonana, no ale cóż...uncertain
                    • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 09:46
                      dla dziecka tez
                      • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 10:35
                        o ile decyzja o cc była z wyraźnych wskazań medycznych, to
                        oczywiscie masz rację smile
                        • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 10:46
                          mialam na mysli to ze wcale tak nie jest jak wszyscy glosza ze cc
                          jest zle dla dziecka a ns najlepsze. I nie chodzi mi tu o wskazania
                          medyczne do cc bo to inna bajka. Pracuje 11 lat z ludzmi z roznymi
                          dysfunkcjami narzadow ruchu wiec przez te lata mialam stycznosc z
                          roznymi ludzmi i wierzcie mi nigdy nignie spotkalam dzieci z
                          porazeniami mozgu, pralizami itp po cc tylko po sn. Tego sie nie
                          mowi ale taka jest prawda ze 80% takich dzieci to sa po sn ale
                          lekarze tego nie mowia. Moj lekarz powiedzial mi ze tak jest i
                          dlatego mowi sie ze niby sn jest lepsza ale to tylko tak mowione
                          jest bo jesli cos wyjdzie nie tak z dzieckiem przy porodzie to nigdy
                          nie bedzie wina ich - lekarzy tylko matki, ze zle parła itp, z
                          lekarz schodzi wtedy odpowiedzialnosc. Nawet wystarczy zobaczyc
                          statystyki pozwow o powiklania po porodach mniej wiecej 90% po sn a
                          10% po cc.
                          • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 11:02
                            > lekarz schodzi wtedy odpowiedzialnosc. Nawet wystarczy zobaczyc
                            > statystyki pozwow o powiklania po porodach mniej wiecej 90% po sn
                            a
                            > 10% po cc.

                            Ale jednocześnie 75% porodów odbywa się sn, więc ta statystyka
                            wygląda trochę inaczej.
                            Wiadomo, że poród sn nie jest dla każdego i nie wbrew logice, ale
                            genaralnie, będę obstawała przy tradycyjnej drodzę przyjścia na
                            świat.
                            Ja myślę, że najważniejsze, żeby poród został dobrze poprowadzony i
                            żeby kobieta miała świadomość tego co się dzieje. Rozumiem stach,
                            tez się bałam i cały czas patrzyłam na zapis pulsu na ktg.
                            Wiem napewno, że dzieci po cc, mają problemy z integracją
                            sensoryczną i z kilkoma innymi rzeczami też, ale nie jestem
                            ekspertem. To oczywiscie pikuś w porównaniu z tym co piszesz, ale
                            jeśli miałabym raz jeszcze wybierać, to, choc od porodu minęło
                            dopiero 17 dni, dziś czy jutro urodziłabym tak samosmile
                            • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 11:16
                              ja tez urodzila bym przez cc. Za duzo widzialam dzieci po
                              powiklaniach po sn
                            • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 11:23
                              kavainca napisała:

                              > Wiem napewno, że dzieci po cc, mają problemy z integracją
                              > sensoryczną i z kilkoma innymi rzeczami też

                              Jestes lekarzem???
                              • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 12:25

                                • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 12:26
                                  Jak większość z nas, nie jestem specjalistą.
                                  • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 13:12
                                    to jak nie jestes to nie pisz głupot w stylu - wiem napewno, że
                                    dzieci po cc, mają problemy z integracją sensoryczną i z kilkoma
                                    innymi rzeczami też.
                                    • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 13:30
                                      Moja siostra zajmuje się zawodowo takimi zaburzeniami, stad wiem.
                                      Jeśli chcesz wiedzy autorytetu dotyczącej rodzaju porodu zaparaszam
                                      na "dobry poród".
                                      Dyskusja o wyższości cc nad sn przypomina kłótnie mam karmiacych
                                      piersią z tymi karmiącymi butelką. A przecież obiektywnie wiadomo,
                                      że warto karmić piersią.
                                      Jeśli o mnie chodzi to EOT.
                                      • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 13:37
                                        a ja pracuje z dziecmi uposledzonymi ruchowe miedzy innymi po sn o
                                        czym lekarz nie mowia swoim pacjentka i wystarczy wejsc na forum
                                        niepełnosprawni lub strata dziecka chore dziecko i poczytac przez co
                                        matki przechodza jak jest zle przeprowadzony porod a to niestety nie
                                        dotyczy dziecki po cc
                                        • kavainca Re: kavainca 04.03.10, 13:52
                                          miała byc EOT, ale napiszę jeszcze jedno: czy gdybys rehabilitowała
                                          dzieci po wypadkach komunikacyjnych, to bys swojemu dziecku nie
                                          pozwoliła zrobic prawa jazdy??? albo kazała chodzić piechotą???
                                          Rozumiem, że się "napatrzyłaś" ale to tylko "spaczenie zawodowe"
                                          • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 14:07
                                            moze i spaczenie zawodowe ale prawda jest taka ze lekarza łatwiej
                                            jest przeprowadzac porody sn niz cc i to sam stwierdzil moj lekarz i
                                            sam powiedzial ze to nie jest do konca wcale najlepsze ale "oni" tak
                                            musze mowic bo dla nich i szpiatal jest to "wygodniejsze". A
                                            powiklania dzieci po porodach niestety proporcjonalnie sa wieksze po
                                            sn a nie po cc.

                                            --
                                            http://s9.suwaczek.com/200906185180.png
                                            • memphis90 Re: kavainca 04.03.10, 19:49
                                              A
                                              > powiklania dzieci po porodach niestety proporcjonalnie sa wieksze
                                              po
                                              > sn a nie po cc.
                                              Ciekawe, skąd takie obserwacje? 90% przypadków niedotlenienia ma
                                              miejsce przed porodem, więc sn czy cc nie ma tu najmniejszego
                                              znaczenia.
                                              • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 20:43
                                                Ciężkie przypadki niedotlenienia okołoporodowego zdarzają się raz na
                                                tysiąc donoszonych urodzeń – mówi prof. Maria Kornacka, kierownik
                                                Kliniki Neonatologii Akademii Medycznej w Warszawie. Problem nie
                                                jest jednak marginalny. Po pierwsze, statystyki nie uwzględniają
                                                przypadków o lżejszym przebiegu. Po drugie, co jest znacznie
                                                ważniejsze, te dane dotyczą jedynie noworodków urodzonych w
                                                terminie. – Trudno ocenić, jak często niedotlenione są dzieci
                                                urodzone przedwcześnie, z pewnością jest ich zdecydowanie więcej. W
                                                literaturze fachowej spotyka się szacunki, że to nawet połowa
                                                wcześniaków.
                                      • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 13:52
                                        PRZYCZYNY ZABURZEŃ PRZETWARZANIA SENSORYCZNEGO
                                        Zaburzenia przetwarzania sensorycznego to zaburzenia odbioru lub
                                        przewodzenia bodźców zmysłowych do mózgu, albo też ich przetwarzania
                                        w mózgu. Zaburzenia wyboru i filtrowania, porównywania i gromadzenia
                                        informacji prowadzą do nieprawidłowych reakcji dziecka.
                                        Zaburzenia rozwoju ruchowego i postrzegania mają bardzo różne
                                        przyczyny i wpływają na siebie nawzajem. Na podstawie obserwacji
                                        bierze się pod uwagę następujące przyczyny:
                                        Okres ciąży
                                        - wymioty ciężarnych zaburzające gospodarkę minerałami w organiźmie
                                        - poważna infekcja między 26 a 30 tygodniem
                                        - nadużywanie alkoholu lub/i narkotyków, palenie
                                        - zagrożenie poronieniem
                                        - nadciśnienie tętnicze
                                        - niedostatecznie wykształcone łożysko
                                        - toksoplazmoza
                                        - niekontrolowana cukrzyca
                                        - wypadek komunikacyjny i różnego typu urazy mechaniczne
                                        - poważny stres

                                        Okres porodu
                                        - przedwczesny poród (ponad dwa tygodnie przed terminem) lub
                                        opóźniony (ponad dwa tygodnie po terminie)
                                        - przedłużający się poród lub poród wywołany
                                        - owinięcie się pępowiny dokoła szyi
                                        - poród pośladkowy
                                        - cesarskie cięcie
                                        - łożysko przodujące

                                        Chyba Twoja siostra Cie w błąd wprowadza bo jak widac wpływ cc
                                        na te zaburzenie jest minimalny w sumie taki sam na przy porodzie sn
                                        wiec chyab jasno widac ze nie ma na to zaburzenie rodzaj porodu.
                                        • bweiher Re: kavainca 04.03.10, 16:14
                                          A co powiesz tym matkom co mają zdrowe dzieci po sn?ze to przypadek?
                                          Cud?No akurat im się udało?
                                          Wśród moich znajomych i rodziny tylko jedna kuzynka rodziła przez cc
                                          (ale ze wskazań medycznych),no i ja.reszta dzieci jest po sn i o
                                          dziwo wszystkie zdrowe!Jak to możliwe?
                                          Twoje "argumenty" wcale mnie nie przekonują i jakbym miała wybierać
                                          rodzić po raz trzeci to zdecydowanie sn.
                                          • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 16:16
                                            skoro nie umiesz czytac ze zrozumieniem no to faktycznie mozna
                                            uwazac ze to cud hehehe
                                            • bweiher Re: kavainca 04.03.10, 16:32
                                              Umiem.Twierdzisz że dla dziecka lepsze jest cc.
                                              Chyba że ty pisać nie umiesz lub nie potrafisz mysli przelać "na
                                              papier".

                                              magdakingaklara napisała:

                                              > Ale nadal uwazam ze cc jest najlepsze na swiecie i wogole jak
                                              > pomysle o kilku godzinach stekaniu, jekaniu i bolach....

                                              A kavainca napisała:
                                              >może najlepsze na swiecie dla Ciebie, co do Twojego dziecka, nie
                                              jestem przekonana, no ale cóż...uncertain

                                              no i ty:

                                              >dla dziecka tez


                                              i cała reszta Twoich postów jest w tym samym tonie.

                                              A poza tym to nie rodzaj porodu autorka pytała.
                                              Ale to szczegół.
                                              • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 16:39
                                                napisalam cos takiego ze urodzenie zdrowego dziecka przez sn to cud
                                                albo cos takiego??
                                                naucz sie czytac ze zrozumieniem
                                                • bweiher Re: kavainca 04.03.10, 16:48
                                                  Po pierwsze powtarzasz się,a to znaczy że nie masz juz nic do
                                                  napisania
                                                  a po drugie dla Twojej wiadomości to ty naucz sie czytac,nie tylko
                                                  ze zrozumieniem.
                  • memphis90 Re: kavainca 04.03.10, 19:45
                    > wogole zadnych takich problemow a polog u mnie trwal oko 3 tyg.
                    Połóg z definicji to pierwsze 6 tyg po porodzie...
                    • magdakingaklara Re: kavainca 04.03.10, 20:27
                      ciaza z definicji trwa 40 tyg
    • patoga Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 11:02
      Lekarz szyje rane. Ja miałam akurat nićmi rozpuszczalnymi więc nie
      szłam na zdejmowanie, ale ponoć stosuje się jeszcze te zwykłe i
      chyba po tygodniu jak sie dobrze goi to ściągają.
      Samo nacięcie mnie nie bolało- byłam troche przerażona jak
      zobaczyłam te zarypiaszcze nożyce... Gorzej jak popękasz dalej po
      takim nacięciu, ja niestety należe do tej grupy sad Przez rok czasu
      przy okresie tak mnie bolało że chodziłam po ścianach.
      Blizna jakaś tam zostaje, ale wiesz nie przyglądałam się jej
      specjalnie, nie przeszkadza ani mnie ani mężowi smile
    • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 11:16
      luuuuuz, nie ma tragediismile
      nacięto mnie na 4cm, choc położna była nastawiona na chronienie
      krocza. W trakcie wręcz modliłam się o to nacięcie, bo jako osoba
      intensywnie uprawiająca od 17 lat sport miałam wszystko twarde i
      nierozciągliwe uncertain.
      Miałam patę szwów (nie wiem ile, może z siedem, osiem), ale 36h po
      porodzie na siedząco kkarmiłam dziecko, a 6 dni PO latałam w
      obcisłych jeansach z cieniutka wkładką smilesmilesmile
      • bweiher Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 12:08
        to co ty żeś za filmy oglądała? Masakre piłą mechaniczną?
        Moje nacięcie było małe i miałam tylko parę szwów.
    • mamadda Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 15:08
      Wiem,że jestem masochistką,ale ja muszę wszystko wiedzieć:

      Czy mogłabyś podać mi linka do takiego filmiku? (sama szukałam,bo chciałam
      wiedzieć jak to wygląda).

      Wiem,że jestem okropna ale niewiedza mnie bardziej przeraża (a cesarkę sobie też
      obejrzałam a co)
      • easy_martolina84 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 16:28
        Moj porod byl ciezki i oprocz naciecia również pękłam w jednym miejscu,wiec
        szyli mnie dosc dlugo.W jednym miejscu mam chyba lekkie zgrubienie-niestety nie
        moge go obejrzec.
        Co do krwawienia to ogolnie po porodzie sie krwawi jakis czas-jest to krew
        roznego pochodzenia m.in pewnie z rany,ale niestety ciezko mi ocenic czy sama
        rana bardzo krwawi...
        Nie jest to napewno nic przyjemnego,ale nie ma tez jakiejs tragedii.
        Jak przezyjesz porod to gojenie rany bedzie lajcikiemsmile
        Trzeba czesto podmywac rane np plynem tantum rosa(czy jakos tak) i powinno byc
        dobrze.
        • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 16:47
          Urodziłam 13 dni temu, dzis wyczuwam jedynie delikatne zgrubienie, a
          mąz mówi że wogóle nic nie widać. Do pielegnacji stosowałam jedynie
          bieżaca wodę.
          Wogóle wydaje mi się, że juz dzis mogłabym uprawiać sex smile ale może
          ja z kewlaru jestem wink
          • lal-a85 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 18:28
            Nacięcie musiałam mieć, bo dziecko było bardzo małe a na dodatek wcześniak, istniało ryzyko uszkodzenia delikatnej główki. To był mój pierwszy poród sn, błyskawiczny zresztą. Nie wiem ile szwów miałam, samo nacięcie bardzo bolało, bo było zrobione w nieodpowiednim momencie. Mnie tuż po porodzie przyszło do głowy zerknąć w lusterko..... Masakra..... Przez tydzień nie mogłam chodzić, nie było też mowy o tym, żeby siedzieć na bolącym pośladku. Ulżyło dopiero po ściągnięciu szwów. Od porodu robiłam płukani z tantum rose, co przynosiło wielką ulgę. Przez 6 tyg wyglądało to wszystko tragicznie no i bolało bardzo. 6 miesięcy po porodzie rana pobolewa, szczególnie przy stosunku, śladu po nacięciu praktycznie nie ma.
            • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 05:26
              nacięcie robi sie na szczycie skurczu - wtedy nic nie boli tzn:
              skurcz boli dużo bardziej a naciecie przynosi ulgę.
    • bella120 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 20:05
      Witam,
      Jestem w ciąży więc nie wimdokładnie jak bedzie wygladało moje
      nacięcie krocza, ale w szkole rodzenia położna mówila że są dwa
      sposoby nacięcia. Można naciąć kobietę na godz 6 (czyli w kierunku
      odbytu) lub na 7. Tak naprawde zależy to od położnej i szpitala co
      się praktykuje. Nacięcie wykonuje się podczas skurczu więc jest
      niewyczuwalne. Nacięcie to najczesciej kilka centymetrów, połozna
      podczas porodu pilnuje żeby główka dziecka nie wyszla za szybko bo
      wtedy można pęknąć dalej. Mam koleżanke której polożna nie zdążyła
      naciąć i pękła sama tak bardzo że jak sie teraz schyla to ma blizne
      na pupie. Mam nadzieje ze u mnie skończy sie wszystko dobrze.
      Oczywiscie moja połózna twierdzi ze gdybysmy rodziły w pozycji na
      pieska lub na kucka nacięcie jest zbedne ale boje sie ze sama pekne
      wiec zgadzam sie na wszystko.
      • kavainca Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 05:29
        Ale przecież drobnę pęknięcie jest lepsze niż nacięcie. No i
        szybciej się goi. Nie rozumiem skad ta opinia smile Pogadaj z
        doświadczoną położną.
    • effusive Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 21:31
      Pewnie niektóre osoby napiszą, że nacięcie krocza to nic wielkiego, mała ranka,
      po której szybko nie ma śladu. Nie zawsze, mnie nacięli tak głęboko , że moja
      rana nie pozwalała mi siedzieć przez dwa miesiące. Jadłam na stojąco, karmiłam
      na leżąco itp . Rana po nacięciu naturalnie się goi, sączy się z niej surowica.
      Ranę taką trzeba przemywać bo śmierdzi. Czasami puszczają szwy kiedy zrobisz
      jakiś nieskoordynowany ruch np. się poślizgniesz i lekko rozkraczysz.
      Generalnie pozostawia po sobie trwały brzydki ślad, wyczuwalny pod palcami,
      który można traktować maściami. Te maści jednak są tak skuteczne, jak mustela na
      rozstępy...

      Żądnego opatrunku się nie zakłada, ona ma się przysłowiowo wietrzyć, dlatego nie
      pozwalają w szpitalach po porodzie zakładać majtek.
      Na zmianę pogody potrafi "rwać" i ogólnie jeśli masz na to jakiś wpływ to unikaj
      nacięcia jak ognia.
      • agxa1 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 22:02
        moze teraz odezwa sie gorace propagatorki porodów naturalnych.
    • qu_esse Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 28.02.10, 22:44
      byłam nacinana dwa razy, pierwszym niestety nie na skurczu, to był ogromny ból,
      do tego jakies szwy rozpuszczalne mi wrosły i bolały, drugim razem juz w
      odpowiednim momencie, ale za głęboko, bo cytuję :"nożyczki były za ostre",
      położna mnie za to przepraszała

      jakiś niefart miałam ogólnie z tymi nacięciami, dlatego teraz wybieram się w
      odpowiednim momencie do położnej, o której wiem, że chroni krocze i będę o to
      walczyć, bo leżały ze mna dziewczyny, którym prowadziła porody z ochroną,
      wracały z porodówki na własnych nogach, godzinę później siedziały bez problemu,
      to zupełnie inny komfort

      nie wspominam nacięć jakoś masakrycznie, blizny ładnie i szybko się goiły,
      najważniejsze dla mnie jest bezpieczeństwo dziecka, jak trzeba będzie niech tną
      mnie znowu
      ale jeśli da sie uniknąć tego bólu i dyskomfortu to będę próbować
    • aadelina Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 15:50
      Hej dzięki za wszystkie odpowiedzi, co jedna to inny przypadek, ja się boję że będę tym gorszym. Jak juz pisałam mam bliznę po operacji, jeżeli w ogóle to można tak nazwać bo zamiast cienkiej kreski mam taką nierówną "dżdżownicę" więc jeśli po nacieciu miałoby mi zostać coś podobnego to juz mi słabo.
      Naprawdę nie wiecie jak to u was wygląda? A lusterka macie ? wink

      Ktoś tu sie pytał o linka, oto on:

      video.google.com/videoplay?docid=-9031418276489558273#
      Tam jest pokazane nacięcie w kierunku odbytu, którego u nas się nie robi, mimo wszystko to niezbyt przyjemny widok żeby nie było że nie ostrzegałam smile
      • helenkab Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 23:06
        Hej,
        rodziłam 3 miesiące temu i już nie ma śladu po nacięciu. Na początku oczywiście
        szwy ciągnęły i był dyskomfort przy siedzeniu, ale smarowałam ranę sudocremem i
        pomagało. Na początku trochę problemów ze współżyciem, ale wszystko wróciło do
        normy smile
      • iwonagos Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 01.03.10, 23:28
        o cholera, słabo mi się zrobiło jak to obejrzałamsad
        Ja też spojrzałam w lustereczko po porodzie.... To cięcie na bok.... Nigdy tego widoku nie zapomnę...Wszystko napuchnięte, wydawało mi się, że mam przecięty cały pośladek i jakoś to się wszystko kupy nie trzymało. Popłakałam się nawet jak bóbr. Gdy po tygodniu pielęgniarka ściągała mi szwi, powiedziała: fatalnie to wyglada. No i całkiem się załamałam. Teraz, 7 miesięcy po porodzie nie ma nawet śladu po nacięciusmileżadnej blizny.
        • pamplemousse1 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 02.03.10, 08:41
          przez 6 tygodni nie oglądałam mojego "pocharatanego" krocza, a miałam duże nacięcie, na pośladek zachodziło. Po 6 tygodniach kiedy już się przełamałam okazało się, ze nie ma tam absolutnie NIC. blizna jest praktycznie niewidoczna, trzeba z lusterkiem siedzieć, żeby dojrzeć. Teraz, po 10 miesiącach od porodu nie odczuwam absolutnie żadnej różnicy.
    • hawela Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 02.03.10, 12:18
      Opatrunku się nie zakłada, bo rana musi się wietrzyć. A jak się goi,
      to zależy od tego, jak się z nią obejdzie lekarz - czy dobrze
      zszyje. Byłam nacinana podczas każdego z trzech porodów. Za
      pierwszym razem dodatkowo powstała też rana z rozerwania - i
      ciekawe, bo ona sie goiła lepiej niż ta nacięta. Lekarz dał szwy
      zbyt rzadko. Przy kolejnych porodach byłam zszyta dobrze i wszystko
      było w jak najlepszym porządku
      • gabi683 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 02.03.10, 13:04
        Wietrzenie płukanie i z doświdcznia wiem że po niczym się tak ładnie nie goi jak
        po zwykłym szarym mydlesmile
        Sex mam udany szycie nie widoczne smile
        • meg27_3 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 02.03.10, 16:24
          Rodzilam 3 miesiace temu sn. Ciecie krocza czulam przy porodzie, rana bolala
          okrutnie przez conajmniej tydzien, potem bylo lepiej.Ciezko bylo siedziec,
          krwawilam strasznie ale po 1,5 tyg przeszlo. Myslalm ze o seksie juz moge
          zapomniec ale po okresie pologu czyli tych 6tyg okazalo sie ze jest bardzo
          dobrze, nic nieboli a nawet jest lepiej niz przez porodem.
    • julienx Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 03.03.10, 20:11
      aadelina napisała:

      > Obejrzałam kilka filmów pokazujących jak się robi nacięcie krocza,
      jestem przer
      > ażona bo mysłałam że to jakies małe nacięcie na zewnątrz a wygląda
      to jakby kto
      > ś za przeproszeniem "wypatroszył kurczaka", gigantyczna dziura,
      poprzecinane mi
      > ęsnie. Teraz juz się nie dziwię skąd sie wzieły opowieści o
      wieloletnich bólach
      > przy współżyciu.
      > Mam jeszcze pytania w temacie, czy po takim nacięciu zakłada się
      jakiś opatrune
      > k na ranę, czy ona bardzo krwawi po szyciu? Czy zostaje po tym
      widoczna blizna?
      > Mi juz niestety jedna blizna przerosła i do dzis fatalnie
      wygląda, tym bardzie
      > j nie wyobrażam jej sobie w takim miejscu.


      Zagoi się i juz... bez paniki
      • malgosiek2 Julienx cytujemy potrzebne fragmenty,a nie całości 03.03.10, 20:15
        w ten sposób łamiesz netykietęsmile
        Przytoczyłaś całe cytowanie,a dopisałaś jedno zdanie.
    • nata75.0 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 04.03.10, 09:07
      Albo mam szczescie, albo goi sie na mnie jak na psie...7 szwow,
      po porodzie nic nie czulam, jakies krwawienia ale bezbolesne. 2
      tyg po porodzie wznowilam wspolzycie i dotychczas nic mi
      nie wiadomo o szwach, bliznach itp. Licze na to ze teraz tez
      mi sie upiecze.
    • memphis90 Re: Co się dzieje z raną po nacięciu 04.03.10, 19:42
      > Mam jeszcze pytania w temacie, czy po takim nacięciu zakłada się
      jakiś opatrune
      > k na ranę,
      Nie, po prostu zakłada szwy.

      >czy ona bardzo krwawi po szyciu?
      U mnie po szyciu chyba wcale. No, raz może podkrwawiła, jak za
      bardzo łaziłam i chyba szew puścił.

      >Czy zostaje po tym widoczna blizna?
      Mojej nie widać i jest niewyczuwalna. Nie boli, nie przeszkadza w
      niczym, z seksem problemu nie masmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka