Dodaj do ulubionych

Stres w ciąży

12.04.10, 21:48
Mówi się,że kobieta w ciązy nie powinna się denerwować, ale dlaczego?
Czym może się skończyć długotrwały stres???

Mam ostatnio bardzo stresujący okres i zauważam,że czasem twardnieje mi
podbrzusze i jest to troche bolesne (23 tc), mam problemy z łapaniem oddechów...
Martwię się,żeby nie stala się jakaś tragedia a wiem też,że przez kilka
miesięcy nie uniknę ciągłych nerwów, strachu itd...
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: Stres w ciąży 12.04.10, 21:51
      Na poczatku ciaży stres podnosi prolaktynę a ta może powodować
      poronienie, potem stres może wywoływać skórcze. Twardnienie brzucha
      na tym etapie to norma, ale powiedz o tym lekarzowi.
      • kasiak37 Re: Stres w ciąży 13.04.10, 10:50
        Lidek no prosze Cie zanim napiszesz takie rewelacje sprawdz je.
        Tak,poziom prolaktyny fizjologicznie podnosi sie po posilku,jako reakcja na
        stres,po urazie,w ciazy,okres karmienia,hipoglikemia,draznienie brodawek
        sutkowych.Poziom prolaktyny podnosza rowniez estrogeny i srodki antykoncepcyjne.
        Ciaza poziom prolaktyny podnosi FIZJOLOGICZNIE.
        • lidek0 Re: Stres w ciąży 13.04.10, 22:02
          O widze, że na bardzo wykształconą osobę trafiłam. Ciekawe tylko
          dlaczego lekarze przy zbijaniu prolaktyny jeszcze w ciąży każą brać
          leki? Poziom prolaktyny owszem podnosi się w ciazy ale nie od samego
          początku, poza tym dla ciaży też są określone normy a stres może
          powodować , że poziom będzie za wysoki i stąd ryzyko poronienia. Nie
          słyszałaś o za wysokiej prolaktynie jako przyczynie poronienia?
          I mowimu tu od dłuższym stresie.
          • kasiak37 Re: Stres w ciąży 14.04.10, 20:20
            Lidek poprosze o linki do naukowych opracowan na poparcie tego co piszesz.
            • lidek0 Re: Stres w ciąży 17.04.10, 19:14
              www.poronienie.pl/bad_horm.html
          • memphis90 Re: Stres w ciąży 15.04.10, 22:06
            > O widze, że na bardzo wykształconą osobę trafiłam. Ciekawe tylko
            > dlaczego lekarze przy zbijaniu prolaktyny jeszcze w ciąży każą
            brać
            > leki?
            Dlatego, że hiperprolaktynemia przed ciążą jest patologią. I to się
            leczy. Sama prolaktyna (w nadmiarze)pośrednio wpływa niekorzystnie
            na cykl jajnikowy, na dojrzewanie i uwalnianie komórki jajowej- tak
            więc może powodować trudności z poczęciem, natomiast nie powoduje
            skurczów i poronienia. Jest to hormon odpowiedzialny za syntezę
            mleka w piersiach.
    • neftis83 Re: Stres w ciąży 13.04.10, 08:50
      Długotrwały stres w ciąży może przyczynić się do niskiej masy urodzeniowej
      dziecka i w życiu dorosłym większe ryzyko zachorowania na choroby serca i nerwicowe.
    • claire1983 Re: Stres w ciąży 13.04.10, 09:19
      Ja też jestem nerwowa. Na początku ciąży kiedy hormony mi
      niesamowicie buzowały potrafiłam wydrzeć się mojego faceta i później
      spłakać się nieziemsko przez dobrą godzinę. Później bolało mnie
      podbrzusze a raz dostałam nawet plamienia. Wtedy się bardzo
      przeraziłam a mój lekarz powiedział, że stres jest pierwszą
      przyczyną poronień. To sprawiło, że siłą rzeczy nauczylam się
      panować nad nerwami i mimo, że nie mam łatwo bo teściowa i rodzice
      ciągle dają nam popalić i w pracy szef odkąd dowiedział się że
      jestem w ciązy wyładowywał na mnie swoją agresję zanim nie poszlam
      na zwolinienie to zrobiłam wszystko aby nie popadać w skrajne
      emocje. Nie było to łatwe, ael jak sobie pomyślałam że przezemnie
      dziecko może stracić życie i co będę wtedy czuła to brałam kilka
      głębokich oddechów, parzylam sobie melisę i kładłam się na trochę
      myśląc o czymś przyjemnym. Teraz jestem w 22 tyg i marzę czasami o
      tym żeby się wypłakać, wykrzyczeć i wyrzucić z siebie wszystko co
      złe ale wytrzymam jeszcze te 4 miesiące bo naprawdę warto. I Tobie
      też to radzę.
    • bolsz Re: Stres w ciąży 13.04.10, 11:50
      Stres może spowodować poród przedwczesny.Czasem brzuch twardnieje bez stresu.Ja
      biorę magne b6 i no-spa dwa razy dziennie,praktycznie od początku ciąży.Oprócz
      tego duphaston i luteinę.Z tym że mam chirurgicznie skróconą szyjkę,więc lekarze
      dmuchają na zimne.Mam też założony pessar i nakaz leżenia plackiem.Jestem w 26
      tygodniu.Mimo wszystko brzuch mi czasem twardnieje,ale podobno tak ma być.
      Koniecznie porozmawiaj ze swoim lekarzem.
    • iwonagos Re: Stres w ciąży 14.04.10, 07:58
      Przez całą ciążę remontowaliśmy mieszkanie. Przeżyłam nieuczciwych fachowców, zmasakrowane przez nich okna, drzwi, podłogi.... Ech. Kredyt, którego nie mogliśmy załatwić. Masa łez, nerwów... Termin... Mieszkaliśmy z jedną córką w pokoju 2x3 u rodziców, bo mieszkanie wynajęliśmy. Remont miał trwać dwa miesiące, mieliśmy zdążyć do września, bo wtedy mała miała się urodzić. No i skończyło się porodem miesiąc szybciej. Mała była bardzo malutka. Trzy miesiące nie przespaliśmy ani jednej nocy. Jest zdrowa, wszystko ok, ale ... Uch, ma 8 miesięcy i w dzień wcale nie śpi, a taki z niej nerwusek mały, że hej. Nie wiem, czy taka jej natura, czy może stres ciążowy tak na nią podziałał...
      • dorro1 Re: Stres w ciąży 14.04.10, 19:47
        To i ja się wypowiem.
        Stres nie jest obojętny ani na początku ani na końcu ciąży - i
        zgadzam się z dziewczynami powyzej. Poronienie, wczesny poród,
        nerwowe, małe dziecko... Ryzyko jest duze.
        Ja mam dosć męczącą i nerwową pracę - jestem nauczycielem. Na
        codzień biegam po klasie na lekcji, po korytarzach na przerwie, w
        między czasie WC, dyrekotr, pedagog, rodzice - i wszędzie trzeba
        zdążyć w ciągu 10 min przerwy. Teraz gdy zatestowałam i wiem, że
        jestem w bardzo wczesnej ciąży, przyłapuję się, ża zapominam o tym w
        pracy, bo tyle rzeczy jest do zrobienia - i potem żałuję i
        zatrzymuję sie w biegu i myślę. Boję się, ale wiem, że tempo musze
        zwolnić - dla dobra dziecka i swojego.

        Tak więc życzę spokojnych i szczęśliwych ciąż smile
    • roksana1030 Re: Stres w ciąży 14.04.10, 20:25
      witam
      jestem obecnie w drugiej ciąży, ale w mojej pierwszej ciąży także
      pojawił się silny stres spowodowany różnego rodzaju przeżyciami,
      doprowadziło mnie to do nadpobudliwośći do tego stopnia że wszystkie
      jakieś nawet drobne impulsy typu jakis podwyżśzony dzwiek kończyły
      sie takim mrowieniem w brzuchu a po czasie odczuwałam jakie
      pobudzone jest dziecko i nie moglam nad tym zapanowac.Myślalam ze po
      tym co sie ze mną dzieje urodze bardzo znerwicowanego dzidziusia
      albo jeszcze z gorszą wadą Ale moge Cie uspokic ponieważ urodziłam
      zdrową piekną córeczkę . Także głowa do góry, moim zdaniem organizm
      kobiety potrafi sobie poradzic z takim problemem i nie wiem jak to
      sie dzieje ale ten stres nie wpływają w dużym stopniu na dziecko.
    • puder-nica Re: Stres w ciąży 15.04.10, 23:19
      Ja cala ciaze sie denerwowalam...staralam sie ale naprawde czasami
      to juz przechodzilo ludzkie pojecie...nie byl to jakis szczegol
      tylko naprawde wiele nieprzespanych, przeplakanych nocy. Nie bede
      sie wglebiac w szczegoly ale mozesz mi wierzyc nie bylo ciezko.
      Jeszcze do tego przez stresy ciagle sie martwilam czy malenka
      przyjdzie na swiat zdrowa. Po ciezkim 60 godzinnym porodze byla
      duza, krzyczala w nieboglosy, a ja smialam sie i plakalam ze
      szczescia jednoczesnie smile
      • agusia-g Re: Stres w ciąży 17.04.10, 21:36
        A ja jestem mamą juz prawie 9 miesięcznego maluszkasmileciąża moja to
        było mnóstwo stresów, łez związanych początkowo problemami z
        zagrożeniem ciąży a potem przykre zdarzenie losowe,którego skutki
        ciągnęły się całą ciążę, a zakończyły się na dzień przed planowanym
        pójściem do porodu. Mimo tych wielu przykrych dni syn jest cudownym
        pogodnym, zdrowym chłopczykiem.Każdego dnia drżałam na myśl o tym
        jaki syn bedzie przez te nerwy,płacz i ciągłe złe humory.Ale jak
        widać u nas moje nastroje nie wpłynęły w żadnym stopniu na moje
        maleństwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka