Dodaj do ulubionych

Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrzeżenia

01.03.04, 23:29
Bardzo proszę o wypowiedzi tych mam, które miały poród "wodny".
Postanowiłam czwarte dziecko urodzić w wannie, jeżeli tylko nie będzie
przeciwskazań.Moje doświadczenia w tej materii są skromne: drugiego synka
rodziłam częściowo w wannie,ale niestety wyciągnęli mnie stamtąd prawie siłą
i skończyło się "na sucho".Jest to poród, który najlepiej wspominam:szybko
postepował, bezkomplikacji, najmniej bolało mimo,ze dziecko było duże- 4,4 kg.
Może sa tu mamy które mają porównanie, bo rodziły jedno dziecko normalnie a
drugie w wodzie?Ich opinia i relacja bedzie szczególnie cenna.
Jak sie przygotować do takiego porodu?
Na co zwrócić uwagę?
Czekam na Wasze relacje, opinie i spostrzeżenia.
Pozdrawiam
Ewa
Obserwuj wątek
    • carri Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 02.03.04, 08:33
      Podciagam watek, bo bardzo mnie interesuje. Zwlaszcza, gdzie mozna rodzic w ten
      sposob w Warszawie.
    • maksyma Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 02.03.04, 09:06
      jej ja tez jestem zainteresowana, szczegolnie Poznan i okolice
      pozdrawiam
      Maksyma+16tyg bobo
      • kim11 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 12.03.04, 10:54
        W Poznaniu w Raszei sa prody wodne. A dalej to Wszesnia.
    • iza2_edziecko Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 02.03.04, 11:30
      Akve, z tego ci widzę miałaś prawie wodny drugi poródsmile. Woda pomaga i
      rozluźnia w czasie rozwierania się szyjki macicy i to jest błogosławieństwo.
      Sama doświadczyłam tego tyle, że pod prysznicemi w ostatnich godzinkach porodu.
      Na poród w wodzie do końca ja osobiście bym się nie decydowała, za bardzo bym
      sie bała że coś pójdzie nie tak - na potwierdzenie tego kilka dni temu
      rozmawiałam z nasza pediatrą, która jest neonatologiem i pracuje na oddziale
      noworodkowym i tzw R-ce ( czyli oddziale ratunkowym dla maluszków). Weszłyśmy
      własnie na temat pododów w wodzie (jako że jestem w 24 tygodniu drugiej ciąży)
      i ona własnie potwierdziła moje watpliwości - ma na oddziale własnie takie
      maleństwo urodzone w wodzie, które niestety zachłystnęło się wodą podczas
      porodu i niestety nie jest z nim dobrzesad. Według mnie poród w wodzie to -
      lezenie w wannie do momentu parcia, a samo parcie już poza wanną. Widziałam
      zreszta na wielu filmach dokumentujących porody wodne że np. w Anglii tak się
      porody wodne własnie odbywają.
      Pozdrawiam
      Iza
      Ps. Na pewno znajda się mamy które mają za sobą pełny poród wodny i sa
      zadowolone ale to nie zmiena faktu że ja bym sie obawiała.
      • renis66 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 02.03.04, 12:17
        Fakt że dziecko zachłysnęło sie wodą podczas porodu to wina położnej która
        pozwoliła dziecku zbyt szybko sie wynurzyć i zachłysnąć. Taki poród powinny
        odbierać położne specjalnie wyszkolone a nie te które odbierają porody na
        sucho. Ja również zamierzam urodzić w wodzie i miałam ku temu wątpliwości które
        rozwiały sie po rozmowie z prof. Laudańskim. Ciekawa jestem w jakim mieście
        miała miejsce taka sytuacja.

        Pozdrawiam Renata
    • akve dziewczyny- czekamy na wasze opowieści :-) 03.03.04, 00:12
      Nie dajcie sie prosić.
      Potrzebujemy Waszej rady i odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
      Pozdrawiam i czekam
      Ewa
    • omn3 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 03.03.04, 01:34
      Rodzialam do wody 16 miesiecy temu w Sulechowie woj Lubuskiesmile)))Nie mam
      porownania bo to moj pierwszy,ale woda spowodowala ze skurcze byly
      lagodniejsze,szyjka rozwierala sie bardzo szybko.Z 6 cm do 10 poszlo mi w 30
      min.Woda jest niesamowita,czulam sie wspaniale i sobie nawet zartowalam ze
      jeszcze brakuje mi drinka ze slomka i wtedy to by bylo super.Nastepne dziecko
      bede w ten sam sposob rodzic.Polecam wode i porod do wody.
      • ewok Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 04.03.04, 11:02
        Ja też, tak jak omn3, rodziłam w wodzie, w Sulechowie (woj. lubuskie). Woda
        rozluźnia i trochę łagodzi ból przy skurczach. Ma się o wiele większą swobodę
        ruchu. Uważam, że dla mnie poród wodny był najlepszy bo: bardzo lubię pływać
        i świetnie czuję się w wodzie, nie cierpię leżeć na wznak (mam skrzywienie
        kręgosłupa) i nie znoszę być bierna. To był mój pierszy poród a trwał zaledwie
        4,5 godz. (parcie - 10 min.) - połowę tego czasu spędziłam w domu (musiałam
        poczekać aż mąż wróci z pracysmile
    • akve Nie ma juz mam które rodziły w wodzie ?! 03.03.04, 22:46
      O jak smutno!
      Tak mało kobiet rodzi dzieci w wodzie?
      Czyżbym to ja miała podzielić sie z Wami swoimi spostrzeżeniami dopiero za 2
      miesiące?
      Może ktoś sie jeszcze znajdzie...
      Ewa
      • renis66 Re: Nie ma juz mam które rodziły w wodzie ?! 04.03.04, 09:35
        Ja też podzielę się swoimi spostrzeżeniami na pewno ale za niecałe 2 m-ce bo
        mam termin na 26 kwiecień. A ty na kiedy i z jakiego miasta jesteś?

        Renata
        • balbinka01 Re: Nie ma juz mam które rodziły w wodzie ?! 04.03.04, 09:46
          no to podzielimy się wszystkie naszymi spostrzeżeniami dopiero za jakiś czas.
          jeśli wszystko pójdzie dobrze, ja również planuję poród w wodzie, ale termin
          mam dopiero na około 20 majawink))))

          jestem z Krakowa i zamierzam przywitać moją Oliwkę w Ujastkusmile))

          pozdrawiam!
          • przyszla_mama Re: Nie ma juz mam które rodziły w wodzie ?! 06.03.04, 10:27
            ja mam na 3 kwietnia i chcę rodzić w wodzie w Zielonej Górze - dam znać jak
            poszło! Pozdrawiam
      • akve Do renis i balbinki i nie tylko... 04.03.04, 22:21
        • akve Re: Do renis i balbinki i nie tylko... 04.03.04, 22:41
          Znowu za szybko!
          Wygląda na to ,ze nie jest to jeszcze zbyt popularna forma porodusad
          Balbinka-też jestem z Krakowa i chce urodzić w Żeromskim,ale mam dość daleko do
          tego szpitala( co nie jest bez znaczenia przy czwartym dziecku!obym zdążyła
          dojechać smile
          Pozdrawiam wszystkie mamy,które chcą urodzić małe syrenki i delfinki smile
          Ewa
          • balbinka01 Do Akve 05.03.04, 10:10
            ... ja do Ujastka też mam daleko - nawet bardzo, ale pocieszam się, ze porody
            nie trwają zazwyczaj 5-ciu minutsmile)) Poza tym najwyżej bedzie więcej atrakcji,
            no i krócej poleżę w szpitalusmile)))


            Obawiam się tylko, aby w maju nie było tłoku w Ujastku - jest tylko jedna wanna
            i nie chciałabym się przepychać hihihi

            pozdrawiam!
            • joli1 Re: Do Akve 05.03.04, 18:21
              Witam,
              Ja też jestem z Krakowa i też bardzo chciałabym do wody - i właśnie na Ujastku.
              Co do tłoku to już nie jesteś sama - ja też mam termin na maj (według mojego
              gina na 19tego, choć według mnie trochę wcześniej).
              Poza tym zaczęłam właśnie zajęcia w szkole rodzenia i jest tam jeszcze jedna
              przyszła mama która też ma termin w tym samym czasie i też Ujastek (no chyba że
              ty i ona to jedno ;o)

              Ale tak serio to mam nadzieje że wszystkim nam się uda w wannie i dzieciaczki
              urodzą sie zdrowiuteńkie na 10 punktów no i byle się udało bez nacięcia...
              Pozdrowiionka, Jola
        • musiala Re: Do renis i balbinki i nie tylko... 07.03.04, 14:00
          Ahoj dziewczynysmile Witam w klubie majowych (10.05) mamusiek z Krakowasmile Ja
          zastanawiam się pomiędzy Żeromskim i Ujastkiem. No i cały czas waham się
          pomiędzy wanną a zzo, bo z tego co wiem dwa w jednym sie nie dasad A gdzie
          chodzicie do szkoły rodzenia?
          Pozdrawiam
          • misialski Re: Do renis i balbinki i nie tylko... 11.03.04, 20:04
            Oczywiście ze sie da, czytałam o tym. Konieczny jest tylko wodoodporny plaster -
            to opinia anastezjologa
          • malika5 Re: Do renis i balbinki i nie tylko... 25.03.04, 10:49
            Nie wiem jak jest z wanną, ale mój gin mówił że po założeniu cewnika do zzo
            normalnie będę mugła iść pod prysznic.
        • akve Re: Do renis i balbinki i nie tylko... 07.03.04, 16:30
          No , dziewczyny...to jest nas "majówek"-to się tak ładnie kojarzy smilez
          Krakowa , chętnych rodzić w wodzie chyba 4:ja czyli akve,balbinka, joli i
          musiala.
          Musiala, ja zdecydowałam się na poród w Żeromskim ,termin mam na 3 maja
          (MÓJ termin, nie gina).Dwoje urodziłam w w Narutowicza, to druga dwójke w
          Żeromskim...dla rónowagi.
          Mam jeszcze sporo pytań związanych z tą forma porodu i ciągle czekam aż odezwie
          się jakaś niedawno rodząca do wody.
          OBY smile
          Pozdrawiam
          akve
    • dora1976 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 05.03.04, 09:08
      Witajcie drogie mamuśki!!
      Dołączę do was za jakieś 3 tygodnie termin na 27 marca jeśli będę mogła urodzić
      w wodzie to wam opowiem jak było.
    • aniabor Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 05.03.04, 10:49
      Tez mam zamiar rodzic w wodzie, ale mam jedna watpliwosc. Spotkalam sie z
      opinia, ze naciecie krocza jest mocno utrudnione w wodzie (nie da sie tego tak
      precyzyjnie zrobic jak na sucho). Z drugiej strony slyszalam, ze naciecie przy
      porodzie w wodzie to rzadkosc. Wiecie cos na ten temat?

      Ania i 21t. Kulusia
    • kasialu Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 06.03.04, 07:01
      Hej!
      Ja narazie nie mam takich doświadczeń jak poród w wodzie, ale moja koleżanka
      rodziła swoje pierwsze dziecko właśnie w ten sposób. Rodziła w małym miasteczku
      gdzie porodówka jest maleńka, a mimo to można rodzić w wannie. Była zachwycona -
      dzidzia urodziła się w miarę szybko, koleżanka nie pękła ani jej nie
      przecinali bo woda powoduje uelastycznienie pochwy. Na drugi dzień po porodzie
      tylko ją wszystko swędziało bo się zaczynało goić ;o)))) Dzidzia po porodzie
      nie była wymęczona. Ja też jak mi się uda zajśc w ciążę będę chciała rodzić ta
      metodą.
      Pozdrowionka
      • bebicka Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 06.03.04, 20:44
        No wlasnie chcialam sie zapytac jak to jest z nacinaniem... a wlasciwie "nie"
        nacinaniem krocza rodzac w wodzie. Podobno pomaga uniknac rzeczywiscie tej
        przyjemnosci, ale czy to potem nie ma wplywu na problemy z trzymaniem moczu? I
        na zwiotczenie miesni? Ze woda az tak moze te tym miesniom dopomoc przy
        porodzie ze potem sa problemy? Bo jedna moja znajoma ma wlasnie takie problemy
        po porodzie w wodzie, co prawda rodzila majac ponad 40, nie wiem czy to moze
        miec jakies znaczenie?
        Napiszcie czy cos Wam o tym wiadomo, czy to sie zdarza czesto, bo sama sie na
        porod w wodzie nastawiam a tu by byla taka skucha?
        Pozdrawiam maraska
        • omn3 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 06.03.04, 22:16
          Ja mialam nacinane krocze bo maluszek byl duzy i moglam popekac.Z tego co wiem
          to zostalam tyci nacieta.Co do tych problemow to nic mi nie wiadomo---a
          zrobilam dokladny wywiad przed porodem.

          Pozdrawiamy Madzia & Oliver(03/11/2002)
          OLIVER
        • kmiszka Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 07.03.04, 20:36
          bebicka napisała:

          > No wlasnie chcialam sie zapytac jak to jest z nacinaniem... a wlasciwie "nie"
          > nacinaniem krocza rodzac w wodzie. Podobno pomaga uniknac rzeczywiscie tej
          > przyjemnosci, ale czy to potem nie ma wplywu na problemy z trzymaniem moczu?
          I
          > na zwiotczenie miesni?

          witajcie,
          problemy z nietrzymaniem moczu czy z wiotczeniem miesni to skutek ciazy i
          porodu samych w sobie, i nie ma tu wplywu fakt czy mialo sie naciecie czy nie.
          a zaradzic w/w atrakcjom mozna najlepiej poprzez cwiczenie miesni kegla - i
          lepiej nie czekac z tym do porodu, tylko juz zaczynac.
          pzdr
    • musiala Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 07.03.04, 16:40
      Dziewczyny, jeśli macie mocne nerwy, to na stronie
      www.dlazdrowia.pl/wydarzenie/archiwum/bocian/index.asp
      są relacje z porodów, m.in. jest poród w wodzie. Ja jakoś nie mogę ściągnąć
      filmów, ale w pasku po prawej stronie są zdjęcia i opisy.

      Buźka
    • majammi Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 07.03.04, 16:44
      Witam,
      pisze szybciutko, bo mi sie dziecie na kolanach wije smile
      Urodzilam Jacha prawie 3 mce temu w Wolominie, do wody wlasnie. I powtarzam
      wciaz: TYLKO W WODZIE! Rozwarcie idzie jak burza, b9oli duuuzo mniej niz na
      ladzie, a poza tym efekt psychologiczny jest nie do opisania - jak woda sobie
      ciurka i bulgocze, a ty mozesz w wannie przyjmowac dowolna pozycje, to czujesz
      sie jak w domu. Ja w kazdym razie tak sobie wyobrazalam w [przerwach miedzy
      skurczami. No i parcie idzie szybko (u mnie 15 min). I to, co dla mnie ylo
      jedna z wazniejszych rzeczy: nie tna o ile nie jest to bezwzglednie konieczne.
      Mnie nie cieli, troszke peklam, ale zalozyli mi tylko 1 rozpuszczalny szew
      gdzies w srodku, prawie nie zauwazylam wink, a nastepnego dnia rano siedzialam
      juz sobie po turecku!
      Pozdrawiam i robcie wszystko, zeby Wasze porody przebiegaly w ten sposob, bo
      naprawde warto nie miec potem zadnych zlych wspomnien

      Maja
      • beri123 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 09.03.04, 10:28
        Napisz proszę czy mozliwe jest znieczulenie przed wejściem do wody?
    • mama007 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 07.03.04, 22:29
      Witam przyszłe krakowskie i nie-krakowskie mamusie smile)

      rodziłam do wody, rodziłam na Ujastku i JESTEM ZACHWYCONA smile)
      to prawda, że woda łagodzi ból i uelastycznia mięśnie. Jest bardzo duży procent
      kobiet, które rodzą bez nacięcia do wody, zwłaszcza jeśli to nie jest ich
      pierwsze dziecko. Ale mimo tego, że Asia to moje pierwsze dziecko poszło bez
      nacinania i pękania. Położna powiedziała mi potem, że gdyby nie poród do wody,
      to nie byłoby szans na urodzenie bez nacięcia. Trzy czy cztery godziny po
      porodzie byłam po prysznicu i twierdziłam, że ja już mogę iść do domu w
      sumie... smile)
      Nie wyobrażam sobie porodu "na sucho"... aż mnie wzdryga na samą myśl... Jestem
      pewna, że każde kolejne dziecko urodzę na pewno do wody!!
      Odnośnie reszty Waszych pytań smile Asia jak się urodziła miała 10 pkt, była
      niesamowicie silna i zdrowa, teraz ma 6.5 miesiąca i najlepiej pasuje do niej
      określenie "sprężynka" smile Jak miała 5 miesięcy to zaczęła sama... stac smile nie
      wiem czy to ma jakiś związek z porodem, ale uwielbia wodę, chodzimy z nią na
      basen dla niemowląt i jest zachwycona nawet najbardziej karkołomnymi
      ćwiczeniami smile
      Zachłyśnięcie dziecka przy takim porodzie jest winą tylko i wyłącznie osoby
      odbierającej poród. Pamiętam, że jak Asia się rodziła, to położna
      przytrzymywała jej główkę pod wodą, żeby za wcześnie jej nie wynurzyła, a potem
      jeszcze całe dziecko było przez kilka sekund całkiem zanurzone (swoją drogą
      niewiele pamiętam z tamtego momentu, ale to było niesamowite smile). Wcześniejsze
      wynurzenie główki powoduje zaczerpnięcie powietrza, a schowanie jej z powrotem
      do wody prowadzi właśnie do zachłyśnięcia sad(. Popieram również to, że położna
      odbierająca taki poród musi przejść szkolenia i wiedzieć co robi. Trochę poza
      tematem dodam, że zachłysnąć może się dziecko także podczas normalnego porodu
      np. wodami płodowymi (nie dalej niż miesiąc tematu moja koleżanka rodziła w
      Narutowiczu córeczkę i właśnie jej się to przydażyło, jej malutka miała przez
      to zapalenie płuc i z biedactwem ponad dwa tygodnie była jeszcze potem na
      pediatrii sad( ).
      Teraz odnośnie Ujastka (jeśli to też Was interesuje). Ja chodziłam do szkoły
      rodzenia na os. Jagiellońskie. Było SUPER smile) Jeśli ktoraś z Was też tam
      chodzi, to możemy się umówić któregoś dnia jak macie zajęcia i mogę podejść tam
      z małą, jak będzie ładna pogoda. Już dawno planowałam odwiedzić te miłe panie,
      które miały z nami zajęcia smile Skoro macie termin na maj, to mam nadzieję, że do
      tego czasu zrobi się cieplej i nie będę musiała wciskać córy w kombinezon smile
      Wracając do tematu - jeśli chodzicie do szkoły rodzenia tam, to macie zniżkę na
      poród wodzie (nie wiem czy nic się nie zmieniło, piszę o tym jak było pół roku
      temu!). Za szkołę rodzenia zapłaciłam 200zł, a za poród w wodzie nie 500, jak
      jest normalnie, tylko 300zł.
      Nie umawiałam się z żadną położną, ani z żadnym lekarzem. Lekarz, który
      prowadził moją ciążę pracuje w Narutowiczu, ale nie obraził się na mnie, że
      poszłam rodzić na Ujastek smile) Trafiłam na świetną położną, która naprawdę
      bardzo mi pomogła. Jeśli jesteście zainteresowane, to mogę poszukać w
      papierach, chyba mam gdzieś jej pieczątkę z imieniem i nazwiskiem. Końcówka
      porodu była troszkę trudna ze względu, że byłam już mocno zmęczona i nie miałam
      siły na parcie (całą noc miałam skurcze w domu, więc nie spałam, do szpitala
      pojechaliśmy ok 6 rano, a w wodzie poszło już szybko... weszłam do wanny koło
      8, a o 11.15 Asia już była po drugiej stronie brzucha smile z tym, że samo parcie
      trwało prawie godzinę - to ze względu właśnie na moje zmęczenie).
      Ogólnie szpital bardzo polecam, warunki są nieporównywalne z innymi szpitalami
      (byłam w dwuosobowej sali, dziecko cały czas przy sobie). Wiem, że krążą różne
      opinie na temat Ujastka, ale ja nie mam im nic do zarzucenia i naprawdę
      polecam. Jest tam świetna pani pediatra i bardzo cierpliwe pielęgniarki i
      położne, które zasypywałam pytaniami ("a mogę zjeść jabłko jak karmię?", "a
      dlaczego ona wciąż kicha?", "a czemu ma taką suchą skórę na nogach?", "a czemu
      płacze?", "a czemu tak długo śpi?"....., możecie sobie wyobrazić resztę,
      hihi...), a one cierpliwie mi na wszystkie odpowiadały smile
      hmm, pewnie jeszcze o czymś zapomniałam, ale jestem już mocno zmęczona i nie
      przypomnę sobie uncertain
      jeśli chciałybyście coś jeszcze wiedzieć, to pytajcie. W miarę możliwości
      odpowiem na każde pytanie smile
      tak w ogóle to jeśli mieszkacie gdzieś w hucie (i jak nie to zresztą też...) to
      na kawę zapraszam, możemy pogadać o porodzie (i nie tylko smile) osobiście smile
      papa, pozdrawiam przyszłe mamy i ich brzuszki smile

      aha, ja też nie mieszkam blisko Ujastka (mieszkam niedaleko Geanta) i pomimo
      spędzeniu całej nocy ze skurczami w domu, to zdążyłam smile
      • musiala Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 07.03.04, 22:39
        Uaha!!! Ale słodka dziewczynkasmile Chyba jedzenie nie jest jej mocną stronąsmile
        Dzięki za te wspomnieniasmile Zastanowię się nad taką opcjąsmile Pytań na razie nie
        mam żadnych, za dużo wrażeń...

        Pozdrawiam i buziaczek dla Asikiss
        • balbinka01 Do mama007 08.03.04, 08:51
          mama007 - przeczytałam całą Twoją relację i baaaaardzo się ucieszyłąm, bo
          własnie zamierzam rodzić w Ujastku w wodzie... Mam tylko nadzieję, że w maju
          nie będzie w wannie tłokuwink

          Mam pytanie! Czy to prawda, że w tym szpitalu rodzącym własnie w wodzie
          standardowo podają oksytocynę? i co po urodzeniu dzidzi? czy od razu zabierają
          czy na jakiś czas bejbik pozostaje z mamą? Jakie badania robią podczas porodu,
          by stwierdzić, czy ciąża nadaje się na poród w wodzie?

          Pytań z pewnością będę mieć jeszcze mnóstwo, ale z czasem.... z góry dzięki za
          odpowiedzi!
          • mama007 Re: Do mama007 08.03.04, 13:44
            balbinka01 napisała:

            > mama007 - przeczytałam całą Twoją relację i baaaaardzo się ucieszyłąm, bo
            > własnie zamierzam rodzić w Ujastku w wodzie... Mam tylko nadzieję, że w maju
            > nie będzie w wannie tłokuwink

            Ja też się bałam, że jak będę rodzić to będzie zajęta wanna, bo tyle kobiet ze
            szkoły rodzenia miało takie same terminy i prawie wszystkie planowały rodzić w
            wodzie... smile) ale nie było na szczęście tłoku, jak przyjechałam do szpitala, to
            akurat wanna się zwolniła smile

            >
            > Mam pytanie! Czy to prawda, że w tym szpitalu rodzącym własnie w wodzie
            > standardowo podają oksytocynę?

            Oksytocynę podają, ale już Ci tłumaczę dlaczego. Ciepła woda rozluźnia mięśnie,
            ułatwia poród, ale jednocześnie może spowodować zahamowanie skurczów. Tak jakoś
            działa, że tak się właśnie robi. Dlatego też nie możesz wejść do wanny z wodą
            przed uzyskaniem rozwarcia na 4cm (bodajże, na 100% nie jestem pewna, to było
            tak dawno, hihi... smile). W wodzie nie możesz też przebywać dłuzej niż 30-40
            minut, bo wzrasta ciśnienie krwi (albo coś takiego robi się z tym ciśnieniem, w
            każdym razie nie można). Ja weszłam do wody na 30 minut, potem wyszłam na
            jakieś 30 minut, a potem weszłam i już siłą musieliby mnie stamtąd wyciągać,
            nie wyszłabym za nic na świecie, i teoretycznie powinnam wtedy wyjść z tej
            wody, żeby ją zmienili, ale nie byłam w stanie wyjść i położna zmieniała mi
            wodę "na bieżąco", czyli spuszczała trochę starej i dolewała nowej. Ja po
            pierwszym wyjściu z wody na te 30 minut dostałam oksytocynę, odłączyli mi ją
            zaraz po urodzeniu się Asi. W sumie to wolałam się z nimi nie kłócić, wolałam
            trochę szybszy poród (oksytocyna nie działa na dzidzię) niż strach przed
            zatrzymaniem akcji porodowej smile

            i co po urodzeniu dzidzi? czy od razu zabierają
            > czy na jakiś czas bejbik pozostaje z mamą?

            Dziecko (oczywiście rozmawiamy o sytuacji, kiedy poród przebiegł prawidłowo i
            dzieciaczek jest zdrowy) dostajesz od razu na brzuch, tak jak przy normalnym
            porodzie. Wtedy jest czas na poprzytulanie się, popłakanie, zrobienie
            pamiątkowych fotek (trzeba poprosić lekarza, bardzo chętnienam zrobił kilka
            zdjęć), potem tatuś, jeśli jest przy porodzie, odcina pępowinę (też koniecznie
            zróbcie zdjęcie smile). Potem ja zostałam w wannie, żeby urodzić łożysko, a Asię
            zabrali do sąsiedniego pokoju na badanie noworodkowe (mój mąż poszedł razem z
            małą). Jak urodziłam łożysko (trwało to może z 15 minut i nic nie bolało) to
            przesiadłam się na fotel, żeby lekarz mnie zbadał (w tym pokoju, gdzie badali
            małą), a potem położyłyśmy się z Asią na łóżku (w tym samym pomieszczeniu)
            normalnym i było pierwsze karminie, położna nam pomogła smile Potem nie odstąpiłam
            małej już na krok smile)))) Byliśmy z mężem nawet przy badaniach przez pediatrę i
            przy kąpieli (co podobno w innych szpitalach jest wręcz niemożliwe, korzystam z
            doświadczenia tej koleżanki, która rodziła w Narutowiczu, tam podobno nawet nie
            chcieli o tym słyszeć...)
            Odnośnie rodzenia łożyska to wiem, że wersje są podzielone i czasem na rodzenie
            łożyska też już się siada na fotelu. Ale to nie boli i w sumie to nie ma dużej
            różnicy gdzie się je rodzi smile

            Jakie badania robią podczas porodu,
            > by stwierdzić, czy ciąża nadaje się na poród w wodzie?
            >

            Mi nie robili żadnych badań. Miałam kartę ciąży z wszystki wynikami badań, ah,
            zrobili mi tylko usg i więcej nic. Może to dlatego, że moja ciąża przebiegała
            książkowo i wprost idealnie...

            > Pytań z pewnością będę mieć jeszcze mnóstwo, ale z czasem.... z góry dzięki
            za
            > odpowiedzi!

            Nie ma sprawy, jak jeszcze coś sobie przypomnisz to pytaj smile papa
        • mama007 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 08.03.04, 13:53
          heh, i tu sie mylisz, wcina wszystko, najgorsze swinstwa, jakie jej damy (np
          sama marchewke, ble), ale jedzenie z tatusiem tak wlasnie sie konczy... uncertain
          pozdrowienia smile
          • mama007 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 09.03.04, 09:02
            to było oczywiście na temat jedzenia odnośnie postu który napisała musiala smile
      • joli1 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 08.03.04, 23:07
        Wielkie dzięki za twoje wrażenia z porodu. Ja też nastawiam się na poród wodny
        na Ujastku i jeśli tylko wszystko pójdzie dobrze to nasza dzidzia przyjdzie tam
        na świat około 19 maja.
        A teraz jedno pytanko - może trochę śmieszne ale właśnie się nad tym
        zastanawiam - w co ubrałaś się do porodu w wodzie (a dokładniej co na 'górę') -
        w końcu tam będzie kilka/u 'obcych' i nie wiem czy jakiś top czy może po prostu
        zwykły biustonosz???
        A tak przy okazji to gdzie dokładnie mieszkasz niedaleko Geanta - moi rodzice
        są z Dobrego Pasterza i jestem tam prawie codziennie więc może faktycznie jak
        zrobi się cieplej umówimy się na jakąś kawusię - na pewno jeszcze urodzą mi się
        jakieś pytania...
        Pozdrowionka, Jola
        • mama007 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 09.03.04, 08:58
          hej smile
          jak ja wchodziłam do wanny to poród był już na takim etapie i skurcze były już
          tak bolesne, że było mi wszystko jedno kto i jak mnie ogląda... ja nie miałam
          nic na górze. Z tego co pamiętam to położna mówiła, że mogę sobie nałożyć np
          sportowy biustonosz czy wygodną górę od stroju kąpielowego. Ale powiem Ci, że
          różnie z tym bywa.
          Po 1 - w czasie porodu do pokoju przychodzi do Was (lub do Ciebie) właściwie
          tylko położna. Jeżeli nie ma żadnych komplikacji, to lekarz, pediatra
          przychodzą dopiero chwilkę przed urodzeniem się dziecka. I uwierz, że wtedy
          jest już Ci wszystko jedno, czy te osoby, które tam stoją to lekarze, czy może
          cała kompania wojska... smile))
          A po 2 - nie wiem jak będzie u Ciebie, bo ja też wzięłam sobie na poród taki
          sportowy top, żeby go nałożyć do wanny, ale jakoś drażnił mnie jakikolwiek
          dotyk. Tzn przeszkadzało mi wszystko, co miałam na sobie, dotyk męża itd. Bez
          ubrania było mi dużo wygodniej, nic mokrego się do mnie nie kleiło, a poza tym
          tak jakoś swobodniej się czułam.
          No, to chyba na tyle.
          A mieszkam na os. Kalinowym, to jakieś 3-4 przystanki od Dobrego Pasterza, więc
          niedaleko smile z przyjemnością się kiedyś umówię z Tobą na kawę. Albo jak masz
          ochotę tonie musimy czekać aż zrobi się dużo cieplej, tylko zapraszamy do nas
          na kawę (i ciacho smile).
          Pozdrowienia
    • akve Dzięki majammmi i mama007...Czekamy jeszcze... 08.03.04, 23:03
      Dziewczyny dziękuję za spostrzeżenia i dokładną relacje mama007.O TO WŁASNIE
      CHODZIŁO !O tych parę słów zachęty i pokrzepienia dla nas chcących rodzić w
      wodzie smile
      Musiala dzięki za dobry link,jest tam dużo ważnych informacji smile
      Moje pytanie jest takie: czy to prawda,że po odejściu wód płodowych nie można
      rodzić w wodzie( zagrożenie infekcją).Nie mogę znaleźć info na ten temat...
      Pozdrawiam
      Ewa

      • mama007 Re: Dzięki majammmi i mama007...Czekamy jeszcze.. 09.03.04, 08:47
        hej,
        nie potrafię odpowiedzieć Ci na to pytanie. Nie znam tego "z autopsji", bo moje
        wody odeszły dopiero pod koniec porodu, położna przebiła pęcherz. Wydaje mi
        się, że na pewno zielone wody są przeciwwskazaniem, ale normalne... hmm... no
        nie wydaje mi się. Ale to pewnie zależy od lekarza i położnej. Jedyne co mogę
        Ci poradzić, to zapytaj swojego lekarza. Albo pojedź na Ujastek, obejrzyj sobie
        wszystko i zapytaj się tamtych położnych. Na pewno Ci powiedzą.
        Pozdrowienia smile
        • balbinka01 do joli1 i mamy007! 09.03.04, 09:38
          Dziewczynki - ja też chcę z Wami na kawkę!!!smilesmilesmile Chętnie się spotkam i
          posłucham bezpośrednio, jak ten pród wygladał! Wprawdzie nie mieszkam w
          okolicach geanta, ale dojechać zawsze można....

          Joli1 - mówisz, że rodzisz około 19 maja? hehehehe, obyśmy nie musiały ciągnąć
          losy odnośnie rodzenia w wannie, bo ja mam termin na 20 majasmile))

          pozdrawiam wszystkie!
          • joli1 Do balbinki01 i mamy007! 09.03.04, 10:04
            Balbinka01
            Mam nadzieję że jakoś to będzie - zwłaszcza że z moich obliczeń wynika raczej
            bliżej 15/16 maja, więc może uda nam się obydwu popluskać z bobasami w
            ujastkowej wannie :o)

            A co do kawy to ja też serdecznie zpraszam Was obie do siebie (co prawda nie
            mieszkam u rodziców tylko na Kazimierzu) - ale to chyba nie kłopot.
            Zapraszam na gg na obgadanie szczegółów (7184431).
            Pozdrowionka, Jola
            • akve Re: Do balbinki01 i mamy007! 09.03.04, 17:16
              Ja tez chcę byc na tej "proszonej"kawce !
              Mam nadzieję, ze nie zapomnicie o mnie i nie umówicie się w ostatnim momencie(
              mam termin na 3 majasmile
              Pozdrawiam
              Ewa
              • mama007 no to kiedy na kawke...? :)) 09.03.04, 20:50
                Hej kobietki, mam małe mieszkanko, ale mogę zaprosić was wszystkie smile) Jak mój
                mąż będzie w pracy to się zmieścimy! smile A na Kazimierz na razie się nie
                wybiorę, bo jest za zimno i muszę małą w kombinezon wpychać i z wózkiem się
                tłuc autobusami (nie dorobiliśmy się jeszcze auta...). No a Asi nie mam z kim
                zostawić, bo mój mąż dużo pracuje, a rodziny żadnej tutaj nie mamy sad Więc u
                mnie w grę wchodzi najlepiej poniedziałek i czwartek, bo wtedy chata wolna
                przez cały dzień smile Ewentualnie sobota, bo wtedy mężuś jest na zajęciach (tylko
                po południu, bo rano mamy basen).

                A w ramach wspomnień porodowych to właśnie przed chwilą mąż mi przypomniał, że
                chciałam go utopić w czasie porodu, hihi smile)) W czasie parcia trzymał mnie za
                ręce, w pewnym momecie zamiast te ręce odpychać (żeby wspomóc moją siłę), to
                pociągnęłam go mocno do siebie... Prawie wpadł do wanny, zatrzymał się na
                obrzeżu łokciami... smile))

                Pozdrowienia i życzę też takich wspomnień smile
                aha, moje gg 7836106
                • balbinka01 może przyszły tydzień? 10.03.04, 08:47
                  Może w przyszłym tygodniu byśmy się umówiły? W tym muszę się jeszcze troszkę
                  pouczyćsad((( aha - pracuję do 14:00, więc potem jestem wolna jak ptaksmile)))

                  to jak? może jakaś konkretna propozycja?smile))) żebyśmy zdążyły przed majem!smile))

                  pozdrawiam!
                  • joli1 Re: może przyszły tydzień? 10.03.04, 10:36
                    Dziewczyny to może w poniedziałek koło 15/16. Ja mam później szkołę rodzenia na
                    oś. Jagiellońskim więc i tak będę zmierzać w tamtym kierunku.

                    mama007 pasowało by? - ty daj znać bo przecież 'wpraszamy' się do ciebie.
                    A szczegóły co do adresu to już może na gg.
                    Pozdrowionka, Jola
                    • balbinka01 DO JOLI1 10.03.04, 12:19
                      a dziś przypadkiem nie masz szkoły rodzenia? ja też chodze na Jagiellońskie -
                      do Gemelli... zaraz się okaże, że siedzimy w tej samej sali dwa razy w tygodniu
                      hehehehe, a więc????
                      • mama007 do joli, balbinki i reszty :) 10.03.04, 19:36
                        Poniedziałek, koło 15-16 pasuje mi jak najbardziej smile)) Powinnyśmy być po
                        spacerze i drzemce, więc czas akurat na odwiedziny smile) po adres i szczegóły
                        zapraszam na moje gg albo na priv mama007@gazeta.pl
                        Pozdrowionka smile
                        • akve Jak się umówicie to mnie zawiadomcie :-) 11.03.04, 16:47
                          Mam nadzieję ,że nie zapomnicie o doświadczonej matce, autorce wątku ,która
                          chce czwarte dziecko rodzić w wodzie ( w Żeromskim ! więc nie spowoduję tłoku
                          na Ujastek smile
                          pozdrawiam
                          Ewa ewka34@o2.pl
                          • mama007 zawiadamiam :))) 11.03.04, 21:40
                            umówiłam się z joli1 na poniedziałek koło 15-16. Joli1 ma przekazać balbince (z
                            teog co pamiętam). Akve i musiala proszę na gazetowego maila o ich adresy, to
                            podam Wam mój adres, bo na forum wolę go nie podawać... smile pozdrowionka i do
                            zobaczenia smile
                            papa
              • musiala Re: Do balbinki01 i mamy007! 10.03.04, 10:51
                Dziewczyyyyyyyyyyyyyyny!!! Ja też chcę!!!! Na kawkę i na słuchanie
                opowieści...morskich opowieścismile
                Jak juz się umówicie, to poproszę o wiadomośćsmile Mogę każdego dnia o każdej
                porzesmile (no za wyjątkiem środy).

                Pozdrawiam.
      • kim11 Re: Dzięki majammmi i mama007...Czekamy jeszcze.. 12.03.04, 10:51
        Z tym odejsciem wod to prawda, ale czesciowa. Moj porod zazal sie wlasnie od
        odejscia wod, a ze planowalam rodzic w wodzie, lekarz prowadzacy (ktorego nie
        bylo przy porodzie) musial wyrazic zgode abym dp tej wody weszla. I udalo sie,
        ale tylko dlatego ze pecherz pekl w gornym bieunie
    • netka12 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 10.03.04, 16:52
      czesc - moja coreczka tez przyszla na swiat w wodzie dwa mieisace temu w
      malutkiej porodowce prowincjonalnego szpitala (to o mnie wspominala kasialuwink
      dodam zatem tylo ze rodzilam po odplynieciu wod plodowych - odeszly ok. 2-4 nad
      ranem a dziecko przyszlo na siwat (z pomoca oksytocyny bo dlugo nie mialam
      skurczow) o 18:20 z tego ok. 1,5 godziny (ostatnie) spedzilam w wodzie.
      I chociaz musze przyznac ze jednak parcie bolalo to nie wiem czy w takim
      ukladzie na powietrzu w ogole bym wytzrymalawink a poza tym to i tak nic wielkiego
      przy bolu badan rozwarcia (dlaczego nikt o tym w szkole rodzenia nie mowi!)
      ktore robia podczas skurczow,brr
      A wodne dziecko rozwija sie swietnie, a mama doszla do siebie rewelacyjnie
      szybko (bez naciec i pekniec)
      Pozdrawiam i zycze udanych porodowwink
      Netka
    • mama007 Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 11.03.04, 22:00
      Właśnie przeglądałam cały ten wątek i chyba ktoś pytał o znieczulenie w czasie
      takiego porodu. Nie będę się wdawać w szczegóły, bo nie mam czasu (dziecina mi
      jeszcze nie śpi...), ale na pewno nie można rodzić ze znieczuleniem w wodzie,
      na pewno nie z zo! Ale jest też plus - w każdej chwili można się przecież
      rozmyślić, wyjść z wanny i zdecydować się na znieczulenie (mi położna
      powiedziała, żebym tak zrobiła jak tylko będę się źle czuła w wodzie itp).
      Pozdrowienia
    • akve Re: Poród do wody-czy ktos ma negatywne doświadcze 12.03.04, 23:01
      Dzięki dziewczyny za odpowiedź na moje pytanie dotyczące odejścia wód.Idę do
      mojej gin w przyszłym tygodniu to jeszcze podpytam.
      Generalnie Wasze opinie przekonuja mnie do rodzenia w wodzie ,a nie "na
      sucho" smileMarzę ,żeby nie być naciętą !!!
      A negatywne doswiadczenia ktoś ma?
      Pozdrawiam
      Ewa
    • jola.wie Re: Poród do wody-wasze relacje, opinie ,spostrze 22.03.04, 10:39
      Poród w wodzie

      Dla tych co nie oglądały, chciałabym opisać, tytułem egzotyki, poród w wodzie,
      jednakowoż odbył się w Anglii.

      Otóż co mnie najbardziej zaskoczyło, to że był to poród domowy! W domu została
      zbudowana taka wielka balia – wanna do rodzenia, wyłożona wewnątrz niebieską
      folią, ustawiona na środku największego pokoju. Asystowały przy tym porodzie
      dwie panie (jedna na pewno położna, druga albo położna albo lekarka?) no i
      oczywiście mąż, dwoje pozostałych dzieci w pokojach obok.
      Pani rodziła w tej balii na klęczkach, podpierając się z przodu rękami, sama
      potem przyznała, że ryczała jak nosorożec, położna położyła na dnie wanny
      lustro i świeciła taką wielką latarą żeby patrzeć co się dzieje. Dziecko się
      zaklinowało, to znaczy urodziła się główka, szyja i jedna rączka, a reszta
      utknęła. Zmieniły pozycję na pozycję w kucki i dziecko się szczęśliwie
      wychluptało. Po wypłynięciu na powierzchnię (!) nie było żadnego wyciągania z
      wody!) żadnego odgłosu. Dziecko pomalutku otwierało oczka, po jakimś czasie
      wydało z siebie takie skrzekliwe „eee” po pierwszym oddechu, żadne krzyki,
      szarpanie się, nerwy! W wodzie ani śladu krwi!!!! Dziecko o wadze ponad 4
      kilo!!!! Cudo!

      Fajna bajeczka z zagranicy, co? Stało się tak naprawdę.
      • akve Re: Poród do wody-do jola.wie... 24.03.04, 00:05
        jola.wie gdzie Ty to ogladałaś ?
        Ja też chcę zobaczyć!
        pozdrawiam
        Ewa
        • jola.wie Re: Poród do wody-do jola.wie... 24.03.04, 09:54
          kochana, było w programie "Być matką" na kanale club (nowy program) nadają o
          9.05 i jeszcze raz ok 19.00, liczyć można tylko na to, że to powtórzą. Ale mój
          opis jest dosyć wierny smile)) tyle że rzecz działa się w Anglii.
          (wczoraj był fajny naturalny poród bliźniąt - od początku do końca z uśmiechem,
          bez nacięcia i innych obrażeń.... ech, pomarzyć można....
          • akve Re: Poród do wody-do jola.wie... 24.03.04, 23:23
            Dzięki za odp.ale wiesz ja z tych niezorientowanych :co to za stacja
            telewizyjna?U mnie tego nie ma ,buuu.
            A moze nie wiem jak szukać?
            pozdrawiam
            Ewa
            • jola.wie Re: Poród do wody-do jola.wie... 25.03.04, 10:12
              ja to mam w pakiecie cyfry, nie wiem jak to wygląda na kablówkach...., ale
              zajrzyj na ich stronę www.club-channel.com mają wersję po polsku (własnie
              sprawdziłamsmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka