Dodaj do ulubionych

boje się!

09.03.04, 12:05
Mija juz tyle dni i nadal niccrying(termin mialam na 28.02. a teraz juz
jest 9 marzec, to okropne tak sie czuć, jest mi ciężko chodzić, spać,
wstawać. W sobote już miałam taką nadzieję...bo odszedł mi czop i mialam
dość częste skurcze,ale co 10, 15, 20, 40 min. Potem znowu cisza.
Podczas badania lekarz stwierdzil,ze jest 1,5cm rozwarcia, ale nadal nic.
Dostałam skierowanie do szpitala na piatek rano...trzeba będzie
wywolywac poród.Czuje sie rozdrata, bo juz dzis chcialabym zakończyc tę
ciaze i byc w szpitalu a z drugiej strony strasznie się boję, bo nie
wiem co mnie czeka, ile bedę się męczyć, czy oksytocyna zadziala tak
szybko? Może ktoraś z Was też miala takie doświadczenia
po "przeterminowaniu"?

Pozdrawiam

Ania
Obserwuj wątek
    • ewalewi Re: boje się! 09.03.04, 12:37
      ja miałam termin na wczoraj i jade dzisaj " kontrolnie "do lekarza dla świetego
      spokoju
      Nic sie nie martw to ponoc normalne u pierworódek.
      pozdrawiam serdecznie ewa
      • ania30poz Re: boje się! 09.03.04, 12:53
        to zycze powodzenia, moze u Ciebie Ewa podzie szybciejwink))

        Ania
    • anek.anek Re: boje się! 09.03.04, 13:09
      Nie bój się, ważne czy z maluchem wszystko ok. do piątku juz niedaleko, ale tez
      na tyle długo, że może się okazać, że sama urodzisz wcześniej.Ja trafiła do
      szpitala po całonocnych skurczach i bólach kiedy były ok. co 3 min. A w
      szpitalu koniec akcji. zero skurczy. Ponieważ było już kilka dni po terminie
      zadecydowano o wywołaniu porodu. w sumie rodziłam 4,5 godz. Wiem, że to trudne
      ale muszisz cierpliwie czekać do piątku..... powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka