Dodaj do ulubionych

Cholestaza- jak to przeżyć

09.03.04, 17:14
Jestem w 31 tyg.Mam podejrzenie cholestazy, swędzi mnie całe ciało, mam
podwyższony poziom bilirubiny we krwi.
Może któraś z Was to przechodziła, jak z tym żyć, jak złagodzić ten upiorny
świąd? Czym to grozi dla dziecka? Jaka dieta?Czy trzeba leżeć w szpitalu, a
co z porodem?
Obserwuj wątek
    • makkasia Re: Cholestaza- jak to przeżyć 09.03.04, 19:45
      u mnie cholestazę wykryto przez przypadek w 32 tygodniu(miałam wysokie
      ciśnienie i zatrzymali mnie w szpitalu,zbadali krew i były podwyższone
      poziomy;bilirubiny,ALAT,AspAT.No i musiałam już zostać,codziennie miałam
      płukaną krew(1,5 litra dziennie),diety wątrobowej mi nie zalecili,bo i tak nic
      by to nie dało,a nie chcieli mnie katować tymi bezpłciowymi potrawami,ale jak
      chcesz to możesz spróbować diety.mimo tego płukania po dwóch tygodniach miałam
      tak wysokie próby wątrobowe,że lekarze nie pytali mnie o zdanie,tylko zalecili
      natychmiastowe cięcie.podam Ci jeszcze moje wyniki:przy przyjęciu do szpitala-
      bilirubina 0,7;ALAT-313;AspAT-141;pr.tymolowa-2,5;tydzień później-bilirubina-
      1,1;ALAT-555;AspAT-365;pr.tymolowa-3,2;i znów minął tydzień-bilirubina-
      0,85;ALAT-1260;AspAT-580;pr.tymolowa-4,0,(PRZENIESIENIE DO INNEGO SZPITALA-NIE
      MIAŁAM TEGO DNIA KROPLÓWEK)jeden dzień później-w dniu cesarki-bilirubina-
      0,6;ALAT-1350;AspAT-467;
      nieleczona cholestaza charakteryzuje się"porodami ulicznymi" tzn.wychodzisz do
      sklepu sama,a wracasz z bobasem na rękuwink) zapytaj lekarza,dlaczego jeszcze nie
      leżysz w szpitalu???
      ale nie martw się,moja córka,chociaż urodzona 6 tygodni przed terminem i z
      niewielką wagą(1950g) dostała 9 pkt. i nawet przez moment nie leżała na
      wcześniakach. tylko,sama o Was zadbaj,skoro lekarz się w to nie wczuwa.
      powodzenia!!!
      • reszka2 Re: Cholestaza- jak to przeżyć 10.03.04, 08:35
        Hej, Ulus.
        ja też miałam cholestazę w ciąży - upiorny świąd całego ciała (plus mój
        nasilony w ciąży AZS), plus złe wyniki - bilirubinę co prawda w normie, ale
        parametry stazy wątrobowej - czyli GGTP, fosfataza alkalicza - podwyższone,
        transaminazy - Aspat, Alat - w normie.
        Rzeczywiście poród miałam lekki - bezbolesny- i to była jedyna dobra strona
        tego całego ambarasu, bo co się strachu najadłam o dziecko, to moje. Skórę
        smarowalam mocno nawilżającymi kremami, dużo piłam - trochę to zmniejszało
        świąd, ale i tak ze wzgl. na AZS łykałam sobie Zyrtec od czasu do czasu.Mała
        urodziła się zdrowa, duża, bez problemów. Poptem to co było nieprawidłowe
        szybko róciło do normy.
        A ponieważ jestem lekarzem - panikarzem w związku ze swoją cholestazą
        przekopałam wszystkie bazy medyczne w internecie i oto co znalazłam.
        Uwarunkowanie - genetyczne. Przebieg - łagodny i samocofający się. Możliwa
        powtórka w kolejnych ciążach. Bardzo możliwy nawrót podczas antykoncepcji
        hormonalnej - praktycznie cholestaza w ciąży wyklucza ten rodzaj antykoncepcji.
        Dla matki - bez powikłań, nieco groxniejsza dla dziecka. Wyniki badań - z
        reguły - prawidłowe (lub niewiele podwyższone )transaminazy (aspat, alat),
        bilirubina na górnej granicy normy lub trochę powyżej, paranetry stazy
        wątrobowej - GGTP, AP - podwyższone. W szpitalu leżec się niekoniecznie musi.
        CZyli miałam książkową cholestazę.

        W związku z tym mam poważne wątpliwości czy to co miała Kasia, moja
        przedmówczyni - czy to była rzeczywiście cholestaza. Oczywiście tylko na
        podstawie tego co napisała, a na pewno nie pisała wszystkiego. Tak wysokie
        transaminazy - rzędu TYSIĘCY, zdarzają się rzadko - najczęściej w jakiś
        uszkodzeniach wątroby, i nie są typowe dla cholestazy ciężarnych, która z
        definicji jest łagodna i nie daje tak wysokich aspatów.. Nawet w wirusowych
        zapaleniach wątroby najczęściej oscylują w granicach 500. taki wynik widziałam
        tylko raz - na toksykologii u pacjenta który zatruł się muchomorem
        sromotnikowym. No, najwazniejsze że wszystko się dobrze skonczyło, pewno wyniki
        Kasi rówież doszły do normy, skontrolowano antygenty wirusowe, zwłaszcza
        hepatitis typu B, C i E.
        • makkasia Re: Cholestaza- jak to przeżyć 10.03.04, 12:28
          ja jestem fryzjerem i to męskimsmile) więc uwierzyłam w to co mi lekarze mówili,a
          byli prawie pewni,że to właśnie cholestaza(prawie,bo nawet przez chwilę nie
          swędziała mnie skóra-nawet na brzuchu)ale wyniki-jak sama zauważyłaś-
          przerażające,w szpitalu do którego zostałam przeniesiona nie bardzo wierzyli w
          ich prawdziwość,podejrzewali pomyłkę(że to może nie moje,albo ktoś sie nie znał
          na badaniach,albo zwyczajnie pomylił się przy przepisywaniu do karty wypisu)
          ale ich badania potwierdziły,że to jednak,może troszkę nietypowa-ale jednak
          cholestaza.te wyniki spisywałam wczoraj z karty informacyjnej,niestety nie ma
          tam pomyłki.ale grunt,że wszystko jest OK,bobas dostał 9 pkt.,a
          wyniki,rzeczywiście bardzo szybko wróciły do normy.
        • ulus Re: Cholestaza- jak to przeżyć 10.03.04, 12:50
          Ja mam próby wąrtobowe w normie, tylko bilirubinę 25 a norma jest do 17, mój
          gin chce mnie wysłać do szpitala, co mnie przeraża, bo myslałam, że dieta i
          jakies leki starczą. I etraz nie wiem, co robić... co o tym myslisz, czy moaj
          bilirubina faktycznie jest tak dużo podwyższona? I jakie badania można jeszcze
          zrobić, aby upewnić się czy to jest cholestaza czy nie.
          i u mnie ten świąd ciała zbiegł się z zaczęciem przyjmowania Fenoterolu, mogę
          być uczulonana ten lek?
          • kite5 Re: Cholestaza- jak to przeżyć 10.03.04, 22:28
            U mnie też świąd zbiegł się z braniem fenoterolu i isoptinu i zastanawiałam się
            czy to nie od tego, ale okazało się, że to cholestaza. Jestem teraz w 38
            tygodniu a do szpitala trafiłam 20 lutego i byłam tydzień. Miałam wysokie alaty
            i aspaty, ale po kroplówkach mi spadły o połowe, ale nadal mam podwyższone.
            Wypuścili mnie do domu zalecając wizytę po 2 tyg. więc ide we wtorek i
            zobaczymy co mi lekarz powie. Naświąd biorę diphergan, żeby się troche wyciszyć
            1 tabletkę dziennie. Brałam 3 tab ale dziecko mi zasypialo i nie czulam ruchów
            więc dawkę mi zmniejszyli. Teraz w ciągu dnia musze się przespać ok 2 godzin i
            jest w miare dobrze, ale świąd faktycznie nie do opanowania czsami. Muszę
            spróbowac ten alantan. Pozdrowienia i powdzenia.

            Kasia
    • edziawz Re: Cholestaza- jak to przeżyć 10.03.04, 21:03
      Na swędzenie polecam ALANTAN PLUS BALSAM. Naprwadę przynosi ulgę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka