Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam po cesarce

24.06.10, 20:37
Wiem,że po cesarce nie wolno dźwigać przez trzy miesiące (np.wózka).Wiem
też,że dziecko mogę nosić.A co z dzieckiem w foteliku samochodowym?No bo
dziecko ok.4kg. plus fotelik 2,5 kg. to chyba sporo po operacji?Wiadomo,że ze
szpitala ktoś nas odbierze,ale potem?Kiedy zaczęłyście same nosić fotelik z
dzieckiem do auta?

Może pytanie naiwne,ale pierwsze dziecko rodziłam sn.A to na pewno zupełnie co
innego...
Obserwuj wątek
    • dominikanj1 Re: Pytanie do mam po cesarce 24.06.10, 21:03
      prawda taka, że nie wolno...
      w praktyce to wygląda inaczej...
      pewnie będą sytuacje, że będziesz musiała dźwignąć ten wózek czy fotelik zanim
      mina 3 mce.
      fotelik chyba waży więcej, przynajmniej maxi cosi, bo gdy dźwigałam w nim syna
      ok 2-3 mce po cięciu,(dziecko miało ok 6-7 kg)to było to bardzo nieporęczne i
      miałam wrażenie że to 10 kg...
      fotelik swoją budową wymusza jego nieporęczne i bardziej obciążające trzymanie.
      możesz pakować dziecko "na raty" najpierw zanosisz fotelik, później wracasz po
      dziecko i je w nim "montujesz" juz w aucie. podobnie z wózkiem-na rynku nie ma
      już chyba wózków z nieodczepianą gondolą.
      staraj się prosić o pomoc bliskich zwłaszcza na początku.
      to czy dasz radę dźwignąć zależeć też będzie od twojego indywidualnego stanu po cc.
      nie szalej i z rozsądkiem, poczytaj o konsekwencjach dźwigania po ciąży(nie
      tylko cc!)czyli wypadaniu macicy
    • poczciwe_zonisko Re: Pytanie do mam po cesarce 24.06.10, 21:06
      Spytałam o to w szpitalu przy wypisie. Położna powiedziała, że
      przecież nie będę miała codziennie kogoś do pomocy i nie uniknę
      noszenia. Ponieważ mój skarb urodził się jesienią, pierwszy raz
      zniosłam go sama w foteliku z trzeciego piętra do garażu ok. 2-3
      tygodnie po cesarce. Nic mi się nie stało, dziecku teżsmile Dodam
      jeszcze, że pomoc w domu miałam tylko przez pierwsze cztery dni po
      powrocie ze szpitala.
      • waryszka Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 09:18
        Powiem ći dokładnie to samo co koleżanki wcześniej - co innego teoria a praktyka... W praktyce po dwóch tygodniach byłam już sama i musiałam sobie radzić. Znosiłam fotelik z dzieckiem, wózek(bagatelka ok 18kg) i nic mi nie było. Fakt może bawiłabym się sama ze sobą dłużej jakby mi ktoś powiedział że nie mogę. Dziecka nie pozwalali mi brać samej przez pierwsze pare(może dwa) dni ale tłumaczyli to tym, że mogę zasłabnąć i ją upuścić.
    • leneczkaz Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 09:43
      1-2 tyg. po cesarce nosiłam wózek z 2-geirgo piętra.
      • pola.cocci Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 10:10
        leneczkaz napisała:

        > 1-2 tyg. po cesarce nosiłam wózek z 2-geirgo piętra.

        ja tez
        • angell_ak Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 10:18
          podpisuje sie pod tym wszystkim co wyżej...
          ja mialam dziecko 4300 i wózek 18kg(te beznadziejne TAKO) + dodatki...
          nawet sie nie zorientowalam ze nosze... w praktyce naprawde wszystko wyglada
          inaczej....
    • deodyma Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 10:18
      w tydzien po cc robilam w domu i przy dziecku wszystko.
      6 dni po cc trzymali nas w szpitalu a po 7 dniach tylko wyszlismy,
      smigalam po miescie, niczym racza lania i robilam wszystko, co bylo
      trzeba.
      maz w tym czasie byl za granica, wrocil do domu gdy syn mial 4 msc,
      wiec nie mialam czasu na rozczulanie sie nad soba.
      • jotka_k Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 10:23
        nie nosiłam nic ciężkiego przez jakieś 3 miesiące, przez pierwszy
        miesiąc tak organizowałam spacery żeby miał mi kto pomóc z wózkiem,
        potem po prostu zjeżdżałam wózkiem po schodach, fotelika z młodą też
        dość długo nie nosiłam, jak się chce to się da uniknąć dźwigania smile
    • bolsz Re: Pytanie do mam po cesarce 25.06.10, 12:16
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi!
      Po prostu trudno mi to sobie wyobrazić.Mieszkam na czwartym piętrze bez piwnicy i wózkowni...Kupiłam na allegro używany wózek x-lander.Podobno jeden z lżejszych,z możliwością odpięcia gondoli.
    • avila34 Re: Pytanie do mam po cesarce 29.06.10, 09:36
      Moja znajoma nabawila sie ciezkiej przepukliny i miala klopoty przy kolejnej ciazy. Wlasnei przez dzwiganei po cesarce. To zalezy w jakiej kondycji masz miesnie dna miednicy. Ja sie bawilam w dzwiganie na raty, wiecej czasu to zabiera, ale chcialam jeszcze miec dzieci, stad ta "poprawnosc". Miom zdaniem totalny luz to glupota, po cos te wskazania lekarskie sasmile.
    • gato.domestico Re: Pytanie do mam po cesarce 01.07.10, 08:49
      jestem miesiac po cc....ciezarow nie dzwigam, ale wlasnie czasem
      ffotelik z malcem na bliskie dystanse TAK, tydzien temu wozek ale na
      spolke smile z inna osoba. Wszystko jest OK rany juz dawno nie czuje-
      nie ma co przesadzac.
    • klubgogo Re: Pytanie do mam po cesarce 01.07.10, 09:13
      Dziecko, ponad 4 kg, dźwigałam od początku, wózek ok. 15 kg od drugiego tygodnia po cc, codziennie z II piętra (góra-dół). Fotelik sporadycznie, gdy trzeba było dziecko przenieść. Nie myślalam nad tym, a rana zagoiła się bardzo szybko, również wewnętrzna.
      • anetaldz Re: Pytanie do mam po cesarce 01.07.10, 11:05
        2 tyg. po byłam zdana na siebie więc nie rozmyślałam czy mogę
        dźwigać czy nie.
        • sonique Re: Pytanie do mam po cesarce 01.07.10, 12:39
          Ja tez dzwigalam wozek pare dni po cesarce, ale mi tez nikt nie
          powiedzial, ze nie wolno mi dzwigac.
          W szpitalu szybko stawiaja i kaza duzo chodzic i sie ruszac, zeby
          sie zrosty nie porobily, o podnoszeniu nikt mi nic nie powiedzial,a
          samej szczerze mowiac w szoku poporodowym do gly mi nie przyszlowink
          Zreszta dziecko musialam nosic juz na drugi dzien po cc, lozka w
          szpitalu wysokie, dla mnie bylo to tysiac razy bardziej meczace niz
          potem noszenie wozka, czy gondoli.
          • krokre Re: Pytanie do mam po cesarce 04.07.10, 03:01
            sonique napisała:

            > Ja tez dzwigalam wozek pare dni po cesarce, ale mi tez nikt nie
            > powiedzial, ze nie wolno mi dzwigac.
            > W szpitalu szybko stawiaja i kaza duzo chodzic i sie ruszac, zeby
            > sie zrosty nie porobily, o podnoszeniu nikt mi nic nie powiedzial,a
            > samej szczerze mowiac w szoku poporodowym do gly mi nie przyszlowink
            > Zreszta dziecko musialam nosic juz na drugi dzien po cc, lozka w
            > szpitalu wysokie, dla mnie bylo to tysiac razy bardziej meczace niz
            > potem noszenie wozka, czy gondoli.

            Dokładnie miałam tak samo chyba rodziłyśmy w tym samym szpitalu smile
    • new_kate Re: Pytanie do mam po cesarce 01.07.10, 21:00
      Teoria jest tylko teorią... życzę każdej mamie by przez 3 miesiące miał kto jej
      wózek znosić i dziecko w foteliku i inne rzeczy...
      Ech... ja po cc co chwila gdzieś z małą jeździałm tak więc nadźwigałam się i
      fotelika i wózka też...
    • b.bujak Re: Pytanie do mam po cesarce 02.07.10, 13:21
      bolsz napisała:
      > Wiadomo,że ze
      > szpitala ktoś nas odbierze,ale potem?Kiedy zaczęłyście same nosić fotelik z
      > dzieckiem do auta?

      naprawdę masz tak częstą konieczność podrózowania autem?
      a po drugie to czy nie lepiej trzymać fotelik w aucie i nosić dziecka bez fotelika?
      na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy niosłam syna w foteliku
      samochodowym - w większości sytuacji nie było to konieczne
    • ciotka.aka Re: Pytanie do mam po cesarce 05.07.10, 18:41
      nie nosiłam wózka ani fotelika przez około 3 m-ce (dziecię owszem ale to inna
      bajka), później także starałam się o pomoc. Do dziś mam w uszach słowa mojej
      mamy "dziecko potrzebuje zdrowej matki..."

      Zawsze można się jakoś zorganizować (wózek trzymałam w aucie), jeśli syn usnął
      na dobre w wózku a ja musiałam wrócić, po prostu prosiłam któregoś sąsiada o
      pomoc (z tym, że ma windę, więc w grę wchodziła pomoc we wniesieniu tylko na
      parter). Jeśli nikogo nie było czekałam lub prosiłam przechodnia - nigdy nikt mi
      nie odmówił...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka