hartowanie brodawek

13.03.04, 19:04
Czy to jest konieczne? Czy któraś z Was to robi (robiła) ? Chodzi mi o
pocieranie brodawek ręcznikiem lub miękką szczoteczką , póżniej ma podobno
nie być klopotów gdy dziecko będzie ssać. Przyszła teściowa i jej mama wiercą
mi o to dziurę w brzuchu od kiedy dowiedziały się że jestem w ciąży. Bo one
tak robiły i ja też muszę.Nie zwracam na to uwagi i tak nie robię.Wyczytałam
że takie zabiegi nie są konieczne i że dziecko jak ma ssać pierś to i tak
będzie a odpowiednia technika przystawiania dziecka do piersi zapobiega
pękaniu brodawek itp rzeczom którymi mnie straszy przyszła teściowa . Jaka
jest Wasza opinia na ten temat? Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ potrzebuję
argumentów na kolejną wizytę teściowej i z góry dziękuję.

Pozdrawiamy
Iza i 17 tyg. Maleństwo
    • bylinka Re: hartowanie brodawek 13.03.04, 19:45
      ABSOLUTNIE NIE HARTOWAC, tak mowia wszystkie wspolczesne ksiazki, ja ostatnio
      przeczytalam angielsko-jezyczna biblie ciazowa "What to Expect When You Are
      Expecting". Hartowanie to stara szkola przynosi wiecej szkody niz pozytku, np
      moze sprowokowac przedwczesny porod, podraznic brodawki, infekcje brodawek. Nie
      ma potrzeby , zreszta dzieko nie chwyta za sama brodawke, tylko jeszcze za
      kawalek piersi ,wiec brodawke wyciagnie. Zreszta zapytaj swojejgo lekarza.
      Jezeli juz to omijaj mycie mydlem, ktore wysusza skore, przemywaj tylko czysta
      woda
    • majewskaania5 Re: hartowanie brodawek 13.03.04, 19:49
      iza.iza napisała:

      > Czy to jest konieczne?

      Absolutnie sie z tym nei zgadzam. Mam dwoje dzieci 3 latka i 1,5 roku.
      Przy pierwszym dziecku lekarka stwierdzila ze troche moge popracowac ale bron
      boze recznikiem czy cos takiego - draznienie brodawek powoduje wydzielanie
      oksytocyny co grozi porodem wiec w 3 trymestrze odpada wogole.

      Prawda jest taka ze wogole nic nie robilam - synek jak sie urodzic ssac umial
      ale do wprawy doszlam po miesiacu (przyznaje popekane brodawki i lecaca krew -
      najlepiej leczy mleko matki)Wiec nie stresu sie za wczasu bo sadzilam ze przy
      drugim bedzie lepiej ale ci\oreczka tez sie uczylka jakis tydzien (krocej bo
      jednak synek przez 9 miesiecy karmienia zrobila swoje) - wszystko zalezy od
      dziecka.

      Przyszła teściowa i jej mama wiercą
      > mi o to dziurę w brzuchu od kiedy dowiedziały się że jestem w ciąży.


      najpierw zapytaj lekarza czy masz wklesle brodawki- a potem sie bedziesz
      martwic - tak wogole to laktator bardzo wyciaga a nie podraznia sutkow wiec
      jesli juz to próbuj laktatorem ale bron boze recznikiem - przeciesz sobie
      poranisz tylko i bedzie jescze gorzej..


      Nie martw sie na zapas, naprawde dziecko rodzi sie z odruchjem ssania i predzej
      czy pozniej bedzie sobie pilo az bedziesz miala dosc karmienia jak cie zacznie
      gryzc,... Pozdrawiam Ania
      • larvva Re: hartowanie brodawek 13.03.04, 20:07
        > najpierw zapytaj lekarza czy masz wklesle brodawki- a potem sie bedziesz
        > martwic - tak wogole to laktator bardzo wyciaga a nie podraznia sutkow wiec
        > jesli juz to próbuj laktatorem

        sa tez dostepne na rynku specjalne wkladki do wkleslych sutkow (bodajze z firmy
        avent).
        nie przygladalam sie im za bardzo bo nie mialam potrzeby, nie wiem jak one sie
        sprawdzaja - dosc, ze sa i napewno to lepsze rozwiazanie nic jakis recznik czy
        szczotka.
    • anek.anek Re: hartowanie brodawek 14.03.04, 00:14
      To jest totalny i klasyczny MIT. nie wolno tego robić. Oczywiście nie zaszkodzi
      drażnienienie brodawek dłonią (bo to przecież normalne sytuacjesmile, ale broń
      boże jakimś ręcznikiem itd.
      Przygotuj się psychicznie, że pierwsze tygodnie karmienia mogą być cieżkie (ja
      też miałam poranione brodawki, ropę itd), ale po miesiącu nie ma śladu tego
      bólu i dyskomfortu i wtedy zaczynasię prawdziwa frajda z karmienia. Powodzenia
      • dora1976 Re: hartowanie brodawek 14.03.04, 09:33
        Moja teściowa też mi o to suszy głowe, wiedziałam juz wczesniej ze nie wolno
        robić takich rzeczy więc z pełną satysfakcją odpowiedziałam ze nie będę
        stosować tej przestarzałej metody bo jeszcze wywołam poród przez przypadek.
        Bardzo sie zdziwiła moją odpowiedzią i dała juz sobie spokój. Lekarka sama mnie
        pytała czy mam wykształcone brodawki, jesli bym nie miała to napewno zaleciła
        by mi jakąś bezpieczniejszą metodę na ich wyciągnięcie, ale ze u mnie jest ok
        więc nic nie musze robić. Zapytaj lekarki niech obejrzy brodawki jezeli nie
        masz pewności.
        • martyx Re: hartowanie brodawek 14.03.04, 10:39
          moja ciocia (ale mloda nie jakas ze "starej szkoly") jest polozna i specjalizuje
          sie w karmieniu piersia, pytalam sie jej jak to jest i powiedziala, ze nie
          rozumie kobiet ktore maja wklesle brodawki i nic z tym nie robia a potem sie
          dziwia ze dziecko nie moze ssac, takie brodawki trzeba "wyciagnac" jeszcze w
          czasie ciazy, oczywiscie wszystko delikatnie, jesli masaz recznikiem lu gabka to
          leciutko a dlonmi tez delikatnie i nie w ostatnich tygodniach ciazy (bo
          rzeczywiscie mozna wywolac porod)
          oczywiscie problemy sa na poczatku zawsze ale powiedziala ze najwazniejsze to
          byc cierpliwym i sie nie poddawac (a i jeszcze duzo czytac na ten temat bo
          prawidlowe przystawianie jest najwazniejsze)
          pozdrawiam
    • asiula12 Re: hartowanie brodawek 14.03.04, 19:50
      Ja jestem za hartowaniem, ale umiarkowanym. Przy pierwszym dziecku mialam
      popekane brodawki do krwi, slady pozostaly. Blad w przystawianiu dziecka do
      piersi. Teraz przy wieczornej kapieli lekko "szoruje" gabka, zeby sutki byly
      mniej wrazliwe. Zobaczymy czy cos to da, raczej nie zaszkodzi.
      pzdr
      asia
    • dziubulek111 Re: hartowanie brodawek 15.03.04, 11:38
      Ja nie hartowałam i karmiłam małego 21 miesięcy. Problemy były, ale od czego
      książki i Szkoła Rodzenia? Tam zdecydowanie odradzano hartowanie w ciąży,
      kapturki, smoczek-gryzaczek i butelkę. Brodawki wklęsłe kazano przygotowywać
      przez wyciąganie przed każdym karmieniem (delikanie!), jest nawet taka
      specjalna przystawka z Aventu, działa jak strzykawka. Podobno można sobie
      zrobić taki przyrząd ze strzykawki własnoręcznie (obciąć końcówkę od str. igły,
      włożyć tłoczek od tamtej strony i przyłożyć tą szerszą stronę do brodawki).
      Mnie był niepotrzebny.

      Polecam książkę "Warto karmić piersią" M. Nehring-Gugulskiej. Mnóstwo
      argumentów za nowym podejściem do karmienia i dużo informacji. Przyda się,
      jeśli któraś babcia będzie zajmować się dzieciątkiem, żeby ją przekonać do
      ważnych rzeczy. W ogóle dla mnie super.

      Pozdrawiam

      T.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja