Dodaj do ulubionych

cesarka - wroclaw - brochow

17.03.04, 23:02
hej
czy ktoras z was miala cesarke ze wzgledow medycznych na brochowie? jak to
sie obylo czy placilyscie cos bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje
gdyz bede rodzic w ten sposob za 3 miesiace i raczej jestem zdecydowana na
ten szpital

pozdrawiam karolina
Obserwuj wątek
    • corekj Re: cesarka - wroclaw - brochow 19.03.04, 14:40
      Będzie wszystko dobrze, trzymam kciuki smile)) Ja też będę miała c na Brochowie
      (dopiero w październiku ale sprawa jest przesądzona, rok temu miałam operację
      wyłuszczania mięśniaka). Mogłabyś mi podać argumenty przemawiające za tym, że
      to ten szpital a nie inny. Czy jest możliwe, że podczas c.przy znieczuleniu
      wewnątrzoponowym może towarzyszyć mąż? Jak wygląda sala poporodowa, czy dzieci
      leżą z mamami? Jaka atmosfera ogólnie? Jak będziesz po to proszę odezwij się.
      Pozdrawiam Ciebie i maleństwo!!!
      • jaguar3 Re: cesarka - wroclaw - brochow 19.03.04, 17:15
        dlaczego brochow
        z tego co sie rozeznalam to ma najlepsza opinie tzn dzieci nie choruja po
        porodzie, jest nowy i czysty, chociaz podobno oddzial dla noworodkow jest
        lepszy na dyrekcyjnej tzn lepiej wyposazony
        zobacze jakie tam maja warunki juz w przyszlym tygodniu i odpisze narazie
        zadnych szczegolow nie znam
        poztym moja kolezanka z medycyny miala tam blok z ginekologi i bardzo mi
        polecala porod tam podobno lekarze w porzadku tzn rzetelni nie zaniedbuja
        pacjentek podobno troche gorzej z poloznymi
        zobaczymy przejde sie na dyrekcyjna i na brochow porownam i napisze
        narazie
    • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 21.03.04, 16:51
      Witajcie. Mogę Was wszystkie uraczyć informacjami na temat cc w szpitalu na
      Brochowie. Otóż 11 marca przyszła tam na świat moja córeczka. Wskazań do cc
      podczas ciąży co prawda nie miałam, ale odeszły zielonkawe wody płodowe i przez
      kilka godzin miałam rozwarcie na 1 cm, następnie położna usiłowała wykonać
      masaż szyjki, ale i tak dało to rezultat na 4 cm. Wówczas mój lekarz szybko
      podjął decyzję o cesarce ( jak przyjechaliśmy do szpitala to już wówczas nie
      wykluczał cesarki ze względu na kolor wód). Dostałam znieczulenie w kręgosłup (
      nawet nie wiem czy to było zzo czy jakieś inne - informowano mnie, ale było mi
      już wszystko jedno, chciałam, żeby to się wszystko skończyło) i w ciągu kilku
      minut wyjęto córeczkę. Po kilku chwilach przyłożono mi ją do policzka (
      niesamowita chwila !!!) i zabrano do badania, zaś mnie zszyto. Następnie
      zostałam przewieziona do specjalnej sali, gdzie leżały inne kobiety po cc i
      spałam przez cały dzień i całą noc. Na drugi dzień zostałam przywieziona na
      oddział położniczy i przywieziono mi maluszka. PO kilku godzinach pojawili się
      rehabilitanci, którzy nauczyli mnie odpowiednio wstawać, poruszać się, a
      położna pomogła mi się umyć. PO tych lekcjach świetnie zaczęłam sobie radzić i
      tylko ze współczuciem patrzyłam się na dziewczyny, które po porodach
      naturalnych nie mogły normalnie usiąść i karmić swoich maleństw. Cięcie mam na
      wysokości bikini, które pięknie się goi. CC wykonywał dr Zb. Saczko ( on
      zresztą był moim lekarzem prowadzącym - polecam) i podczas obchodu dowiedziałam
      się, że on jest w tym najlepszy. Być może , dzisiaj mija 10 dni, a ja już
      zaczynam sobie powoli wykonywać ćwiczenia, noszę małą, gotuję i jestem bardzo
      szczęśliwa, rana już mnie przestaje ciągnąć - piszę to specjalnie, gdyż już nie
      boli.
      Przed porodem czytałam różne rzeczy o szpitalu na Brochowie i w większości nie
      były one pochlebne. Ja wiedziałam, ze będę tam rodzić, gdyż tam pracował mój
      lekarz. Jednakże moje osobiste wrażenie jest bardzo pozytywne. Po pierwsze
      podczas porodu personel podnosi na duchu, o wszystkim informuje i generalnie
      jest dobrze nastawiony do pacjentek. Na oddziale położniczym jest czyściutko,
      kiedy się tylko chce można dzwonić po położne, jeśli chciałam się umyć , itp,
      to po prostu zawoziłam do nich dziecko, aha i najważniejsze pomagają przystawić
      dziecko do piersi. Co prawda nie jest tak, że co 5 minut ktoś przychodzi i
      sprawdza jak się przystawia, ja tam chodziłam i pytałam się. Jak zaczynał się
      robić mały zastój to położne go rozmasowały. Tych kobiet jest tam dosyć dużo i
      naturalnie znalazły się niezbyt miłe, ale większość jest ok.
      Jeśli będziecie miały jakieś pytania, to jestem otwarta.
      POzdrawiam
      • smiala1 Re: cesarka - wroclaw - brochow 22.03.04, 20:59
        Hej, ja wprawdzie nie mam planowanego cc, ale zaciekawilo mnie w Twojej
        wypowiedzi, ze lekarzem prowadzacym byl Z.Saczko. Ja tez bede rodzic na
        Brochowie i on rowniez jest moim lekarzem. Czy moglabys mi prosze napisac cos
        wiecej na jego temat?tzn na temat jego zachowania sie wobec pacjentek itp? Nie
        ukrywam, ze wciaz przemyslam sprawe "oplacenia" opiekli lekarskiej i wciaz sie
        wacham - czy to w ogole ma sens???

        Ach...no i oczywiscie sloneczne gratulacje dla Mamusi i coreczki!!!!! duza
        byla? w ktorym tyg mialas cc? d
        Duzo pytan, a TY pewnie czasu nie masz przy malenstwie wink
        Bede wdzieczna za kazda informacje smile


        pozdrawiam,
        Patrycja i 38 tygodniowy wieeeelki brzucho
        • an4a Re: cesarka - wroclaw - brochow 23.03.04, 08:48
          Hej Patrycja!

          Czy pisząc o tym, że zastanawiasz się nad opłaceniem opieki masz może na mysli
          skorzystanie z opieki Medicovera? A może inna forumowiczka rodziła na Brochowie
          mając opłacony poród własnie w Medicoverze? Czy ta rzekomo kompleksowa usługa
          warta jest swojej ceny? Czy może warto jedynie opłacić do porodu położną?

          Pozdrawiam
          Ania i Jaśko już prawie 33-tygodniowy
        • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 23.03.04, 11:40
          Całą ciążę wspominam bardzo mile. Nie dość, że była śpiewająca, to jeszcze
          miałam takiego lekarza. Ja nie miałam opłaconego porodu. Rodziłam kilka dni
          wcześniej i akurat on był na dyżurze. PO porodzie odwdzięczyliśmy się. Dr przez
          cały czas był przy mnie, jeszcze jak usiłowałam urodzić naturalnie, to
          wspierał. A rana już mnie nie boli i nawet nie wiem gdzie ona dokładnie jest.
          Aha po porodzie parę razy odwiedził mnie już na oddziale i powiedział kilka
          miłych słó. Wiesz, moja koleżanka po prostu umówiła się z nim na dyżur i tak
          się psychicznie nastawiła do tej daty, że właśnie wtedy urodziła. U mnie to
          akurat nie podziałało, ja myślałam, że urodzę po terminie. Może zapytaj go ile
          będzie kosztowało wezwanie go do porodu.
          • smiala1 Re: cesarka - wroclaw - brochow 23.03.04, 13:48
            Co do medicovera, to TAK. Na poczatku mialam taki plan, aby skozystac z pakietu
            opieki polozniczo-porodowej, ale...przemyslalam, przedyskutowalam..z samym
            lekarzem rowniez i odradzil. Drogo. Bo tak:
            -gwarantuja Ci lekarza prowadzacego pzry porodze (a g... prawda, bo jak bedzie
            mial dyzur, to bedzie. jak nie, to nie)
            -salki jedno i dwuosobowe (tylko takie tam sa, wiec laski nie robia)
            -dowoz karetka (samochod mam, sa taksowki przeciez, a to nie daleko tak znowu)
            opieke anestazjologa i zzo (a jak nie bede z niego kozystac, to po co? jak bede
            chciala, to zrobia i zaplace jesli skozystam)

            to chyba tyle...wiec...czy jest sens placic ponad 3tys?????

            A to, ze baaardzo bym chciala aby Saczko byl przy moim porodzie, to inna
            sprawa. Chciala bym aby mi sie po protu trafilo, ze bedzie mial dyzur smile bardzo
            go cenie jako lekaraza. Oczywiscie moge zapytac ile kosztuje wezwanie go na
            porod...ale...nad tym tez juz myslalam i nad oplaceniem poloznej tez...o
            wszystkim juz myslalam...i zmieniam zdanie co chwile...na dzien dzisiejszy
            decyzja brzmi - nie place za nic. Jak bedze, tak bedzie. Zdanie moze jeszcze
            zmienie, ale nie jestem pewna. W piatek ide na KTG i bede sie z Z.S. widziala,
            wiec moooooze zapytam.

            A co Wy myslicie?

            Patrycja
            • an4a Re: cesarka - wroclaw - brochow 23.03.04, 16:42
              No właśnie, mam podobne dylematy co Ty jesli chodzi o płacenie i też codziennie
              zmieniam decyzję smile
              Co do medicovera - masz rację.
              A czy nie płacić w ogóle? Hmm.. Dużo jest postów negatywnych na temat Brochowa,
              duzo jest tych na plus i chyba nie warto sie nimi sugerować, bo ile rodzących
              kobitek, tyle porodów i opinii z nimi związanych. I tak wszystko zależy od
              ludzi, którzy akurat bedą mieli w tym czasie dyżur. Najczęściej powtarzającym
              się zarzutem jest nie najlepsza opieka poporodowa i tu "własna" połozna chyba
              przydałaby się? Ale jak pisałam na początku - sama nie wiem. Ostatnio
              mialam "szczęscie" poleżenia kilku dni na 1 Maja. I złego słowa nie mogę
              powiedzieć o pracujących tam paniach polożnych, choć wiedziały że chcę rodzić
              na Brochowie. Z lekarzami to już róznie bywało i chyba dlatego warto korzystać
              z opieki szpitala, w którym pracuje lekarz prowadzący ciążę (moją lekarka jest
              dr Żuchowska).
              Patrycja, mam nadzieję, że odezwiesz się jak już Twoje Maleństwo będzie po
              drugiej stronie brzucholca i opowiesz jak to na tym Brochowie jest

              Buziaki
              Ania
              • smiala1 Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 11:05
                Ja tez na poczatku do dr Zuchowskiej chodzilam smile Ale jak sie dowiedzialam, ze
                jestem w ciazy, to ona akurat na urlopie byla i tak wyladowalam u Saczki (i tak
                mi pozostalo).

                Przemyslalam, ze jednak nie bedziemy placic WCALE ...moze bede zalowac (oby nie)
                Jasne, ze dam znac jak sie rodzilo na Brochowie, jak juz bede po...oby to bylo
                jak najszyciej, bo mi sie juz nie chce smile Chciala bym urodzic wczesniej niz mam
                termin (14kwiecien), ale to niestety nie ode mnie zalezy...

                Pozdrowka
                Patrycja
                • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 11:31
                  Cześć. Ja nastawiałam się, że urodzę później, nie wiem dlaczego, ale chciałam
                  tak urodzić, niestety mojej dzidzi chciało się wcześniej przyjść na ten świat.
                  Słuchaj, może będziesz miała takie szczęście jakie miałam ja i akurat Twój
                  lekarz i położna będą na dyżurze, czego z całego serca Ci zyczę.
                  POzdrawiam
                  • smiala1 Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 12:42
                    POLIBIUS dzieki serdeczne!!! smile
                    tez bede sie modlic o to by trafic na dyzur Saczko smile
                    Pozyjemy, zobaczymy smile

                    Patrycja
                    • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 12:48
                      Słuchaj, albo zrób tak jak moja koleżanka, zapytaj się dr Saczki, kiedy ma
                      dyżury i nastaw się psychicznie na te dni. MOże u Ciebie to zadziała, u jednej
                      zadziałało.
                      Chyba Ty pytałaś się, w którym tygodniu urodziłam, otóż w 39, dzidzia ważyła
                      3350 i mierzyła 54 cm. Wszyscy niezmiernie się zdziwili, gdyż miałam
                      mikroskopijny brzuszek - przytyłam tylko 6, 5 kg. Do dzisiejszego dnia
                      zastanawiam się jak taki duży maluszek mógł się tam zmieścić!!
            • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 23.03.04, 17:08
              Wiecie co, a ja nawet nie słyszałam o medicoverze. Jednak lepiej żeby Twój
              lekarz prowadzący ( do którego masz zaufanie ) był przy porodzie. Widzisz ja
              byłam w ciąży jak już to nazwałam "śpiewającej" i nic się nie zanosiło na
              jakiekolwiek komplikacje. Teraz dziękuję opatrzności, że akurat dr Saczko miał
              wtedy dyżur. Nie wiem czy inny lekarz podjąłby tak szybko decyzję o cc. Przed
              porodem moje koleżanki doradzały mi, abym wynajęła sobie położną, gdyż lekarz,
              to tylko szyje, a szyć to przecież każdy potrafi. Teraz z własnego
              doświadczenia wiem, że wybrałabym lekarza. Położna owszem bardzo pomaga, ale
              nie ma tej wiedzy co lekarz. Po prostu zdobądź się na odwagę i zapytaj dr
              Saczko jaka jest cena za przyjazd do porodu (chyba ma samochód), przecież tu
              chodzi Twoje i maluszka zdrowie a może nawet życie. Ja też w pewnym momencie
              stwierdziłam, że nie będę nikogo wynajmować, myślałam, że przecież krzywdy mi
              nie zrobią. Teraz widzę to w zupełnie innych barwach.
              Przemyśl to .
              Serdecznie pozdrawiam
              • kostaga Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 12:06
                Witam,
                rodziłam na Brochowie już ponad półtora roku temu. Samego porodu naturalnego
                nie wspominam dobrze, ale jak po kilku baaaardzo długich godzinach podjęto
                decyzję o natychmiastowej CC z powodu zagrożenia życia, było już lepiej.
                Atmosfera na sali operacyjnej, mimo braku już obecności męża (na porodowej był)
                diametralnie się zmieniła i była rewelacyjna! Niesamowicie miły i uczynny
                anestezjolog, genialny ginegolog (p. ordynator - nie pamiętam nazwiska). To on
                podjął decyzję o CC i uratował tym mnie i moją Perłę, choć nikt wcześniej nie
                słuchał moich uwag, że coś jest nie tak, że odczuwany przeze mnie ból nie jest
                naturalny!
                Znieczulenie zewnątrzoponowe wykonane bezboleśnie, szwu już nie widzę (choć to
                ponoć prezent urodzinowy - w dniu CC obchodziłam urodziny i lekarz stwierdził,
                że zszywać mnie będzie dłużej, ale za to zapomnę o bliźnie - i miał rację). Po
                operacji dostałam Małą do przytulenia. Niestety po wyjeździe z sali operacyjnej
                nie dostałam, jak inne pacjentki, Perły do karmienia, bo trafiłam na zmianę
                pielęgniarek. Z powodu tłoku (tego dnia byłam 4 CC z poprzedniego dnia też ich
                trochę było) trafiłam od razu na oddział położniczy na zwykłą salę. Następnego
                dnia pojawiła się rehabilitantka, która nauczyła mnie wstawać, we wzięciu
                prysznica pomagała mi jednak mama, ale to mój wybór. Drugiego dnia o 8 rano
                dostałam już Misię. Miło było ją poprzytulać, ale ciężko mi było jeszcze
                sprawnie się opiekować. Najgorzej z karmieniem. Mała nie chciała i nie umiała
                ssać i nikt nie potrafiła nam pomóc.
                W każdym razie moja opnia o szpitalu i opiece pozostanie neutralna, choć sam
                sposób wykonania zabiegu polecam.
                papa
                Sushi
                • polibius Re: cesarka - wroclaw - brochow 25.03.04, 12:59
                  Cześc, ordynator z Brochowa nazywa się albo Bielanów, albo Wojtoń, tego
                  pierwszego moja koleżanka nie wspomina najlepiej. Cóż każdy ma swoje gorsze i
                  lepsze dni. Wracając zaś do bólu, to bólu porodowego z żadnym innym nie da
                  porównać, kiedyś miałam atak kolki nerkowej ( wtedy nie wyobrażałam sobie
                  czegoś gorszego)i wówczas pielęgniarki powiedziały mi , że to jest ból podobny
                  do porodowego, więc mam zaprawę. A wcale, że nie !! Wiele osób, łącznie z
                  położną ( TYlko mój lekarz prowadzący nic nie mówił) mówili mi, że będę miała
                  na pewno lekki poród, gdyż nie przytyłam dużo, do końca byłam w świetnej formie
                  ( w 8 miesiącu potrafiłam zrobić gwiazdę!!) i co ?? I się nie sprawdziło. Nie
                  dziw się więc, że nie reagowano , kiedy mówiłaś, że odczuwasz ogromny ból.
                  Chyba 80% kobiet odczuwa ten ból jako nie do wytrzymania.
                  POzdrawiam Ciebie i dzidzię!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka