Termin mam na 11.09, więc to już prawie 16 tydzień i wciąż męczą mnie
potworne wymioty, nudności i makabryczna wręcz zgaga. Czuję każdy centymetr
mojego żołądka

Mam prośbę do wszystkich mam wrześniowych - pocieszcie
mnie, że to minie

Straciłam już jedną ciążę i cieszę się, że tą
wciąż "czuję" (to mnie trzyma między terminami USG), aczkolwiek chwilami jest
to nie do wytrzymania, a mówią przecież, że to mija po pierwszym trymestrze.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i życzę dużo, dużo zdrowia. Ania i
15 tyg. maleństwo.
P.s. Czy jest któraś z Gdańska, która ma podobny termin?