jula124
29.04.04, 16:37
w poprzedni wtorek o godzinie 12.20 urodziłam syna- Nataniela, ważył 3380 i
mierzył 55 cm. poród miałam lekki, o 5 rano odeszły mi wody, a właściwy poród
trwał 2g 20 minut, naprawde nie było źle, najgorsze bylo nacięcie a własciwie
szycie, chociaz nie bolało, ale takie dziwne uczucie, no i po porodzie do
momentu zdjęcia szwów czyli przed wyjsciem ze szpitala we wtorek ni mogłam
siedzieć, leżeć, i za bardzo chodzić, ciągły szwy, a tam na dole wszystko
jakby posiniaczone, ale teraz jest całkiem ok. w czasie porodu towarzyszył mi
mąż i było to naprawdę cudowne, gdy razem zobaczylismy naszego synka