Dodaj do ulubionych

III trymestr, chandra, depresja

29.05.11, 23:14
To już 30 tydzień ciąży a mi nastrój zmienił się o 180stopni - wcześniej euforia teraz drażliwość, płaczliwość, zamartwianie się o przyszłość, czarnowidztwo, wszystko jakby pogrąża mnie bardziej niż normalnie. Najgorsze są myśli co ja zrobię z dzieckiem po macierzyńskim - nie chcę żeby zajmowała się nim obca osoba, babcie pracują, mieszkam w maleńkiej miejscowości więc to też jest problem. Na urlop wychowawczy rzecz jasna mnie nie stać. Po prostu spędza mi to sen z powiek. Wszystkie te obawy napędzają w dodatku kolejną - że z takim nastawieniem kwalifikuję się na depresję poporodową jak nic. Nie wiem co robić i co zmienić. Na razie najlepiej wychodzi mi płacz uncertain
Obserwuj wątek
    • klara154 Re: III trymestr, chandra, depresja 29.05.11, 23:40
      Dobrze potrafisz określić powód swoich lęków i obaw, a to już sukces. Przynajmniej wiesz, czego się boisz. Niestety hormony często napędzają takie czarnowidztwo i widzi się wszystko o wiele gorzej niż wygląda.
      A życie przynosi często takie rozwiązania, których się nie spodziewamy. Za wcześnie teraz na obawy, bo wiele rzeczy może się odmienić na lepsze.
      Co do depresji poporodowej... niekoniecznie smile to tez może być niespodzianka.
      Wiesz, ja się uważałam, za tak racjonalną i trzeźwo myślącą osobę, że założyłam, że jakikolwiek babyblues mnie ominie. No bo to bez sensu się martwić nie wiadomo czym, kiedy ma się już upragnione dziecko przy sobie.... Ha ha ha. To, co się działo z moją psychiką po porodzie - do tej pory nie potrafię tego ogarnąć i zaklasyfikować.
      I właśnie - taka jest ciąża i taki jest połóg u wielu kobiet. Huśtawka nastrojów, lęki, płacz, poczucie, że nie jesteś sobie w stanie z niczym poradzić i wszystko Cię przerasta. Myślę, i z tego co rozmawiam z koleżankami, to większość kobiet przechodzi przez to, co Ty, tylko trochę się mało o tym mówi.
      No bo jak komuś powiedzieć rzeczy o których się podświadomie wie, że są dziwne. Wszyscy pytają jak się czujesz, potem jak maleństwo - jak powiedzieć, że widzę przed sobą przepaść.
      Dlatego postaraj się oswoić z tym, że Twoje lęki są naturalne i nie dręcz się tym, że je w ogóle masz.
      Niedługo u mnie drugi poród i postanowiłam, że jak będę miała ochotę, to będę płakać, wyganiać ze szpitala, lub wydzwaniać, żeby ktoś przyszedł i nie będę sobie z tego powodu robiła wyrzutów, że zachowuję się nieracjonalnie.
      To taki czas i niech reszta to zrozumie, a jak nie zrozumie, to cześć.
      • marina_nie_vlady1 Re: III trymestr, chandra, depresja 30.05.11, 16:50
        Dodam jeszcze,że ja cierpię na depresję od lat.
        Po pierwszej ciąży strasznie bałam się depresji poporodowej, babybluesa, czy innych "niespodzianek" i szok - nic takiego! Jasne, byłam zmęczona, czasem drażliwa, itp. ale żadnych depresji, czułam sie lepiej niż przed ciążą, kiedy miałam bardzo silne stany depresyjne i bez leków nie mogłam funkcjonowaćsmile
        więc różnie to bywawink
        czasem "depresyjne" kobiety po ciąży nagle odnajdują w sobie wielką siłę, ale i radość z życiasmile
    • muta001 Re: III trymestr, chandra, depresja 31.05.11, 03:19
      Nie jesteś sama. Jestem w 36 tygodniu i mam podobnie sad Z jednej strony cieszę się, że będę miała dzicko a z drugiej strony te wszystkie obawy..... I wtedy wydaje mi się, że decyzja o dziecku nie była najlepsza sad Ale mam nadzieje, że jak już dzidziuś pojawi się na świecie to przestaniemy myśleć o głupotach bo urocze maleństwo przesłoni nam cały świat smile
      Pozdrawiam
      • gracekelly17 Re: III trymestr, chandra, depresja 31.05.11, 14:06
        Oj, skąd ja to znam ...smile Z moich doświadczeń w pierwszej ciąży ( gdzie miałam doły z dokładnie takich samych powodów jak Ty bo juz się zamartwiałam co zrobię po macierzyńskim) stwierdzam ze NIE MA SENSU się martwic na zapas. Rozwiązanie przyszło w najmniej oczekiwanym momencie i potem żałowałam i dalej żałuję że tyle się zamartwiałam i psułam sama sobie ten cudny czas. Hormony robią swoje- to wiem, ale nie martw się na zapas...Ja tam sobie powtarzam, przecież zawsze mogę w międzyczasie ustrzelić 6stke w lotto albo znaleźć jakąś super nianię.... Trzymaj się Kochana!!!! Duzo zdrówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka