Witam,
Jestem mamą prawie 2-letniego szkraba, niestety chowanego w jednorazówkach. Najpierw nie wiedziałam, że wielorazówki są takie fajne, potem się zastanawiałam czy warto, a później Młody poszedł do żłobka, gdzie ze względów sanitarnych wymagane są pampersy.
Teraz jesteśmy po wakacjach na których latał bez pieluchy w bawełnianych majtkach raz suchych raz mokrych.

Ogólnie woła siku (czasem trochę popuści), z kupą gorzej, ale jesteśmy dobrej myśli.

A teraz mój problem - za tydzień wracamy do żłobka i nie chciałabym wracać do pampersów. A w samych majtkach boję się go puścić, bo w ferworze zabawy może w porę nie zawołać że chce? Myślałam o majtkach treningowych, ale nie wiem czy zatrzymają ew. kupkę. Próbowałyście takowych? I jakie są najmniejsze rozmiary, bo jeżeli od 11 kg to mogą być za wielkie. A może jakiś inny patent? Wkładka w majty czy co?