milamala
05.10.11, 13:07
Pewnie juz niektore forumki wiedza, ze bardzo sobie chwale zzo, choc nei obylo sie bez problemow przy jego zakladaniu.
W moim szpitalu (poza Polska) dostaje sie zzo na zyczenie, bezplatnie i bez problemow, ale tez wiem, ze zaledwie 5 lat temu ci sami lekarze z tego samego szpitala byli dosyc sceptycznei do zzo nastawieni. Na spotkaniach pacjetki mogly uslyszec "no niby mamy zzo, mozna skorzystac, ale nie tak odrazu, sa przeciwskazaniu, nie zawsze jest to takie dobre, czasem lepiej bez zzo, to sie jeszcze zobaczy, moze bez zzo bedzie lepiej" itp.
Zaledwie 5 lat pozniej, wszyytkie rodzace, ktore tylko napomkna o zzo wywozone sa do sali operacyjnej z celu otrzymania pozyszego. Nagle zzo przestalo byc takie straszne.
To jest chyba kwestia podejscia i przetrawienia nowinki technicznej. Pamietam jak wchodzily pampersy na rynek. Iles to moja kuzynka wowczas mloda matka (a dzis bacia) sie nasluchala od swojej matki, ze pampersy powoduja okropne odpazenia a nawet raka. Czy dzis ktokolwiek powtarza te bzdury.
Zzo to jednak wzdledna nowosc i niektorzy potrzebuja czasu na zrozumienie i akceptacje. A co do komplikacji, mam wrazenie, ze porod w swojej istocie zawsze moze przyniesc komplikacje, wiec wszystko inne z nim zwiazane tez moze. Ale zzo nie jest ani grozne, ani zle. Z bolem warto walczyc, nei ma potrzeby go znosic chyba , ze sie chce albo lubi.
W sumie przykre jest, ze kobietom wmawia sie, ze dla wyimaginowanego, dosc nieokreslonego dobra lepiej przecierpiec.