aaaniula
29.02.12, 15:29
Dziś byłam u lekarz i szczerze powiedziawszy myślałam, że będę już mogła odstawić duphaston bo dawno przestałam plamić. Dziś się dowiaduję, że mam krótką szyjkę. Jestem w 14 tygodniu, a szyjka ma długość 3 cm. Czy to bardzo mało? Lekarz uprzedził mnie, że jeśli nic się nie zmieni przez 2 tygodnie to położy mnie do szpitala żeby założyć szew. Nie jestem z tego powodu zachwycona, myślałam, że zagrożenie już mineło a tu się okazuje, że mam przyjąć pozycję horyzontalną i czekać na rozwój sytuacji.
Lekarz twierdzi, że może być tak, że nie bedzie trzeba zakaładać tego szwu. Wypowiedzcie się prosze na ten temat. Poczytałam już troszkę, ale nie wiem czy te 3 cm to tak mało? Lekarz nic nie wspominał o pessarze. To zapewne mniej inwazyjne, ale czy równie skuteczne? Czy jedna metoda zastępuje drugą?
Jestem już strasznie zmęczona tym, że nic nie robię. Właśnie dziś chciałam pytać lekarza czy nie ma przeciwskazań abym chodziła na pływalnię, jogę, cokolwiek... Mąż całe dnie w pracy a ja już na głowę dostaję siedząć przed komputerem i z nosem w książce. Zaczynam się czuć wręcz depresyjnie, nie mam na nic ochoty...