Dodaj do ulubionych

Coraz gorzej się czuję

17.03.12, 21:46
Czy wy też czujecie się tak fatalnie? Jestem w 10 tygodniu, do niedawna czułam się naprawdę bardzo dobrze, zero ,,skutków ubocznych'', ale teraz to po prostu koszmar. Nawet nie chodzi o wymioty. Czuje taki wewnętrzny niepokój, częste pobolewanie dosłowne jakby całego ciała, a przede wszystkim w okolicach dołu brzucha i głowy (ból silny i pulsujący). Ogólnie czuje się bardzo osłabiona, nie mam ochoty na jedzenie, najchętniej spałabym cały czas. Cukier mam w normie, nie mam problemów z ciśnieniem. Byłam u ginekologa, twierdzi, że wszystko w porządku, kazał przyjść dopiero za dwa tygodnie,
Wy też tak źle czułyście się/czujecie?
Obserwuj wątek
    • arya82 Re: Coraz gorzej się czuję 17.03.12, 22:55
      Hm, powiedziałabym, że czułam się dużo gorzej...Do 8 tyg bylo normalnie, pomijajac lekkie rozciągania w podbrzuszu. Później z dnia na dzień coraz większy spadek energii, zmęczenie, sennosc, różne bóle całego ciała, zawroty głowy, uderzenia gorąca. W końcu dołączyły do tego repertuaru codzienne i całodzienne nudności i wymioty - w związku z tym niemożność egzystowania w pozycji innej niż horyzontalna, już nie mowiąc o tym że jeść nie mogłam nic (poza świeżymi mandarynkami), nawet przygotowywanie jedzenia, czy zakupy w markecie były koszmarem... Na szczęście skończyło się jak ręką odjął około 14 tygodnia...
      • toya666 Re: Coraz gorzej się czuję 18.03.12, 10:49
        arya82 napisała:

        > Hm, powiedziałabym, że czułam się dużo gorzej...Do 8 tyg bylo normalnie, pomija
        > jac lekkie rozciągania w podbrzuszu. Później z dnia na dzień coraz większy spad
        > ek energii, zmęczenie, sennosc (...)
        > W końcu dołączyły do tego repertuaru codzienne i całodzienne nudności
        > (...) - w związku z tym niemożność egzystowania w pozycji innej niż horyz
        > ontalna (...) nawet przygotowywanie jedzenia, czy zakupy w markecie były koszmarem...


        Jakbyś opisywała mój stan z I trymestru wink Czułam się dokładnie tak samo. Szczególnie senność, brak energii, nudności i pozycja horyzontalna przez większą część dnia. Gotowanie było koszmarem (nosiłam w kuchni maseczkę chirurgiczną!), na stoisko mięsne wysyłałam męża, bo nie mogłam patrzeć na surowe mięso. No wogóle różne dziwności mi się przytrafiały, z początkiem II trymestru zaczęło przechodzić. Teraz nie mam żadnych objawów, za to jestem pełna energii i wszystko sprzątam, jeżdżę na rowerze, gotuję i biegam po całym domu smile
    • mamatosia1 Re: Coraz gorzej się czuję 18.03.12, 10:37
      no niestety nie było kolorowo... Pierwszą ciążę przebiegłam smile - pływałam, latałam do pracy, po zakupy, wakacje za granicą i cudowny nastrój. W obecnej od początku opadła mnie właśnie taka słabość - ani ręką ani nogą. Od początku bolało mnie bardzo podbrzusze - tłumaczono to rozciąganiem macicy i blizny po cesarce (ale bolało naprawdę mocno). Właściwie od początku plamienia i Duphaston brałam. Nie byłam w stanie zrobić zakupów, ugotować, wszystko właściwie przejęła rodzina. Nawet zwykła rozmowa mnie męczyło po jakimś czasie. To okropne było. Od początku zwolnienie z pracy. Potem (koło 4 m-ca) jak plamienie zostało opanowane wróciłam do pracy ale byłam słaba strasznie i po bardziej intensywnych dniach było mi tak słabo, że nie byłam w stanie do domu samochodem dojechać. Potem posypała się seria dolegliwości - rozchodzenie się spojenia łonowego, krótka szyjka, grypa, biegunka, swędzenie całego ciała - same france mnie dopadły. Myślałam nawet o takim poście co się może przytrafić w ciąży bo mnie t wszystko zszokowało, że można się czuć jak po spotkaniu z tirem.... Bogu dzięki już koniec - 36 tydzień kończę dziśsmile Powodzenia i odpoczywajsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka