Dodaj do ulubionych

co robicie w ciąży a czego nie wolno

22.06.04, 08:55
Hej. Znalazłam na formum niemowle extra wątek dotyczący opieki dzieci - co
robia a czego nie powinny robić mamy np. nie wyparza butelek za każdym razem,
nie kąpie co dzień itp. Pomyślałam, że może by zrobić taka listę dotyczącą
ciąży. Nie chodzi o to, zeby pisać jak sobie lub dziecku szkodzimy czy możemy
zaszkodzić specjalnie, ale co wynika z przymusu życiowego, okoliczności lub z
innych przyczyn.
Ja jem mimo zakazu od alergologa - bo dziecko może sie uczulić(ja
alergiczka, mój mąż też coś tam ma ale bez obiawów):
- kakao i orzechy - pochłaniam nutellę, a jak nie mam to obżeram się
puchatkiem - nie mogę się powstrzymać, ale czasem mam wyrzuty sumienia
- żółty ser (kazeina uczula)- przez 7 m-cy ciązy nie mogłam patrzec na taki
ser i nagle zaczął mi smakować, więc jem
- piję herbatki owocowe i jem miód - tu nie zgadzam się z opinią lekarza
- jadłam truskawki, ale przestałam, bo chyba dostałam od nich uczulenia? - a
to takie pyszne
Poza tym:
- siedzę dużo przy komputerze - uzależniłam się od forum, zaglądam czasem
kilka razy dziennie
- jak pójde na zakupy to zawsze nakupię za dużo i potem dźwigam - ale co mam
zrobić samo się nie przyniesie. Teraz staram się ograniczać, ale przecież nie
będę biegać kilka razy do sklepu(chodzę z trudem)
Obserwuj wątek
    • indeborga Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 09:03
      Trochę za wcześnie mi się wysłało...
      - chodzę koło przychodni gruźliczej (bezwzględny zakaz od teściowej)- czy
      prądki nie umieją latać? i tak mieszkamy blisko, poza tym jest tam przychodnia
      dla małych dzieci i jakos nie ma epidemi gruźlicy w naszej okolicy
      - nie ćwiczę codziennie, bo albo mi się nie chce, albo mnie coś boli, ćwiczę
      jak mi sie przypomni
      - NIE KUPUJĘ RÓŻOWYCH UBRANEK CHOCIAŻ URODZI NAM SIĘ DZIEWCZYNKA - za to
      teściowa chociaż wie że nie znoszę tego koloru znowu obdarzyła mnie różowym
      paskudztwem
      Więcej nie pamietam
      • kasiaba1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 09:54
        indeborga napisała:

        > - NIE KUPUJĘ RÓŻOWYCH UBRANEK CHOCIAŻ URODZI NAM SIĘ DZIEWCZYNKA - za to
        > teściowa chociaż wie że nie znoszę tego koloru znowu obdarzyła mnie różowym
        > paskudztwem

        No co ty?? przecież wiadomo że w ciąży wogóle nie wolno kupować żadnych
        ubranek, ani wogóle NIC dla dziecka, jasne z noworodkiem na ręku się zrobi
        zakupy smile
        Moje ulubione zakazy:
        - nie wolno dotykać brzucha bo się wywoła skurcze, ja miałam ciążę zagrożoną,
        lekarz wręcz kazał mi się głaskać po brzuchu i wszystko skończyło się dobrze
        -nie wolno serów miękkich, zgadzam się co do serów z niepasteryzowanego mleka,
        ale twaróg??
        -nie wolno kawy, jak kogoś nie odrzuca tylko usycha z tęsknoty za kawą to
        dlaczego nie, tylko z umiarem
        -nie wolno gazowanej wody, ja w pierwszej ciąży piłam i mi służyła
        -nie wolno owoców pestkowych ani truskawek, to jakie owoce wolno??
        -nie wolno nowalijek, ogórków, pomidorów, bo pryskane a pomidory dodatkowo
        uczulają
        -nie wolno kapusty kiszonej ani ogórków kiszonych, bo zawierają za dużo soli
        -ograniczyć słodkie
        -nie wolno kurczaka bo zawiera hormony
        -właściwie to wszystkie warzywa i owoce nie bardzo bo mogą być hodowane blisko
        ulicy
        -wędliny- zakazane bo są pełne konserwantów

        To wszystko są autentyczne zakazy z okresu mojej ciąży, po nich zostało mi się
        żywić chyba ryżem i to suchym bo w wodzie to nigdy nie wiadomo co jest, a tak
        na serio to trzeba kierować się własnym zdrowym rozsądkiem, a przede wszystkim
        nie stresować bo to jest chyba najgorsze.
        Pozdrawiam
    • ryza_malpa1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 09:41
      - siedze przy komoputerze
      - pławie sie w goracej wodzie
      - jem sery pleśniowe
      - czasem ( raz na dwa tygodnie) wypijam piwo
      - nie biore witamin ( bo rzygam)


      Na razie jestem w 8 miesiącu i ciąża przebiega wzorcowo :]
      • lusi76 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 15:49
        -nie ćwicze mam potwornego nygusa
        -miałam chodzić 2 razy w tygodniu na basen,ale byłam może z 5 razy a jestem w
        19 tyg
        -bardzo polubiłam piwo z domieszką coli lub pepsi znakomite
        -bardzo czesto idac do sklepu po chlebek wracam obładowana jak wielbład
        • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 17:46
          BRN,
          czemu się tak uczepilas tej baraniny? z tego co ja czytałam to nalezy unikać
          takich rzecy jak tatar czy sushi, a także niedogotowanych steków i innych mięs.

          Mój "naukowo" podbudowany post był li i jedynie reakcja na Twoje zagotowanie
          sięsmile
          chodzi mi o to że każdy ma prawo wybierać. jak chcesz to jedz co chcesz. Ale
          zdanie "od kiedy to surowe mięso powoduje toksoplazmoze" sugeruje że tak nie
          jest - ktos w to może uwierzyć. A mnie się wydaje sie ze najpierw nalezy
          WIEDZIEĆ a potem samemu ocenić ryzyko i podjąć własna decyzję. Ale nie negowac
          fakty.

          Prócz tego fakt że jesteś odporna na toxo bardzo dużo zmienia i na pewno waży
          na Twojej decyzji. Ale to oznacza że przesłanki do Twojej decyzji beda inne niż
          dziewczyny nie odpornej jak np. ja.

          "I czy rzeczywiście mam nie jeść surówek z tego powodu? Odpowiedziałam sobie,
          że nie. I to jest właśnie zdrowy rozsądek - według mnie."

          ja też nie - nigdzie nie napisałam że nie nie nalezy jeśc surówek - wprost
          przeciwnie zajadam sie nimi. tyle że je dokładnie myje.

          Pozdrawiam i dbajcie o siebie - kazda w granicach SOWJEGO rozsądku
          Fr
    • koko8 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 09:48
      robie wiekszosc rzeczy ktore ty wymienilas i ktore uwazasz za zakazane - nawet
      nie wiedzialam ze moga przyniesc szkode...i dalej nie uwazam zebym szkodzila
      dziecku...
      a w sprawie pytania w temacie - duzo przebywam na sloncu, nawet z odkrytym
      brzuchem, no i hehe - w zimne dni zazywam naprawde cieplych kapieli smile
      • kretka27 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:07
        Gin akurat na każdej wizycie przypomina mi o jedzeniu owoców pestkowych i
        truskawek smile))

        Wypijam kieliszek wina raz na 5-6 tygodni.
        Raz na tydzień szklankę coli.
        Siedzę 8 h przed komputerem.
    • magdalenax Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:05
      - jadam sery plesniowe
      - popijam piwko od czasu do czasu
      - siedze godzinami przy komputerze (lubie i taka mam tez prace)
      - wieszami firanki i myje okna
      - jak mam dola hormonalnego ide do McDonald's i kupuje mcnuggets i lody z lionem

      Pozdrawiam,
      Magda
    • aluc Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:12
      - jem serki śmierdzielki, carpaccio i sushi, bo uwielbiam i żyć bez nich nie
      mogę
      - piję sok malinowy, jem cytrusy, orzechy i wszelkie inne superuczulające rzeczy
      - jeżdżę na rowerze
      - opalam brzuch i mam zamiar uprawiać nadal ten proceder smile
      - siedzę przy komputerze
      - prowadzę samochód i mam zamiar go prowadzić do samego końca i nawet dłużej
      - wybieram się na wakacje ZAGRANICĘ surprised
      - nie jem witamin

      szlaban mam jedynie na podnoszenie mojego dwuipółlatka i zakupów, ale z tych
      przyjemności rezygnuję na rzecz niemęża z jeszcze większą przyjemnością wink
      • yellow1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:24
        A ja:
        - rozjasniam wlosy
        - nie jem witamin (jak je bralam, mialam srednie wyniki, przestalam- i nagle
        wyniki sie poprawily, jakis cudwink)
        - myje okna, normalnie sprzatam cale mieszkanie
        - sporo siedze przed komputerem
        - pije kawe, czasem pijam ub nalewke wisniowa (jakis szal z ta nalewka, przed
        ciaza mi tak nie smakowala)
        - nie unikam slonca (choc sie nie opalam- ale jak, w srodku jesieni, ktora ktos
        nazywa latem ??wink)
        - mam juz cala wyprawke dla dziecka, wstawilam lozeczko do jego pokoju

        Wiecej grzechow nie pamietam wink
        • aluc Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:45
          aaa, włosy też farbuję smile
          no i wyprawkę to już w zasadzie całą kupioną mam.... trzy lata temu smile))
          • kasia_de chyba się załamię! 22.06.04, 11:15
            Rany, dziewczyny, ja nawet nie wiedzizałam, że tego wszystkiego NIE WOLNO!!!!
            Serio. Jakaś niedouczona jestem. Właściwie nie powinnam nic pisać, bo robię
            prawie wszystko z waszej listy zakazów. Dodam tylko, że fatalnie się odżywiam,
            do cierpie na mdłości i brak apetytu, a co za tym idzie, nic mi nie smakuje,
            jem głównie: żółty ser, ogórki małosolne, pomidory, truskawki i chleb ze
            smalcem. Zapijam to wszystko napojami gazowanymi, których przed ciążą nie
            znosiłam.
            Czy powinnam teraz iść na kolanach do Częstochowy, żeby moje dziecko miało
            jakąś szansę na normalność????
            A tak na serio, to jednak trochę się zmartwiłam... ja prawie w ogóle nie jadam
            białka... Ale co robić jak mnie od mięsa i nabiału odrzuca?
            Ufff, a w dodatku pozwalam kotu wylegiwać się na moim brzuchu...
            Kasia
            • aluc Re: chyba się załamię! 22.06.04, 11:17
              he he, kiedyś w wieczną doszłyśmy do wniosku, że w ciąży z aktywności to można
              tylko leżeć na lewym boku, a z jedzenia to tylko Nospa i Fenoterol smile))))
      • wieczna-gosia Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:29
        > - jem serki śmierdzielki, carpaccio i sushi, bo uwielbiam i żyć bez nich nie
        > mogę
        ja serkow nie jadlam bo nie lubie i tej reszty co wymienilas tez nie (to surowe
        scierwo wszystko nie? bleee....) ale za to pilam Cole wychodzac z zalozenia ze
        nie bede pila karmiac bo kolka wink
        jezdzilam na rowerze rolkach i lyzwach (z wyjetkiem Przemka bo sie zle czulam,
        ale i tak sprobowalam wink)
        bylam w solarium.....
        nie jadlam witamin
        kupilam wszystko przed urodzeniem wink)
        z ula w brzuchu nurkowalam....
        chodzilam na wesela a pod koniec ciazy w ramach przyspieszania porodu tanczylam
        kankana (swoja droga wieloryb kankanujacy to musial byc pocieszny widok..) a za
        mlodych lat to i na koncerty oraz imprezki...
    • fasolka31 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:34
      ja w ciąży"
      - siedziałam przy kompie, niby nie wolno zbytnio,
      - też sprzątałam, myłam okna na taborecie, podłogi, dzwigałam zakupy.
      - jadłam wszystko na co miała ochotę,
      - nie brałam witamin, bo miałam wtedy wymioty,
      - siedziała w zadymionych pomieszczeniach (nie dało się inaczej - praca)
      i mam zdrowego syna.......na szczęście...uff.
    • magnnes Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 10:41
      -piję kawę, co prawda jedną słabą i do tego z mlekiem , ale zawsze
      -piję Pepsi, ale nie Colę i tylko zimną, taki mam kaprys
      -podpijam piwo mojemu mężowi, nie moge sie powstrzymać
      - jem sery , truskawki, owoce pestkowe i wszystko na co mam ochotę a byc może
      nie powinnam
      -siedzę przy komputerze nieprzyzwoite ilosci godzin
      -czasem w pracy jem zupki chińskie albo inne proszkowe świnstwa


      • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:36
        No to teraz jasmile
        Sery pleśniowe, a zwłaszcza feta - w każdej ilości, nawet codziennie.
        Jedna albo dwie kawy dziennie - jak najbardziej. Czerwone wino i piwo (ale to
        ostatnie koniecznie ze szklanki męża z chipsami) - proszę bardzo, chociaż nie
        codziennie. Pepsi i Mirinda - nie mogę się powstrzymać. Od czasu do czasu zupka
        chińska z proszku (chociaż teraz już mi chyba przeszło). Do tego normalne
        sprzątanie, zakupy spożywcze, komputer przez wiele godzin itp. normalne
        zajęcia. Witamin nie biorę, truskawki codziennie ze 2 kilo (bo sezon krótki
        więc na zapas), cytrusy, orzechy itp. Aaa - i jeszcze popcorn z mirofalówki z
        duuuużą ilością solismile
        I na koniec mój największy grzech - grzebanie gołymi łapami w ziemi - ale tu na
        usprawiedliwienie dodam, że toxo mam za sobą - w innym wypadku pewnie bym się
        zastanowiłasmile
        Pozdrawiam serdecznie,
        Monika
    • dobra26 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:29
      Robię większość "złych" rzeczy:
      - piję słaba kawę z mlekiem ( chodź nigdy, przenigdy nie piłam kawy, sam zapach
      mnie odrzucał)
      - siedze po 8 godz. przed kompem,
      - podbiegam non stop to w biurze, to do tramwaju lub autobusu,
      - pływałam kraulem i motylkiem aż do 7 miesiąca ( teraz juz mi za ciężko)
      - noszę zakupy ( jak typowa matka Polka)
      - objadam sie czereśniami, truskawkami
      - całą zimę piłam herbatę czarną z sokiem malinowym, teraz piję sok malinowy z
      wodą
      - uwielbiam zabawy z moim kotem, całuje go w nosek i śpimy razem
      A poza tym wyniki badań mam rewelacyjnesmile
      Kobiety nie dajmy sie zwariować, dzieci nie moga byc chowane "pod kloszem".
      Pozdrówki
      Dobra i 33 tyg. Synuś
      Don't worry, be happy smile
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:46
        Dziewczyny, czytam i lapie sie za glowe!
        wiem ze czesciowo watek ma charakter humorystyczny, ale
        rodzielajmy moze przesady typu nie wolno kupowac wyprawki, nie wolno sie gaskac
        po brzuchu etc. od zalecen medycznych.
        poza tym istnieja zalecenia: slabsze i mocniejsze np. nei nalezy pic duzo
        mocnej kawy, ale zaden (prawiesmile lekarz nie zabranis picia kawy w malych
        ilosciach
        sa jednak inne ktorych lekcewazenie wydaje mi sie delikatnie mowiac
        nieodpowiedzialnosci: jedzenie surowego miesa albo ryby ( wtym tatar czy suszi)
        jest dla mnie wlasnie nieodpowiedzialne. Przepraszm to nei ma byc osobista
        wycieczka do nkikogo - po prostu toksoplazmoza w caizy jest barzdo
        niebezpieczna i gdybym urodzila dziecko uposledzone ze swiadomoscia ze stalo
        sie tak prawdopoodbnie dlatego ze nie potrafilam sobie przez pare miesiecy
        czegos odmowic to chyba bym umarla z poczucia winy.
        Tak wiem, ze nie zawsze jest taka latwa przyczyna, ale po prostu wychodze z
        zalozenia, ze przynejmniej zrobie co moge zeby moje dziecko urodzilo sie zdrowe.
        nie wariuje bynajmniej, prowadze normalny tryb zycia, pracuje, zdarza mi sie
        jezdzic na motorze jak nie bardzo mam inne wyjscie i wogole zyje normalnie. Ale
        jesli wyeliminowanie serow plesniowych (moich ukochanych!!!) ma byc chociaz
        obnizeniem pradopodobienstwa powiklan ciazy to chce je wyeliminowac.

        Przepraszam jesli zabrzmialo dydaktycznie moralizatorsko i w ogole okropnie,
        ale nie moglam sie powstrzymac....
        pozdrawiam wszystkie Mamy
        Fr





        inny watek a propos
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=13597093
        • aluc Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:54
          franula - jasne
          ale serki śmierdzielki z pasteryzowanego mleka bakterii listerii zawierać nie
          będą, bo nie mają jak
          carpaccio i sushi nie jest leżące na ulicy albo kupione w przydrożnej budce,
          poza tym toxo już przechorowałam, jak się okazało

          z tymi gorącymi kąpielami i opalaniem brzucha - wiem, że to nie ty, ale się
          odniosę wink fakt, przegrzewanie korzystne nie jest, ale co dla jednego jest
          gorącą kąpielą, dla drugiego już być nie musi, opalanie też niekoniecznie
          oznacza leżenie plackiem na plaży od wschodu do zachodu słońca wink

          wątek jest raczej zdroworozsądkowy, bo jakoś żadna się nie chwali, że łoi wódę
          i odpala jednego od drugiego wink
        • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:09
          Juz mi sie w oczach maci w rozgranizcaniu prawdy od fikcji... Moja wiedza (nie
          jestem ekspertem ale troche czytam no i same ceizarne dookola..smile
          Jak ktos nei chce sluchac mojego mądzrenia to niech dalej nie czyta, proszę:

          Moja wiedza:

          1) feta nie serem plesniowym (fakt sery plesniowe moga powododwac listerioze
          aczkolwiek faktycznie b.rzadkie), twarog o ielw eim wolno do woli
          2) z tego co wiem ale moge sie mylic truskawki i inne owoce mozna jesc chyba ze
          uczaluja, takze miod. Pomidorty i atkei inne wrecz wskazane no a ze moga byc
          zanieczyszone... nalezy sie strac zeby nie ja np. kupuje w roznych miejscah
          moze unikam kumulacjismile

          gorzej w czasie karmienia z tymi truskawkami
          3) przesadzac z dzwiganiem naprawde nie nalezy ( grozi poronieneim na pozcatku
          ciazy, potem o ile pamietam problemami z lozyskiem)
          4) nie nalezy lezec tylko na lewym bokusmile wprost przeciwnie aktywnosc fizyczna
          wskazanan chyba ze sa medyczne przeciwskazania
          5) w goracej wodzie nie nalezy sie kapac - o ile apamietam problem ejst taki ze
          dzidzius nei am osobnej termoregulacji szczegolnie na poczatku moze to miec
          dzialanie poronne, a pozniej - coz nie na darmo jak dzieczynom sie porod
          opoznia to wszane sa gorace kapiele - powoduja skurcze i przyspeszenie akcji
          porodowej
          6) nie nalezy sie opalac przesadnie
          7) kawe wolno byle z umiarem
          8) sok mailnowy i hernatki malinowe maja dzialnie poronne- odradzam
          9) dym papieroswy - coz nie znioslabym neizaleznie od ciazy, bo szanuje takze
          wlasne zdrowie
          10) kot sam w sobie chyba nie szkodzi - szkodzi kontakt z jego odchodami. Jesli
          kot zamkniety w domu to mozna go przebadac na okolicznosc toxo
          11) alkohol - "woczekiwnaiu na dziecko" mowi ze obecnie przyjmuje sie kaazda
          ilosc alkoholu jest przeciwskazana. Ja w ogole nie pije wiec nie mam stiosunku
          emocjonalnego do tej kwestiismile
          12) nie stresowac sie i nie katowac - fast food od czasu do czasu nie szkodzi
          bardziej niz poczucie katowania sie.


          Ufff jeszcze raz przepraszam za mądrzenie się, ale to byla mala proba
          oddzielenia mi tow od prawdy. reklamacje przyjmuje,
          serdecznie pozdrawiam
          Franula
          • aluc Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:14
            franula, chilli zdrowy rozsądek ponad wszystko smile
          • kstrusinska Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 16:46
            A ja bym jeszcze dodala trzy grosze:
            - fety rzeczywiscie podobno się nie poleca, z tych samych powodów co serów
            pleśniowych i ogólniej - serów dojżewających. Bo właśnie o dojżewanie, nie o
            pleśń tu chodzi. Przy czym wyjątkiem są sery z mleka pasteryzowanego, zdaje
            się, że bezpieczniejsze;
            - co do owoców przez dziewczyny nazywanych 'pestkowymi' - zachodzi jakaś
            pomyłka - w ciąży polecane są niemalże każde ilości warzyw i owoców,
            niezależnie od ich pestek smile. A mylicie, Miłe Panie, inną kwestię: przy
            karmieniu piersią nie zalecane jest spożywanie owoców małopestkowych (z
            drobnymi pestkami w środku) i cytrusów. Z tego co pamiętam chodzi o
            alergogenność powyższych, ogólnie z owocami przy karmieniu ostrożnie, w
            skrajnych wypadkach dozwolone jedynie banany i jabłka (ale w umiarkowanych
            ilściach).
            - jeżeli chodzi o Colę (czy Pepsi, co kto woli), sprawa jest dokłądnie taka jak
            z kawą, czyli ograniczone ilości nie szkodzą. Co do tego ma Mirinda - nie mam
            pojęcia, bo nie ma w niej kofeiny...

            Ja natomiast pozwalam sobie na niewielkie ilości alkoholu w postaci wina bądź
            piwa, nie myślę tu o kieliszku na dwa tygodnie, a bardziej kieliszku/małej
            butelce na 2 dni. I ni wydaje mi się, że jest coś w tym złego, wg. behawiorysty
            Droechera (czy jak się on tam speluje) dzici urodzone z matek umiarkowanie
            pijacych przewyższały inteligencją dzieci matek nie pijących i pijących w
            nadmiarze smile) Co prawda może tu chodzić li i jedynie o korelację z poziomem
            stresu podczas ciąży, ale zawsze to miło się nie przejmować pierdami. Wszystko
            za naturą i z umiarem!
            • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 10:04
              kstrusinska napisała:

              Co do tego ma Mirinda - nie mam
              > pojęcia, bo nie ma w niej kofeiny...
              >

              Już tłumaczę - chodzi o gaz i ogólną "chemiczną" zawartość, też podobno
              niewskazanąwink
          • brn Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 23.06.04, 09:31
            Franula, aż się we mnie zagotowało.
            Od kiedy to na toxo można zachorować po zjedzeniu surowego mięsa?
            Od kiedy to sery pleśniowe mogą powodować listeriozę?
            Skąd ty wzięłaś takie informacje?
            Można jeść i pić wszystko - byle z umiarem.
            Pewnych potraw warto unikać, żeby się nie narażać niepotrzebnie - właśnie na
            listeriozę, ALE spowodowaną spożywaniem NIEPASTERYZOWANEGO mleka i jego
            przetworów i surowego mięsa. Zjedzenie takiego sera, mięsa, czy czegokolwiek
            innego nie jest zabronione. Równie dobrze możesz wyjść z domu i wpaść pod
            tramwaj, jak zachorować akurat na to.
            Działanie poronne, o którym piszesz, też nie powinno być tak określone - chodzi
            po prostu o wzbudzenie czynności skurczowej macicy i rozwieranie szyjki, czyli
            o przedwczesny poród. Poronienie kojarzy mi się z obumarciem płodu, jakimiś
            jego wadami.

            Dziewczyny, bez przesady i bez histerii.
            Organizm sam wie, co mu przeszkadza, a co nie.
            Nie zrezygnowałam w ciąży z porannej kawy i wina do obiadu. Jem wszystko to, na
            co mam ochotę i robię to, co uznam za słuszne i na co pozwala mi mój własny
            organizm. Nie dajcie się zwariować.
            • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 23.06.04, 10:01
              Primo: cytuje sama siebie: Moja wiedza (nie jestem ekspertem ale troche czytam
              no i same ceizarne dookola..smile Jak ktos nei chce sluchac mojego mądzrenia to
              niech dalej nie czyta, proszę"

              Secundo surowego miesa ze wzgledu na toxo zabronil mi moj ginekolog,dokladnie
              to samo pisze "woczekiwaniu na dziecko" nie ma pod reka bo jestem w pracy wiec
              nei zacytuje ale dowolne cytaty z netu np:
              Pierwszy z brzegu:
              "Badaj się!

              Toksoplazmoza jest wywoływana przez pasożyty znajdujące się głównie w baraninie
              i wieprzowinie. Pasożyty giną w wysokiej temperaturze (gdy mięso jest dobrze
              upieczone lub ugotowane). Około 85% kobiet jest na nią uodpornione. U dorosłych
              ma przebieg łagodny. Objawy to niewielka gorączka i małe guzy na głowie i szyi.

              W ciąży jednak toksoplazmoza jest groźna dla zarodka, a potem i dla płodu.
              Najczęściej spotykane zmiany dotyczą wzroku. W przypadku braku odporności na
              nią kobieta powinna przeprowadzać test na obecność pasożytów co miesiąc.
              Ostatnie badanie wykonuje się podczas porodu przez pobranie krwi pępowinowej.
              Wczesne rozpoznanie jest bardzo ważne, bo choć nie ma na nią szczepionki, można
              ograniczyć zmiany chorobowe przez podawanie antybiotyków.
              opracowała Barbara Cywińska" toz e strony
              www.resmedica.pl/
              www.republika.pl/sevenlives/tokso.htm
              www.cats.alpha.pl/toxo.htm
              o listerii bylam mniej pewna (i np sama jadlam fete, wrecz sie nia obzeralam)
              ale poczulam sie wywolana do tablicy i znalzalam m.in.

              www.aids.queers.pl/strona/grypa.html
              internet to potega.
              Ja naprawde nie mam ochoty nikogo straszyc i sama lubie korzystac z zycia takze
              w ciazy. Ale pewnien zdrowy rozsadek proponuje zachowac.
              Pozdrawiam serdecznie.
              Franula






              > Franula, aż się we mnie zagotowało.
              > Od kiedy to na toxo można zachorować po zjedzeniu surowego mięsa?
              > Od kiedy to sery pleśniowe mogą powodować listeriozę?
              > Skąd ty wzięłaś takie informacje?
              > Można jeść i pić wszystko - byle z umiarem.
              > Pewnych potraw warto unikać, żeby się nie narażać niepotrzebnie - właśnie na
              > listeriozę, ALE spowodowaną spożywaniem NIEPASTERYZOWANEGO mleka i jego
              > przetworów i surowego mięsa. Zjedzenie takiego sera, mięsa, czy czegokolwiek
              > innego nie jest zabronione. Równie dobrze możesz wyjść z domu i wpaść pod
              > tramwaj, jak zachorować akurat na to.
              > Działanie poronne, o którym piszesz, też nie powinno być tak określone -
              chodzi
              >
              > po prostu o wzbudzenie czynności skurczowej macicy i rozwieranie szyjki,
              czyli
              > o przedwczesny poród. Poronienie kojarzy mi się z obumarciem płodu, jakimiś
              > jego wadami.
              >
              > Dziewczyny, bez przesady i bez histerii.
              > Organizm sam wie, co mu przeszkadza, a co nie.
              > Nie zrezygnowałam w ciąży z porannej kawy i wina do obiadu. Jem wszystko to,
              na
              >
              > co mam ochotę i robię to, co uznam za słuszne i na co pozwala mi mój własny
              > organizm. Nie dajcie się zwariować.
              • brn Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 06:15
                Wiesz, fajnie, że wynajdujesz stronki i interesujesz się tematem. Nie chcę też
                kwestionować tego, co mówił Twój gin.
                Tylko, że jakoś mnie to nie przekonuje.
                Znasz jakąś potrawę z surowej baraniny/wieprzowiny?
                Ja nie.
                A propos listeriozy, to owszem, można się nią zarazić jedząc surowe mięso,
                jajka, drób, warzywa (jeśli chodzi o jajka, to jeszcze do tego salmonellą).
                Moje pytanie brzmi: jak często do takich zakażeń dochodzi. I czy rzeczywiście
                mam nie jeść surówek z tego powodu?
                Odpowiedziałam sobie, że nie. I to jest właśnie zdrowy rozsądek - według mnie.

    • ryza_malpa1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:36
      Aaa...colę też piję! Jest to jedyna rzecz, która pomaga szybko przywrócic mój
      zamęczony żołądek do stanu używalności, poza tym mam niskie ciśnienie a po
      kawie mnie mdli okrutnie.
      Włosy farbuję - niby czemu nie wolno? Czyzby farba przenikała przez cebulki do
      organizmu????wink
      Okna bym umyła ale mi się nie chce i za miesiąc się przeprowadzamy ( patrzeć
      już na nie nie mogę).
      A dlaczegóż to nie wolno jeść owoców pestkowych??????
      • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:37
        > A dlaczegóż to nie wolno jeść owoców pestkowych??????

        Właśnie - też jestem ciekawa, bo pierwszy raz o tym słyszę.
        • kasiaba1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:03
          No, mi też szczęka opadła na uzasadnienie- więc uwaga- owoców pestkowych nie
          wolno bo wywołują skurcze.
          Ja jadłam kilogram czereśni dziennie, lekko, i nic, żadnego , najmniejszego
          skurczyku.
          • ewicz4 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 01.07.04, 21:09
            kasiaba1 napisała:

            > No, mi też szczęka opadła na uzasadnienie- więc uwaga- owoców pestkowych nie
            > wolno bo wywołują skurcze.
            > Ja jadłam kilogram czereśni dziennie, lekko, i nic, żadnego , najmniejszego
            > skurczyku.



            Moja teściowa zrobiła mi wykład na temat czereśni i innych pestkowych.
            Mianowicie, ponoć (nie odpowiadam za wiarygodność)pestki zawierają jakąś
            truciznę w niewielkich ilościach, ale zawsze i może to troche przyszłą mamę i
            maleństwo podtruc. Ta trucizna to bodajże cyjanek. Brzmi groźnie, ale nie
            jestem pewna, czy to prawda. Ewa 14 tc.
      • maaaluszek Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:32
        hihi...z tymi wlosami to jest dobre...smile))..ja gdzies wyczytalam w jakiejs gazecie o ciazy ze nie wolno pod zadnym pozorem...i jak zapytalam mojej ginki czy to prawda
        to z lekka mnie wysmiala..>smile)))
        poza tym jem full truskawek...czeresnie...ehhhh...smile)))
        raz w miesiacu chodze na uzupelnienie moich paznokci z akrylu
        pizza i mac...jak najbardziej..nie ciagle ale czasem mam taka chetke ze nie moge sie opanowac...
        winko,,,nawet swego czasu mialam wskazanie bo mala hemoglobina i hematokryt a ja ciagle rzygalam wiec nie moglam brac witamin....a czerwone winko ponoc
        bardzo dobrze dziala...
        no i czasem wystawiam jape i ramiona na slonce...czasem bo ostatnio nie zauwazam w ogole slonca...wiec sila rzeczy jest to trudne..smile

        pozdrawiam
        Magda
      • yellow1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:44
        ryza_malpa1 napisała:

        > Włosy farbuję - niby czemu nie wolno? Czyzby farba przenikała przez cebulki
        do
        > organizmu????wink

        No, tak jakos to tlumacza wink) Moja znajoma stwierdzila, ze jak matka fabuje
        wlosy, to dziecko -uwaga- moze sie urodzic z pasemkami tongue_outPPPP Ale tak powaznie,
        to naprawde, wsrod znajomych przyszlych mam jestem wyjatkiem, ktory farbuje
        wlosy. Inne dziewczyny unikaja farb jak ognia. A ja po prostu nie znioslabym
        siebie z odrostami na pol glowy.
    • agata.23 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:42
      - nie jem mięsa czerwonego od 10 lat i teraz w czasie ciaży również nie
      zaczęłam go jeść
      - na punkcie owoców i warzyw mam fioła, a szczególnie arbuzy i truskawki (już
      mi ślinka cieknie)-lekarz mi nie zabraniał a wręcz przeciwnie
      - wszystkie potrawy przyprawiam ostro i oczywiście solę
      - sprzatam, robię zakupy itd
      - wyjeżdżam na obóz sportowy 400 km a jestem w 29 tc (wymóg uczelni)
      - mam ślicznego kotka i zawsze go dotykam i pieszczę (nie mam toxo)
      - mam dużego pieska (Amstafa), ż którym czasami muszę wyjść i to jest mało
      przyjemne, bo się rzuca na inne pieski no i mnie mocno szarpie
      - mąż ma ospę i wszystko jest na mojej głowie
      - mam trzy torby ciuszków (od 0 do 1 roku) dostałam od znajomych
      - za miesiąc się przeprowadzam a to będzie nie lada wysiłek
      i pewnie robię jeszcze tysiące rzeczy nie wskazanych ale zamknięta w czterech
      ścianach i z samymi ograniczeniami byłabym nieszcęśliwa a to też źle wpływa na
      dzidziusia.

      Czuję sie doskonale i nie zamierzam narazie nic zmieniać w swoim życiu.

      Pozdrawiam gorąco!!!
      Agata i 29 tc Kamil
    • inez21 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 11:46
      hej dziewczyny!!!Ja też jem wszystko bo uważam że na diecie będę po porodzie
      jak będę karmić piersią,szczególnie sery bo listerioza jest tak żadką chorobą
      że w naszym klimacie praktycznie nie występuje.Ale dziewczyny na litość boską
      nie opalajcie brzuchów i nie kąpcie się w gorącej wodzie!!!To ma w pełni
      uzasadnienie medyczne,przegrzanie organizmu mamy grozi niedotlenieniem
      dziecka.W zeszłym roru moja szwagierka w ciąży chodziła na solarium ,opalała
      się na olaży,a dzisiaj jeżdzi z córeczką na rehabilitację bo mała ma zwiększone
      napięcie mięśniowe,a poród był szybki i bez problemowy więc nie doszło do
      niedotlenienia w czasie porodu.Na szczęście w tym roku nie ma upałów i zbyt
      wiele okazji do opalania się Pozdrawiam!!!
      • tarka77 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:12
        Bardzo fajny watek smile na poczatku ciąży baaardzo panikowałam , no i miałam
        mdłosci, wiec bardzo uważałam na to co jem i robie . Obecnie jestem w 23 tyg i
        Jem na co mam ochotę ( prócz surowego mięsa i serków plesniowych), wszystko
        mocno przyprawiam i solę, zdarza mi sie zjeśc pizze czy cos MC Donalda.
        Ukisiłam 3 kg ogórków i wcinam na okrągło. Słodkie zajadam kwaśnym ( zawsze tak
        jadłam), no i pije kawke. Czasem kilka łyków piwa ( przed ciążą bardzo lubiłam,
        a teraz jakos mi nie smakuje), raz na kilka tyg.lampka winka. Robie normalne
        zakupy, sprzatam , wychodze z psem ( temperamentna dalmatynka smile ), pływam.
        Zrezygnowałam tylko z jazdy na rowerze. Ach, zaczełam kompletowanie wyprawki-
        kupilismy już wanienke ze stelazem i dziś kupuję wózek. Pozdrawiam wszystkie
        mamusie bardzo serdecznie smile
    • triss_merigold6 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:07
      Ciąża to nie choroba więc funkcjonuję normalnie:
      - jak b. boli mnie głowa to łykam pyralgin, lepiej niż zwijać się z bólu;
      - jem wszystko (niezbyt dużo bo w ogóle mało jem ale wszystko)
      - piję kawę z mlekiem (gazowanych nie bo nie toleruję)
      - robię normalne zakupy z dźwiganiem, sprzątanie domowe.
      - jeździłam konno i w wakacje również mam zamiar (o ile będę się dobrze czuła)
      - stresów mam od cholery za przeproszeniem, smutków również
      - piję czasem piwo albo wino
      - komupter jest używany codziennie (praca i forum).
      Wyniki badań super i moje i dziecka smile
      Pozdrawiam, jestem w piątym miesiącu.
    • majeczka1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 12:51
      Dziewczyny, a co z uprawianiem sex-u? Do kiedy można się kochać? Ja jestem
      dopiero na początku ciąży i mam straszna ochotę na sex...
      • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 13:01
        mozna, chyba ze lekarz zabroni
        • juleg Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 13:33
    • magdulka52 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 14:39
      - piję codziennie kawę
      - czasami jem zupki chińskie
      - opalam się
      - depiluję bikini kremem do depilacji ( ale nie wiem czy to zabronione, może
      ktoś mi wreszcie powie?)
      - przy kompie 8-9 h dziennie
      - jem tony owoców pestkowych ( oprócz banana to chyba są same pestkowe....)
      pozdrawiam
      • roxi_hart Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 16:21
        A ja:
        - myje okna i ostro sprzatam,
        - przy kompie siedze roznie-raz mniej, raz wiecej,
        - nosze paski i kolczyki (tesciowa zakazala),
        - kupuje ubranka juz teraz kiedy cos mi sie w sklepie spodoba,
        - pije kawe
        - jem tatara (bo lubie i nie potrafie sobie odmowic)
        A poza tym inne rzeczy, ktore aktualnie nie przychodza mi do glowy.
        pozdrawiam
        • kocianna Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 17:07
          -Prawie co dzień funduje sobie dłuuugie ciepłe kąpiele (przedtem wystarczał mi
          prysznic, ale teraz mam ogromną ochotę właśnie na kąpiele z pianką)
          - siedzę przed kompem
          - podpijam mężowi piwo
          - podróżuję
          - jeżdzę na rowerze i chodzę na basen (ale tego nie wolno chyba tylko wg mojej
          teściowej)
          - jem, na co mi ochota przyjdzie (chociaż moja mama twierdzi, że powinnam w
          razie nagłych napadów głodu pomiędzy normalnymi posiłkami wcinać marchewkę,
          żebym za bardzo nie utyła)
          - karmię moje koty surowym mięsem, a potem się do nich przytulam (nic na to nie
          poradzę, mięso kroję w rękawiczkach, bo nie miałam toxo, a koty żarcia
          puszkowego nie tkną i gotowanego też nie...)

          Na razie, odpukać, wszystko OK.
    • lidkasuper Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 17:19
      Witajcie

      robię i jem większość rzeczy jak Wy, za wyjatkiem opalania i gorących kąpieli,
      jedzenia tatara, bo mnie przełknę. Przez długi czas bałam sięteż jeść serów
      pleśnioych, ale zauważylam że większość polskich pleśnioych jest zrobionych z
      mleka pasteryzowanego więć zstwierdziłam że nie zaszkodzą. Fast foody omijam z
      daleko tak jak przed ciąża i opycham się do bólu brzucha truskawkami i
      arbuzami. Jedno mnie tylko zestresowało, czy tokso grozi też jak się grzebie w
      ziemii gołymi rękami? a jak pielę w rękawiczkach? potem trzeba dokładnie ręce
      umyć, co? na razie na działce nie mamy wody więc chyba zrezygnuje z pielenie.
      No i co z tymi sokami malinowymi?sad
    • mmala6 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 22.06.04, 18:16
      Super watek!smile)dopisze sie, choc chyba juz oryginalnego nie wymysle:
      - z pieczywa moge jesc tylko biale swieze bulki, chrupiacy bialy chleb,
      ewentulanie bulki slodkie drozdzowki (organizm sie chyba tego domaga,bo nie
      jadlam tego cale lata, wcinajac zdrowe ciemne pieczywo- teraz odrzut)
      - ser plesniowy, mniam, mniam
      - kawka rano z mleczkiem
      - cola lub pepsi, koniecznie zimna i koniecznie z cytryna
      - na obiad cos w stylu pierogow ruskich, nalesnikow, tostow...]
      - owoce-wszytskie!
      - komp. co namjmniej 8 h
      - nie ruszam sie bo....mi sie nie chce i jest mi mdlo (wczesniej basen i
      areobik!)
      - od slonca nie uciekam, bo i trzeba go specjalnie szukac!smile
      - nie moge patrzec na nabial- jogurty, sery, twarog....
      - czekolada- w kazdej ilosci i postaci
      - lody - j.w.

      Generalnie, po ciazy bede wielkim obzartym sloniem. Ale obiecuje, ze jak wejde
      w drugi trymestr i bede sie lepiej czula,to przeprosze sie z basenem i
      ogranicze slodkosci....smile)
    • izabelai Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 23.06.04, 05:20
      Mieszkam w Japonii i co do sushi to wiekszosc kobiet w ciazy je spozywa.
      Podobnie jak owoce cytrusowe czy pestkowe (np. kiwi). Ja osobiscie:
      - pije duzo napojow gazowanych bo je po prostu uwielbiam
      - sushi i owoce nagminnie (ogolnie nie mam apetytu wiec jem to co mi smakuje)
      - McDonald od czasu do czasu
      - zupki w proszku od czasu do czasu
      - w poprzedniej ciazy malowalam pokoj dzien przed porodem
      - jezdze samochodem bo lubie
      i wiele innych rzeczy.
      Pozdrawiam wszystkie mamy i zycze jak najmniej stresow, bo to jest ponoc
      szkodliwe.

    • budeczka Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 23.06.04, 07:57
      Hej, a o co chodzi z tym sokiem malinowym???
      Herbatka z liści malin owszem skurczogenna, ale żeby zwykły sok do herbaty miał
      działać poronnie to chyba przesada! Macie na ten temat jakieś konkretne
      wiadomości? Uwielbiam czarną herbatę z sokiem malinowym...
    • azja2 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 23.06.04, 10:02
      Hej! Ja równiezjem serki plesniowe, jem dużo owoców i warzyw(ograniczyłam
      jedynie sałate bo nie czułam się po niej za dobrze),pije piwko raz na jakiś
      czas. A co do wyprawki to cały czas coś kupuję.Myje okna i sprzatam jedynie
      firanki i odkurzanie to zostawiłam dla męża wink
    • indeborga Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 09:25
      Nie myslałam, że ten wątek tak szybko sie rozwinie. Cieszę się, że nie tylko ja
      popełniam różne "grzeszki". Generalnie zauważyłam, że czasem bardzo sie
      przejumuje jakimis zakazami, a kiedy indziej po prostu je lekceważę. Bardzo
      trafna jest uwaga o tym że właściwie wszystkie owoce mają pestki (truskawki i
      banany również). Łatwo jest mówić osobom nie w ciązy nie rób tego, nie jedz
      tego - fajnie tylko jakby to wszystko zsumować to sie nie da normalnie życ i
      funkcjonowć. Moja siostra - biochemiczka - regularni raczy mnie uwagami bym nie
      piła za dużo soku z marchewki!!!, a poza tym ponoć w Kubusiach itp - to sama
      chemia.
      Co do malin - sok i owoce mogą powodować skurcze, ale słyszałam że nie wywołaja
      dopóki dziecko nie jest gotowe do porodu. Jesli mama jest w 38 czy 39 tyg ciązy
      i naje się malin i zacznie rodzić - to czy poród zaczął sie od malin czy dla
      tego że był juz czas. liście malin nie powodują skurczy tylko powodują, że są
      one łagodniejsze w czasie porodu
      • aluc Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 15:11
        indeborga napisała:

        >liście malin nie powodują skurczy tylko powodują, że są
        >> one łagodniejsze w czasie porodu

        a jeszcze dokładniej - powoduje szybsze mięknięcie szyjki macicy i jej
        rozwieranie jest szybsze i mniej dokuczliwe
    • vase Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 14:28
      Ja w ciazy jadlam wszystko to, co normalnie
      -kawy to moze ze 2 czy 3 na cala ciaze (w ogole nie pijam)
      -do mleka sie probowalam zmusic - ale nie wyszlo wiec w ogole nie pilam (za to
      jadlam sery, jogurty itd, ale tez nie za duzo. Po prostu normalnie)
      -plesniowych nie tkne (ale nawet jakbym uwielbiala, to bym nie tknela. Lekarze
      strasznie strasza)
      -tatara ani sushi nie tkne (j.w.)
      -watrobki nie tkne (j.w.) (ma za duzo wit A)
      -aktywnosc fizyczna IDENTYCZNA jak przed ciaza
      -spozycie alkoholu ciut mniejsze niz przed ciaza
      -fast foody, slodycze, chipsy itd - IDENTYCZNIE jak przed ciaza
      -seks ciut mniej niz przed ciaza

      Koncem koncow - w ciazy nie zmienilam nic OPROCZ:
      -calkowicie rzucilam palenie
      -nie jadlam orzeszkow

      Moj synek ma teraz 2 latka i jest okazem zdrowia (i szczescia).


      • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 14:46
        > -plesniowych nie tkne (ale nawet jakbym uwielbiala, to bym nie tknela.
        Lekarze
        > strasznie strasza)

        Zależy którzy - mój się na takie pytanie uśmiechnąłsmile)
      • juleg Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 15:21

        • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 15:34
          Było już gdzieś wyżej wyjaśnienie - ponoć powodują skurczesmile

          Zabieram się właśnie do michy pysznych czereśnismile
          • juleg Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 15:48

    • lena.j Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 24.06.04, 16:50
      Bardzo fajny watek smile
      Robie wiele rzeczy, o ktorych pisałyście: pijam piwo, kawe i napoje gazowane
      (które wczesniej w ogóle mnie nie interesowały) zajadam się czereśniami i
      truskawkami, jem białe pieczywo, drożdżówki i żółty ser, podbiegam w różne
      miejsca, zbiegam po schodach, pozwalam kotu kraść mi mięsko z talerza i całuję
      go w pyszczek (ale toxo już miałam), do końca połowy 5 miesiąca chodziłam na TBC
      i na siłownię(oszczędzałam brzuszek), nie mogę patrzeć na jogurty, wychodzę na
      balkon łapać słońce, od 2 miesiący mam wózek (jestem w 7), sok malinowy ostatnio
      uwielbiam itp. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja.
      ps Ale z suszi, surowym mięsem, grzebaniem w ziemi i ryzykiem toxo to niestety
      prawda.
      • melka_x tokso 25.06.04, 09:37
        brn napisała:

        > Od kiedy to na toxo można zachorować po zjedzeniu surowego mięsa?
        > Można jeść i pić wszystko - byle z umiarem.

        Z całą pewnością od umiarkowanego picia coli, kawy itd. nic się nie stanie, ale
        z surowym mięsem jest inaczej. Fakt, że toksoplazmozą można się zarazić po
        zjedzeniu surowego mięsa nie jest żadną nowinką. Powiem więcej do większości
        zakażeń (koło 80% przypadków według danych Naczelnego Inspektoratu Weterynarii -
        czy jak tam zwał tę instytucję, nazwę mogę przekręcać, ale wiecie o co chodzi)
        dochodzi właśnie w ten sposób, a nie poprzez kontakt z kocimi odchodami czy
        ziemią. Dane te możesz też uzyskać od Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.
        Zdanie, że najczęściej zarażone są baranina i wieprzowina oznacza, że
        najczęściej, a nie wyłącznie. Tokso jest stosunkowo częstą przyczyną poronień.
        Znam dwie osoby (bezpośrednio, nie z opowiadań), które przeszły ją w ciąży.
        Jedna z nich bywa zresztą na forum, straciła córkę po 20 tc, lekarze nie mieli
        żadnych wątpliwości, że to toksoplazmoza spowodowała uszkodzenie, a w końcu
        obumarcie płodu. U drugiej wszystko skończyło się dobrze, najprawdopodobniej
        dlatego, że zachorowała będąc już w bardzo zaawansowanej ciąży, ale wiem, co
        przeżywała, gdy lekarze powiedzieli jej, żeby przygotowała się na spore
        prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się głuche. Surowe, czy niedopieczone
        mięso faktycznie mogą jeść kobiety, które przeszły tokso, pozostałe nie.

        Pozdrawiam
        Magda
        • brn Re: tokso 25.06.04, 10:52
          Melka, napiszę jeszcze raz.
          Znasz jakąś potrawę z surowej baraniny, albo z surowej wieprzowiny?
          Ja nie.
          • brn Re: tokso 25.06.04, 11:07
            Jeszcze jedno.
            Nie jest tak, że nie zdaję sobie sprawy z zagrożeń i jestem beztroska.
            Bliska osoba z mojej rodziny miała z powodu toxo bardzo poważne problemy -
            również jeśli chodzi o donoszenie kolejnych ciąż (a raczej o niedonoszenie).
            Być może moje podejście wynika z faktu, że jestem na toxo odporna - miałam koty
            w domu; moja kotka, kiedy rodziła swoje kociątka przyszła do mnie i
            byłam "kocią położną" smile.
            Niemniej jednak, jeżeli chodzi o zagrożenie innymi chorobami - nie zamierzam
            panikować. Uważam, że równie dobrze może mi na ulicy spaść dachówka na głowę.
            Nie jem rzeczy nieświeżych, takich, które mi nie smakują, ale nie przesadzam.
            Jem to, co dotychczas i jak ognia unikam ludzi, którzy z racji mojego stanu
            próbują mi coś narzucić, albo ograniczyć.
            Ostatnio ktoś mnie zapytał czy szukam kontaktu z innymi kobietami w ciąży i
            dlaczego nie. Nie zastanawiałam się nad tym, odpowiedziałam po prostu, że
            kobiety w ciąży histeryzują i nie chcę tego wysłuchiwać. Pewnie ktoś się może
            oburzyć (przecież sama jestem w ciąży - jeszcze), ale tak to odbieram.
            • brn Re: tokso 25.06.04, 11:15
              brn napisała:

              (przecież sama jestem w ciąży - jeszcze).

              Hmmm smile, tzn. niedługo rodzę smile.
            • melka_x Re: tokso 25.06.04, 14:16
              brn napisała:

              > Jeszcze jedno.
              > Nie jest tak, że nie zdaję sobie sprawy z zagrożeń i jestem beztroska.
              > Bliska osoba z mojej rodziny miała z powodu toxo bardzo poważne problemy -
              > również jeśli chodzi o donoszenie kolejnych ciąż (a raczej o niedonoszenie).
              > Być może moje podejście wynika z faktu, że jestem na toxo odporna - miałam
              koty
              >
              > w domu; moja kotka, kiedy rodziła swoje kociątka przyszła do mnie i
              > byłam "kocią położną" smile.
              > Niemniej jednak, jeżeli chodzi o zagrożenie innymi chorobami - nie zamierzam
              > panikować. Uważam, że równie dobrze może mi na ulicy spaść dachówka na głowę.
              > Nie jem rzeczy nieświeżych, takich, które mi nie smakują, ale nie przesadzam.
              > Jem to, co dotychczas i jak ognia unikam ludzi, którzy z racji mojego stanu
              > próbują mi coś narzucić, albo ograniczyć.
              > Ostatnio ktoś mnie zapytał czy szukam kontaktu z innymi kobietami w ciąży i
              > dlaczego nie. Nie zastanawiałam się nad tym, odpowiedziałam po prostu, że
              > kobiety w ciąży histeryzują i nie chcę tego wysłuchiwać.

              Brn jeśli przeszłaś już tokso, to oczywiście, że możesz wcinać surowe mięso,
              niby dlaczego nie? Pod warunkiem, że zrobiłaś badania i wniosku o odporności
              nie wysnuwasz tylko na podstawie faktu bycia kocią mamąsmile. Różne zródła podają,
              że od 80% do 90% zakażeń dochodzi poprzez zjedzenie surowego mięsa, nie kontakt
              z kotami. Sama mam zresztą od dawna kota, a tokso nie przechodziłam. A mój post
              był reakcją na Twoje "od kiedy to tokso można się zarazić przez surowe mięso?".
              Ano odkąd je jemysmile. Histeryczną reakcją jest oddawanie kota na wieść o ciąży,
              czy obchodzenie go szerokim łukiem, a nie unikanie tatara. To w przypadku osoby
              nie mającej odporności jest tylko zdrowym rozsądkiemsmile. Dostać po głowie
              dachówką zawsze możesz, ale szczególnie będziesz na to narażona wchodząc na
              zagrodzony z powodu remontu budynków teren. Jeśli nie masz ochoty na oberwanie
              tą dachówką nie wchodzisz, prawda? Owszem gdzie indziej też możesz nią oberwać,
              ale prawdopobieństwo jest już o wiele mniejsze. Analogicznie rzecz ma się z
              tokso - osoba nieodporna na tokso powinna surowego mięsa unikać i tylesmile
              Pozdrawiam
              Magda
              • brn Re: tokso 28.06.04, 09:56
                Droga Magdo
                No więc ty nie oddajesz kota, a ja mam w nosie histeryczki, które wyliczają
                czego absolutnie mi nie wolno.
                Wiesz, rozumiem, że może Cię irytować, że ktoś oględnie mówiąc nie podziela
                Twoich poglądów, ale styl odpierania argumentów masz kiepski : mogę Cię
                pocieszyć, że o tym, że jestem odporna na toxo wiem z badań, a nie bo tak mi
                się wydaje wink.
                Może w kontekście tego, o czym piszesz rzeczywiście zalecenia żywieniowe
                lekarzy są uzasadnione : ja żywię się "normalnie" - kuchnia zazwyczaj
                śródziemnomorska, surowych świnek, baranków i innych zwierzątek (oprócz
                carpaccio) nie przewiduje w jadłospisie.

          • melka_x Re: tokso 25.06.04, 14:01
            brn napisała:

            > Melka, napiszę jeszcze raz.
            > Znasz jakąś potrawę z surowej baraniny, albo z surowej wieprzowiny?
            > Ja nie.

            Brn, napiszę jeszcze razsmile
            Słowo najczęściej, nie oznacza wyłączniesmile.
            Pozdrawiam
            Magda
    • yvona79 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 14:39
      no to się nazbierała całkiem niezła ilość łamania ciążowych "zakazów" smile ja np.:
      - opycham się w kinie popcornem, nachos i piję gazowane
      - mam czasem ochotę na plastikowo - gumowe żarcie pt. KFC, pizza itp. i wcale
      sobie nie odmawiam (przed ciążą takie zachcianki mi się nie zdarzały wink
      - wieszałam firanki i zasłonki, choć różne poradniki zabraniają
      - na początku lipca wybieram się na wakacje na południe Włoch, może nie będę
      leżała plackiem na plaży całymi dniami, ale też nie zamierzam rezygnować z
      ostatnich chwil "wolności" tylko dlatego, że jestem w ciąży
      - wypijam czasem trochę piwka, czerwone wino - mam taką ochotę więc myślę, że
      takie śladowe ilości nie mają prawa zaszkodzić dziecku,
      - żyję normalnie, tak, jak przed ciążą
      - dałam się ponieść 2 zakazom, o których słyszymy non stop, mianowicie:
      przestałam jeść sushi (choć mam ogromną ochotę i aż mnie skręcało jak w knajpie
      patrzyłam na mojego męża wciągającego z zachwytem porcję tego przysmaku, a ja
      musiałam zadowolić się zupką i surówką), no i wyeliminowałam sery pleśniowe,
      choć też mam chętkę i jakoś nie jestem pewna czy rzeczywiście jest aż tak duże
      zagrożenie listeriozą.....
      Dziewczyny, w takim układzie które sery są bezpieczne? Czy te polskie, jak np.
      camembert Valbon można jeść (na opakowaniu jest napisane w składzie: mleko, nie
      ma informacji czy pasteryzowane czy nie)? A co z oscypkiem, mozarella,
      niebieskimi serami pleśniowymi??
      Nie dajmy się zwariować!!
      Pozdrowionka dla wszystkich Mam!
      • monikaj1 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 25.06.04, 15:19
        > Dziewczyny, w takim układzie które sery są bezpieczne? Czy te polskie, jak
        np.
        > camembert Valbon można jeść (na opakowaniu jest napisane w składzie: mleko,
        nie
        >
        > ma informacji czy pasteryzowane czy nie)? A co z oscypkiem, mozarella,
        > niebieskimi serami pleśniowymi??

        Ja zetknęłam się z informacjami, że sery muszą być z pasteryzowanego mleka lub
        poddane obróbce termicznej - zapieczone, ugotowane itp. Jak pisałam wcześniej -
        mój lekarz powiedział, że spokojnie mogę jeść wszystkie, bo obecnie stosowane
        procesy technologiczne praktycznie wykluczają ryzyko wystąpienia listerii.
        Powiedział, żeby unikać serów z jakichś domowych produkcji. No to jem, ale mimo
        wszystko zwracam uwagę na dopisek w składzie "mleko pasteryzowane"smile
        Pozdrawiam,
        Monika
    • dosiadpl Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 28.06.04, 10:09
      Dziewczyny jesli chodiz o zakazane rzeczy w ciazy to ja wlasciwie nie zmienilam
      prawie swoich nawykow sprzed ciazy, tzn np
      -jem wszystko to co przed ciaza na co tylko mam ochote , w tym rowniez sery
      plesniowe
      -od czasu do czasu gdy mam ochote napije sie alkoholu, winka czy piwka typu
      Redds bo zwyklego nie lubie, ra znawet neizle zaszumialo mi w glowie gdy maz
      przyzadzil sangrie z owocami i lodem... tak mi zasmakowalo
      -zdarzylo mi sie palic fajke egipska
      -herbate i kawe slodze slodzikiem bo lubie ten smak
      -uzywam mocnych kosmetykow na cellulittis /liposyne Vichy/ i na rozstepy nie
      baczac na to co maja w skladzie itp
      -wychodze do sklepu po maslo i chleb a wracam obladowana jak wielblad.
      Jestem w koncowce 37 tc i wsyztsko jest ok!
      • lurien Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 30.06.04, 18:31
        widzę, że pełno tu bintowniczek.... wink robię wiele rzeczy które wymieniłyście,
        z tych, których tu nie przeczytałam moge dodać jazdę na motorze(jako pasażer) i
        koncerty, których odpuścić sobie nie potrafię, ostatnio byłam na Deep Purple, i
        nawet sobie poskakałam smile
        • franula Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 30.06.04, 20:25
          a to nieuwaznie czytałaśsmile
          ja też jeżdżę na motorze
          Pozdrawiam
          Fr
          • malizna74 Dźwiganie 30.06.04, 23:38
            Zazdroszczę takich problemów jakie w większości macie - jedzenie, kąpiele itp.
            Ja mam 2-letnią córcię i niestety muszę ją zbyt często nosić.
          • magdaaa73 Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 01.07.04, 12:10
            No.....ja nawet nie jako pasażer ale jako prowadzącąsmile))Co prawda brzuszek
            większy i coraz trudniej-ale jednaksmile)
          • lurien Re: co robicie w ciąży a czego nie wolno 03.07.04, 17:41
            widocznie smile
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka