27 tydz. siusianie

30.06.04, 18:03
HEJ!
Wy tez siusiacie co 5 minut? jejku jzu mnie to wykancza, nawet nie mozna
nigdzie wyjsc na dluzej, bo szukam obsesyjnie toalety, i trudno ja znalezc.
W nocy to spoko, wstaje i mam gdzie isc do toalety, no ale w dzien istny
koszmar, a najgorsze jest to ze jzu wakacje, z corka na plaze bedziemy
chodzic(mieszkam nad morzem)
a tam zadnego kibelka, masakra.
Jak sobie radzicie z tym problemem?
    • j123 Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 18:07
      moim zdaniem to za wcześnie na to by ci dzidziuś na pęcherz uciskał. Mi
      uciskało na początku ciąży no i teraz 38 tc.
      • beatka74 Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 18:18
        no akurat tu nie amsz racji, bo czuje wyraznie jak mi naciska na pecherz
        czasami, moze dzidiz gdzies bardziej w miednicy siedzi a nie wyzej?
        sama juz nie wiem, ale pojde siusiusmile)
        • j123 Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 18:25
          jeżeli to dzidzia siedzi tak nisko to ci współczuję przecież przed tobą jeszcze
          13 tygodni, a to naprawdę męczące. Pamiętaj że nie można wstrzymywać moczu bo
          może dojść do zapalenia pęcherza. Jedyne wyjście jakie nam pozostało to chyba z
          domu nie wychodzić na dłużej niż 5 min.
          • kocianna Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 19:23
            Ja miałam obczajone po drodze z pracy do domu (pół godziny): Urząd Dzielnicy,
            stacja benzynowa, przychodnia, duży gabinet dentystyczny, restauracja, szkoła.
            Z domu na dworzec (40 min autobusem) - mój dzidzius i tak nienawidzi autobusów,
            więc tylko się modliłam, żeby pozwolił mi dojechać do przystanku, przy którym
            jest hipermarket (lub jak wyżej). Dalsze wypady samochodem - postój na każdej
            stacji benzynowej i większym parkingu. Wypadało dość drogo smile Kościół - tu było
            ciężko, to był mały kościółek, wikary odprawiał msze, a proboszcz spowiadał, na
            plebanii nikogo nie było. Sytuację uratował las, którym kościółek był otoczony.

            Kiedy ktos się mnie pytał, dokąd idę (obca osoba w szkole itd) tłumaczyłam, że
            jestem w ciąży (jeszcze nie widać) i zazwyczaj spotykałam się ze zrozumieniem.
            Kiedys mnie znajomy już szkolny stróż wpuścił w sobotę i poczęstował wodą
            mineralną, bo akurat było bardzo gorąco...
            • milenaj9 Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 20:02
              Cześć,ja jestem w 28t.c i też co 5 minut robię siusiu,trochę to
              męczące,zwłaszcza jak się jest poza domem.
              Pozdrawiam.
              • beatka74 Re: 27 tydz. siusianie 01.07.04, 08:01
                dzieki dziewczyny, wiem ze nie jestem samasmile))
                tzreba jakos przeczekac te 13 tyg jeszcze, to juz z gorkismile
                pozdrawiam was cieplutko znad morza
    • kejt.m Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 20:05
      hej
      Ja mam ten sam kłopot z siusianiem zawsze i o każdej porze. Jak wyruszam do
      miasta to jest istny koszmar szczególnie jak się najem owoców przed wyjściem,
      ale już teraz wiem mniej więcej gdzie są toalety także nie jest to już dla mnie
      większy problem. A znad morza dopiero wróciłam i mogę powiedzieć, że nie było
      większych problemów. Przy każdej plaży są toalety i resteuracje co prawda
      płatne, ale są. Czasami jak trzeba to pozostaje zielona trawka...
      pozdrawiam
    • elve Re: 27 tydz. siusianie 30.06.04, 20:10
      normalka. sikam co 15 minut czasami (ale zależy to od ułożenia chłopaka w
      brzuchu). mam już obcykaną mapę darmowych kibli w Gdańsku, a jak mi się zdarza
      być gdzies "poza zasięgiem" to idę na żebry - na ciążę wpuszczą zawsze i
      wszedzie smile
    • megan117 Re: 27 tydz. siusianie 01.07.04, 11:03
      Witam!
      Ja jestem też w 27tyg,do łazienki biegam co chwilę i tak od początku ciąży i
      chyba tak już będzie do końca,na szczęście zostało niedużo czasu.
      P.s ale strasznie zazdroszczę tobie beato74 mieszkasz nad morzem,jak ja bym
      chciała tam pojechać choćby na kilka dni!!!W tej chwili to jest u mnie nie
      możliwe.
      Pozdr megan i niespodzianka 27tydz
      • beatka74 Re: 27 tydz. siusianie 01.07.04, 13:00
        dzisiaj bylo rano slonecznie, wybralam sie z corka nad morze, zanim dojechalysmy
        autobusem( jakies 10 minut) to juz chcialam siusiu hehe, zrobilam, ale i tak
        dlugo nie wytrzymalysmy, bo mama znowu siusiu.
        a zreszta zaczelo kropic, pogoda w kratke, woda zimna
        aby do wrzesniasmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja