Dodaj do ulubionych

Liczenie ruchów

16.07.13, 22:24
Drogie brzuchatki - czy koncentrujecie się jakoś specjalnie na liczeniu ruchów? Po prostu staracie się wyczuć czy jest ok, czy robicie sobie jakieś specjalne sesje liczenia? Pytam, bo lekarz kazał mi pilnować ruchów na tym etapie (36 tc) i dotychczas po prostu zwracałam na nie uwagę (no, czasami Maluch wali z taką siłą, że trudno tej uwagi nie zwracać) i tyle, bez stresu. Ale spotkałam się z opiniami, że to zbyt wyluzowane podejście i należy sobie robić takie sesje liczenia ruchów, leżeć, skupiać się, notować, a potem podliczać czy jest ok. Szczerze mówiąc nie czuję takiej potrzeby, nie wiem ile dokładnie tych ruchów na godzinę jest, ale wiem, że są i mam spokojne wewnętrzne poczucie, że wszystko gra. Ale spotkałam się z uwagami, że mogę w ten sposób przegapić jakiś problem i zaczęłam się wahać - może faktycznie należałoby robić sobie jakieś "sesje" liczenia? Ściślej kontrolować? No ale z drugiej strony - ciąża przebiega prawidłowo i myślę, że jakąś gwałtowną zmianę częstotliwości bym wyczuła. I sama już nie wiem. Jak to u was jest? Liczycie skrupulatnie czy zdajecie się na wyczucie?
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: Liczenie ruchów 16.07.13, 22:43
      Przestań, jak można policzyć ruchy ? To kopniaki, muśnięcie ręką czy wypychanie nogi?
      A może wszystko? A jak kopnie i z drugiej strony wypcha głowę to są dwa ruchy czy jednen?
      NIgdy nie liczyłam, po prostu czułam dziecko , znałam pory wzmożonej aktywności ( zawsze od 22:30 ) byłam spokojna ale wiedziałam też, że dziecko śpi skoro nic przez jakiś czas nie czuję.
      Po co się stresować....
    • skrytapiromanka Re: Liczenie ruchów 16.07.13, 23:17
      na ogół nie liczę, bo mam bardzo ruchliwe dziecko, co chwilę robi mi jakąś "krzywdę", nawet jak śpi wink natomiast zdarzyło mi się dosłownie ze 3-4 razy do tego liczenia przyłożyć - kiedy malec, jak już napisałam - na co dzień wiecznie się wiercący, wyjątkowo długi czas był w bezruchu.

      wydaje mi się, że jeśli dziecko z natury jest spokojne, to dla świętego spokoju warto liczyć skrupulatnie, ale jeśli ma się w brzuchu małe tornado, to wystarczy po prostu bacznie uważać, jeśli ruchy nagle się wyciszą na dłuższy czas.
    • spirit1982 Re: Liczenie ruchów 17.07.13, 08:56
      Ja w poprzedniej ciąży dostałam od lekarza specjalny "zeszycik". Miałam codziennie liczyć ruchy i zaznaczać do której godziny poczułam 10 ruchów (czy jakoś tak). Miałam ciążę leżącą więc mogłam sobie liczyć te ruchy do woli smile
      Teraz jestem w 21 tc i obecny lekarz nic o tym nie wspominał. Jak na razie jestem na chodzie, mam w domu 3-latka więc i tak nie bardzo to widzę smile
    • zlotarybka_1 Re: Liczenie ruchów 17.07.13, 11:33
      jestem w 39 tc i teoretycznie powinnam już dawno prowadzić dzienniczek ruchów dziecka. Nie robię tego bo nie bardzo wiem jak - dziecko mam mega ruchliwe, często w nocy budzą mnie kopniaki, zwykłe ruchy czuję cały czas. Nie widzę więc potrzeby regularnego monitorowania ilości i natężenia ruchów. Synek ma nonstop czkawkę (cokolwiek zjem lub się napiję) i nie wiem na przykład czy taką czkawkę zaliczamy do pomiaru czy nie.....
      • skrytapiromanka Re: Liczenie ruchów 17.07.13, 14:13
        czkawki się nie liczy smile tylko wierzganie, rozpychanie, łokciowanie, kolankowanie...
    • tala-la Re: Liczenie ruchów 17.07.13, 20:22
      Dzięki, dziewczyny, uspokoiłyście mnie. W takim razie nadal będę się zdawać na wyczucie, a do liczenia przejdę tylko, jeśli coś mnie zaniepokoi (oby nie było potrzeby).
    • podkocem Re: Liczenie ruchów 18.07.13, 07:44
      Ani w pierwszej, ani w drugiej ciąży ruchów nie liczyłam. Kiedy w drugiej ciąży w 25 tyg nie mogłam wieczorem wyczuć ruchów dziecka i rano też się nie odzywało, pojechałam do szpitala by mnie osłuchano czy wszystko jest ok. Położna stwierdziła, że ok, młoda musiała się obrócić i kopie do wewnątrz, dlatego nie czuję.

      Teraz (31 tydz) kopie niemal non stop, brzuch aż mi podskakuje, więc liczenie mogę zostawić postronnym - nawet koledzy w pracy mieli wczoraj ubaw i obserwowali jak mi "alien" próbuje wyjść z brzucha.
    • bahati0 Re: Liczenie ruchów 19.07.13, 10:30
      Ja też nie liczę, po prostu zwracam uwagę, jak za długo nic nie czuję to wsłuchuję się bardziej, głaszczę brzuch. Bardziej czujna stawałam się kiedy dziecko miało leniwy dzień (raz żeby upewnić, się że jest ok zgłosiłam się na ktg).
    • melo-dy86 Re: Liczenie ruchów 19.07.13, 21:19
      Jak byłam w pierwszej ciąży to tylko się schizowałam takimi sesjami. Mała była leniwa i zawsze mi wychodziło, że mniej kopie niż powinna. Potrafiła przez 6h prawie się nie ruszać, a ja umierałam ze strachu. Teraz ma 2 lata i jest bardzo żywiołowa.
    • dag_dag Re: Liczenie ruchów 21.07.13, 23:46
      Mam za sobą trzy ciąże i nigdy w życiu nie liczyłam żadnych ruchów.
    • julka_sz Re: Liczenie ruchów 22.07.13, 11:13
      Mój lekarz tez mi zalecił liczenie ruchów. Zwracam na to uwagę ale młody jest tak ruchliwy że nie starcza mi czasu cały czas zapisywać. Lekarz mówił żeby było 10 ruchów w ciągu dnia to on wyrabia normę już z rana.
    • ankamodr Re: Liczenie ruchów 22.07.13, 14:15
      Dziecko musi ruszać się przynajmniej 10 razy w ciągu dnia. Mi lekarz również kazał liczyć ruchy, ale nie dajmy się zwariowaćsmile po prostu czuję małego jak czasem podskoczy i to mi wystarczy. Najbardziej daje mi popalić po 22:00smile)) ale wtedy jestem zadowolona, że jest wszystko oki.
    • zebra12 Re: Liczenie ruchów 24.07.13, 07:26
      Moje dzieci były raczej spokojne, a już najmłodsza ruszała się z rzadka. Zwykle kilka razy dziennie jakimś pojedynczym ruchem. Często cały dzień cisza i dopiero coś tam wieczorem wierzgnęła.
      Po urodzeniu okazało się, że miała węzeł prawdziwy na pępowinie więc może dobrze, że nie szalała.
      Dziś ma prawie 7 lat i podejrzenie ADHD...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka