tala-la
16.07.13, 22:24
Drogie brzuchatki - czy koncentrujecie się jakoś specjalnie na liczeniu ruchów? Po prostu staracie się wyczuć czy jest ok, czy robicie sobie jakieś specjalne sesje liczenia? Pytam, bo lekarz kazał mi pilnować ruchów na tym etapie (36 tc) i dotychczas po prostu zwracałam na nie uwagę (no, czasami Maluch wali z taką siłą, że trudno tej uwagi nie zwracać) i tyle, bez stresu. Ale spotkałam się z opiniami, że to zbyt wyluzowane podejście i należy sobie robić takie sesje liczenia ruchów, leżeć, skupiać się, notować, a potem podliczać czy jest ok. Szczerze mówiąc nie czuję takiej potrzeby, nie wiem ile dokładnie tych ruchów na godzinę jest, ale wiem, że są i mam spokojne wewnętrzne poczucie, że wszystko gra. Ale spotkałam się z uwagami, że mogę w ten sposób przegapić jakiś problem i zaczęłam się wahać - może faktycznie należałoby robić sobie jakieś "sesje" liczenia? Ściślej kontrolować? No ale z drugiej strony - ciąża przebiega prawidłowo i myślę, że jakąś gwałtowną zmianę częstotliwości bym wyczuła. I sama już nie wiem. Jak to u was jest? Liczycie skrupulatnie czy zdajecie się na wyczucie?