Ciąża a papieros

02.08.04, 11:08
Dziewczyny pomocy jestem w ciązy i palę papierosy nie umiem sobie z tym
poradzic. Pomocy
    • annjan Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 11:35
      a poradzisz sobie z chorym dzieckiem któremu sama zniszczysz zdrowie...
    • dominika8 Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 11:36
      Hej, doskonale Cię rozumiem, i nie zamierzam potępiać, bo wiem jak jest trudno
      rozstać się z nałogiem. Paliłam niedługo, ale zawsze. Przed zajściem w ciążę,
      obiecywałam sobie, że jak tylko się uda, to NATYCHMIAST rzucam palenie. No i
      test wyszedł pozytywnie, uroczyście wyrzuciłam paczkę do kosza i.........Tak
      mnie na początku ciągnęło, że aż mi się ręcę trzęsły rano-do tej pory lubiłam
      sobie usiąść rano z kawką i papieroskiem. Nie będę udawała świętej, na
      początku, w chwilach słabości ( najczęściej jak się zdenerwowałam) zdarzało mi
      się zapalić. Niestety nie było u mnie tego, co opisują w książkach, że
      papierosy nie smakowały. Ale z czasem , nawet dość szybko, przestałam. Jak
      sobie wyobrażam, że ja tu sobie palę, a moje biedne, bezbronne dziecko, które
      niczemu nie zawiniło, i które już strasznie kocham, się dusi (wiem, że to
      głupie i naiwne, ale podziałało i to ważne), to mi przeszła ochota natychmiast.
      Nie ma uniwersalnych wskazówek, ale poczytaj sobie w książkach, czy w
      internecie, jak każdy wypalony papieros wpływa na rozwój płodu, a najlepiej
      zrób xero lub wydrukuj i powieś w widocznych miejscach. Unikaj towarzystwa
      ludzi, z którymi do tej pory lubiłaś zapalić (wiem, że to trudne, bo ja na
      szkoleniach każdą przerwę siedziałam w sali konferencyjnej, żeby mnie nie
      ciągnęło a inni stali sobie na korytarzu palili i wesoło rozmawiali).
      Oczywiście nie kupuj papierosów, nie miej ich w zasięgu ręki itd
      mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam
    • rozwod Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 11:52
      dzieki dominiko8 ! Ale wiesz ze to trudne ! Trzymaj kciuki !!!
    • kmianka Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 12:24
      Ja w 1 ciazy tez nie umialam sobie z tym poradzic... I dlatego urodzilam
      dziecko hypotroficzne, mialam zagrozenie przedwczesnym porodem. A dziecko
      teraz? Synek ogolnie jest zdrowy, ale dopada go coraz wiecej alergii - ma juz
      skaze bialkowa i nietolerancje glutenu... Boje sie myslec, co bedzie dalej (oby
      to byl juz koniec jego przypadlosci). A wiem, ze to wszystko ''dzieki''
      nalogowi, z ktorym nie moglam sie rozstac...
      Moze to, co napisalam, jakos Cie zmoblizuje do zrezygnowania z papierosow na
      czas ciazy.
    • siewonka1 Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 12:36
      Nie potępiam cię w pierwszej ciąży też paliłam starałam się ograniczać nawet
      przez miesiąc udało mi się wogóle nie zapalić byłam zła na siebie ale nie
      umiałam sobie z tym poradzić. Syn urodził się pięć dni po terminie zdrowy duży
      4100 i 61cm. Nie chorował. Teraz ma 9,5 nie ma żadnych alergii rozwija się
      prawidłowo i jest okazem zdrowia. Po porodzie wróciłam niestety do palenia.
      Dopiero będąc w drugiej ciąży rzuciłam palenie na dobre i tak nie palę już od
      kilku lat i nie zamierzam wracać. Nie cierpiałam tego nałogu śmierdzących
      włosów ubrań i tego że paliłam nie mogłam sobie z tym poradzić. Ale udało mi
      się i bardzo się cieszę nie potępiam palaczy ale współczuję bo większość kobiet
      będąc w ciąży jednak rzuca palenie a to jest bardzio trudne. Przechodziłam
      przez to i wiem jak to jest.
      A tak właściwie w tym wątku chyba nie powinny zabierać głosu osoby które nigdy
      nie paliły bo nie mają pojęcia co to jest nałóg i jak trudno z nim walczyć.
      • annjan Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 15:08
        ... i nie zabierają. Ja przed zajściem rzuciłam palenie po 7-iu latach i też
        nie było lekko.
        Moje dziecko zmarło w 24-tym tygodniu ciąży, nie z mojej winy.
        Ale gdybym paliła i robiła coś co mogłoby zaszkodzić ciąży, nigdy bym sobie
        tego nie darowała, obwiniając się o śmierć dziecka...

        Zanim więc napiszesz mocną puentę to się zastanów...
    • oluncia Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 12:45
      Rozumiem oj rozumiem, niestety nie jestem wolna od tego nalogu i tez nie umiem
      sobie poradzic, jedyne co udalo mi sie zrobic to palenie najslabszych jakie sa
      tj. R1 minima, a wogole tak mi sie jakosc porobilo ze jadlabym te papierochy
      jednego za drugim, gnebi mnie to przeciez kocham te istotke i przed ciaza
      mowilam ze ja nigdy i wogole....eee cholerny nalog.
    • praxi Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 13:22
      Ja tez nie umiem sobie z tym poradzic.
      Najgorsze sa wyrzuty sumienia, poczucie winy, wstyd i obawa o dziecko.
      Z drugiej strony, moge z reka na sercu powiedziec, ze zrobilam, jak do tej pory
      bardzo wiele, by sie uwolnic.
      Przed ciaza palilam po 20 papierosow dziennie.
      Gdy sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy zaczelam ograniczac ilosc szlugow.
      Teraz pale po 3,4,5 dziennie. W weekendy zazwyczaj nie siegam po papierosy.
      Niestety, poniedzialki sa najgorsze. Zawsze wracam do nalogu...
      Wierze, ze uda mi sie w niedlugim czasie zrezygnowac zupelnie z palenia. Skoro
      tak drastycznie umialam ograniczyc nalog, to moze uda mi sie zwalczyc go
      zupelnie...

      Polecam swoja metode. Codziennie mniej papierosow. Zamiast palic zjedz cos - ja
      tak robie.

      Trzymam za ciebie i siebie kciuki. Uda sie nam!
      • dobby Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 14:13
        Ja tez palilam przed ciaza, ale odkad sie dowiedzialam ze juz nie tylko sobie
        szkodze ale tak jestem odpowiedzialna za ma dzidzie-rzucilam. od razu, bez
        zadnego zmniejszania dawek (nie skutkowaly u mnie wczesniej: ja albo pale albo
        nie). mnie strasznie zmobilizowal dzidzius i ta odpowiedzialnosc za niego. bo
        w koncu to tylko chwila przyjemnosci dla mnie a dla dziecka cale zycie moze
        byc naznaczone skutkami. nie moglabym mu wtedy w oczy spojrzec.
        dziewczyny! myslcie o sobie jak o sinych kobietach i uda wam sie!
    • agata.23 Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 14:53
      Mogę chyba sobie pozazdrościć. Przed ciążą paliłam 8 lat, paczkę dziennie i
      dodam, ze nigdy nie próbowałam rzucić palenia,bo uważał to za dużą przyjemność.
      Rano do kawki lub na imprezie do piwka, przed każdym stesujacym wydażeniem i po
      jedzeniu - nie wyobrażałam sobie inaczej. Ale mój organizm zbuntował się w
      czasie ciąży i w 5 tc dał mi do zrozumienia, że nie będę truła dziecka.
      Zaczęłam mieć mdłości od kawy i papierosów, dzięki temu rzuciłam palenia z dnia
      na dzień i to bez problemów. Nie miałam łaknienia ani mi sie ręce nie trzęsły
      poprostu cud jakbym nigdy nie paliła. Prawda jest taka, że swój wstręt można
      przepalić ale mi się naszczęście udało.
      Teraz jestem w końcówce ciąży i chęć zapalenia jest coraz większa, wiem że
      dopuki mam dziecko w łonie to nie zapalę ale boję się że po porodzie zacznę
      palić. Mój mąż, przyjaciele nawet moja mama palą. Mam nadzieję, że wytrwam ale
      jak myślę o kawce, czy o piwku to aż się boję - oczywiście te rewelacje biorę
      pod uwagę dopiero po karmieniu. Przeraża mnie to, że papierosy tak strasznie
      drożeją i już wypominam mężusiowi ile pieniędzy idze z dymem (wogóle jestem
      okropna dla palaczy wink
      Pozdrawiam i życze wytrwłości!!!
      Agata i 35 tc Kamil
      • mgg1 Re: Ciąża a papieros 02.08.04, 15:51
        jestem przypuszczalnie w 3 tygodniu lub poczatek czwartego. Rozumiem Cie ja nie
        mam zadnych objawow i tez trudno mi sie obejsc bez papierosa. W piatek gdy
        dowiedzialam sie o dzidzi natychmiast rzucilam papierosami , nie na dlugo
        jednak nastepnego dnia znalazlam sobie wytlumaczenie i zapalilam 1-2, tak jest
        do dzisiaj, co do tygodnia - nie jestem pewna zagranica licza od owu, a w
        Polsce? Od terminu niedoszlej miesiaczki? Wynikalo by wtedy, ze jestem w 2 gim
        tygodniu, a nie czwartym. Jaki wplyw ma wypalenie 1-2 papierosow w tym okresie
        na dzidzie? Napewno szkodliwy, to wiem, ale na ile?Od ktorego tygodnia jest, to
        rzeczywiscie bardzo niebezpieczne?Bosze daaj mi sile.....
    • abiedrzycka Re: Ciąża a papieros 03.08.04, 10:27
      A mnie to właśnie ciąża zmobilizowała do rzucenia nałogu. Nie wiem, jak to sie
      stało, ale właśnie, kiedy dowiedziałam się o fasolce, wszystko inne przestało
      być ważne - i tryb życia i przyzwyczajenia, papierosy. Myślałam tylko o tym,
      jak żyć, żeby mojemu maleństwu nie zrobić krzywdy - do tego stopnia, ze nawet
      przy porodzie bałam sie krzyczeć, żeby dziecku nie zabrakło tlenu. Dopiero
      później, tzn ok 20 t.c. wyczytałam, że dzieci palaczek rodzą się małe, słabe i
      kruche, a póżniej częściej (niż u dzieci matek, które nie paliły) u niemowlaków
      występuje tzw. śmierć łóżeczkowa - i to mnie ostatecznie utwierdziło, że
      absolutnie, do końca okresu karmienia - żadnych fajek. Dziewczyny - życzę Wam
      powodzenia w walce z papierosami. Oprócz daru życia, dajcie swoim dzieciom
      jeszcze więcej - największy dar, jaki dać im możecie - zdrowie.
    • olencia Re: Ciąża a papieros 03.08.04, 10:35
      ja palilam 10 lat paczke dziennie ale jak postanowilam miec w najblizszej
      przyszlosci dzidziusia to 3 m-ce przed zajsciem rzucialam palenie. Pewnego
      wieczoru powiedzialam sobie ze wypale wszystkie papierosy jakie mam w domu(nie
      naraz oczywiscie) i nie kupie wiecej. Kiedy juz wypalilam wszystko do wieczora
      (5.04.2004) polozylam sie spac. Najtrudniej bylo przez pierwszych kilka dni bo
      przeciez przyzwyczajenie itp - papieros do porannej kawy itd, ale sie
      powstrzymalam. Musialam tylko zajac rece bo nie wiedzialam co mam z nimi
      ztobic. NIe wytrzymalam wiecozrem i zapalilam jednego, nastepnego dnia tez
      zapalilam jednego wieczorem i pozniej juz nic przez tydzien, po tygodniu
      zapalilam jednego - tak by sie przekonac czy jeszcze mi smakuja - i tak zle sie
      poczulam ze nie pale juz 4 miesiace smile a moje druga polowka wychodzi na balkon
      by zapalic.
      Pozdrawaim i zycze silnej woli bys przestala palic.
      • mamadawidka1 Re: Ciąża a papieros 03.08.04, 11:26
        Ja palilam przez 10 lat paczke dziennie "czterdziestek", jak dowiedzialam sie
        ze jestem w ciazy wyrzucilam papierosy - chocizaz na poczatku bardzo mnie
        ciagnelo po tygodniu przyszly wymioty i wstret do papierosow. niepeale juz 1,5
        roku chociaz nie poweiem czasami mam ochote. nie chce wrocic do nalogu mimo ze
        niekarmie juz piersia, ale teraz powrot do nalogu swiadczyl by o mojej
        slabosci. zamiast papierosow wole kupic malemu jogurt, owoc lub zabawke
    • mkonkol Re: Ciąża a papieros 03.08.04, 12:39
      Ja miałam to szczęście, że mój organizm sam się zbuntował wink Oszczędził mi tym
      samym ciągłego myślenia, jak to fajnie byłoby zapalić. A dzieciaczkowi zapewne i
      wiele poważniejszych problemów. Znam dziewczyny, które nie zrezygnowały z
      palenia w czasie ciąży. Zastanów się poważnie nad rzuceniem! Ty troszkę się
      podenerwujesz, będzie ciągnęło ale... Jesteś odpowiedzialna za maleństwo, które
      całkowicie uzależnione jest od Ciebie! To powinna być wystarczająca motywacja wink
      Trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja