Dodaj do ulubionych

ZUS mnie zaskoczył -)

15.08.13, 21:12
A czym ? A tym że był u mnie na kontroli. Do ciężarnych podobno nie jeżdżą. KONTROLA polegała tylko na sprawdzeniu czy jestem w domu i podpisie i panie odjechały. Tak jestem z tych co okradają polskie państwo i siedze na zwolnieniu od 2 miesiaca ciąży.-). mam powody....jak to jest jak by mnie nie było w domu to co. Przecież mogłam być na spacerze.. w sklepie w aptece u ciotki . NA zwolnieniu mam napisane może chodzić.
Obserwuj wątek
    • taka_sobie_2 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 15.08.13, 21:38
      Nie żartuj z tym okradaniem wink Też byłam na zwolnieniu od drugiego miesiąca, miałam napisane, że mogę chodzić, też miałam powody i nikomu nic do tego. I nie siedziałam w domu bo bym zwariowała i źle by się to z pewnością odbiło na dziecku. Zwłaszcza, że mąż czasem wyjeżdżał służbowo na tydzień lub dwa. Spacery, odwiedziny, sklep - jak najbardziej. Byłam też nad morzem. Wyszło mi to tylko na zdrowie. Gdzieś już bym wątek na ten temat i anwet jedna dziewczyna zadzwoniła do ZUSu z pytaniem jak to jest z tym wychodzeniem na L4. Nikt nie kazał siedzieć ileś miesięcy w 4 ścianach. Przede wszystkim zdrowy rozsądek!
      Ja kontroli nie miałam, w zasadzie nawet się nad tym nie zastanawiałam. W dodatku na zwolnieniu miałam inny adres niż ten pod którym przebywałam. Pod starym adresem mieszka moja mama smile
    • kerri31 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 15.08.13, 22:41
      A to ciekawostka. Pierwsze słyszę by do domu jechali, jak już to wzywają do siebie.
      No i dobrze, że byłaś a jakby cię nie było ,to by cię nie zastali big_grin wink
    • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 08:35
      Chorzy ludzie siedzą w domu lub szpitalu, zdrowi nie. Nic dziwnego że ZUS sprawdza.
      Panienki za nasze pieniądze robią sobie darmowe (na koszt państwa i pracodawcy) wakacje na czas ciąży, już od pierwszych dwóch kresek.
      Uciąć pensje na ciążowym L4 o 20% tak jak jest wszędzie gdzie indziej za granicą, ciekawe ile wtedy będzie "ciąż zagrożonych".
      • tessamila72 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 10:43
        Po pierwsze do panienki już mi bardzo daleko mam 40 lat. Ale dziękuję-)...i nie oto pytałam.
        • kjut Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 10:56
          No tak, czyli zaraz znowu się zacznie...

          Odpowiadając autorce wątku - jakby Cię nie zastali, to zostawiliby zawiadomienie, że sie stawić masz do nich. I pytaliby potem gdzie byłaś. A potem by debatowali czy tam gdzie byłaś to przeszkadzało w leczeniu czy nie przeszkadzało. Jeśli nie robiłaś nic co mogłoby zaszkodzić dziecku/ciąży/Tobie/spowolnić powrót do zdrowia to wszystko w porządku.
          • kerri31 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 12:59
            kjut napisała:

            > No tak, czyli zaraz znowu się zacznie...

            Przestań, nic się nie zacznie, gazeta_mi_placi to młodociany zoofil nie mający pojęcia o życiu a tym bardziej kobietach. Pisze to ,co przeczytał w Bravo Girl.
        • nadia1902 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 11:00
          40 lat też może mieć panienka, tylko stara wink znam nawet taką jedną wink
      • arma.gedon Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 15:21
        Te "panienki" latami płacą horrendalne składki, więc nikogo nie okradają, tylko korzystają z przysługujących im praw w tak szczególnym stanie jak ciąża. Jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić sytuacji, gdy ciężarna musi przebywać na zwolnieniu, a może, a nawet powinna chodzić, to mogę podać bardzo prosty przykład - cukrzyca ciążowa. To częste w ciąży paskudztwo wymaga m.in. pomiarów cukru 4x dziennie, w tym godzinę po śniadaniu. Może mi powiesz, jak i gdzie miałabym mierzyć ten cukier, skoro dojazd do pracy zajmuje mi prawie 2 godziny komunikacją miejską (tak, poza mieścinami w których da się dotrzeć do pracy spacerkiem istnieją większe metropolie, jak np. Warszawa)? W zatłoczonym autobusie miałabym wyciągać glukometr i chlapać krwią na ludzi stojących dookoła? Chyba nie muszę dodawać, że przy cukrzycy jedzenie śniadania dopiero w pracy nie wchodzi w rachubę ze względu na ryzyko, a w zasadzie pewność omdlenia. Pominę już sam fakt dojazdów do pracy zatłoczoną, duszną itd. komunikacją miejską, w której życzliwości wobec ciężarnych jakoś specjalnie nie widać. Gdybym szła do pracy spacerkiem lub dojeżdżała własnym mercedesem, to prawdopodobnie wcale nie brałabym zwolnienia, ale życie to nie bajka. Tak więc siedzę na zwolnieniu i uważam, że mam do tego całkowite prawo, gdyż przez 7 lat ściągano mi z pensji drakońskie składki, a na zwolnieniu przed ciążą byłam dwukrotnie - raz 3 dni, raz 5. Poza tym mam zalecenie lekarza prowadzenia normalnego trybu życia, broń Boże nie ograniczania aktywności. Nie wiem skąd ta obrzydliwa nagonka na ciężarne, "rzecznicy" ZUS-u powinni raczej się oburzać krótkotrwałymi lewymi zwolnieniami lekarskimi branymi przez znaczną część Polaków w celu przedłużenia sobie urlopu, czy też rentami załatwianymi za łapówkę.
        • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 15:35
          Wiele osób choruje na cukrzyce "nieciężarną" (sama znam takie dwie osoby) i normalnie pracują, jedna z tych które znam nawet na 12 godzinne zmiany.
          Ale dobra. Niech Wam będzie.
          Po porodzie okazuje się, że jednak macie cukrzycę zwykłą. Albo i rok po porodzie.
          Rezygnujecie całkowicie z pracy i przechodzicie na zasiłki bo trzeba kilka razy dziennie mierzyć cukier? Naprawdę?
          • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 18:03
            > Rezygnujecie całkowicie z pracy i przechodzicie na zasiłki bo trzeba kilka razy
            > dziennie mierzyć cukier? Naprawdę?


            No baaaa!!! Przeciez placa drakonskie skladki...
            • basiula883 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 13:43
              d.o.s.i.a napisała:

              > > Rezygnujecie całkowicie z pracy i przechodzicie na zasiłki bo trzeba kilk
              > a razy
              > > dziennie mierzyć cukier? Naprawdę?
              >
              >
              > No baaaa!!! Przeciez placa drakonskie skladki...

              Następni męscy zazdrośnicy. Pewnie jacyś starzy kawalerzy.smile Nic nie wiecie w temacie o się nie wypowiadajcie.
          • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 18:04
            Przypomnialo mi sie jak ogladalam film dokumentalny o dziewczynie bez nerek, ktora codziennie musiala robic sobie dialize. I wiesz co? Ona pracowala!!! Olaboga... Jak ona to ogarnela psia jego mac?
            No fakt, w ciazy nie byla...
            • anetchen2306 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 14:25
              No tez mnie zastanawia, jak zyja chorzy na cukrzyce, nie te ciazowa, co mija po kilku tygodniach/miesiacach. Cukrzyce trwajaca latami, czasem nawet cale zycie ... No, pewnie tez nie pracuja. Bo musza sobie kilka razy glukometrem cukier sprawdzic, a to takie klopotliwe i pracochlonne, ze uniemozliwa podjecie pracy. Jak radza sobie dzieci chore na cukrzyce w szkole? No pewnie tez do szkoly nie chadzaja ... Jak takie maluszki 7-10 letnie (takze dojezdzajace do szkoly autobusem) ogarniaja spedzanie calego dnia w szkole z glukometrem, to az wstyd sie przyznac 20-30-40 latce, ze tegoz nie ogarnia ...
        • d.o.s.i.a [...] 16.08.13, 17:53
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • memphis90 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 19:34
          > Te "panienki" latami płacą horrendalne składki, więc nikogo nie okradają, tylko
          > korzystają z przysługujących im praw w tak szczególnym stanie jak ciąża.
          Składka wynosi dokładnie 2.45% miesięcznej pensji. A dostajesz 100%. Więc przelicz sobie.
        • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 22:15
          eśli nie potrafisz sobie wyobrazić sytuacji, gdy ciężarna musi przebywać na zwolnieniu, a może, a nawet powinna chodzić, to mogę podać bardzo prosty przykład - cukrzyca ciążowa. To częste w ciąży paskudztwo wymaga m.in. pomiarów cukru 4x dziennie, w tym godzinę po śniadaniu. Może mi powiesz, jak i gdzie miałabym mierzyć ten cukier, skoro dojazd do pracy zajmuje mi prawie 2 godziny komunikacją miejską (tak, poza mieścinami w których da się dotrzeć do pracy spacerkiem istnieją większe metropolie, jak np. Warszawa)?

          Mieszkam w Londynie. Dojazd do pracy godzina autem w jedną stronę (metrem 1,5 godziny). Mam cukrzyce ciążową, normalnie pracowałam do 34 tyg aż poszłam na urlop. Nie bardzo wiem w czym masz problem?

          Pominę już sam fakt dojazdó
          > w do pracy zatłoczoną, duszną itd. komunikacją miejską, w której życzliwości wo
          > bec ciężarnych jakoś specjalnie nie widać.

          Jechałaś kiedyś w Londynie metrem w godzinach szczytu?

          Tak więc siedzę na zwolnieniu i uważam, że mam do tego
          > całkowite prawo

          A ja nie.

          Nie wiem skąd ta obrzydliwa nagonka na ciężarne,

          To nie nagonka, tylko dążenie do normalności.
        • boo-boo Aleś dowaliła buahahahaaa....... 17.08.13, 23:45
          " W zatłoczonym autobusie miałabym wyciągać glukometr i chlapać krwią na ludzi stojących dookoła? "

          Pokaż mi w dzisiejszych czasach glukometr co wymaga litrów krwi żeby można było ochlapać pasażerów....
          Nie raz w autobusie krew sprawdzałam i żyję- współpasażerowie wyszli z moich pomiarów nietknięci.

          Wiesz....mój ojciec z cukrzycą, pomiarami częstszymi niż 4 razy dziennie całe życie pracował i składek do zus-u doprowadził duuużo więcej niż ty te twoje "byle-co" i nigdy mu do głowy nie przyszło żeby w domu siedzieć bo ma cukrzycę.

          Nie ośmieszaj się dziewczyno.
      • ladnyusmiech Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 13:33
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Panienki za nasze pieniądze robią sobie darmowe (na koszt państwa i pracodawcy)
        > wakacje na czas ciąży, już od pierwszych dwóch kresek.

        A dziwisz się? To nie kobiety okradają państwo. W naszym kraju to ZUS dyma nas wszystkich. Ciebie też wydyma. Chyba, że pracujesz w policji albo w służbach mundurowych (tu mogłabym jeszcze wymieniać :p )
        Dwa jak jest "super etat, super pracodawca, super płaca" to pracownik sobie szanuje i takich akcji jak zarzucasz nie robi. Ale do tego trzeba uczciwego podejścia do pracy obu stron a nie jedynie "jelenia pracownika".
        • nadia1902 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 14:13
          ladnyusmiech napisała:

          > A dziwisz się? To nie kobiety okradają państwo. W naszym kraju to ZUS dyma nas
          > wszystkich. Ciebie też wydyma. Chyba, że pracujesz w policji albo w służbach mu
          > ndurowych (tu mogłabym jeszcze wymieniać :p )
          > Dwa jak jest "super etat, super pracodawca, super płaca" to pracownik sobie sza
          > nuje i takich akcji jak zarzucasz nie robi. Ale do tego trzeba uczciwego podejś
          > cia do pracy obu stron a nie jedynie "jelenia pracownika".

          W 100% się zgadzam. Jak dostanie głodową emeryturę gdy ukończy 67 lat to wtedy będzie żałować że nie brała przykładu z "tych" ciężarnych i nie szła na L4 jak okazja była wink No i powie "ale głupia byłam, ze na zwolnienia nie chodziłam" big_grin Ale wtedy będzie już za późno.
          • anetchen2306 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 14:28
            Jeszcze bardziej glodowa emeryture dostanie, gdy bedzie w wieku produkcyjnym na zwolnieniach siedziec ... Wtedy faktycznie po przejsciu na emeryture bedzie zbyt pozno, by cos z tym fantem zrobic. I wtedy zapewne stwierdzi, jaka glupia byla, ze tyle czasu na zwolnieniach przesiedziala, zamiast w skladki emerytalne inwestowac (czyli pracowac) ... wink
            • nadia1902 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 16:50
              Z tych wyliczeń ZUS-owskich wychodzi, ze osoba zarabiająca np. najniższą krajową, pracująca do 67 roku życia przez lat 45 a osoba która pracowała np. lat 10 w swoim 67 letnim życiu dostaną tą emeryturę bardzo podobną (jak nie taką samą), bo jest przewidziana jakaś najniższa emerytura np. 800zł i ta osoba która przepracuje 10 lat dostanie taką emeryturę (bo niższej nie będzie) mimo iż na nią nie zapracowała. Natomiast osoba pracująca sumiennie lat 45 też taką dostanie bo na taką sobie zapracowała big_grin
              • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 23:20
                A z czego ma dostac, jak kradniecie na potege?
          • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 23:19
            > W 100% się zgadzam. Jak dostanie głodową emeryturę gdy ukończy 67 lat to wtedy
            > będzie żałować

            Raczej przypomni sobie jak sama latala na zwolnienia i zrozumie dlaczego ma glodowa emeryture.

            Uwielbiam to podejscie - nie napracowac sie, nie wlozyc nic do koszyka, nakrasc ile wlezie, a potem miec jeszcze pretensje, ze okradzione Panstwo daje glodowa emeryture. Paradne big_grin
            Glupie larwy.
            • nadia1902 d.o.s.i.a 19.08.13, 11:36
              "Głupie larwy" - brak mi słów . Nie będę zniżać się do twojego poziomu i tego komentować.
              • kasssannndra Re: d.o.s.i.a 22.08.13, 11:04
                nadia1902 napisał(a):

                > "Głupie larwy" - brak mi słów . Nie będę zniżać się do twojego poziomu i tego k
                > omentować.

                Już niedługo będzie musiała bardziej ważyć słowa wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14474176,_Rzeczpospolita___Latwiej_bedzie_namierzyc_hejtera.html#BoxWiadTxt
                Patrząc na jej nienawiść względem osób których nie zna, obrażanie wszystkich tych którzy mają inne zdanie szybko ktoś jej sprawę prywatną o zniesławienie wytoczy.
            • basiula883 dosia jest dziwna 05.09.13, 13:50
              d.o.s.i.a napisała:

              > > W 100% się zgadzam. Jak dostanie głodową emeryturę gdy ukończy 67 lat to
              > wtedy
              > > będzie żałować
              >
              > Raczej przypomni sobie jak sama latala na zwolnienia i zrozumie dlaczego ma glo
              > dowa emeryture.
              >
              > Uwielbiam to podejscie - nie napracowac sie, nie wlozyc nic do koszyka, nakrasc
              > ile wlezie, a potem miec jeszcze pretensje, ze okradzione Panstwo daje glodowa
              > emeryture. Paradne big_grin
              > Glupie larwy.

              to chyba jakiś polityk pisze, albo pracownica zusu i stara panna na dodatek. Zazdrośnica. zresztą z tymi "głupimi larwami" to przegiełaś. Widze że jesteś niezadowolona z życia i wyzywasz się anonimowo na forach internetowych. Tobie to by się specjalista przydał. Bo jako kobieta to masz dziwne rozumowanie.
      • basiula883 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 13:40
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Chorzy ludzie siedzą w domu lub szpitalu, zdrowi nie. Nic dziwnego że ZUS spraw
        > dza.
        > Panienki za nasze pieniądze robią sobie darmowe (na koszt państwa i pracodawcy)
        > wakacje na czas ciąży, już od pierwszych dwóch kresek.
        > Uciąć pensje na ciążowym L4 o 20% tak jak jest wszędzie gdzie indziej za granic
        > ą, ciekawe ile wtedy będzie "ciąż zagrożonych".

        widzę że ten post pisał jakis niedouczony facet z kompleksem zazdrości! Może za granicą chorobowe ciążowe mają płatne 80 %, ale po porodzie np. w UK rodzice dostają tyle pieniędzy na dziecko od państwa, że mogą bez przeszkód zapewnić im dobre warunki życia, a nie tak jak w Polsce! rodzinnego parędziesiąt złotych (i to nie dla każdego!) Więc o czym ty w ogóle człowieku piszesz!!!???? zresztą płacimy składki zdrowotne także chyba w tym wyjątkowym dla kobiety czasie coś się jej należy. a jeśli praca jest stresująca, męcząca fizycznie, lub związana z chemikaliami to stwarza tylko zagrożenie dla matki lub dziecka! Weź się ogarnij.
    • nadia1902 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 10:56
      tessamila72 napisała:

      > A czym ? A tym że był u mnie na kontroli. Do ciężarnych podobno nie jeżdżą. KON
      > TROLA polegała tylko na sprawdzeniu czy jestem w domu i podpisie i panie odjech
      > ały. Tak jestem z tych co okradają polskie państwo i siedze na zwolnieniu od 2
      > miesiaca ciąży.-). mam powody....jak to jest jak by mnie nie było w domu to co.
      > Przecież mogłam być na spacerze.. w sklepie w aptece u ciotki . NA zwolnieniu
      > mam napisane może chodzić.

      Mogłaś je o to zapytać. Sama jestem ciekawa co by powiedziały.
      • sztuka.latania Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 10:58
        Też jestem na zwolnieniu i mam zalecone przez lekarkę spacery. I co? Jak pójdę na spacer to wykonuję zalecenia lekarskie czy wykorzystuję system? tongue_out


        • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 14:36
          Polecam spacer do pracy.
          • sztuka.latania Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 17:45
            Polecam Tobie spacer na moim odcinku do pracy - 20 km w jedną stronę, chciałabym zobaczyć, jak z uśmiechem pokonujesz taki dystans będąc w ciąży.
            Pozdrawiam!
            • anetchen2306 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 17.08.13, 14:31
              Spacery to chyba zalecic mozna kazdemu, nie tylko ciezarnym ... wink
              A w przyszlosci, zeby pojsc z dzieckiem na spacer (po urlopie wychowawczym, gdy juz wrocisz do pracy), tez wezmiesz zwolnienie lekarskie, gdy lekarz zaleci dziecku spacery?
              Sorry, ale te spacery to dziwne wytlumaczenie ...
          • taka_sobie_2 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 21:55
            A ja tobie, gazeto, do psychiatry smile
        • 200mm Re: ZUS mnie zaskoczył -) 27.08.13, 18:35
          Przecież równie dobrze mogła iść na spacer do ginekologa akurat wink I co ZUS wtedy powie tongue_out
    • hanusina_mama Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 14:01
      Zwłaszcza do ciężarnych jeżdżą, bo przecież ciężarna w ciąży zagrożonej ( ateoretycznie tylko w tym przypadku możesz mieć L4) do nich przyjechać nie powinny.
      U mnie były, obejrzały kwity - usg, wypisy ze szpitala, podpisałam i poszły big_grin
      • agusiab1 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 15:34
        Tessamilla w ktorym tc jestes?
        • tessamila72 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 17:37
          Jestem w 31 tygodniu ciąży. Powiem szczerze że panie mnie tak zaskoczyły i tak szybko wyszły że o tym żeby zapytać pszyszło mi do głowy juz potem .
    • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 15:36
      Czy się siedzi czy się leży kasa z ZUSU ciężarnym się należy.
      Widać nawyki z czasów PRL- u mają się dobrze.
      Byle tylko naciągnąć państwo jak jest okazja.
      • basiula883 barani lebie 05.09.13, 14:00
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Czy się siedzi czy się leży kasa z ZUSU ciężarnym się należy.
        > Widać nawyki z czasów PRL- u mają się dobrze.
        > Byle tylko naciągnąć państwo jak jest okazja.

        składki zdrowotne płacone sa przez ciężarne również a nie tylko przez ciebie! jak byś wiedział dokładnie ile razy ciebie państwo i wymysły rządu naciągnęły to kobiety w ciąży i ich L4 bledną.
        a np. budowa placu zabaw dla dzieci, wywożenie śmieci, budowa parku, remont drogi itp. jest tez okradaniem ciebie?? bo przecież tobie jest to nie potrzebne!!! na placu nie będziesz się bawił, śmieci wyrzucisz do lasu jak typowy nieuk, w parku pić piwa i żulić nie wolno, to też tam nie będziesz chodził, a droga może być dziurawa bo poruszasz się tylko pieszo! Pomyśl sobie jak to gmina i rząd cie wykorzystuje!!!! Niesłychane! bo to przecież z naszych podatków idzie!!!!
        • gazeta_mi_placi Re: barani lebie 05.09.13, 14:08
          Nigdy nie wyrzucam śmieci do lasu bo od zawsze mieszkam w blokach a tam są śmietniki (syfiarzami są mieszkańcy domów jednorodzinnych którym żal wydać parę złotych na wywóz śmieci), a teraz gdy wstawili dodatkowy pojemnik jeszcze segreguję.
    • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 17:54
      NIe taka widac chora jestes jak chodzisz sobie na spacerki...
      • basiula883 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 14:03
        d.o.s.i.a napisała:

        > NIe taka widac chora jestes jak chodzisz sobie na spacerki...

        to jest forum dla kobiet w ciązy, widać ze ty nie jestes, i szukasz tylko dziury w całym. jak ci cos lezy na sercu to wyżal się na spowiedzi księdzu albo specjaliscie,
    • tessamila72 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 19:30
      No właśnie nogi mam zdrowe -) ale ręce już nie. przykurcze takie że nic nie można zrobić i jeszcze więcej . ALE nie będę sie tłumaczyć bo komu....tu zawsze o jednym..Może skończmy już wątek bo to nie ma sensu .Pa..
    • nati-007 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 23:13
      Obie ciążę polskie, w pierwszej pracowałam praktycznie do końca , l4 dwutygodniowe przed samym rozwiązaniem, ale miałam fajna prace nie fizyczna w miłej atmosferze. Nie potępiam kobiet ciezarnych na l4, wszystko zalezy od samopoczucia i od tego jaka wykonują prace. Doskonale rozumiem te , ktore mimo niezagrozonej ciazy idą na zwolnienie bo nie są w stanie np stać 8h, wykładać towar czy użerać sie z niesympatycznymi klientami. Niestety nie każdy pracodawca rozumie i szanuje swoje pracownice i na czas ciazy zmienia stanowisko na lżejsze.
      • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 16.08.13, 23:57
        > od tego jaka wykonują prace. Doskonale rozumiem te , ktore mimo niezagrozonej c
        > iazy idą na zwolnienie bo nie są w stanie np stać 8h, wykładać towar czy użerać
        > sie z niesympatycznymi klientami.

        Te patrz. W UK jakos kobiety moga pracowac, wykladac towar i uzerac sie z niesympatycznymi klientami. Tylko w Polsce nie moga...
        • majenkir Re: ZUS mnie zaskoczył -) 18.08.13, 03:57
          W Polsce tez moga. Wystarczy, ze maja wlasny biznes, a nie pracuja "u kogos". Wtedy okazuje sie nagle, ze plecy az tak nie bola I cukrzyca nie taka straszna wink.

          Arma.gedon, z tym chlapaniem krwia w autobusie to dalas czadu big_grin.
          • bladamery Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 15:17
            Pracowałam sumiennie do 34 tyg. w 36 (kiedy byłam na zwolnieniu) znalazłam w skrzynce notkę, ktora mówiła że były panie na kontroli, że nie zastały mnie w domu i że do wyjaśnienia sprawy wstrzymują mi zasiłek!

            Ciśnienie podniosło mi się tak wysoko, że myślałam że urodzę pod płotem!

            Poszłam, pokazałam się i tym sposobem "wyjaśnilam sprawę"

            No żesz kur... niech mi ktoś wytłumaczy ten fenomen
            • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 17:04
              Jezu, no jaki fenomen. Bylam na zwolnieniu, nie bylo Cie w domu to musialas sie wytlumaczyc. I tyle.
              • bladamery Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 18:10
                Jezu, a no taki fenomen że byłam na zwolnieniue 2 tyg. a nie 6 mcy i że byłam w 9tym mc, co chyba nie wymaga specjalnej kontroli.

                I Jezu jeszcze taki fenomen, że baby powinny zająć się tymi, którymi zająć się trzeba, a nie mną, która jedna nogą na porodówce. O! Kapiszi?
                • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 19:27
                  Pewnie nie rozumie, ona tylko potrafi wulgarnie wyzywać i obrażać tych co myślą inaczej. Zazdrośnica i tyle. Ja też nie chodzę na zwolnienia lekarskie, ale nie obchodzi mnie że ktoś chodzi. Jak sobie chcą to niech idą nawet po pozytywnym teście ciążowym. To nie moja sprawa. A te co najbardziej krzyczą i obrażają innych to albo są pracodawcami którzy chętnie wyzyskują ciężarne, albo zazdroszczą bo same by chętnie poszły na zwolnienie a siedzą na bezrobociu bez prawa do zasiłku i nie mają takiej możliwości.
                  Nie pochwalam naciągania i chodzenia bez powodu na zwolnienie lekarskie, ale daleka jestem by wyzywać od larw głupich itp. jak to co niektóre, aż im z zazdrości ten jad wychodzi. Moja znajoma taka jest. Siedzi w Anglii wkur*** że musi robić w ciąży, mówi że chętnie by na zwolnienie poszła ale tam jest inna polityka i mówi że aż ją zazdrość zżera gdy przyjeżdża na urlop do PL a tam koleżanki w ciąży wypoczywają na zwolnieniu.
                  • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 20:56
                    Skoro koleżanka taka zdenerwowana czemu nie wróci do Polski?
                    • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 21:40
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Skoro koleżanka taka zdenerwowana czemu nie wróci do Polski?

                      A no właśnie, tez o to pytałam. Powiedziała, że tu by pracy żadnej nie znalazła (ma średnie wykształcenie i wymagania płacowe) a tam co prawda fizycznie pracuje ale i dobrze jej płacą - ok. 5tyś na zł. A w PL nawet jakby praca była to na więcej niż najniższą by się nie załapała. Bo ze średnim wykształceniem to raczej teraz nie ma co liczyć na inną pracę niż fizyczna.
                      • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 19.08.13, 23:49
                        Ha! No to masz odpowiedź. Tam gdzie ludzie nie oszukują, nie kradną, nie oszukują "systemu", tam się przyzwoicie zarabia, jest większy przyrost naturalny i ogólnie wyższy standard życia. Cóż... wóz albo przewóz.
                        • gazeta_mi_placi Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 08:46
                          I ciąże tam zdrowsze, prawda? I mniej zagrożone pracą zawodową...
                          • sztuka.latania Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 10:12
                            Gazeto - albo jesteś bezrobotna i strasznie Ci się nudzi, albo okradasz pracodawcę poświęcając czas w pracy na pisanie bzdetów na forach internetowych, piętnując ciężarne przebywające na zwolnieniu.
                            • kjut Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 11:21
                              Co mnie bardziej ciekawi zauważyłam jakiś czas temu, że gazeta uważa cesarki na życzenie za coś, co powinno być standardem. Gazeto, czy nikt Ci nie powiedział, że cc kosztuje dużo więcej niż sn, a w związku z tym wymuszanie cc bez wskazań również jest okradaniem państwa?
                        • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 14:35
                          podkocem napisała:

                          > Ha! No to masz odpowiedź. Tam gdzie ludzie nie oszukują, nie kradną, nie oszuku
                          > ją "systemu", tam się przyzwoicie zarabia, jest większy przyrost naturalny i og
                          > ólnie wyższy standard życia. Cóż... wóz albo przewóz.

                          Oczywiście, tylko że ta koleżanka tu w Polsce byłaby na L4 a tam jej się to nie opłaca. Więc tu w PL by "kradła", a tam "kraść" nie warto. Więc kogo winić? Jak chęć "kradzieży" jest i tu i tam, tylko tam się to nie opłaca więc tego nie robią. Dlatego winę ponosi państwo które na to pozwala. Bo gdyby wprowadzili taką politykę jak jest w Anglii to mniej byłoby L4 w ciąży. Ja nie winie więc ciężarnych tylko polityków którzy taki a nie inny system wprowadzili i którzy wiedzą że duża część zwolnień lekarskich to zwykłe naciąganie, a nic z tym nie robią. A ciężarne korzystają. Tu nie chodzi o to że polki kradną a angielki nie. Gdyby w Anglii była taka polityka jak u nas to by się okazało że tam też nagle większość ciąż jest zagrożona.
                          • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 18:22
                            Mnie by się akurat bardziej "opłacało" kraść w UK, bo mam tu bardzo dobre zaplecze socjalne zapewnione nie tyle przez państwo, co pracodawcę (wielu pracodawców oferuje poobne, tym przyciąga pracowników). I mimo, że też mogłabym całą ciąże przesiedzieć na 100% płatnym zwolnieniu, nie robie tego. Nikt tego nie robi bo tu jest inna mentalność.

                            Mało tego, jeśli źle się czuję, wcale nie potrzebuję zwolnienia od lekarza, dzwonię do pracy i mówie że nie przyjdę bo mam grypę. Do tygonia lekarz nie wystawia zwolnienia. Pracodawca ufa pracownikowi bo pracownik z reguły nie oszukuje. Wyobraź sobie, że w Polsce wprowadzają cos takiego...
                            • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 21.08.13, 10:26

                              No to jak widać mentalność Polaków w Polsce jest inna a w UK inna. W Polsce kombinują, a w UK już nie.
                              Jak więc to wytłumaczyć?
                              • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 21.08.13, 11:38
                                > No to jak widać mentalność Polaków w Polsce jest inna a w UK inna. W Polsce kom
                                > binują, a w UK już nie.
                                > Jak więc to wytłumaczyć?

                                Brak przyzwolenia spolecznego. Tylko tyle i az tyle.
                                A po drugie, w UK kobiety nagle zdaja sobie sprawe z tego, ze ciaza to nie jest jakis uswiecony stan, w ktorym inni beda im sie klaniac w pas. Jakby tu powiedziec? Proporcje im sie w glowach przywracaja smile
                                • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 13:36
                                  Polki w UK też czasem kombinują, jeżdżą do polskich ginów by wyłudzieć zwolnienia (bo angielski lekarz nie da)
                                  • kasssannndra Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 13:40
                                    podkocem napisała:

                                    > Polki w UK też czasem kombinują, jeżdżą do polskich ginów by wyłudzieć zwolnien
                                    > ia (bo angielski lekarz nie da)
                                    ?????????
                                    A angielski pracodawca polskie zwolnienia honoruje?
                                    • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 13:55
                                      Angielski pracodawca jest "naiwny". Skoro honoruje ustne zapewnienie, że jest się chorym, to dlaczego miałby nie honorować zwolnienia od polskiego lekarza? Nie przyszłoby mu do głowy, że to może być lipa bo z takimi przypadkami nie miał do czynienia.
                    • basiula883 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 14:09
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Skoro koleżanka taka zdenerwowana czemu nie wróci do Polski?

                      kasa, kasa i jeszcze raz kasa, w polsce kobiety pracując w sklepie, wykładając towar, cały czas na nogach w zazwyczaj nie miłej atmosferze ( bo to jest baaardzo ważne) zarabiają 1200 zl. w angli jest o wiele wiecej, więc ktoś się dziwi, że kobiety tam mieszkające chca pracować ? jak by w Polsce takie zarobki były to tez by się aż chciało pracować.
                  • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 11:27
                    > e obchodzi mnie że ktoś chodzi. Jak sobie chcą to niech idą nawet po pozytywnym
                    > teście ciążowym. To nie moja sprawa.

                    Nie Twoja? To powiedz do kogo bedziesz miala pretensje jak dostaniesz 500 zl emerytury? Bo jakos nie wydaje mi sie, ze do tych pan...

                    > i mówi że aż ją zazdrość zżera gdy przyjeżdża na urlop do PL a tam koleżanki w
                    > ciąży wypoczywają na zwolnieniu.

                    Tylko ze Twoja znajoma dostanie normalna emeryture i bedzie normalnie zyc na starosc.
                    A Twoje kolezanki wypoczywajace na zwolnieniu beda wbijac zeby w sciane i miec pretensje do calego swiata, tylko nie do siebie i nadal nie beda kumaly dlaczego ich emerytura jest glodowa.
                    Naprawde trzeba miec dwie komorki mozgowe, zeby nie rozumiec tej prostej zaleznosci.

                    Ja nikomu nie zazdroszcze, bo mi dobrze jest i kase mam, na emeryturze bede lezala do gory brzuchem na Seszelach. A to, ze Wy bedziecie biede klepac, to sorki, ale na wlasne zyczenie.
                    Tylko wk...ia mnie, ze bedziecie wtedy klapac dalej, jak to "Panstwo" nie daje...

                    Tez bym wolala nie pracowac, a jakze. Chcialabym rano wstac, kawke pic caly dzien i drineczki pod palmami. Ale nie mam oczekiwan, ze ktos mi za to zaplaci, a potem jeszcze na emeryturze utrzymywac bedzie.

                    Wszystkim tym, ktore radosnie wypoczywaja na zwolnieniu, bez wskazan lekarskich, zycze biedy na starosc, ochlapow emerytury oraz zderzenia sie z rzeczywistoscia gdy sluzba zdrowia odmowi ich leczenia chorob przewleklych z braku limitow. Zycze refleksji, gdy ich chore na raka dziecko nie dostanie chemii, bo kasa sie skonczyla w sluzbie zdrowia. Naprawde tego zycze. Z pelna zlosliwoscia.
                    • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 14:51
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > Nie Twoja? To powiedz do kogo bedziesz miala pretensje jak dostaniesz 500 zl em
                      > erytury? Bo jakos nie wydaje mi sie, ze do tych pan...

                      Ja już dawno przestałam liczyć na państwo. To co sobie sama odłożę to będę miała. Pogodziłam się z tym że emeryturę będę miała marną dlatego robię wszystko by na własną rękę się jakoś zabezpieczyć. Żyje oszczędnie i staram się odkładać na tą emeryturę. Na ZUS nie ma co liczyć.

                      d.o.s.i.a napisała:

                      > Tylko ze Twoja znajoma dostanie normalna emeryture i bedzie normalnie zyc na st
                      > arosc.

                      No i tak pewnie będzie. Ale co ja mam winić ciężarne że korzystają jak mają okazje, czy mam winić państwo które wie o tym, że to zwolnienia są naciągane a jednak nie robi nic by temu przeciwdziałać. Mnie też wkurza, ze ja nieraz upycham dzieciaki po babciach a zwolnienia lekarskiego na nich nie biorę (co jest zasadne), a koleżanka bez skrupułów idzie na L4 w ferie bo nie ma z kim dzieci zostawić (lekarzowi mówi, że ma chory pęcherz i bez problemów zwolnienie dostaje). Ale koleżanka korzysta z tego bo ma taką możliwość. Taki jest system w PL. Jakby zwolnienia były płatne 50% albo jak by było tak jak w Anglii (tam chyba powyżej iluś dni jest w ogóle bezpłatne???) to na pewno by zdecydowanie to zostało przykrócone, bo nikomu (tak jak w Anglii) nie opłacałoby się siedzieć na L4. Także ja bym winiła przede wszystkim polityków, którzy nie potrafią przeciwdziałać "okradaniu" państwa.



                      > Tylko wk...ia mnie, ze bedziecie wtedy klapac dalej, jak to "Panstwo" nie daje.

                      Polska to roszczeniowy kraj, nie wiesz? Mnie też wkurza wiele rzeczy ale nie warto z tym walczyć i się niepotrzebnie stresować. Ty będziesz miała dobrze na Seszelach, to się ciesz i olej te co będą (lub nie) kiedyś narzekać. Za mało masz zmartwień by się martwić takimi bzdurami?



                      Wszystkim tym, ktore radosnie wypoczywaja na zwolnieniu, bez wskazan lekarskich
                      > , zycze biedy na starosc, ochlapow emerytury oraz zderzenia sie z rzeczywistosc
                      > ia gdy sluzba zdrowia odmowi ich leczenia chorob przewleklych z braku limitow.
                      > Zycze refleksji, gdy ich chore na raka dziecko nie dostanie chemii, bo kasa sie
                      > skonczyla w sluzbie zdrowia. Naprawde tego zycze. Z pelna zlosliwoscia.


                      Opanuj się troszkę i swoje emocje, bo na starość będziesz nie na Seszelach a u psychiatry z nerwicą natręctw siedzieć.
                      • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 15:26
                        > Ja już dawno przestałam liczyć na państwo.

                        I slusznie, bo panstwo nie ma, bo zlodziejki siedzace na zwolnieniach kradna na potege.

                        > No i tak pewnie będzie. Ale co ja mam winić ciężarne że korzystają jak mają oka
                        > zje, czy mam winić państwo które wie o tym, że to zwolnienia są naciągane a jed
                        > nak nie robi nic by temu przeciwdziałać.
                        > Takż
                        > e ja bym winiła przede wszystkim polityków, którzy nie potrafią przeciwdziałać
                        > "okradaniu" państwa.


                        Czyli innymi slowy nie jest winny zlodziej, tylko ten kto przed zlodziejem w dobrej wierze drzwi otworzyl?
                        Hmmm. Ciekawa logika...

                        > Polska to roszczeniowy kraj, nie wiesz? Mnie też wkurza wiele rzeczy ale nie wa
                        > rto z tym walczyć i się niepotrzebnie stresować. Ty będziesz miała dobrze na Se
                        > szelach, to się ciesz i olej te co będą (lub nie) kiedyś narzekać. Za mało masz
                        > zmartwień by się martwić takimi bzdurami?

                        Staram sie, ale chcialabym kiedys wrocic do Polski. Ale jak sobie pomysle, ze ja wroce a moja kasa bedzie szla na zlodzieji to mnie szlag trafia. Szlag mnie trafia jak ten kraj jest rozkradany.

                        > Opanuj się troszkę i swoje emocje, bo na starość będziesz nie na Seszelach a u
                        > psychiatry z nerwicą natręctw siedzieć.

                        Ja jestem jak najbardziej opanowana. Mam nadzieje, ze te wszystkie zlodziejki wlasnie taki los spotka. Jak te ich wyczekiwane na lewym zwolnieniu dzidzie zaczna chorowac, a kasy w garnuszku zabraknie. Ciekawe co wtedy zrobia. Moze pojda krasc na ulice? Nie moje zmartwienie, prawda? smile
                        Byleby tylko szczekaczki wtedy zamknely i nie gardlowawly na "zle panstwo" co "nie daje"...
                        • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 18:08

                          d.o.s.i.a napisała:

                          > Czyli innymi slowy nie jest winny zlodziej, tylko ten kto przed zlodziejem w do
                          > brej wierze drzwi otworzyl?

                          No niestety żyjemy w takich czasach, że przed złodziejami trzeba drzwi zamykać. Tyko tak można zapobiec kradzieży.
                          • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 18:19
                            > No niestety żyjemy w takich czasach, że przed złodziejami trzeba drzwi zamykać.
                            > Tyko tak można zapobiec kradzieży.

                            I naprawde nie zamierzasz potepic zlodzieja, tylko uwazasz, ze to wina okradanego? I jeszcze uwazasz, ze to dobrze, ze zlodziej korzysta z okazji?
                            Jezu sad
                            • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 18:28

                              To tak nie jest że nie potępiam. Ale czasem "okazja czyni złodzieja". Ja po prostu uważam, ze należy zmienić system bo złodzieja się nie zmieni. Ona jak ma okazje to kraść będzie i dlatego zawsze będę uważać, że należy zacząć zmieniać wszystko "od góry" tylko tak jest jakaś szansa by z tym walczyć. Takie gadanie, obrażania itp. nic nie zmieni. Ten co kradł, kraść będzie dopóki będzie miał okazje.
                              • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 18:52
                                Uscislijmy ok? To nie okazja czyni zlodzieja, tylko zlodziej szuka okazji...

                                Jak ktos ma zlodziejstwo we krwi, to zeby nie wiem co, to i tak wykombinuje jak i gdzie tu ukrasc. Tylko chyba nie o to chodzi, zeby Panstwo zatrudnialo armie funkcjonariuszy, zeby latali dziury w przepisach i tropili zlodziejki, prawda? Tylko o to, zeby ludzie byli po prostu uczciwi. Wtedy panstwo nie bedzie musialo dziur latac z kazdej strony.

                                Taki kraj katolicki, pomnik Jana Pawla na kazdej ulicy, a tak trzeba oczywistosci tlumaczyc...

                                Co chcesz zmienic "od gory"? Zlikwidowac chorobowe? Renty? Zeby nikomu nic sie nie nalezalo? Czyli klasyczne wylanie dziecka z kapiela?
                                A moze od razu sluzbe zdrowia zlikwidujmy - bo jak nie bedzie lekarzy to nie bedzie komu wystawiac zwolnien i nie beda "zmuszone" krasc?
                                Chyba jednak nie tedy droga, nie sadzisz?
                                • kaja5 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 21.08.13, 10:35
                                  Co bym zmieniła? Dużo.... ale to głębszy temat i już bardziej na forum polityka pasujący.
                                  Reasumując rozumiem twoją frustracje ze jesteś z dala od swojego kraju, od rodziców itd.
                                  Ale uważam, że mimo wszystko nie powinnaś życzyć dzieciom chorym (życzysz to rodzicom ale mieszasz w to dzieci) na raka by nie starczyło na ich leczenie. To jest bardzo złe i zawistne myślenie. Jeszcze bym zrozumiała, ze życzysz tego by nie starczyło na leczenie kobiet które naciągają państwo, ale dzieciom? Cóż one winne, ze ich matki popełniają błędy. Dla mnie takie podejście jest bardzo okrutne. Ja nikomu bym nie życzyła takiego czegoś, a już na pewno małym, bezbronnym dzieciom.


                                  d.o.s.i.a napisała:
                                  Wszystkim tym, ktore radosnie wypoczywaja na zwolnieniu, bez wskazan lekarskich, zycze biedy na starosc, ochlapow emerytury oraz zderzenia sie z rzeczywistoscia gdy sluzba zdrowia odmowi ich leczenia chorob przewleklych z braku limitow. Zycze refleksji, gdy ich chore na raka dziecko nie dostanie chemii, bo kasa sie skonczyla w sluzbie zdrowia. Naprawde tego zycze. Z pelna zlosliwoscia.



                                  Dla mnie te słowa świadczą o tym, że ktoś nie jest w pełni zrównoważony emocjonalnie.
                                  Życzę ci by twojemu dziecku nigdy nie zabrakło tych limitów, by miało podaną na czas chemie, a najlepiej aby nigdy nie zachorowało na raka.
                                  • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 21.08.13, 11:09
                                    > Ale uważam, że mimo wszystko nie powinnaś życzyć dzieciom chorym (życzysz to ro
                                    > dzicom ale mieszasz w to dzieci) na raka by nie starczyło na ich leczenie.

                                    Ale to chyba jest jedyny sposob, zeby jakis cien refleksji przeszedl przez glowy tych kobiet, nie sadzisz?
                                    Jak narazie to umieja tylko narzekac, ze panstwo nie daje, a nie rozumieja, ze same przyczyniaja sie do tego, ze tej kasy nie ma.
                                    Sorki, jezeli idac na zwolnienie na 9mscy pani "odbiera" sobie 85 lat swoich skladek chorobowych (ktorych nawet jeszcze nie wlozyla do wspolnego worka), to w jaki sposob ma starczyc tych skladek na leczenie raka u jej dziecka, kiedy te 85 lat pokrywa zaledwie miesiac chemioterapii, a jeszcze sie dziecko nie urodzilo, a skladek juz nie ma? A leczenie raka to sa lata? Czego taka kobieta oczekuje? Ze kto jej da? Ktos inny swojemu dziecku odbierze?

                                    Ludzie, myslcie nie tylko o sobie i o to tu tylko apeluje. Budzet panstwa podlega takim samym prawom jak budzet domowy. Jak wydasz kase na kosmetyki (bo tobie sie nalezy, bo inne kobiety maja, bo fajnie sobie dogodzic) to nie starczy Ci na jedzenie dla dziecka. Prosta matematyka.
                    • basiula883 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 14:17


                      > Wszystkim tym, ktore radosnie wypoczywaja na zwolnieniu, bez wskazan lekarskich
                      > , zycze biedy na starosc, ochlapow emerytury oraz zderzenia sie z rzeczywistosc
                      > ia gdy sluzba zdrowia odmowi ich leczenia chorob przewleklych z braku limitow.
                      > Zycze refleksji, gdy ich chore na raka dziecko nie dostanie chemii, bo kasa sie
                      > skonczyla w sluzbie zdrowia. Naprawde tego zycze. Z pelna zlosliwoscia.

                      ZATKAŁO MNIE. jak można byc taką pełną jadu??? Nie życz nikomu tego co tobie nie miłe. Bo to ci się zwróci z nawiązką. Może już jakieś aluzje tymi wpisami czynisz do swojego obecnego stanu, może tobie los nie sprzyja i chcesz zeby i inni cierpieli tak jak ty???
                      jeśli nie to lepiej bym się tak nie wypowiadała... Nie wiadomo jak się życzie potoczy i co będzie za 20 lat.
                      • d.o.s.i.a Re: ZUS mnie zaskoczył -) 05.09.13, 18:45
                        > ZATKAŁO MNIE. jak można byc taką pełną jadu??? Nie życz nikomu tego co tobie ni
                        > e miłe. Bo to ci się zwróci z nawiązką.

                        Dlaczego mnie nie mozna zyczyc, a Ty mozesz bezczelnie krasc tu i teraz i okradac mnie i moje dzieci, na ktorych leczenie nie bedzie kiedys pieniedzy?
                        Moze moje dziecko zachoruje na raka i pocaluje klamke bo Ty przezarlas pieniadze na leczenie? Dlaczego mam Ci w takim razie nie zyczyc, zebys przejechala sie na wlasnej pazernosci? Dlaczego mialabym Ci wspolczuc skoro Ty nie masz problemu z tym, zeby krasc?

                        Prosze bardzo - zlodziej kradnie, ale nie mozna zlodziejowi zlego slowa powiedziec, bo go zatyka... Paradne!
      • kiddy Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 12:44
        Pytanie, co rozumiecie przez ciążę zagrożoną. To nie jest tylko kwestia np. odklejania się łożyska, krwiaków, skrócenia szyjki. Cukrzyca ciężarnych, zatrucie ciążowe, problemy z krążeniem, nadciśnienie też zagrażają ciąży, chociaż pewnie wiele z was uważa, że ciężarna z takimi schorzeniami nie jest "zagrożona".
        • mola_84 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 20.08.13, 15:05
          Ej gazeta a ty nie czasem w zusie pracujesz wink
    • kasssannndra Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 11:12
      Na zwolnienie poszłam w 7 m-cu ciąży z powodu nadciśnienia. Było to wskazanie lekarza. Ja mu nie sugerowałam. On zobaczył, ze pracę mam stresującą, zwalniam się na każdą wizytę do niego i ciśnienie akurat u niego i podczas pracy mam 180, natomiast w weekendy gdy siedzę w domu i kontroluje ciśnienie to wraca ono do normy. I rzeczywiście odkąd zwolniłam tempo, nie wstaje rano, nie biegam z dziećmi do przedszkola, do pracy, do przedszkola tylko wszystko robię spokojnie, bez nerwów i stresów to i ciśnienie mam książkowe.
      Jeżeli lekarz mówi mi, że jest wskazanie do zwolnienia to nie wyobrażam sobie że miałabym mu powiedzieć "nie bo nie będę okradać państwa, ja chce chodzić do pracy!". To tak jak lekarz by mi kazał zostać w szpitalu, a ja bym nie chciała narażać NFZ na koszt i wypisałabym się na własne żądanie. Jeśli lekarz stwierdza ze powinnam iść na zwolnienie to idę.
      Owszem, nie zgadzam się z tym, by ciężarna w 6tyg. zdrowej ciąży gdzie nie ma nawet mdłości szła do gin. prywatnie i PROSIŁA o zwolnienie wymyślając jak to się źle czuje. Ale gdy to lekarz daje zwolnienie sam z własnej inicjatywy czy to w 6 tyg. czy w 9m-cu to uważam, że ciężarna powinna je wziąć.
    • heet_joe Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 12:13
      Ja nie pracuję od maja. Moja praca to ciągła walka z niepełnosprawną osobą wymagająca dużo siły i dostałam po prostu zakaz pracy od lekarza (Niemcy). Tutaj 6 tygodni przed porodem jest się na zwolnieniu i w sumie nie umiem sobie wyobrazić, że może być inaczej. Zaawansowana ciąża to naprawdę upierdliwa sprawa. Ja muszę kłaść się co jakąś godzinę, bo robi mi się słabo nawet na siedząco. Ból krzyża jest tak nieznośny, że wpędza mnie do wanny w ciągu dnia. Nie mówiąc o tym, że z powodu zgagi, wody w nogach i rękach nie śpię do około 3 i nie potrafię zwlec się z łóżka przed 9. Naprawdę cieszę, że nie muszę w tym stanie pracować i szczerze podziwiam kobiety, które w 8 miesiącu ciąży potrafią wystać w tramwajach, usiedzieć 8 godzin przy biurku, skupić się na pracy mimo zmęczenia - ja bym nie potrafiła. Mam psa, z któym wychodzę raz dziennie na spacer i kosztuje mnie to dużo wysiłku. Teren jest pagórkowaty i spacery coraz częsciej wyglądają w ten sposób, że piesek biega po łące, a ja siedzę na trawie i czekam na niego - nie jestem w stanie maszerować pod górę. Wcześniejsze zwolnienia przy dobrym samopoczuciu są dla mnie trochę bez sensu, ja np. tęsknię za pracą i w domu gnuśnieję. Dodam, że wyniki mam znakomite, nie jestem chora, ale ciąża naprawdę męczy. Może nie na początku, ale od 8 miesiąca już tak i moim zdaniem kobietom należy się odpoczynek.
      • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 13:46
        Nie mówiąc o tym,
        > że z powodu zgagi, wody w nogach i rękach nie śpię do około 3 i nie potrafię z
        > wlec się z łóżka przed 9.

        W pierwszej ciąży miałam zgagę, puchnące stopy i ogólnie ostatnie tygodnie były upierliwe. W tej z powodu cukrzycy wprowadziłam w 28 tyg drakońską dietę i teraz, mimo 36 tygodnia, czuję się świetnie. Cukier w normie, zero opuchlizny, zero zgagi i tym podobnych "przyjemności". Niemal cieszę się, że mnie dopadła. Piję wodę mineralną z dużą ilością magnezu, nie wypłukuję go kawą ani herbatą - odżyłam. Nagle brzuch niemal przestał twardnieć, tzn twardnieje ale już nie cały czas, do 34 tygodnia pracowałam po 11 godzin przy biurku + 2 godziny za kierownicą i spokojnie dawałam radę. Kilkakrotnie po 30 tyg spędzałam całe dnie na piknikach i w wesołych miasteczkach, cały dzień na nogach i mnie to zupełnie nie ruszało.

        Może nie na początku, ale od 8 miesiąca już tak i moim zdaniem kobietom nal
        > eży się odpoczynek.

        W pierwszej też byłam okropnie zmęczona, w drugiej, mimo pracy i 3-latki jest mi dużo łatwiej i mogę więcej, ale myślę, że to w dużym stopniu zasługa naprawdę zdrowego trybu życia. Ciekawe, co mają powiedzieć babki, które rodzą 3-4 dziecko i muszą ogarnąć resztę bo mąż cały dzień w pracy?
        • heet_joe Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 15:19
          Co z tego, że ty dawałaś radę? Czy to oznacza, że każdy czuje się tak samo i ma też dawać? Ruch i zdrowe odżywanie nie pomoże na wszystko. Co mają powiedzieć babki z 3 dzieci? Nie wiem i nie bardzo mnie to obchodzi, bo nie mam ani jednego. Jak się dorobię 3, to mogę polemizować i wymądrzać jak to robię, że jestem cyborgiem i uśmiech nie schodzi mi z ust.
        • franczii Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 15:58
          Ale wiesz ze zgaga w ciazy to przede wszytkim skutek hormonow a w wysokiej ciazy dodatkowo skutek powiekszania sie macicy i uciskania na przewod pokarmowy a nie odzywiania? Wiec rady o zdrowym trybie zycia owszem ale u tych co juz zdrowo sie odzaywiaja nic to nie da.
          A zmeczenie, wrecz uczucie wyczerpania, omdlenia, dreszcze jak przy grypie (mna dreszcze telepaly przy ponad 30 stopniowym upale) sa wlasnie na samym poczatku ciazy tez jako reakcja na nagle zmiany hormonalne i to tez nie zalezy od trybu zycia i kondycji fizycznej. Ja bylam wysportowana i aktywna a na poczatku ciazy nie mialam sily na nic tylko polegiwalam gdzie sie dalo. W jednej tylko ciazy czulam sie wysmienicie i moglam zyc normalnie, nie wymiotowalam, jadlam, mialam sile i u mnie to akurat byl objaw ze cos nie tak szlo bo poronilam w 10 tygodniu.
          • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 22.08.13, 19:50
            > Ale wiesz ze zgaga w ciazy to przede wszytkim skutek hormonow a w wysokiej ciaz
            > y dodatkowo skutek powiekszania sie macicy i uciskania na przewod pokarmowy a n
            > ie odzywiania?

            Nie tylko.
            Pierwsza lepsza stronka internetowa:

            Przyczyny zgagi w ciąży to przede wszystkim czynniki związane z samą fizjologią ciąży i zmianami, jakie wywołuje ona w ciele kobiety. Nieprzyjemne pieczenie za mostkiem to dolegliwość, na którą cierpi bardzo wiele kobiet w ciąży. Choroba refluksowa może mieć swoje przyczyny w diecie przyszłej mamy, jej trybie życia oraz sposobie spożywania posiłków. Na szczęście, zgaga nie zagraża w żaden sposób dziecku ani matce, a jej nieprzyjemne objawy skończą się po porodzie.



            Przerabiałam na wlasnej skórze. W pierwszej ciaży miałam zgagę i spuchnięte stopy, a w drugiej po 28 tyg po zmianie diety nie (a do 28 jak najbardziej).
            • franczii Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 05:33
              > Nie tylko.

              Nie pisze ze tylko ale przede wszystkim Jesli ktos juz je zdrowo a w ciazy tylko lekkie miniporcyjki bo ze wzgledu na silne dolegliwosci inaczej sie nie da to trudno doszukiwac sie innej przyczyny.
              Ja tez zgage przerabialam w obu ciazach, zwlaszcza w w drugiej polowie kiedy macica bardzo sciska inne organy. Byc moze mam indywidualne predyspozycje ale mimo wszystko zgage i inne silne dolegliwosci zoladowe znam wylacznie z ciazy, tak reaguje na hormony widac i na pozostale ciazowe zmiany.
              I jak pisalam dolegliwosci nie mialam tylko w ciazy, ktora poronilam. Wrecz niepokoil mnie brak dolegliwosci zwazywszy wczesniejsze doswiadczenia i jak sie okazalo slusznie.
              • heet_joe Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 12:24
                Ja też zgagę znam tylko z ciąży. Pojawiła się w czerwcu i nie opuszcza mnie dzień i noc. Pamiętam, że jak pojawiło się pieczenie, nie wiedziałam co się dzieje, bo nie znałam tego uczucia wcześniej.
                • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 19:24
                  To tak jak u mnie, ale w chwili gdy zmieniłam dietę na superrestrykcyjną i superzdrową (zazwyczaj i tak jem w miarę zdrowo), zgaga sobie poszła precz smile
                  • franczii Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 19:38
                    Superrestrykcyjna to co oznacza?
                    • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 00:19
                      to znaczy, że nie pozwalam sobie na żadne, nawet najmniejsze odstępstwa od reguły.
                      • franczii Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 08:17
                        A reguly jakie? Moze sie czegos dowiemsmile Moze sie przydactongue_out
                        • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 10:45
                          Wcale nie chcesz wiedzieć, bo już przecież dobrze wiesz swoje, ale i tak Ci powiem.

                          Np wczoraj:
                          Sniadanie 07:00

                          3 małe grzanki z pełnoziarnistego chleba z siemieniem lnianym z:
                          - pomidorem, rzodkiewką i oliwą
                          - guacamole
                          - masłem orzechowym (bez cukru)

                          do picia woda mineralna

                          Drugie śniadanie 10:00
                          twarożek ze szczypiorkiem (bez smietany, z chudego sera i z jogurtem)

                          12:00 lunch:
                          zupa jarzynowa gotowana na nodze z kurczaka (bez skóry)

                          obiad: 15:00

                          Grillowany tuńczyk, kasza gryczana i warzywa na parze

                          Około 17:00 -18:00 czytam starszej bajki i wtedy jest czas na owoce, głównie jabłka (unikam pomarańczy, winogron, bananów i innych bardzo słodkich owoców)

                          Około 20:00 kefir z grahamką

                          Zwłaszcza ten kefir przed snem bardzo pomaga na zgagę.

                          No i przytyłam w sumie 7 kg (odkąd zaczęłam dietę nie przytyłam już wcale).

                          Oczywiście mało soli, zero cukru i zero odstępstw typu "tylko jedno ciasteczko, tylko jedna kawka". Czuję się świetnie, wyniki książkowe. Zgaga i spuchniete stopy poszły precz. Brzuch też mniej twardnieje niż w 2 trymestrze.

                          Kiedy pracowałam, w pracowniczej stołówce o 10:00 brałam owsiankę, o 12:00 zupę krem i komponowałam sobie dużą sałatkę którą wcinałam po trochu cały dzień (wychodziłam o 19:00) tak by się nie opychać na raz.
                          • nadia1902 Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 14:34
                            podkocem napisała:
                            Brzuch też mniej twardnieje niż w 2 trymestrze.

                            Twardnienie brzucha miałam w pierwszej ciąży, w drugiej ciąży i teraz mam w trzeciej. Nic z tym nie robię i nie robiłam. Dzieci mam urodzone o czasie a lekarz mówi, że twardnienie brzucha to skurcze Braxtona-Hicksa, macica przygotowuje się do porodu i nie jest to nic złego i niepokojącego.
                            • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 15:10
                              Też z tym nic nie robię, ale zmiana sposobu odżywiania spowodowała, że brzuch twardnieje kilka razy w ciągu dnia a nie na 12 godzin non stop.
                          • franczii Re: ZUS mnie zaskoczył -) 24.08.13, 15:23
                            Eee, to ja myslalam ze to jakas rygorystyczna dietatongue_out
                            Powiem ci ze ja przy codziennych wymiotach i odrzucaniu mnie od wiekszosci jedzenia diete mialam bardzo uboga.
                            Zero slodyczy od samego poczatku ciazy, zero kawy, zero sokow, zero smazonego (ktorego i ta na codzien nie jem) oszczednie z oliwa i chlebem bo oliwa i chleb wzmagaly u mnie nadkwasote, zero wedlin i sera, mleka i smietany (tych nie jem tez poza ciaza). Jadlam na sniadanie kasze z odrobina masla (poza ciaza masla nie uzywam prawie wcale a w ciazy stal sie to najbardziej tolerowany rodzaj tluszczu) naprzemian z dwoma malymi kromeczkami z papryka (papryke trudno mi sie trawi normalnie a w ciazy to bylo podstawowe warzywo, po innych zgaga byla tak silna ze wymiotowalam a po papryce byla normalna, bez wymiotowtongue_out) na obiad zupki bez smietan i zasmazki gotowane na samym wywarze warzywnym (wrzucalam tam wszystko lacznie z fasola bo tylko w tej formie moglam jesc) podrzucone kasza, ryzem lub makaronem. Co pare dni kawalek chudego miesa ugotowanego lub uduszonego np. cielecina, gotowane ziemniaki. Po zjedzeniu miesa juz przez pare dni na nie nie moglam patrzec. Na kolacje ugotowana cukinia lub fasolka szparagowa. Owocow nie moglam. Od ryb mnie odrzucilo calkowicie, podobnie jak od jajek i kurczaka. I tak przez pare miesiecy. Troche pomagalo mi na chwile chrupanie orzechow lub migdalow ale ile mozna?
                            Aha wszystko w ilosciach mikro bo scisniety zoladek po prostu nie pozwalal.
                            Chodzilam czesto glodna ale jak tylko cos zjadlam to od razu mnie pieklo i tresc zoladka mi wracala do gardla.
        • boo-boo Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 13:06
          Z godzę się z tym- w pierwszej pracowałam na cały etat na nocki- praca fizyczna i czułam się świetnie. W drugiej nie pracowałam zawodowo- "siedziałam" w domu do tego opieka nad starszym dzieckiem- cukrzyca mi się przyplątała do tego i inne rzeczy. Lepiej się czułam jak pracowałam.
    • 36md Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 00:42
      Ja również siedzę na zwolnieniu od drugiego miesiąca ciąży. W wyniku ciężkiej pracy fizycznej po 12 godzin, propagowanej przez niektóre koleżanki, miałam plamienia, a teraz nadciśnienie z podejrzeniem cukrzycy włącznie. Inaczej patrzy się z perspektywy biurka, a inaczej, gdy trzeba dźwigać w pracy ciężary po 30 kilogramów. W mojej firmie nikt nie przejmuje się ciężarnymi. Ulgą dla całego zespołu jest, gdy taka pracownica idzie na zwolnienie. Nie obchodzą mnie opinie o okradaniu państwa. Tak naprawdę osoby, które wypowiadają się na temat olbrzymich kwot wypłacanych przez ZUS na zasiłki nie zdają sobie sprawy, jakie to są nieraz sumy. Ja przy dotychczasowych zarobkach 1500 złotych brutto dostaję obecnie 900 złotych zasiłku. Po urodzeniu dziecka, przy rocznym urlopie, będę miała zastraszającą kwotę w postaci 700 złotych. Śmieszą mnie gdybania na temat przyszłych emerytur. Ile osób doczeka sędziwego wieku 67 lat? A jeśli nawet, to co zrobią, gdy tak jak ja dostaną 400 złotych, wyliczane i prognozowane mi przez ZUS? Bo choćbym pracowała uczciwie 100 lat na "kanary" to chyba nie wystarczy.
      • podkocem Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 00:59
        Zarabiając 1500 miesięcznie na chorobowe płacisz dokładnie 36,75zł miesięcznie. Teraz sobie policz ile lat musisz pracować by dostawać 900 PLN przez te 7 miesiecy.
        • heet_joe Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 12:29
          Ale przecież jeżeli ktoś ma ciężką pracę fizyczną, to jest ona zagrożeniem dla dziecka. W mojej pracy było tak samo. Lekarz polecił mi porozmawiać z pracodawcą, aby ten dał mi lżejsze obowiązki. Tylko, że takowych nie było. Zaowocowało to tym, że większość prac wykonywały moje koleżanki z pracy, bo ja nie mogłam już dźwigać i szarpać się z podopiecznymi. Na mnie spadły naprawdę lekkie pracy, co oczywiście nie podobało się reszcie zespołu. W maju szef sam poprosił, aby przynieść mu od lekarza zaświadczenie, bo on musi znaleźć nową osobę. Nie każdy ma pracę biurową i nie każdy ma obowiązek myśleć o tym, że teraz okrada państwo, bo co ma zrobić?
          • boo-boo Re: ZUS mnie zaskoczył -) 23.08.13, 12:54
            Jak to co zrobić?- zapoznać się z kodeksem pracy - to będziesz wiedzieć co robić.
      • boo-boo POtrafisz czytać ze zrozumieniem ? 23.08.13, 13:02
        Tu nie chodzi o to, że ktoś jest w ciąży na L4 bo są ku temu podstawy- tu się rozchodzi o to, że ktoś na nim jest mimo, że do tego podstaw nie ma.

        W ciąży pracowałam fizycznie i to na nocną zmianę- na L4 nie byłam bo nie było ku temu podstaw- nic się ze mną ani z dzieckiem nie działo.

        I nie wierzę, że przełożony kazał ci w ciąży po 30 kg dźwigać- gdyby coś poszło z tego powodu nie tak to by miał przejegrane i dobrze o tym wie- więc bajki o tym, że "musiałam dźwigać ciężary" do mnie nie docierają- przynosisz zaświadczenie o ciąży i mogą ci nagwizdać z pewnymi obowiązkami.
        No ale trzeba chcieć- żeby się zapoznać z własnymi prawami i je egzekwować- wiem lepiej jest iść od razu na L4.
        • 36md Re: POtrafisz czytać ze zrozumieniem ? 23.08.13, 22:42
          Tak, przełożony kazał mi dźwigać ciężary. W mojej pracy nie ma możliwości, by ktoś ze współpracowników za mnie ją wykonywał. Po prostu brakuje osób, gdyż załoga jest bardzo okrojona. Osób jest na styk, do tego stopnia, że jest nawet problem z urlopami. Jeśli ktoś w te słowa nie wierzy, jego sprawa. Każdy ma prawo do swoich poglądów. A w kwestii egzekwowania prawa to cały kodeks pracy jest fikcją. Prawo sobie, a pracodawca sobie. Egzekwować można, jeśli komuś nie zależy na pracy w danej firmie.
          • 1mzeta Re: POtrafisz czytać ze zrozumieniem ? 24.08.13, 12:44
            Czyli tobie zależy bardziej na pracy niż na dziecku- cudnie- to tak jak z tymi Polakami co lecą do Egiptu bo kasy się boją stracić- ale już życia nie......
            Jak nadal nikt nie będzie egzekwował swoich praw bez względu na to czy się jest w ciąży czy nie to sobie każde kodeksy będziecie mogli o kant doopy rozbić- za przeproszeniem- i dalej siedzieć, narzekać i być niewolnikami we własnym kraju.
    • minerwamcg Re: ZUS mnie zaskoczył -) 25.08.13, 18:18
      Mnie też swojego czasu ZUS zaskoczył. A czym? A tym, że się NIE czepiał, nie kontrolował, nie wzywał, nie przyłaził, w ogóle nie zawracał głowy. Niebywałe - czyżby znalazł się tam ktoś, kto potrafił odjąć od bieżącego roku mój rok urodzenia? Do dziś się nie posiadam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka