chodzenie z rozwarciem

12.02.14, 09:12
Wczoraj na wizycie dowiedzialam się że mam 2 cm rozwarcia, termin na 22 lutego. Wiem że może się zacząć e każdej chwili jak i po terminie ale moje pytanie jest takie czy jest szansa że w miarę szybko urodze? Pierwsze rodziłam 2 lata temu, 13 h, zaczęło się odejściem wod i rozwarciem nawet nie na opuszek, waga 4190, teraz ma być 3200 nie więcej niby.

Ktoś mial podobnie?
    • malami115 Re: chodzenie z rozwarciem 12.02.14, 10:08
      Nie ma reguły. Żyj normalnie jak żyłaś smile Powodzenia
    • dzusta33 Re: chodzenie z rozwarciem 12.02.14, 11:20
      Ja chodzilam z 2 cm rozwarciem przez ponad 3 tygodnie. Urodzilam dzien po terminie. Pierwszy porod tez tak jak ty 2 lata temu rodzilam 12 godzin syn 4 kg .Drugi porod nie pirownywalny. Szybko. Ogolnie 5 godzin ale skurcze byly co 4 min do samego konca wiec miglam odpoczywac podczas przerw. Parcie 7 min i drugi syn 4200. Mam nadzieje ze u Ciebie bedzie podobnie chiciaz nie ma reguly. Powodzeniasmile
      • e-milia1 Re: chodzenie z rozwarciem 12.02.14, 12:06
        chodzilam w pierwszej ciazy chyba z nawet wiekszym rozwarciem. rodzilam kilkanascie godzin. drugi porod zero rozwarcia, porod byl krociutki...
    • mamasiasiulki Re: chodzenie z rozwarciem 12.02.14, 12:52
      Kuzynka tak łaziła, 36-ty tydzień, dobrze, że na moim ślubie, na który przyszła obecna była moja mama - emerytowana położna, bo pogotowie nie zdążyło przyjechać, dzieć urodził się na asfalcie przed kościołem ;-p Cały, zdrowy i śliczny, 2200, mimo wcześniactwa nie potrzebował żadnego wsparcia. Powodzenia!
      • mamasiasiulki Re: chodzenie z rozwarciem 12.02.14, 12:54
        Aha. Karetka jechała jakieś 15 minut ;-p Ale kuzynka wcześniej "źle się czuła" i "coś ją gniotło" od rana. Myślała, że źle spała...
        • e-milia1 niezle mialas wesele :) 12.02.14, 13:05
          i tak przy ludziach na tym asfalcie rodzila? jakis koszmar. ja mialam drugi porod szybki, gdyby nie to, ze odeszly mi wody plodowe, nie wiedzialabym ze to juz smile boje sie, ze z kolejnym nie zdarze pojechac do szpitala....
          • malami115 Re: niezle mialas wesele :) 12.02.14, 19:48
            naprawdę nie dało rady tej rodzącej zapewnić intymniejszych warunków ? Masakra.
            • mamasiasiulki Re: niezle mialas wesele :) 13.02.14, 09:14
              Kuzynka zdążyła w czasie nabożeństwa wyjść z mężem przed kościół, za nią moja mama - widziała, że Gosia źle się czuje, jest blada, a była w 36-tym tygodniu i wiedziała, że już jakiś czas ma 2 cm rozwarcia, zalecenie odpoczynku. Wychodząc jeszcze nie czuła, że rodzi. Wcześniej "źle się czuła" i "coś ją gniotło w dole brzucha", a to pierwszy poród miał być. Myślała, że Młoda się rusza, albo uciska jej jakieś sploty nerwowe... Ślub był chyba koło południa, nie pamiętam, ale latem, ciepło, wody odeszły jej prawdopodobnie już rano - zauważyli rano z mężem mokre łóżko, ale zdarzało jej się w ciąży popuszczanie moczu, więc i to wzięli za posiusiane prześcieradło... Wyszli, Gocha ponoć poczuła się na zewnątrz najpierw lepiej, później skurcz zgiął ją z bólu, a po paru (mówiły, zabij mnie: 3? 5?) Mała była na świecie. Nie było czasu na chodzenie, nie mogła chodzić, nie miały możliwości przejścia np. do zakrystii, kościół spory, a one z innej strony; zaraz po tym, jak poczuła akcję główka dosłownie się wyśliznęła. Matka mówiła później, że ona działała jak automat, nie zdążyła zatrybić, że Gośka rodzi. Warunki nie były tragiczne, bo kościół mocno na uboczu, my byliśmy nieświadomi w środku, dookoła żywej duszy. Wszystko trwało moment, moja mama przez lata pracy w szpitalach (najpierw skończyła szkołę pielęgniarską, później została położną, w zawodzie przepracowała ponad 40 lat) nie spotkała się z tak szybkim porodem. My coś zakumaliśmy słysząc sygnał karetki, wszystko trwało moment. Z kościoła przy dźwiękach Mendelssohna wyszliśmy wprost na młodą mamusię, na szczęście już "zaintymnioną" przez personel karetki... Mała miała niezłe przyjęcie na tym świecie, a mojej matki takiej roztrzęsionej jeszcze nie widziałam ;-p Ale powiem Wam, że uczucie niesamowite. Bardziej się cieszyłam, niż z własnego ślubu - sama Juniorkę urodziłam dokładnie 3 tygodnie wcześniej i jeszcze pół godziny, może godzinę wcześniej życzyłam kuzynce powodzenia i lekkiego porodu ;-p
    • manda1986 Re: chodzenie z rozwarciem 13.02.14, 10:00
      ja z drugim chodzilam 2 ostatnie tygodnie z rozwarciem na 2 cm, urodzilam 2 dni po terminie, odeszly wody, brak skurczy wiec podali mi zastrzyk w tylek i po 2,5h skurczy urodzilam core 3,400.
      pierwsze rodzilam 11h tez cora 3,200
      • manda1986 Re: chodzenie z rozwarciem 13.02.14, 10:04
        a teraz zastanawiam sie jak bedzie z trzecim, termin mam na 13 marca i tym razem dla odmiany ma byc chlopiec a boje sie jak nie wiem
        • pyzunia2007 Re: chodzenie z rozwarciem 13.02.14, 19:06
          22 stycznia na wizycie miałam 3 cm rozwarcia ,urodziłam 4 lutego dzień po wyznaczonym terminie,poród szybciutki i mało bolesny łącznie ze dwie godziny wszystko trwało,córa ważyła 3 kg,pierwszy poród wywoływany przed terminem,o wiele dłuższy i cięższy
    • anna_wawa8 [...] 14.02.14, 10:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malgosiek2 anna_wawa8,proszę usunąć komercję z sygnaturki, 14.02.14, 14:07
        jak tego nie zrobisz zgłosze do blokady n/t
    • tomelanka Re: chodzenie z rozwarciem 14.02.14, 14:00
      Już chyba do poniedziałku albo będzie po albo się zacznie. Wczoraj odszedl czop z krwią blee, dziś znów trochę. Ostatnio po 3 czy 4 dniach od czopa zaczelam rodzic, także ten.. Skurcze nawet mialam wczoraj i przedwczoraj co 10 minut przez prawie 2 h ale przeszło. A już myslalam że będzie walentynkowa smile
Pełna wersja