kawa?

24.05.14, 14:39
ehh to już druga ciąża i dalej pytań 100. Pamiętam, że w pierwszej ciąży nie ciągło mnie do kawy więc nie było problemu, a teraz ciągnie - a można?
Dodam iż piję taką mega słabą. Złośliwi twierdzą, że pije raczej mleko z kawąsmile


bomatkajesttylkojedna.blox.pl/html
    • nesty1 Re: kawa? 24.05.14, 15:49
      Ja piję 1 dziennie słabiutką 1 łyzeczke, pół na pół z mlekiem...mam niskie ciśnienie i nie uważam żeby to w jakikolwiek sposób szkodziło dziecku...
      • schiraz Re: kawa? 24.05.14, 15:53
        Piję kawę od początku ciąży, rozpuszczalna z mlekiem. Ograniczyłam tylko do jednej dziennie. Pytałam swojego lekarza o nią ale stwierdził, że jeśli nie walę espresso co dwie godziny od rana do wieczora to spokojnie mogę pić.
    • anetchen2306 Re: kawa? 24.05.14, 16:17
      Pilam kawe podczas ciaz. Dwie, trzy filizanki dziennie. Normalna kawe, z ekspresu przelewowego , cisnieniowego, rozpuszczalna ...
      Pilam kawe rodzac (polozna zaparzyla caly dzbanek i czestowala), pilam ze szpitalnego automatu, gdy sobie noca spacerowalam po szpitalu, coby skurcze rozbujac.
      Dwie godziny po porodzie przyszla polozna tez z dzbankiem swiezej kawy i to byla najlepsza kawa w moim zyciu!!! Juz nigdy w zyciu tak kawa smakowac mi nie bedzie big_grin
      Kawe serwowano (o zgrozo!) podczas pobytu na oddziale poporodowym: do kazdego sniadania i podwieczorku. Pytano co prawda, co sie chce do picia (czy bezkofeinowa, kakao, mleko, herbate i jaka herbate) ale najczesciej kazda wybierala zwyczaja kawe wink
      • mima14 Re: kawa? 24.05.14, 19:08
        Piję kawę tak jak piłam przed ciążą. Nawet teraz mam większe "zapotrzebowanie" na kawę, jak przysypiam koło 18, nic mnie nie stawia na nogi tak jak kawa. Piję różnie, czasem z ekspresu ciśnieniowego mocniejszą rano, po południu zazwyczaj rozpuszczalną 2 łyżeczki, obie z mlekiem. Ginekolog nie widzi przeciwwskazań, ciśnienie na razie mam niskie.
    • mama.gucia Re: kawa? 24.05.14, 20:11
      W ogole nie pije zwyklej, czarnej kawy bo nie moj smak. W pierwszej ciazy nie ciagnelo mnie do kawy wcale, a w tej chce mi sie kawy, coli, frytek, a teraz doszly lody...Walcze ze sobawink
      • kattijka Re: kawa? 24.05.14, 21:13
        Jedna słaba kawka dziennie to spokojnie wink Ja obecnie przy karmieniu piersią przestawiłam się na inkę z mlekiem, smakuje prawie tak samo jak zwykła kawa rozpuszczalna z mlekiem.
    • kerri31 Re: kawa? 25.05.14, 10:43
      Mnie w II ciąży na początku od kawy odrzuciło, choć byłam mega kawoszem. Gdzieś koło 12 tc zaczęła mi na nowo smakować więc zaczęłam pić. Mam z natury niskie ciśnienie i kawa choć na chwilę pozwala mi normalnie funkcjonować. Oczywiście nie piłam z ekspresu jak wcześniej, tylko rozpuszczalną lurę z mlekiem w proporcji 3/4 do 1/4 . Kawą tego nazwać nie można ale chociaż podobnie smakowało a ja byłam mega szczęśliwa.
      Nie wiem dlaczego ale mnie kawa uszczęśliwia i gdyby jej na świecie zabrakło , płakałabym jak bóbr big_grin
    • mama.malegomuminka84 Re: kawa? 25.05.14, 19:15
      ja przed ciążą bez porannej kawy nie byłam w stanie się dobudzić, wstawałam z zamkniętymi oczami i włączałam czajnik. przez pierwsze miesiące ciąży z kolei nie mogłam patrzeć na kawę, więc nawet nie zastanawiałam się, czy może zaszkodzić.
      czytałam natomiast, że przez wody płodowe maluch czuje smaki wszystkiego co wypije jego mama i nie przepada za gorzkim smakiem... ale kto wie.
    • mamcia2014 Re: kawa? 27.05.14, 11:34
      Ja nie piję bo nie lubię ale kolezanki piją normalnie ( 1 dziennie) i nic im nie jest.
    • melancho_lia Re: kawa? 27.05.14, 12:12
      Ja piłam w obu ciążach po 1-2 kawy dziennie. Przy karmieniu tez piłam.
      Nie ma przeciwwskazań do kawy, chyba, ze masz za wysokie ciśnienie.
      • obalka1985 Re: kawa? 11.06.14, 14:03
        napiłam się - oficjalnie wróciłam do świata żywychsmile


        bomatkajesttylkojedna.blox.pl/html
    • olimp.ia Re: kawa? 12.06.14, 21:21
      Ja przed ciążą uwielbiałam kawę, szczególnie tą smakową, mleczną. Jak zaszłam w ciążę, to co dzień w dzień stanowiło poniekąd rytuał, stało się przekleństwem.. Gdy tylko poczułam zapach kawy od razu mnie mdliło, teraz już jest lepiej, ale nadal omijam ją szerokim łukiem.. Ciekawe czy tak już zostanie?
Pełna wersja