Drogie Mamy i Przyszłe Mamy - proszę o radę.
Jestem w 5/6 tygodniu drugiej ciąży. W pierwszej pracowałam do dnia porodu.
Tym razem jednak fatalnie znoszę początki - jestem senna, rozbita, mam wszystkie możliwe żołądkowe "atrakcje" - i jednoczesnie odpowiedzialną i mocno stresującą pracę. Obawiam się, że któregos dnia mogę czegoś nie dopilnowaći narobić sobie kłopotów... no i czuję sie zmęczona.
czy mogę w tak wczesnej ciąży iść na zwolnienie (lekarz da L4???)?
mam też świadomość, że jeśli firma znajdzie zastępstwo (właściwie sama muszę je znaleźć i podszkolić), to nie mam tymczasem do czego wracać, musiałabym "przechorować" całą ciążę. Czy tak można?
mam opory, bo nie chadzam na zwolnienia i czuję się tak nieswojo..
jakie jest Wasze zdanie? Dziękuję z góry za pomoc

)))