Dodaj do ulubionych

całodniowe nudności poranne

10.09.04, 15:06
Witam,

słuchajcie, jestem w 6 tygodniu ciąży, wiem, ze poranne nudności to dośc
częsty objaw, ame moje poranne nudności trwają od samego rana aż do później
nocy, a i potem nie robi się najlepiej. Jestem już wykończona, ciagle mi sie
chce wymiotować, w glowie mi sie kreci. Czy Wy tez tak miałyście? Czy da się
coś na to zaradzić? Kiedy to przejdzie?
Obserwuj wątek
    • oyate Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 15:17
      Nie chcę Cię straszyć ale ja miałam takie mdłości przy ciąży mnogiej. Dość
      mocne i całodniowe mdłości mogą być objawem ciąży mnogiej.
      Serdecznie pozdrawiam!!
    • judytak Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 15:49
      moja mama tak miała przez okrągłe trzy miesiące :o)
      (nie byłam bliżniaczką...)
      jedyna rzecz, na czym przez ten czas żyła, to kubek kakao dziennie, jaką wypiła
      wczesnym rankiem na pół-śpiąco w łóżku, potem spała jeszcze godzinkę, bo jakby
      wstawała wcześniej, to byłoby po kakao...

      pozdrawiam
      Judyta
      • ankabialy Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 16:05
        Witaj>ja wymiotowałam przez 4 miesiące,prawie nie wychodziłam z domu ponieważ
        cały czas wymiotowałam.Mogę ci tylko powiedzieć że w końcu bedzie lepiej.Mi
        przez pewien czas pomagały zwyczajne landrynki-spróbuj.Wytrwałości.pozdrawiam.
        • magdapol75 Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 16:25
          Tez tak mialam, to cos okropnego,pojadaj co chwila jakies suchary,biszkopty,mi
          to troszke pomagalo,pilam tez ciagle wode gazowana,tez troszke pomagalo.
          Kolezanka mi powiedziala ze przejdzie w 14 tygodniu i tak bylo,obudzilam sie
          ktoregos dnia rano i dobrze sie czulam,jeny jaka ja bylam szczesliwa ze znowu
          moge normalnie funkcjonowac smile)))
          • mama_buby Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 16:32
            Ja miałam niemalże całodobowe nudności (okropne wymioty) do końca 6 miesiąca. Egzystowałam dzięki bananom smile
            Potem się skończyło jak ręką odjął. Dziecko urodziłam zdrowe, pojedyncze smile.
            Jeśli nudności są bardzo uporczywe, to możesz poradzic się lekarza - ja dostałam leki, które brałam, kiedy naprawdę nie dało rady nawet podnieśc się z łóżka. Trochę pomagały.
            Życzę wytrwałości, na pewno kiedyś to się skończy smile)
            Monika.
    • ja_goda Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 17:25
      Ja tez tak mialam i w pierwszej i w drugiej ciazy, skonczylo sie w 4 miesiacu.
      Oj, jak ja marzylam zeby zwymiotowac! A tu nic, ciagle tylko niedobrze i
      niedobrze. Ja jadlam surowa marchewke i suche bulki, wazne zeby jesc czesto, a
      malo. Lekarz przepisal mi jakies czopki, ale nie pamietam nazwy, ktore bralam
      jak juz nie moglam wytrzymac.
    • aaa961 Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 18:25
      Ja tak miałam do 20 tygodnia ciąży. Nic nie pomagało tylko cola. Potem do 30
      tyg. miałam wymioty raz w tygodniu. Zyczę wytrwałości.
      Agnieszka i Zuzia (30.06.04)
    • szpulakasia Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 19:41
      Ja tak miałam przez 9 miesięcy raz lepiej raz gorzej ale wspominam to
      fatalnie.przeszło jak Marysia sie urodziła o...
      • asiaasia83 Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 19:51
        No nie bardzo czuje się przepełniona optymizmem po tym co przeczytałam. Za
        miesiąc rozpoczyna mi się rok akademicki, nie wiem jak ja dam radę wysiedzieć
        na zajęciach, nie mówiąc już o nauce.

        Dzięki w każdym razie za Wasze rady.
    • barabelka Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 20:08
      Ja około czwartego miesiąca zamiast przybierac na wadze, to traciłam z powodu
      b.silnych mdłości. Dostałam czopki Torecan. Jak wyczytałam przecwdziałają
      nudnościom i zawrotom głowy. Dla mnie były wybawieniem smile
    • mamadwojga 100 dni :-( 10.09.04, 20:28
      W wymiotach całodobowych jestem hmmmm... ekspertem. Obie ciąże bardzo źle
      znosiłam. Wymioty trwały do około setnego dnia ciąży więc sobie policz kiedy
      Twoje problemy mogą się skończyć. Oczywiście jest to plus minus 100 dni a nie
      dokładnie smile
      Mi pomagały bardzo niezdrowe rzeczy: lodowata cola i lodowaty tonic (którego
      poza ciążą nie cierpię i nigdy nie piję, a w ciąży hektolitry pochłaniałam),
      lody, kostki lodu - wszystko co zimne. Wymiotowałam tak okropnie że nawet
      budziłam się w środku nocy by skoczyć "na jednego" do toalety.
      Moja lekarka pocieszała mnie że wymioty to oznaka zdrowej, silnej ciąży więc
      niech i Ciebie to pocieszy.
      Trzymaj się, to naprawdę mija i potem sobie już nie wyobrażasz jak to było.
      Pozdrawiam
    • misiamama Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 21:16
      Witaj
      nic nowego nie napiszę, miałam straszne nudności i wymioty całodobowe do końca
      czwartego miesiąca. Jadłam suchy chleb albo twaróg. Tez miałam czopki Torecan,
      ale mi nie pomagały. Największy problem miałam z wszelkimi wyjściami z domu (np
      na badania i wizyty do gina - w zasadzie poza tym leżałam w sypialni) -
      pomijając drastyczne szczególy, musiałam wykazywac się refleksemwink) i na
      koniec najlepsze: mdłości przeszły jak uciął, z dnia na dzień, a dziś mam
      ślicznego zdrowego synka, czego i Tobie życzę aga
    • szpulakasia Re: całodniowe nudności poranne 10.09.04, 22:25
      A zapomniałam dodać że mnie najlepiej robiły na to śledzie takie różne koreczki
      i z rozrzewnieniem wspominam jak moj mąż biegał o 21 do reala aby mi takie
      przynieść natomiast rano pomagały mi tosty z dzemem i słaba kawka rozpuszczalna
      z mlekiem podawana do łożeczka niestety teraz już tak dobrze nie mam.Chciałam
      jeszcze Ci powiedzieć że też dojeżdżałam na studia podyplomowe i to był koszmar
      niestety...Zyczę abyś nie miała tak jak ja...
      • nefretete11 Re: całodniowe nudności poranne 11.09.04, 08:34
        Witam!
        Wszystkie panie piszą, że miały poranne nudności lub całodzienne. A ja miałam
        wieczorne nudności i wymioty. Wszystko się zaczynało po ok. godz. 18-tej. Jak
        się nie położyłam, to się zaczynało. Czułam się fatalnie i zaczęłam tracic na
        wadze. To wszystko trwało do 4 miesiąca, a potem jak ręką odjął smile
    • paulaula Re: całodniowe nudności poranne 11.09.04, 10:01
      I w pierwszej i drugiej ciąży miałam identycznie. aż do 4 miesiąca wymiotowałam
      i było wciąż niedobrze, nawet w nocy. Przy ostatniej ciązy brałam później takie
      czopki Torecan, kiedy nie mialam już po prostu ani siły na wymioty ani czym
      wymiotować, a naczyńka w oczach popękane jak u królika i czerwone a oczy
      spuchnięte. Starałam sie nie brać codziennie. Pomagają w 100 %. Lekarz mi je
      zlecił żeby trochę mi ulżyć, no i za częste wymioty powodowaly że nie
      przybierałam na wadze. dziś moja córeczka ma 17 miesięcy i zapomniałam o
      wszystkim. Zresztą od 5 miesiąca czułam się wspaniale, nie byłam ani spuchnieta
      ani ociężała i w ogóle byłam bardzo zadowolona ze swojej piłeczki. Pozdrawiam i
      życzę lepszego samopoczucia
    • umargos Re: całodniowe nudności poranne 11.09.04, 14:17
      Eee...bo to po prostu nudności i wymioty, niekoniecznie poranne. Miałam tak
      samo od końca pierwszego miesiaca do połowy czwartego. Trochę rano na wstanie z
      łóżka pomagały suche ciastka, sucha bułka lub suszone owoce. Ale niedobrze mi
      było prawie cały czas...jak kładłam się spać to obok łóżka stała miska :o)))
      Potem przeszło...przez dwa miesiące miałam spokój i wróciły pod koniec szóstego
      miesiaca. Wymiotowałam do dnia porodu (wtedy ostatni raz). Nic mi za bardzo nie
      pomagało...więc pani doktor poradziła, żebym jadła przy każdym posiłku, również
      to czym sie łatwo wymiotuje (w moim przypadku były to jabłka).
      Najgorzej z całej ciąży wspominam ból skurczu pustego żołądka...kiedy "wywracał
      się na lewą stronę"....a już nic w nim nie było..I życzę cierpliwości. W
      gruncie rzeczy pocieszające jest to, że mdłości to w tym wypadku
      oznaka "zdrowia"
      Pozdrawiam
      Ula
      • renkras Re: całodniowe nudności poranne 13.09.04, 10:59
        Witaj,
        U mnie takie koszmarne nudności całodobowe trwały trzy miesiące-potem
        przeszły.Miałam same nudności , ciągnęło mnie do wymiotów tak , że myślałam ,
        że wnętrzności mi wyjdą ale nie wymiotowałam . Podobno pomaga aviomarin ale
        spytaj lekarza , czy możesz brać. Na chwilę pomagała mi aspargin
    • evee1 Re: całodniowe nudności poranne 13.09.04, 14:33
      Ja tez w drugiej ciazy mialam takie nudnosci. Jak otwieralam oczy, to
      juz mnie mdlilo i tak do zasniecia wieczorem. Tylko jak jadlam, to mnie
      nie mdlilo, ale do absolutnie wszystkiego, nawet do wody, musialam dodawac
      cytryne. Przeszlo dopiero po 4 miesiacach. Ciaza byla pojedyncza smile).
      • ingeborga Re: całodniowe nudności poranne 13.09.04, 15:30
        Ja tez rzygalam jak kot przez pierwsze 4 miesiace - schudlam wtedy 5 kilogramow. Dzieki temu po
        p[orodzie szybciej wrocilam do normnalnych ksztaltow wink
        Moje typu na nudnosci byly takie: migdaly, krakersy, surowa kalarepka.
        Trzymaj sie, to naprawde sie kiedys skonczy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka