Dodaj do ulubionych

podróż samochodem

13.09.04, 11:51
witam,
chcialabym sie dowiedziec czy waszym zdaniem to rozsadne wybrac sie (33tc) w
droge samochodem 300 km, nie jako kierowca. Dodam ze czuje sie dobrze nie mam
zadnych uciazliwych dolegliwosci. Wyjazd o 4 rano wiec bym pospala troche,
tylko chodzi o to ze po przejechaniu tych 300 km i zalatwieniu spraw w jakies
8 godzin trzaba spowrotem wrocic, czyli daje to razem jakies 4 godziny,
rodzina mi odradza ja jednak bardzo bym chciala jechac.
czy jest jakies ryzyko? oprocz jak sie domyslam spuchnietych nog i najwyzej
lekkiego bolu glowy od slonca (o ile bedzie)?
Obserwuj wątek
    • beatka74 Re: podróż samochodem 13.09.04, 12:16
      hej,
      jak dobrze sie czujesz to czemu nie, skoro bardzo chceszsmile)
      ja jestem w 38 tyg. ciazy i w sobote tez jako pasazer, zrobilismy 250
      kilometrow, czuje sie dobrze wiec dlaczego mam siedziec w domku.
      najgorzej to toalety, ale na stacjach zawsze sa wiec no problem.
      wez cos do zjedzenia zeby glodek nie dopadl, wode i milej jazdysmile)
      a tak wogole to co tydzien chodzimy na piesze wycieczki, i robie od 8- 10
      kilosow pieszko, a widzisz jestem w bardziej zaawansowanej ciazy niz tysmile)
      pzodrowka
    • abjankowska Re: podróż samochodem 13.09.04, 12:17
      Ja jeżdżę dosyć dużo i wydaje mi się, że nic nie powinno się stać. Możesz być
      jednak dość mocno zmęczona. Jeśli to możliwe róbcie czeste przerwy na
      rozprostowanie nóg i kilkuminutowy spacer, żeby uniknąć obrzęków i bólu
      kręgosłupa, który to dla mnie stanowi największy problem.
      Jeśli z ciążą jest wszystko ok., to ja nie widze przeciwwskazań.
      Pozdrawiam
      Aga
    • dominika8 Re: podróż samochodem 13.09.04, 13:09
      wszystko zalezy od tego jak ciaza przebiega, co na to lekarz, no i czy masz
      ochote.
      Na mnie troche maz wymusil wycieczke do Gdanska w lipcu ( jestem z Wawy), i
      skonczylo sie pobytem w szpitalu, co prawda najedlismy sie strachu, a wszystko
      jest OK, ale obiecalam sobie, ze do konca ciazy nigdzie sie nie rusze. Nawet o
      to poklocilam sie strasznie z moja rodzicielka, ktora mnie wczoraj chciala
      zmusic na wyjazd na uroczystosc rodzinna do Zakopanego, a ja stanowczo
      odmowilam. Wole dmuchac na zimne...
    • pampeliszka Re: podróż samochodem 21.09.04, 14:56
      A ja jezdze jako kierowca po 300 km, troche jestem pod koniec zmeczona, ale
      malenstwo (12t) jakos nie protestuje. Wlasciwie to nie mam wyboru... A
      kregoslup boli mnie od dawna i raz w tyg chodze na masaz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka