mona007
12.10.04, 12:06
Od początku ciąży leczę się prywatnie u ordynatora. Jeśli chodzi o poród, to
nie zamierzam prosic go o obecność (chyba, że będzie miał dyżur, to i tak
będzie). Czy uważacie, że to, że jestem jego pacjentką będzie miało jakiś
wpływ na to jak mnie będą traktować położne i ewentualnie inni lekarze?
Wcześniej o tym nie myślałam. Chodzę do niego bo jest podobno b. dobrym
lekarzem i mieszka 2 min. drogi od mojego domu, a nie dlatego, że jest
ordynatorem. Po wypowiedzi jednej z forumowiczek zaczęłam się nad tym
zastanawiać, czy będę traktowana na porodówce jak "pacjentka szefa"?!
Monika (34tc)
Pozdrawiam